Adronis, wielowymiarowy mentor z Syriusza

Dziękuję 24 za filmiki Adronisa po polsku!  Adronis jest czanelowany od kilku lat przez Brada Johnsona z Vancouver, Kanada.

.

.

Tłumaczenie 4density

11 komentarzy (+add yours?)

  1. Dajamanti
    Gru 03, 2011 @ 20:29:55

    Witaj Mira69,

    Z pewnością techniki Huny mogą być pomocne podczas stanów depresyjnych, zwłaszcza gdy używasz świadomych myśli i uczuć w naukach tam zawartych. Rozumiesz?

    Huna tak naprawdę przekazuje Ci wiedzę na temat tworzenia własnej rzeczywistości, przy wykorzystaniu przytomności umysłu, ale prawdą jest, że jeżeli tworzysz swoją rzeczywistość to nie są to tylko okoliczności zewnętrzne ale również wewnętrzne każdej jednostki. A więc tworzysz również swoje ciało, swój wygląd i swoje zdrowie. Do czego zmierzam? Do tego, iż stany depresyjne są zwykle zaburzeniem energetycznym w ciele człowieka, przy wykorzystaniu nieświadomej energetyki własnych myśli i uczuć.

    Każda myśl powoduje uczucie. Każde uczucie jest myślą. Jeżeli równowaga wewnętrzna zostania zachwiana, następuje tak zwane „zwarcie w instalacjach”, co może powodować iż energia odżywiająca komórki ciała, nie dociera do nich. Zwykle odczuwalne jako uczucie zmęczenia, obniżenie nastroju lub zaburzenia uwagi i koncentracji.

    Depresje można wyleczyć, szukając równowagi wewnętrznej. Jeżeli odczuwasz iż nie możesz skoncentrować się na swoim idealnym zdrowiu, dam ci pewną radę.

    Pamiętaj, depresja lub zaburzenia równowagi jest Twoim dziełem. Można się z niej uwolnić, odwracając swoją uwagę od problemu. Spróbuj poczuć się jak ktoś naprawdę wyjątkowy. Spójrz w swoje odbicie w lustrze i powiedz: „Kocham Cię taką, jaką jesteś”. Powiedz świadomie do swojego ciała :”Drogie ciało, dziękuje za dotychczasową służbę i proszę Cię przywróć moje dobre samopoczucie wewnętrzne jak i zewnętrzne. Uaktywnij wszystkie moje kanały tak, aby energia mogła płynąć swobodnie, odżywiając każdą moją komórkę. Przywróć mi moje idealne zdrowie i sprawność umysłu”.
    Poszukaj choć minimalnej radości w rzeczach codziennych. Uśmiechnij się do siebie. Jeżeli masz jakiegoś ulubionego zwierzaka lub bliską osobę, przytul go tak wyjątkowo jak jeszcze nigdy tego robiłaś. Niech poczuje iż przytula go sam Anioł. W ciągu dnia popatrz na Słońce a w nocy na Księżyc. Czy wiesz że one świecą właśnie dla Ciebie? Gdybyś nie istniała one również przestałyby istnieć. A więc, zatańcz dla nich. Tak, nie wstydź się. Niech to będzie coś szalonego. A nocy gdy nie możesz zasnąć wyjdź na zewnątrz, połóż swoją rękę na Ziemi i poczuj jak ona tętni życiem wymawiając słowa : „Kocham Cię Gaia. Jestem tutaj…”

    W Miłości.

  2. Dajamanti
    Gru 03, 2011 @ 19:29:31

    Witaj Ana,

    Gdy zaczynałem moją przygodę z medytacją, koncentrowałem się głównie na relaksacji. Praktykowanie medytacji nie trwało u mnie zbyt długo. Szukając różnorodnych technik w pozycji siedzącej z żadnej tak naprawdę nie byłem stu procentowo usatysfakcjonowany. Zrozumiałem na własnym przykładzie, iż siedzenie bez podparcia nigdy nie rozluźnia wszystkich partii ciała, ponieważ mięśnie grzbietu muszą utrzymywać wyprostowany kręgosłup. Gdy rozluźniłem wszystkie mięśnie nawet grzbietowe, zaczynałem się garbić, co powodowało ból w plecach oraz wyjście ze stanu medytacyjnego. Gdy medytowałem z podparciem, zrozumiałem iż najlepszym miejscem jest fotel, ponieważ nie powoduje garbienia ze względu na to, iż głowa była całkiem oparta. I tutaj również doszedłem do tego, że fotel sam w sobie jest dobry ale nie na dłuższe i „głębokie” medytacje. Dłuższa medytacja powodowała, iż od czasu do czasu czułem dyskomfort, ponieważ każda partia ciała była oparta w inny sposób, co powodowało że nie mogłem wejść w stan głęboki, ponieważ nie zachowałem równowagi. Aż w końcu zrozumiałem, iż leżenie na plecach z rękami położonymi wzdłuż ciała, nie za wysoka poduszka, powodowała równomiernie rozłożony balast mojego ciała, zachowując równowagę i prosty kręgosłup i dopiero przy takiej pozycji, mogłem podjąć się dokładnej relaksacji i „głębokiej” medytacji.

    Jeżeli chcesz podjąć się „głębokiej” medytacji, którą ja osobiście stosuje, musisz wiedzieć iż w takim stanie nie istnieje żadna myśl, uczucie „posiadania ciała”, uczucie oddechu, stan koncentracji, uczucie leżenia i świadomości miejsca. Co to znaczy? To znaczy że w tym stanie, zanika twój świadomy punkt odniesienia, nie potrafisz określić czy leżysz czy siedzisz. Nie czujesz swojego ciała. Nie możesz go teraz używać ponieważ „nie wiesz gdzie ono jest”. Zupełnie nie czujesz zapachu, tak jakby twój zmysł węchu w ogóle nie funkcjonował. Nie potrafisz określić tego, czy oddychasz, ponieważ nie kontrolujesz już świadomego napełniania płuc powietrzem. Nie chcesz myśleć, ponieważ zdajesz sobie sprawę iż każda kontemplacja „wybije” Cię z tego cudownego stanu. Jedyne co Wiesz to to, że JESTEŚ (w stanie próżni umysłu, istnieje możliwość iż ujrzysz pięknie przedstawiony fraktal ze wszystkimi szczegółami). W takim właśnie stanie skontaktowałem się z moim Lepszym Ja, który On nazywa: „Obszarem głębokiego ujścia Umysłu”.

    A Teraz napiszę Ci, jak można osiągnąć taki stan.

    Połóż się wygodnie. Podłóż pod głowę dość płaską poduszkę, tak aby zachować prosty kręgosłup. Następnie okryj swoje ciało. Proponuje aby to był materiał dość lekki i ciepły, np. koc. Zbyt ciężki materiał spowoduje uczucie „ciężkości oddechu”, a zbyt lekki uczucie „zimna”. Ważnym jest zadbanie o ten element. Jeżeli mieszkasz w miejscu głośnym, postaraj się o zakup stoperów do uszu, co spowoduje wyciszenie miejsca świadomości (jeżeli próbowałabyś „głębokiej” medytacji przy nawet lekkim hałasie, Twój umysł szukałby punktu odniesienia, co całkowicie mija się z celem). Następnie połóż swoje ręce wzdłuż tułowia i zamknij oczy. Powiedz trzy razy w myślach nie otwierając ust: „Ja Jestem właścicielką tego ciała i proszę o udostępnienie dolnych obszarów mojego umysłu”. Następnie weź cztery głębokie wdechy i wydechy. Przy ostatnim wydechu, przestań świadomie oddychać. Nie mówię tutaj abyś wstrzymała oddychanie, a raczej abyś zostawiła je swojemu ciału mówiąc w myślach jeden raz, nie otwierając ust: „Teraz Cię zostawiam, utrzymuj i kontroluj każdy oddech. Gdyby coś miało się stać, wybudź mnie z mojego stanu i przywróć natychmiastową władzę we mnie i wokół mnie”. Teraz tylko pozostaje Ci jedynie oczyszczenie umysłu z każdej myśli poprzez „wpatrywanie się” we wzory które pojawiają się pod Twoimi powiekami. To wszystko co masz uczynić. Pamiętaj! pod żadnym pozorem nie staraj się poruszyć swoim ciałem, ponieważ każda taka reakcja spowoduje wybudzenie ze stanu „głębokiego”. Medytacja powinna trwać od 20 do 30 minut, ale tak naprawdę nie musisz ustawiać budzika. Twoje ciało samo zasygnalizuje iż minął ten czas, ponieważ po około 30 minutach będzie domagało się „zwrotu Właściciela” (czyli Ciebie) z powrotem. Powinnaś odczuć delikatny, prawie niewyczuwalny bodziec, w okolicach Twoich oczu. Kiedy poczujesz iż „zawisłaś” i ciężko jest wrócić do „rzeczywistości” (bo tak też może się zdarzyć), po prostu powiedz trzy razy w myślach :” Drogie ciało, zwalniam Cię z obowiązku kontroli Twojej struktury. Przyjmij moją świadomość z powrotem aby mogła utrzymywać władzę na Tobą we Mnie i wokół mnie”.

    Jeżeli pod powiekami, widzisz nieudolne różnorakie wzory, wiedz iż znajdujesz się na dolnym obszarach umysłu. Ale ten najgłębszy obszar cechuje zwykle pojawienie się fraktalu. Gdy ujrzysz wspaniale wijący się fraktal, możesz być pewna iż doszłaś do obszaru w którym kontakt z Wyższą Jaźnią jest możliwy. Jak możesz to sprawdzić? Po prostu zadaj „w myślach” pytanie i oczekuj na odpowiedź.

    Nie smuć się jeżeli za pierwszym razem nie dojdziesz do tego miejsca. Trzeba troszkę poćwiczyć. Mnie udało się tam dotrzeć, dopiero po kilkunastu takich medytacjach. A więc, do dzieła…

    Pozdrawiam w Miłości.

    • ana
      Gru 04, 2011 @ 09:07:37

      Jestem Ci bardzo wdzięczna Dajamanti za tak obszerny i szczegółowy opis 🙂
      Pozdrawiam gorąco

  3. lucy pracownik swiatla
    Gru 02, 2011 @ 09:16:23

    dziekuje za te slowa cieple pelne milosci .dzieki nim potrafilam zrobic samo ocene siebie,poczuc jeszcze wieksza wdziecznosc i podziekowac swojemu wyz.ja za cuda w moim zyciu izrozumiec w jak cudowny sposob jestem prowadzona w swoim zyciu.ja tez odbieram takie rady i czesto gdy wchodze w swoim sercu do najswietszego miejsca ze swietych otrzymuje jeszcze obrazy przedstawiajace rozne sytuacje.pierwszy kontakt z energia mialam 2004r.kiedy kula swiatla stanela przedemna ale wtedy nic niewiedzialam o rozwoju duchowym.bardzo sie przestraszylam zjadlam czekolade cala i poszlam spac,i tak sie wszystko zaczelo,teraz jestem mistrzem reiki a moja pasja jest mojeJAM JEST.itak sobie cichutko pracuje nad soba .podkreslam ze bycie mistrzem jeszcze o niczym nie swiadczy a szczegulnie o rozwoju duchowym.dopiero zaczyna sie praca nad soba.przykro patrzec jak nie kiedy jest ta energia jest opatrznie rozumiana.z miloscia lucy

  4. Dafidoo
    Gru 01, 2011 @ 22:59:31

    Dziękuje Ci bardzo serdecznie :)))). Pomogłeś mi 🙂

  5. Taki
    Gru 01, 2011 @ 19:23:45

    Mnie się bardzo podobało, świetne Dajamanti ! Dzięki 🙂
    Na temat naszej relacji z wyższą jaźnią zaintrygował mnie też ten krótki filmik:

  6. Dajamanti
    List 30, 2011 @ 21:36:12

    Kiedy oglądam te filmiki i czytam informacje w nich zawarte, mam wrażenie jakbym słyszał słowa mojej wyższej Jaźni. W kilku moich zapiskach, są dokładnie takie same informacje jak w przekazie Adronisa. Mówi on o oknie na otwarcie naszej świadomości. W jednym z moich przekazów jest informacja podobna:

    „Gaia zostanie teraz zalana ogromnymi energiami, co spowoduje otwarcie drzwi dla istot, którzy pragną poszerzyć własną świadomość i spełnić się w tym i następnym wymiarze kompletnie. Nie wszyscy skorzystają z tych energii. Większość będzie wykazywać ślepotę i głuchotę na te dobrodziejstwa. Nie wszystkim się powiedzie w tym wcieleniu. Jednakże znaczna ilość ludzi wykaże się zrozumieniem i miłością, wręcz mistrzowską. Znaczna ilość. Jednakże jest liczbą małą w stosunku do liczby całej ludzkości Ziemskiej. Tacy naprawdę oświeceni pozostaną. Inni opuszczą Gaję aby szukać trzeciego wymiaru, gdzie indziej, daleko w kosmosie.”

    Pozdrawiam.

    • Dafidoo
      List 30, 2011 @ 23:24:41

      Dziękuje Dajamanti za Twoje wypowiedzi, niektóre są bardzo inspirujące. Możesz powiedzieć w jaki sposób komunikujesz się z wyższą jaźnią, w jaki sposób dostajesz odpowiedzi? Pragnę również polepszyć kontakt 🙂

      • Dajamanti
        Gru 01, 2011 @ 15:55:03

        Witaj Dafidoo,

        Tak, z przyjemnością opiszę Tobie jak komunikuje się z moją Wyższą Jaźnią.

        Na początku stało się to zupełnie automatycznie. Zawsze przed spaniem starałem się wyciszać swój umysł, stosując medytacje. Nie wiedziałem wtedy że podczas, zupełnego wyciszenia świata zewnętrznego, odezwie się świat wewnętrzny. Kiedy doszedłem do wprawy w wyciszaniu swojego umysłu, zawisałem w tak zwanej próżni. Bardzo było mi to na rękę, ponieważ wtedy miałem kłopoty ze spaniem i w tej próżni, mogłem automatycznie się wprowadzić w stan głębokiego snu. Po kilkunastu takich medytacjach, wszystko odbyło się zupełnie normalnie. Chciałem tylko spokojnie spać, taki był mój cel.

        Dokładnie na początku czerwca, gdy położyłem się spać i wpadłem w tą umysłową próżnię, nie mogłem wydać polecenia aby moje ciało spało. Coś mnie blokowało i wtedy nie wiedziałem co to takiego. Gdy w myślach zadałem pytanie: „Co jest ?”, a wtedy usłyszałem głos, na początku bardzo szybki: „Jestem Twoim lepszym Ja, którym Ty za niedługo będziesz”. Szczerze mówiąc na początku nie wiedziałem, że taki kontakt jest możliwy. Wszak czytałem kiedyś o tym, lecz nie miałem pojęcia że spotka to właśnie mnie. Więc pytałem dalej: „Dlaczego akurat teraz się do mnie odezwałeś, jaki jest w tym cel?”. I po raz kolejny usłyszałem głos: „Doszedłeś do takiego miejsca, gdzie kontakt ten jest możliwy. Nazwijmy go, obszarem głębokiego ujścia umysłu”. I od tego razu, zawsze gdy kładłem się spać, wpadałem w moją „głęboką medytacje” i czekałem na mojego „towarzysza”.

        Na ten czas, ulepszyłem moją formę komunikacji. Nie muszę już czekać na noc, aby móc się z „Nim” połączyć. Wystarczy iż w ciągu dnia, znajdę spokojne miejsce, robię bardzo głębokie wdechy i wydechy, aż poczuje maksymalne rozluźnienie mojego ciała, a wtedy czekam. Czasami w ciągu dnia potrafię przywołać „Go”, gdy robię zupełnie coś innego. Podam Ci przykład. Pewnego razu moja życzliwa przyjaciółka spotkała się ze mną, abym mógł z nią porozmawiać o jej ciężkiej sytuacji rodzinnej. Gdy próbowałem z nią rozmawiać, szukając w mojej głowie jakiegoś rozwiązania, bo bardzo chciałem jej pomóc, usłyszałem głos: „Wprowadź się w trans, abym mógł z nią porozmawiać. Znam rozwiązanie. Wprowadź się w trans”. Wtedy wiedziałem że mój towarzysz znał lepsze rozwiązanie ode mnie. Gdy moja przyjaciółka żaliła się, szczerze mówiąc w ogóle jej nie słuchałem, tylko robiłem głębokie wdechy i wydechy, aby móc się zrelaksować w miedzy czasie mając otwarte oczy. Gdy poczułem iż moje mięśnie stały się wiotkie i tylko podparcie krzesła utrzymywało mnie w pozycji siedzącej, poczułem przypływ niesamowitej energii, a potem wszystko działo się automatycznie. Moje usta otwierały się i zamykały wymawiając słowa. Ręce zaczęły gestykulować. Moja przyjaciółka nie wiedziała, że teraz rozmawia z moją Wyższą Jaźnią. Bardzo uważnie słuchała „Moich Słów”, czując i patrząc na mnie. Ja z mojej perspektywy, jedyne co pamiętam to jej oczy. Patrzyłem się w jej błagalne spojrzenie, z mojej strony nie robiąc nic a jednak moje usta wciąż z nią rozmawiały. Co się później okazało, gdy moja znajoma zaczęła żyć zasadami które dostała od mojej Wyższej Jaźni, jej życie stopniowo zaczęło się układać. Po miesiącu dostałem od niej przepiękny list z podziękowaniem i wdzięcznością. Do dziś nie wie, z kim naprawdę wtedy rozmawiała.

        Nawet teraz, gdy czytam Wasze wszystkie komentarze z pytaniami, bardzo często jedyne co napiszę z mojej strony świadomie to: „Witajcie”, a resztę zostawiam dla mojego lepszego Ja. Bo wierze, iż jego rady są bezcenne. Moje życie już zostało zmienione, bardzo pragnę żeby Wasze również takie było a nawet i lepsze. I tutaj również zanim zacznę pisać, robię dokładną relaksacje i pozwalam żeby moje palce same pisały. Czasami po napisaniu jakiegoś komentarza, sam się sobie dziwię, mówiąc: „Ja to napisałem?”. Teraz wszystko dzieje się już automatycznie. Czasami nie wiem kiedy ja mówię a kiedy „On”. Ale informację jakie od „niego” dostałem to takie, iż stopniowo zaczynam się z nim Jednoczyć. I dlatego taki jest efekt.

        Mój przyjaciel, kiedyś zapytał mnie jak On może połączyć się z jego Wyższą Jaźnią. Zapytałem moją Wyższą Jaźń o pomoc, oto co powiedziała:

        „Mój drogi, powiedz Twojemu przyjacielowi, iż jest połączony ze swoim lepszym Ja, przez cały czas, ale nie zdaje sobie z tego sprawy. Twoje lepsze Ja, jest tak naprawdę prawdziwym Tobą, czystym stworzonym przez Stwórce duchem. I gdybyś nigdy nie dostąpił inkarnacji w ciało, byłbyś pełnym Sobą, wszechwiedzącą energią. Jednakże po wielokrotnym wcieleniu w ciało, wypracowałeś sobie pewien system wierzeń, które miało wpływ na twoje życie w ciele i po śmierci. Ten system wierzeń częściowo wpojono Ci a częściowo umieściłeś go sobie sam. Zapomniałeś Kim naprawdę Jesteś i zacząłeś słuchać swojego Ego – Wyimaginowanego wzorca społeczności. Ego stało się zazdrosnym Bogiem, który zaczął kierować jednostkę do standardów społeczeństwa. Jednakże prawdziwy Ty, wciąż był w Tobie. Nie mogłeś się go pozbyć, ale częściowo uciszyć. Kim jest Twoja Wyższa Jaźń? Jest twoją pasją, ekscytacją, podnieceniem, słowem wysoce mówionym i pisanym, czynem szlachetnym, uczuciem miłości i poszanowaniem wobec innej istoty żywej. Jest najwyższą myślą, kochaniem siebie i pełnego Stwórce, którego nosisz w swoim sercu. Tym jest Twoje Lepsze Ja. Chciałbym abyś przekazał Twojemu przyjacielowi tą informację pełną. Czy zdarzyło się Tobie kiedyś pomóc innemu człowiekowi zupełnie bezinteresownie? Wiedz, iż wtedy byłeś przez tą chwilę połączony z Wyższą Jaźnią. Czy zdarzyło się Tobie kiedyś prawdziwie kochać drugiego człowieka? Wiedz, iż wtedy byłeś przez tą chwilę połączony z Wyższą Jaźnią. Czy pomyślałeś kiedyś o sobie jako o kimś naprawdę wartościowym? Wiedz, iż wtedy byłeś przez tą chwilę połączony z Wyższą Jaźnią. Jak widzisz, nie trzeba szukać kontaktu, aby móc odczuć swoją lepszą połówkę. Jednakże na pewnych obszarach umysłu, istnieje możliwość rozmowy ze swoim Lepszym Ja. Możesz wprowadzić się w stan hipnozy lub medytacji, lub może to nastąpić w czasie silnego pragnienia kontaktu lub czystej intencji”.

        Mam nadzieję, iż pomogłem Tobie przynajmniej częściowo zrozumieć formy kontaktu ze swoim Lepszym Ja.
        Jestem Ci dogodnie wdzięczny za Twoje Pytanie.

        Pozdrawiam w Miłości.

        • ana
          Gru 02, 2011 @ 11:37:28

          Dajamanti, mnie również ciekawią i inspirują Twoje wypowiedzi i w związku z tym mam pytanie: po jakim czasie doszedłeś do tej wprawy w wyciszaniu swojego umysłu? Czy stosowałeś coś jeszcze oprócz medytacji, jakieś specjalne techniki?
          Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

        • mira69
          Gru 02, 2011 @ 17:40:42

          Dajamanti , ja też dziękuję. Zmagam się z depresją , każdy przekaz niosący światło pomaga . zaczynam ćwiczenia . Mam też przewodnik o HUNIE ,,Przesłanie Kahunów” , może dam radę !

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: