Miłość jako Poddanie Się

.

.

Ukochani,
Chciałbym dziś porozmawiać z wami o właściwości Miłości znanej jako poddanie się.   Właściwość ta polega na porzuceniu pochodzących z ego koncepcji i uzasadnień na temat tego, jak dana sytuacja powinna wyglądać, a zamiast tego na zezwoleniu waszej wyższej mocy na przejęcie kierownictwa nad rozwinięciem się tej sytuacji w kontinuum czasu.  Wymaga to wiary w waszą wyższą moc oraz tej ważnej właściwości, jaką jest zaufanie.  Oddając swą potrzebę panowania nad sytuacją otwieracie się na możliwości, jakich być może nie braliście pod uwagę, a które mogą być czymś znacznie lepszym i przynieść najwyższe i najbardziej pomyślne dla was skutki.

Poddanie się oznacza zrezygnowanie z potrzeby oceniania w jaki sposób otwieracie się na te zdarzenia w życiu, oraz brak nieustannej potrzeby sprawdzania, jak dana sytuacja się rozwija. Oddając swoją potrzebę sprawowania kontroli, zezwalacie wszystkim aspektom ze wszystkich wymiarów na urzeczywistnienie tego, co było dla was zaplanowane przez waszą Wyższą Jaźń. Wasze Wyższe Ja zawsze działa dla waszego najwyższego dobra i najwyższych rezultatów. Pozwalając tej mądrej i kochającej części was samych zdecydować o kolejnym kroku w waszej podróży, mówicie tym samym: „nie moja, lecz twoja wola niech się stanie we mnie i przeze mnie”.

To otwiera drogę dla wielu cudownych i magicznych synchroniczności, które w czasie, gdy kroczycie swą Ścieżką, mogą się przed wami zamanifestować i przyspieszyć wasz postęp z łatwością i wdziękiem. Kiedy nie ma oporu w stosunku do tego, co się pojawia, otwiera się wiele potencjalnych dróg, a to ma optymalny wpływ na daną sytuację. Gdy jesteście cierpliwi podczas jej rozwijania się, może wydarzyć się wiele cudownych rzeczy. Gdy pozostajecie w miejscu spokoju, harmonii, zaufania i wiary, linie manifestacji mają największy potencjał, by wyłonić się z Wszechświata dla waszej korzyści.

Wielokrotnie też w ciągu waszego życia właściwość poddania się będzie dla was źródłem wielkich błogosławieństw. Za każdym razem, gdy oddajecie się swoim wyższym aspektom, ustanawiana jest linia energii, która wzbogaci wasze codzienne doświadczenia na nieoczekiwane i radosne sposoby. Właściwość Miłości zwana poddaniem się powoduje otwarcie, zezwolenie waszej ludzkiej jaźni na otrzymanie największych możliwych błogosławieństw w waszym codziennym życiu. Życie staje się wtedy wspaniałą przygodą, pełną radosnego oczekiwania na cuda, które się przed wami objawiają.

Wiele spraw życiowych rozegrałoby się z wielką dla was korzyścią dzięki tejże właściwości poddania się. Za każdym razem, gdy pomiędzy oczekiwaniami was i tych, których kochacie pojawia się rozdźwięk, którego nie umiecie zharmonizować, gdy użyjecie tej właściwości dla wyższego dobra relacji otrzymacie wiele błogosławieństw również dla siebie. Zbyt często ludzkie ego daje się złapać na haczyk potrzeby udowodnienia, że to wy macie rację zamiast spojrzeć na to oczami ukochanej osoby – gdyż jeśli spoglądacie w ten sposób, możecie wybrać miłość, a wtedy efektem jest sytuacja „ja wygrywam i ty wygrywasz”.

Rzadko się zdarza, że ludzie z waszego otoczenia rozmyślnie wam się przeciwstawiają i częściej jest tak, że jakiekolwiek trudności tego rodzaju pojawiają się jako efekt nieporozumienia i wadliwie działającej komunikacji pomiędzy wami. Gdy wyłoni się taka różnica zdań i jedno lub oboje z was zdecyduje się poddać uczuciu miłości i czułości oraz pragnieniu, by dać ukochanym to, co ich uszczęśliwi, i kiedy ujrzycie, jak rozkwitają oni i promieniują poczuciem pewności i zaufania do siebie, jasne stanie się, jaka mądrość tkwi w stosowaniu tej właściwości Miłości. Kiedy wasi ukochani są szczęśliwi, wy też jesteście szczęśliwi, wasz dom jest szczęśliwy i panują w nim harmonia i pokój.

Pozostańcie w pokoju, ukochani, zastanówcie się nad tymi słowami i pozwólcie sobie poddać się przepływowi Miłości, który teraz kieruje się do każdego z was, gdy tylko decydujecie, że chcecie uszczęśliwić tych, których macie wokół siebie.

JAM JEST Archanioł Gabriel

Cotygodniowa wiadomość przez Marlene Swetlishoff,  17 listopada 2011
www.therainbowscribe.com

16 Komentarzy (+add yours?)

  1. Mariusz
    List 24, 2011 @ 18:29:04

    Tak, kiedy poddajemy się Wyższej Jaźni nasz życie nabiera nowego wymiaru, wznosimy się ponad chęć kontrolowania drugiej osoby oraz swojego życia. Dzięki temu wznosimy się ponad ból i cierpienie. Jest to tak proste ale jednocześnie tak trudne, aby w każdym momencie naszego życia być w takim stanie. Ale trzeba pamiętać, że nie ma rzeczy niemożliwych do osiągnięcia. Jeżeli będziemy codziennie praktykować poddawanie się Wyższej Jaźni to będziemy tego doświadczać coraz częściej. Pytanie jest, czy będziemy to robić i czy to zrobimy?

    Dziękuję Krystal za to nagranie „Birds of paradise”, pojawiło się on w odpowiednim czasie i miejscu 🙂

  2. Teresa Grzebien
    List 24, 2011 @ 17:43:45

    Piekny przekaz, a najwazniejsze, ze nie jestesmy sami.

  3. Eve09
    List 24, 2011 @ 17:08:43

    To przepiękne, dziękuje Krystal 😉
    Kilkanaście miesięcy temu kiedy ból istnienia stał się bardziej dotkliwy niż kiedykolwiek zawołałam-Boże! sama z siebie nic nie mogę, pomóż mi się poddać…Nie czekałam długo. Wkrótce dotarly do mnie wszelkie potrzebne informacje, zyskałam zrozumienie i poddałam swoją wole Wyższej Woli we mnie. Moja Obecność JAM JEST objęła prowadzenie i wszystko zaczęło toczyć się lawinowo,moje życie zmieniło się o 180 stopni. Zmiieniłam się ja i wszystko wokół mnie.Zmienia się nadal a ja trwam w spokoju i wdzieczności, już się nie boję i nie cierpię, ufam. Poddanie to potęga.

  4. Karmel
    List 24, 2011 @ 14:45:34

    Śliczne

  5. zielnik
    List 24, 2011 @ 14:35:16

    kilka razy w życiu udało mi się doświadczyć jak to jest nie oczekiwać niczego, po prostu płynąć z wydarzeniami, nawet w trudnej życiowo sytuacji.
    Za każdym razem, kiedy udało mi się poddać nurtowi, byłam spokojniejsza, łagodnie osadzona w sobie, bez złości, chęci zemsty wobec człowieka, który spowodował trudne dla mnie doświadczenie, bez działania ” moje będzie na wierzchu”.
    Ile razy wypadałam z tego stanu, zaczynał się kocioł emocji, który ciągnął mnie w dół jak kamień.
    Nie wiedziałam, że moje doświadczenia można tak opisać … czytałam z otwartym sercem i krzyczałam w duszy : Wow – to było to !!!
    Na razie moje „kłopoty” jeszcze się nie skończyły, ale ostatnio wypadłam z tego boskiego stanu i zaliczyłam głęboki dołek. Dziękuję za przypomnienie -zaraz jeszcze raz powierzę moją rodzinę opiece i prowadzeniu mojej Wyższej Jaźni, aby każde z nas w rezultacie otrzymało wszystko to, co dla niego najlepsze 🙂

    • M.
      List 25, 2011 @ 09:44:24

      Ja takie negatywne wydarzenia nauczyłam się traktować jako lekcję życia, która ma mnie wzmocnić i coś pokazać. Nie dzieją się one bez przyczyny, bo cały czas musimy się uczyć, uczyć, uczyć…
      Poczułam wielką ulgę i przeszłam przez różne sztormy spokojniej.
      Dostajemy wiele różnych wskazówek na co dzień. Trzeba nauczyć się je odczytywać.

      Krystal, wielki buziak dla Ciebie :-* !!!

  6. wojti
    List 24, 2011 @ 11:17:06

    pytanie a co z rządem światowym , któremu z tego co widać wolno udaje wprowadzić się wszystko co zaplanował , masowe ludobujstwo wojny i zniewolenie co z syjonistycznym planem zawładnięcia swiatem

  7. KOSMITA
    List 24, 2011 @ 10:27:36

    Piękny filmik! Taki świat to moje marzenie. Cudowne statki-miasta, ech żeby to jak najszybciej się zrealizowało!

    Dzięki
    Pozdrowionka dla Wszystkich 🙂

  8. Elunia
    List 24, 2011 @ 10:07:30

    Dziękuję, dziękuję z głębi serca. Dzisiaj i zawsze

  9. gabriel
    List 24, 2011 @ 09:01:56

    Dziękuję Krystal, Bardzo dziękuję za dawanie nadziei na Nowy Dzień.
    A my pamiętajmy, że życie to gra. Gra służąca naszemu wzrostowi i dokonujmy właściwych wyborów.
    Pozdrawiam Wszystkich z Miłością z NOWYCH DNI – GABRIEL

  10. krystal28
    List 24, 2011 @ 03:34:06

    Kochani Czytelnicy, ten filmik „Ptaki z Raju” jest dla Was w podziękowaniu za Wasze dobre, wdzięczne słowa na temat naszego blogu, naszych tłumaczy i mój. Czuję Wasze szczere serca tak bardzo … Z Miłością — K

    • beza
      List 24, 2011 @ 08:45:47

      Droga Krystal , to piękny film. Dziękuję z całego serca i czuję , że wielu po mnie napisze to samo. Wiesz , tak wiele ja sama mam jeszcze ze sobą do zrobienia , tak chwilami jest ciężko. Czasami przemyka myśl „chyba nie podołam”….I nagle dzieje się to , co kiedyś powiedział Eckhart Tolle : pokłóciły się kaczki w stawie , odpłynęły od siebie , otrząsnęły swoje piórka ze złych emocji i….popłynęły dalej razem. Więc otrząsam się i idę. To co spotykam na tej stronie wierci głęboką dziurę w środku mnie samej. Nie zawsze jest miło , ale zawsze efekt przynosi uczucie ulgi i coraz rzadziej muszę otrzepywać piórka 🙂
      Przepraszam za tak osobisty wpis …ale tak jakoś mnie naszło.
      Pozdrawiam Was moi Przyjaciele.

      dziękuję Beza za podzielenie się — K

      • allright
        List 25, 2011 @ 10:04:55

        Droga Bezo…
        A wiesz,że na tej drodze nie jesteś sama…i to jest inspirujące nieprawdaż?
        Siły, siły nam potrzeba…po pierwsze by otrząsnąć swoje piórka po drugie by utrzymać je wolne od nieprzychylnych nam emocji:)))
        Dzisiejszy przekaz utwierdził mnie w przekonaniu,że poprzez zaufanie Wyższej Mocy dojdziemy do celu /tu dopłyniemy/…
        Pozdrawiam Cię serdecznie:)))Gabi

    • allright
      List 24, 2011 @ 14:12:22

      Flying home…flying home…
      Wielkie dzięki Krystal…
      Niech wielka moc naszych serc będzie światłem zgody i przyzwolenia dla naszych Świetlanych Braci
      Jesteśmy okręgiem wewnątrz okręgu:)))
      Jestem z wami:)))Gabi

      Fruniemy do Domu, tak Gabi 🙂 — K

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: