To jest wasz wybór, jak długo chcecie przebywać w określonym wymiarze

.
Kiedy koncentrujecie się na przyszłości, powinniście odczuwać dookoła siebie wznoszącą energię, a jeśli nie, dajcie sobie czas by odprężyć się w spokojnym otoczeniu i tam na pewno ją poczujecie.  Nie ma potrzeby dźwigania ciężaru świata na waszych ramionach, pozwólcie mu znaleźć drogę do jego końca, bo to jest cechą charakterystyczną tych czasów, w których żyjecie.  Powinniście być wystarczająco pewni co do waszego przeznaczenia, aby wierzyć, że znajdujecie się na granicy wielkich zmian, które wprowadzą was na inną drogę pozostawiając za sobą stary paradygmat.  Wznoszenie się jest waszą przyszłością, jeśli pragniecie je osiągnąć i wiele wysiłku jest wkładane w to, aby każdy z was był w kontakcie z prawdą.  Czy stanie się to częścią waszych przekonań, przez zastąpienie fałszywych nauk, jest to każdego osobisty wybór.

Nadszedł czas, abyście stali się odpowiedzialni ze swoją przyszłość i nie polegali na innych, zwłaszcza jeśli nie macie pewności, że mówią prawdę.  Tu właśnie dochodzi do głosu wasza intuicja, której będziecie mogli zaufać o ile nie pozwolicie, aby wasze ego dyktowało wam coś przeciwnego.  Nieraz ludzie są niechętni porzucić swoje ulubione teorie i wolą żyć z niepewnością jak z towarzyszem podróży.  Rozumiemy jak trudno jest uznać fakt bycia oszukiwanym przez tych, którym okazaliście zaufanie.  Gdy jednak zdecydujecie się być sobą, przekonacie się, że znajdziecie wiele informacji i przewodnictwa, które was poprowadzi właściwą drogą.

 Kiedy szukacie celu życia, zacznijcie od uznania faktu, że istnieje tylko Jeden Bóg, w którym zawarte jest całe życie.  Mówiąc inaczej oczyśćcie wszelkie zewnętrzne pozory dotyczące różnych religii będących do siebie w opozycji, ponieważ żadna nie ma monopolu na prawdę.  Jak już mówiliśmy, wasze życie jest nieśmiertelne i nie jesteście ciałem, gdyż zmieniacie formę za każdym razem kiedy się inkarnujecie.  Mimo tego wasza dusza będąca iskrą boską jest niezniszczalna i wzrasta przez doświadczenia ewolucyjne zawsze starając się osiągnąć wyższe wymiary oraz Źródło Wszystkiego Co Jest.  Jeśli możecie przyjąć te słowa jako prawdziwe, da wam to podstawę, aby wzrastać i stawać się bardziej oświeconymi.

 Większość ludzi słyszała o Mistrzach i kiedy oni będą przebywać na Ziemi, ich nauki pozwolą wam zorientować się jak jesteście zaawansowani w waszych wierzeniach.  Niektórzy znajdą się w sytuacji, w której nie mają szczególnych wierzeń i poczują, że nie są gotowi by podjąć decyzję dotyczącą zmiany kierunku swojego życia.  Nie będą oni zmuszani do niczego innego, lecz wyraźnie nie będą przygotowani by wyjść z 3W.  Zatem, będą kontynuować swoje doświadczenia w tym samym wymiarze, aż zdecydują się przebudzić.  W żadnym wypadku nie należy traktować tego jako porażkę, gdyż to jest wasz wybór jak długo chcecie przebywać w określonym wymiarze.  Prawda jest taka, że kiedy zamieniacie się w Istoty Światła, macie silne pragnienie dążenia do wyższych wymiarów.

 W waszej starożytnej historii znajduje się wiele referencji do bogów, którzy przybywali na Ziemię i bardzo często nazwano ich “Ci, którzy przyszli z nieba”. Trudno byłoby znaleźć bardziej trafne określenie i oznacza dokładnie to, co mówi.  Teraz, kiedy już zapoznaliście się z naszymi statkami na waszym niebie, zdajecie sobie sprawę, że to odnosi się do Istot z Kosmosu.  Kilka tysięcy lat temu byliśmy widziani przez Człowieka jako bogowie i to tłumaczy  utrzymywanie tego w tajemnicy przez tak długi czas.  Jednak nie wszystkie kontakty były w intencji niesienia pomocy i niektórzy skorzystali z waszych wierzeń, ze są bogami, co spowodowało niewłaściwą interpretację  prawdziwych zamiarów naszego kontaktowania się z wami.  Lecz cieszymy się, że obecnie większość z was traktuje nas jak Istoty Światła.  Z nastaniem wysokich wibracji, które będą istnieć na Ziemi, nie będzie już możliwe, aby istoty o niskich wibracjach dostały się na Ziemię.

W drugiej połowie przyszłego roku, Lemurianie, którzy są waszymi starożytnymi Braćmi i Siostrami dołączą do was z Wewnętrznej Ziemi i wraz z innymi odwiedzającymi będziecie się wiele uczyć.  Będzie więcej niż wystarczająca ilość pomocy w różnych projektach, do których będziecie wezwani.  Oczywiście to nie zakończy się ze Wzniesieniem, ponieważ jest to początek nowej ery współpracy, aby wynieść was do poziomu Galaktycznych Istot.  Tak więc  najbliższe lata będą naprawdę ekscytujące, i również osiągniecie taki poziom, gdzie zmiany w waszym ciele fizycznym przezwyciężą stany, które wcześniej prowadziły do ​​starzenia się.

Powiedzieliśmy wam już wiele o zmianach w przyszłości, ale musimy dodać, że nie wszystko wydarzy w ciągu najbliższych 12 miesięcy.  Jednak szybkość, z jaką będą one nadchodzić będzie was bardzo zajmować.  Wasz poziom świadomości został podniesiony 11.11.11. i nadal będzie wzrastać w dalszej przyszłości.  W związku z tym staniecie się wszechwiedzący i zasłużycie na prawo miana Mistrza.  Pamiętajcie, że kiedyś osiągnęliście już taki wysoki poziom świadomości, lecz kiedy popadliście w dualizm utraciliście wiele z niego.

Kochani,  my z Federacji Galaktycznej  zebraliśmy się w te ostatnie dni ostatniego Kabała, który może zaoferować teraz tylko symboliczny opór, gdyż ich moc została poważnie osłabiona.  Zawsze byliśmy w stanie podróżować na waszym niebie dość bezpiecznie, a od czasu do czasu dowiadywaliście się o rozbitych statkach, należały one niezmiennie do intruzów, takich jak Szaraki i ich przyjaciół Reptylianów.  Wkrótce będziemy czuć się swobodniej i będziemy bardziej otwarci w podróżach wokół Ziemi, gdyż naszym zamiarem jest, aby więcej z was zobaczyło nasze statki.  Wkraczacie w okres dużej aktywności na Ziemi i poza nią.  Ta Boska data Ujawnienia szybko się zbliża i niezbędne przygotowania do jego ogłoszenia muszą być zrobione.

Jestem SaLuSa z Syriusza i chciałbym zobaczyć waszą radość i wzruszenie kiedy pierwsi z was zostaną zaproszeni do wejścia na nasze statki.  Możemy opowiedzieć wszystko co chcielibyście wiedzieć na temat nas i naszych statków, lecz nie zastąpi to doświadczenia z pierwszej ręki w celu doznania prawdziwych wrażeń.  Poznanie nas rozproszy także jakiekolwiek ostatnie wątpliwości odnośnie nas.  Kiedy mówimy, że wysyłamy wam naszą miłość, jest to coś, co rzeczywiście poczujecie w naszej obecności.

 Dziękuję SaLuSa

 Mike Quinsey,  18 listopad 2011

Przetłumaczyła z hiszpańskiego Ludmiła, edycja Krystal

http://galacticchannelings.com/english/mike18-11-11.html

19 Komentarzy (+add yours?)

  1. Dajamanti
    Gru 09, 2011 @ 11:43:25

    (Widzę i czytam Wasze różne komentarze i chociaż mój komentarz może okazać się zbędny, chciałbym go tutaj dodać).

    Moja Droga Madziu,

    Dwanaście lat temu, moi rodzice wzięli dość wysoki kredyt na dom. Na początku wszystko układało się całkiem dobrze. Rodzice dobrze zarabiali i nie było żadnych problemów ze spłatą. Ale po kilku latach, mój Ojciec jak i moja Matka którzy pracowali razem w jednej firmie, nieoczekiwanie zostali zwolnieni z powodu kryzysu jaką przechodziła owa firma. Powiem szczerze, iż sytuacja była tragiczna. Moja Matka była bez pracy, a Ojciec zarabiał „na czarno”, aby można było „jakoś żyć”. Powiem szczerze było nie za dobrze. Kiedy to wszystko przeżywali, mnie osobiście w domu nie było, ponieważ mieszkałem w innym mieście. Tak bardzo chciałem im pomóc, ale nie wiedziałem jak. W mojej głowie, przerobiłem wszystkie możliwości. Już wtedy wiedziałem iż tworzę własną rzeczywistość, a więc szukał i szukałem sposobu. Zrozumiałem iż mój świat zewnętrzny jest odbiciem wewnętrznego i to niezależnie w którym miejscu się znajduje. Więc poinformowałem moim rodziców iż przyjadę do domu aby im pomóc. Na początku myśleli iż ja sam wezmę kredyt na siebie, aby spłacić pożyczkę na dom. Ale nie zrobiłem tego. Przyjechałem dosłownie „z niczym”. Przywiozłem tylko samego siebie. Szczerze mówiąc rodzice nie wiedzieli jaki mam „plan” i nie powiedziałem im o tym. Jedyne co powiedziałem to to, że teraz będzie dobrze i zacznie się wszystko układać.

    Usiadłem wygodnie w moim pokoju i zrozumiałem, iż każde szukanie pracy z mojej strony, spowodowałoby tylko moje gorsze samopoczucia, ponieważ prędzej czy później zdałbym sobie sprawę iż moja pensja byłaby zbyt „mała”, aby pokryć tak spory dług. Więc zamiast szukać pieniędzy, czekałem aż pieniądze same mnie znajdą. Wszystko co robiłem to próbowałem się relaksować i głęboko oddychać. Mówiłem rodzicom że mam ochotę na to, na to i na tamto. Szczerze mówiąc nie wiedzieli dlaczego tak postępuje, skoro sytuacja w domu jest nieciekawa i dlaczego nic nie robię jak obiecywałem. Natomiast ja robiłem o wiele więcej.

    Celowo tworzyłem takie pragnienia w głębi swojej istoty, które wymagały dużej ilości pieniędzy. Wszystko co robiłem to intensywnie wyobrażone pragnienie (np. wyjazd do ciepłych krajów, lub nocleg w luksusowym hotelu) które nie miały nic wspólnego z kredytem, ponieważ zrozumiałem również, iż wszystkie wyobrażenia o kredycie, powodowały iż ja sam dodaje energii tej pożyczce aby była z nami jak najdłużej. Więc zdecydowałem się skupiać na wszystkim innym, tylko nie na pożyczce. Co się później okazało, że nie tylko poprzez moje „nic nie robienie” dług został spłacony, to jeszcze mogliśmy sobie pozwolić na różne inne rzeczy. Nie nastąpiło to błyskawicznie, ale po okresie kilku miesięcy. Wydarzyło się kilku „niespotykanych” rzeczy. Rodzice patrząc na mój optymizm, „nieświadomie” stworzyli w głębi ich istoty „pozytywny” wibracyjny wzorzec, co spowodowało odbiciem tego wszystkiego na świat zewnętrzny. Dobra praca, kilka ciekawych propozycji, niespotykany przypływ pieniędzy z rożnych źródeł, to tylko kilka rzeczy które się wydarzyły, jednakże nie chciałbym się tutaj rozpisywać. Ogólnie mówiąc wszyscy patrzyliśmy jak „pożyczka sama się spłaca”, kiedy my tak naprawdę wszyscy dobrze się „bawiliśmy”. Dopiero wtedy zrozumiałem, że tam gdzie jestem, niezależnie jak miejsce może okazać się „negatywne”, moje „pozytywne” wewnętrzne wzorce, muszą ukazać się na zewnątrz, tworząc miejsce zharmonizowane z moimi pragnieniami. Mało tego, poprzez własne świadectwo, mogę mieć wpływ na inne osoby, które „zaraziły” się moją własną wibracją aby wspólnie tworzyć tylko to co pragną.

    Nie chcę tutaj pouczać ani dawać Tobie żadnych rad. Po prostu chcę abyś Ty moja Droga, lub inni którzy mają ten sam problem, przeczytali moją historię jeszcze raz, aż znajdą w niej pewną wskazówkę, która może okazać się pomocna.

    Pozdrawiam w Świetle Miłości.

    • mira69
      Gru 09, 2011 @ 19:24:42

      Dajamanti , dziękuję !

      • Magda
        Gru 09, 2011 @ 22:34:49

        Dziekuję za odpowiedź. Lubię czytać historie, czyjeś doświadczenia, myślę że wiele osób może na tym skorzystać bo twój przykład dotyczy wszelkiego rodzaju problemu, czy są to kredyty, czy choroba. Nie wiem jak to sie stało, ale po obejrzeniu filmiku, pomodleniu się coś sie ruszyło w kwestii w której był od kilku miesiecy totalny marazm. Nie wiem jak to sie dzieje, ale mysle że wasze bardzo pozytywne wpisy, energia po prostu zadziałała, a to dało mi dowód na to że można zmienić sytuację. Dziekuję wam za to bo tego mi trzeba było, nadziei i wiary.

        Pozdrawiam

  2. Magda
    Gru 09, 2011 @ 09:23:22

    Witam Was Kochani,
    Dziękuje Wam wszystkim, za pomoc, ciepło i pozytywną energię. Za wskazówki i modlitwy na pewno wszystko wykorzystam. Naprawde jaką wielką róznicą jest przeczytanie od Was tych ciekawych i inspirujacych komentarzy, są lekkie, swietliste, a słuchanie „pseudo znajomych”, których energia jest znacznie cięża i kleista. Jak przyjdzie rozsądne rozwiązanie to napiszę.

    Dziekuje Wam wszystkim za pomoc.
    Pozdrawiam z miłościa i radością.

    Magda

  3. gabriel
    Gru 09, 2011 @ 06:22:13

    Witam!
    Na te oczekiwane chwile polecam błogosławieństwa, które poniosą Nas w Nowy Czas.Proszę, błogosławcie wszystko o kim/o czym pomyślicie : o sobie, innym człowieku (spróbujcie pobłogosławić i swojego wroga), bracie z kosmosu, Gai (Świadomości Ziemi), Matce Ziemi, psie, kocie, ptaku, drzewach, kwiatach, żywiołach, pokarmie, kawie, herbacie, wodzie.
    Użyjcie takiej formy :
    JAM JEST (imię mówiącego), mocą swojej Miłości błogosławię … (wstawiacie intencję) bo :
    JAM JEST Zmartwychwstanie i Życie.
    JAM JEST Zmartwychwstanie i Życie.
    JAM JEST Zmartwychwstanie i Życie.

    Wkrótce przekonacie się o mocy błogosławieństwa.

    JAM JEST Gabriel, mocą swojej Miłości błogosławię Was Bracia i Siostry w każdej chwili cudu Waszego życia, bo
    JAM JEST Zmartwychwstanie i Życie.
    JAM JEST Zmartwychwstanie i Życie.
    JAM JEST Zmartwychwstanie i Życie.

  4. Karolina
    Gru 09, 2011 @ 02:14:26

    Wspaniały podkład do „przebywania” lub wyobrażania sobie wyższych wymiarów 🙂

  5. Michael
    Gru 08, 2011 @ 21:50:48

    Magdo!
    Więcej wiary w moc modlitwy! Polecam „Naukę cudów” Grega Braddena na YouTube, a na lęki – metodę ho’oponopono.
    A poza tym – dla wszystkich wątpiących przekaz od STWÓRCY, opublikowany rok temu stronie TERRA Galaktyczna Kawiarenka:

    Czekacie!
    Mówicie: dlaczego ta zapowiedziana zmiana nie przychodzi!?
    Popadacie w rezygnację i nie wierzycie więcej przekazom ze Światła.
    Jesteście małej wiary i ograniczenie spowodowane Czasem dopuszcza do niewłaściwego postrzegania.
    Odłóżcie niepewność na bok. Spójrzcie na historię ludzkości.
    Czyż nie stawała się prawie każda ze zmian prawdziwą w ciągu jednej tylko nocy?
    Wielkie imperia upadały w ciągu zaledwie kilku dni, nawet kilku godzin.
    Potrzebne były tylko wyjątkowe, „kluczowe wydarzenia”, i efekt domina zaczynał działać.

    Tym razem jednak, te kluczowe wydarzenia będą odpowiedzialne za upadek całego, ogólnoświatowego systemu społecznego i gospodarczego.
    Dlatego przygotowania do tego wydarzenia są tak szczegółowe. Kiedy zostanie popchnięty pierwszy klocek domina, muszą upaść wszystkie inne, aby ta zmiana która nastąpi była gruntowną odnową społeczeństwa a nie nową budowlą na starym gruncie.
    To dokładne oczyszczenie jest przygotowywane we wszystkich miejscach, aż ten budynek kłamstw i ciemności jednym popchnięciem zawali się w sobie, bez uczynienia szkód, z którymi ludzkość mogłaby sobie nie poradzić.
    To co stare, musi być do ostatka zwrócone – i tak się stanie. Umacniajcie swoje zaufanie w tej Prawdzie, nawet jeśli zmiany planów, przesunięcia, korekty są ujęte w planach.

    Gdy Mojżesz zszedł z góry Synaj, jego lud już długo wcześniej wierzył że jest on stracony i odwrócił się do nowych bogów, ponieważ obietnice ich przywódcy się nie spełniały.
    Tak jak zszedł on z góry – gdy nikt go już nie oczekiwał – tak oczyszczenie wszystkich społecznych systemów na Gai będzie niespodziewane, natychmiastowe i stanie się w taki sposób którego nikt nie oczekuje.

    To co się teraz wydarza, jest w historii ludzkości ABSOLUTNIE wyjątkowe i dla Was nieprzewidywalne! W żadnej kronice nie można tego przeczytać, rozpoznać ani wyciągnąć jakichkolwiek wniosków na temat dzisiejszego czasu.
    Dlatego, pozostańcie w zaufaniu!
    Ufajcie słowom proroków którzy wtedy mówili i dzisiaj mówią – tu i teraz – do Was.
    Uwierzcie słowom Stwórcy, które tutaj są Wam przekazane.
    Dostaniecie nowe „przykazania” i wprowadzicie je w Nową Rzeczywistość, tak jak i prorocy pierwszych dni ludzkości je dostali. Więc bądźcie dobrze przygotowani, ponieważ nadchodzi Dzień Stwórcy.

    Tak jak Pan zejdzie z Nieba aby przekazać Wam dary,
    będziecie je mogli wziąć tylko pustymi rękoma.

    O porannym brzasku przyjdzie Nowy Władca Przychodzącego Czasu.
    Nieoczekiwanie i nagle pokaże się w tym Czasie, w którym już został dawno zapomniany i nie jest oczekiwany. Tym Władcą jest sam Stwórca!
    Ten, który z armią Wojowników Światła da Ziemi nowe oblicze.

    Nie zostanie kamień na kamieniu. Przyjdzie dzień, który wypełni wszystko, co przepowiedziane i tym razem żadne słowo nie zostanie wyryte w kamieniu i nie będzie żadnych nowych przykazań, które mają jakikolwiek związek ze starym czasem. Tym razem będzie to tylko przebudzona esencja w Waszych Istotach
    – siła Miłości i Rzeczywistość Światła, którą jesteście.
    Stwórca podniesie Was do siebie i odtąd jesteście sami zmienionymi bogami w ludzkiej postaci.
    Wszystko przyjdzie inaczej i żadne wydarzenie w historii nie mówi o tym, ponieważ ta zmiana jest wyjątkowym wydarzeniem.
    W tej wiedzy możecie z radością wyglądać tego, co nadejdzie.
    Stwórca przychodzi o świcie, jeszcze zanim nadejdzie Nowy Dzień.
    W bezgranicznej Miłości do całego Życia,
    którym jestem

    STWÓRCA

  6. Wioletta Grigorijew
    Gru 08, 2011 @ 21:47:50

    Magdziu! Mariusz ma rację. Przestań ładować energią wizję galerniczej pracy na spłacenie długów.Każdy z nas ma takie doświadczenia – koncentracja na przeciwnościach uniemozliwiająca wyjście z nich.Mam za sobą KOSZMARNE 11 lat. Było dramatycznie jednak zawsze jakiś cichy głos szeptal mi , że wyjdę z tego , co mnie spotkało nietknięta. Choć zapłaciłam zdrowiem i tytaniczną walką – jednak tak naprawdę jestem nietknięta. Po prostu przepaliło wszystkie moje programy kurczowego trzymania się tezy, że wszystko muszę wywalczyć.Teraz widzę i czuję jak się zmieniam – wydawalo mi się, że to potrafią inni, ja tylko aspiruję do zmian.Ta transformacja przynosi komfort i zadowolenie.Puśc to.Nie tylko Ty tak miałaś i masz. jak pisze Mariusz utrzymuj wizję przyszlości bez długów.Sciskam Cię Siostro serdecznie i przypominam ,że to było tylko rozwijające Ciebie ( także mnie choć w innej opcji) doświadczenie.

  7. zrozumienie
    Gru 08, 2011 @ 21:37:28

    Kochana Magdo rozumiem Cie calkowicie, jestem w podobnej sytuacji i sama z nia, dobrze ze jestes z nami i dziekuje wszystkim za te slowa ktore i Magdzie i mnie daja bardzo wiele,od Was kochani wiele sie ucze,jestescie dla mnie i dla wielu cudownym swiatlem ktore leczy ze wszystkich watpliwosci. Bardzo Was wszystkich kocham, DZIEKUJE 🙂 Barbara

  8. krutka
    Gru 08, 2011 @ 20:18:23

    Droga Magdo, mysle , ze najwazniejszym jest bys sie pozbyla strachu i stresu, bo to obniza Twoje wibracje i wstrzymuje Twoj rozwoj. Oddaj sie w rece Najwyzszego i plyn z zyciem i tym co Ci przyniesie, postaraj sie trzymac tylko pozytywne mysli, a jak przyjda ciezsze chwile, to wtedy nagle pojawia sie rozwiazania. Znam to z autopsji, tzn. nie mam kredytow, ale w trudnych momentach pojawiaja sie nagle super rozwiazania, a co do pieniedzy, to zawsze bylam przekonana, ze mi sie one mnoza i rzeczywiscie tak jest, bo je wydaje, a zawsze jestem na plusie, nawet w chwilach niewielkich przychodow zawsze sobie dobrze radzilam i wszyscy mi sie dziwili, jak ja to robie. A mysle, ze wiekszosc, to kwestia myslenia, sami tworzymy nasz swiat, nasza rzeczywistosc. Musisz sie sama wewnetrznie przekonac i w to wierzyc, ze zawsze bedzie dobrze, a nawet gdy bedzie sie „walic i palic”, to u Ciebie znajedzie sie rozwiazanie problemu. To wszystko nie jest latwe, wiem, praca z samym soba jest najciezsza ze wszystkich na swiecie, ale za to daje fantastyczne efekty.

    Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie itzrymam kciuki

  9. mira69
    Gru 08, 2011 @ 19:21:22

    Kochana Magdo ,wiem co to ,,pętla” zaciskająca na szyi , strach przed jutrem ! walczę sama z depresją . Huraoptymizm jest sztuczny,nie pomoże. Zawierz swoje życie Bogu , módl się żarliwie , wizualizuj szczęście swoje i innych . Poleć się z ufnością P.Jezusowi i pracuj uczciwie . Puść strach , w niczym nie pomoże . Mnie pomogła świadomość , co ma być to będzie , jestem w rękach Boga . Jedyne co mnie spotka , to powrót w Jego ramiona . Przesyłam Ci energię Milości !

  10. deltaforce
    Gru 08, 2011 @ 18:36:37

    @Magda – nie tylko TY. Obecnie w takiej sytuacji jest miliony ludzi na świecie. Ja też tylko w inny sposób. Przehandlowano sporo zasobów należących do ludzi – podstępnie. Korporacje rządzą i banksterzy. To ich sznurki spowijają horyzont polityki i bankowości.
    Nie można pożyczać czegoś, czego nie ma.. na procent, który o dziwo zakazany jest w większości państw a jednak bankserzy robią to codziennie. Te długi są w zasadzie nie do odpracowania i będą tylko rosnąć, zatem jedynym wyjściem jest je anulować i zacząć od początku.. tego banksterzy się boją.. tu chodziło o doprowadzenie do takiego stanu – takie nam zapalili światełko w tunelu.. zapomnieli tylko dodać, że to tunel do niewolnictwa..

    To musi upaść i upadnie.. tylko może solidnie boleć.. przede wszystkim nas.. musimy zmienić nastawienie do siebie nawzajem.. a to jest trudne w obliczu wydarzeń medialnych jak i tych własnych życiowych.

    Przede wszystkim przestań się bać! To nie Ty spowodowałaś kryzys. To suma wszystkich, którzy brali w tym udział ale też i suma tych, którzy w tym nie uczestniczyli.

    Są ludzie na świecie, których oni zabijają swoimi technologicznymi armiami. Jest mord, jest ból, jest głód. My jeszcze możemy się obudzić..

    Brak decyzji to też decyzja.
    Przyszłość zaś – leży w naszych rękach..

  11. Teresa Sodol
    Gru 08, 2011 @ 14:26:00

    Kilka lat temu zadecydowalam…i wyzszy wymiar wybralam:) Jednak zawsze mi o to chodzilo…zeby RAZEM isc tam gdzie jest tak milo. Dwoilam sie wiec i troilam a czasem szalalam..az w koncu starego przekonalam!:)))

  12. planetariusz
    Gru 08, 2011 @ 14:08:51

    Jestem pierwszym ochotnikiem na zwiedzanie statku i spotkanie z SaLuSa,marzę o tym od lat,pozdrawiam załogę z Syriusza.

  13. Jacek
    Gru 08, 2011 @ 11:50:44

    Piękna, bardzo piękna obietnica – teraz można się prawdziwie radować !!!

  14. Magda
    Gru 08, 2011 @ 09:44:42

    Witam serdecznie.
    Po przeczytaniu tego przesłania nasunęła mi sie myśl, która od jakiegos czasu tkwi w mojej głowie i nie mogę znależć odpowiedzi. Postanowiłam więc napisać do Was, może ktos z Was mógłby naświetlić mi temat?
    Otóż chodzi o to, że robię dokładnie tak jak jest napisane w pierwszym akapicie. Przestałam się winić za decyzje z przeszłości, za doświadczenia które być może przyczyniły się do mojego rozwoju. Jednakże skutki podjętych kiedyś decyzji niosę do dziś. Są to kredyty i one powodują jakby mnie coś trzymało i dusiło. Trudno jest utrzymać pozytywne myślenie i mieć nieustająca nadzieję, że jakoś sie to rozwiąże widząc jak to sie odbija na mojej kieszeni. Stałam się niewolnikiem banku na przynajmniej 20 lat i szukam drogi wyjścia. Jak to ze sobą pogodzić? Po prostu czasami dopada mnie strach, że kiedy bedzie jeszcze gorzej to ja będę odczuwać to też gorzej, że będzie trudniej sie z tego uwolnić. Modlę się o pozytywne, szybkie i jak najlepsze rozwiązanie dla mnie, ale czy to wystarczy?
    Może to tylko moje błędne myślenie, a może coś co mnie ma sprowadzać na ziemię i czasami rzeczywistośc wylewa kubeł zimnej wody by nie bujać w obłokach?

    Pozdrawiam, dziekuję.
    Magda

    • Mariusz
      Gru 08, 2011 @ 20:46:28

      Świat, w którym na miejsce niezbędne do przeżycia musisz się zadłużać na 20 lat, to świat poukładany w sposób skorumpowany. Na naszej planecie jest tyle bogactw, że długi są zbędne. Utrzymuj wizję przyszłości bez długów.

      Namaste

    • bloff
      Gru 08, 2011 @ 21:35:30

      Magda, przyszliśmy na ziemie doświadczać, Twoim głównym zadaniem jest wznieść się w wyższy wymiar i żeby nie było tak łatwo wybrałaś takie przeciwności losu abyś skorzystała z tego jak najbardziej. Wierzę, że sobie poradzisz, każdy z nas może, Wyższa Rada, Aniołowie oraz Twoje Wyższe Ja zawsze Ci pomogą, tylko pamiętaj o nich i proś o pomoc gdy potrzebujesz. Do zobaczenia w złotym wieku! Namaste

    • Oualander
      Gru 08, 2011 @ 23:19:17

      Droga Magdaleno, porównanie (sposób w jaki ja sobie w przeszłości radziłem i do dziś radzę z kilkoma niebezpiecznymi dla mnie nałogami) które przytoczę poniżej nie będzie pewnie zbyt miarodajne, (walka z nałogami w porównaniu do problemów kredytowych) jednakże po przeczytaniu twojego postu właśnie to przyszło mi na myśl więc postanowiłem się podzielić z tobą moim własnym sposobem na umocnienie w sobie siły życia w obliczu problemów oraz pozytywizm mimo wszystko:

      W ciężkich chwilach zawsze mam jedno wytłumaczenie (nazywam to „argument życia”):

      Ulewa kiedy nie mamy parasola, problemy z nałogami, nie spłacone kredyty, niepowodzenia życiowe, wypadki, choroby a nawet śmierć bliskiej osoby, nic nie jest warte aby przestać żyć, nic nigdy, przenigdy nie jest tego warte, ponieważ życie samo w sobie jest tak cudownie-ekscytująco-wspaniałe iż przyćmiewa wszystkie nieprzyjemne uczucia i okoliczności w jakich przyszło, lub kiedykolwiek przyjdzie nam w przyszłości żyć.

      Życie > ulewa kiedy nie mamy parasola
      Życie > problem z nałogiem
      Życie > nie spłacony kredyt
      Życie > wypadek
      Życie > choroba
      Życie > śmierć bliskiej osoby
      Życie > ? (cokolwiek)

      Zrozumiałem że powyższe równanie nigdy nie może przyjąć odwrotnego znaku dopóki pali się w nas płomień życia, ponieważ życie jest wartością bezcenną ponadczasową i wieczną

      Pozdrawiam cię wspaniała Boska istoto.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: