O Efektach Ubocznych Napływających Energii

.

.
Jak już wielu z was stwierdziło, nie pozostajecie niedotknięci przez te wszystkie, wydawałoby się, nieskończone sekwencje aktualizujących energii.  Wielu z was już uległo tym zaklęciom i tak naprawdę również, wbili sobie do głowy, że musi dziać się coś bardzo złego we wnętrzu ich ciał.  To jest nic nadzwyczajnego, gdyż te bomby energetyczne,  tak je nazwijmy, nie przychodzą niezapowiedziane.  Wielu ma dotkliwe objawy, nawet te wyniszczające, więc chcielibyśmy wejść głębiej w pewne szczegóły dotyczące tych objawów w nadziei uspokojenia waszych umysłów.  Po pierwsze, nawet jeśli wszystkie te zastrzyki energii są w tym czasie bardzo, bardzo silne, w żaden sposób nie mogą one wyrządzić szkody w waszych ciałach.  Wasze ciała fizyczne ciągle jeszcze uchylają się od tych obcych wibracji wpływających do waszego systemu z zewnątrz, więc nie będzie to trudne do zrozumienia dlaczego w pewnych momentach krzyczą one w szoku i bólu.
.
Jesteśmy świadomi, że są tacy, którzy już szukali profesjonalnej porady, np. w medycznych kręgach, lecz wielu z was otrzymało bardzo niejasną odpowiedź na temat tego co jest z wami źle?   Nieskończone testy zostały wykonane i w najlepszym wypadku doktorzy mówią, że nie mogą znaleźć żadnej przyczyny, lecz nie jest to łatwe uspokojenie umysłu po takiej odpowiedzi, kiedy wszystko w waszym wnętrzu buntuje się na wiele sposobów i nic czego doświadczacie, nie może być uznane za „normalne”.  Używamy cudzysłowu tutaj, by zaakcentować, że to tak naprawdę jest tak normalne, jak to tylko możliwe, przynajmniej dla kogoś, kto przechodzi tak jak wy przez poddanie się promieniowaniu, które zmienia życie.  Jak zapewne jesteście tego świadomi, to promieniowanie emanuje nie tylko ze Słońca, lecz także ze źródeł znacznie głębiej położonych w waszej galaktyce i przez to waszym ciałom bardzo trudno jest poradzić sobie z tym wszystkim.  Pośpiesznie dodajemy, że musicie odpuścić sobie wszystkie złe skojarzenia, jakie zazwyczaj przypisywane są do słowa „promieniowanie”, gdyż to jest coś całkiem innego.  Nie, to promieniowanie jest niczym niebezpiecznym, lecz  wasze ciało przyjmuje to jako coś bardzo niezwykłego w rzeczy samej i do głosu dochodzą wszystkie alarmy, aby upewnić się, że jesteście doskonale świadomi tych napływających energii.  Wiele z tych alarmów jest wam dobrze znanych, więc gdy słyszycie ich dźwięk stajecie się zaniepokojeni.  Teraz ten ich cały chór rozbrzmiewa głośniej i głośniej i te sygnały doprawdy są niemożliwymi do zignorowania.  To jest tak,  jakby wasz cały system przygotowywał się do całkowitego rozpadu, więc jest jak najbardziej zrozumiała panika jaką niektórzy z was odczuwają.
.
Pamiętajcie, co te przypływy energii robią – dosłownie „nadpisują” wasze całe „oprogramowanie” , innymi słowy, całkowicie zmieniają sposób w jakie wasze ciała działają.  I tak długo, jak głównym celem waszego ciała jest pozostanie w równowadze, nie ma w tym nic dziwnego, że alarmy są uruchamiane.  One to robią, by was ochraniać, gdyż nie są świadome, że rezultat tego procesu będzie dla was bardzo pozytywnym.  Czyli inaczej, one wykonują swoją pracę, lecz wy musicie nauczyć się do pewnego stopnia rozróżniać te sygnały od tych prawdziwych.  To na pewno nie jest łatwe to odczuwać  wokół całego tego zamieszania fizycznych symptomów, lecz  jest to oczywiście koniecznością, abyście zaczęli wsłuchiwać się bardzo, bardzo mocno  w to, co wasze ciała do was mówią.  One są tak naprawdę bardzo inteligentnymi konstrukcjami i jeżeli jesteście dobrymi słuchaczami, usłyszycie który alarm jest wart odnotowania, a który jest tym fałszywym.  Te drugie będą większością, gdyż jest tak wiele chaosu w waszych wnętrzach w tym momencie.  Dosłownie jesteście „okablowywani” od nowa od stóp do głowy, czyli to jest tak jak alarmy samochodowe odzywające się jeden za drugim wzdłuż całej ulicy.  Nic nie zostanie niedotknięte i więc będzie wiele symptomów do pokonania.  Wspomnimy tylko kilka.
.
Wasz zmysł równowagi będzie czasami mocno dotknięty i będzie dosłownie niemożliwe, aby stać w pionie bez przytrzymywania się czegoś.  Wielu powiąże to z byciem na pokładzie małego okrętu na wzburzonych wodach.  To będzie bardzo irytujące, lecz w żaden sposób nie niebezpieczne.  Jednakże, powiązane z innymi symptomami takimi jak zamazane widzenie i ból głowy może dawać wrażenie, jakby coś bardzo poważnego działo się w waszych mózgach.  Ponownie powtórzymy: pamiętajcie aby słuchać bacznie tego, co wasze ciała wam mówią.  Uważamy, że uzmysłowicie sobie to jako coś, co przychodzi i odchodzi w regularnych odstępach czasu, zazwyczaj uwarunkowane aktywnością Słońca.   Dodatkowo użytecznym faktem może być wiedza o tym, że gdzieś tam są inni doświadczający w tym samym czasie tych samych rzeczy co i wy, więc wyciągniecie do nich reki może być wartością samą w sobie.  Tylko pamiętajcie, żeby łączyć się z osobami o podobnych umysłach, w przeciwnym przypadku będziecie utwierdzać się w przekonaniu, że wszystko co czujecie jest czymś, czym naprawdę należy się martwić.  I jak zwykle – jest to koniecznością, abyście nie popadali w strach, gdyż dzielenie waszej podróży z innymi będzie pomocne w bezpiecznej nawigacji poprzez wszystkie te zmiany.  Pamiętajcie, podróżujecie drogą, której nikt nigdy wcześniej nie przebył w fizycznym ciele i z tego też powodu, nie możecie wiedzieć naprzód jak to może być odczuwane.  Do tego, my również nie możemy wam tego powiedzieć, gdyż jest to coś, czego my sami nie doświadczyliśmy.  Jednakże możemy wam powiedzieć, że nawet jeśli ten proces czasami jest bardzo, bardzo przykry nie jest on w żaden sposób niebezpieczny dla was lub dla waszych fizycznych ciał.  Wszyscy jesteście bacznie monitorowani przez nas, więc nic złego wam się nie przytrafi.
.
Powróćmy do uczucia braku równowagi i niewyraźnej wizji.  Jak zapewne jesteście świadomi, większość tego przekablowania odbywa się w waszych mózgach.  Z tego też powodu, tak wiele objawów jest blisko powiązanych z waszymi zmysłami.  Tylko pomyślcie jak wasze ciała reagują, kiedy wychodzicie na pokład statku na pełnym morzu.  Na pewno zaczną wam mówić, że coś jest na opak, gdyż wszystko co było stabilne, nagle zaczyna poruszać się w sposób bardzo nieprzewidywalny.  Będziecie czuli mdłości i bardzo trudno będzie wam utrzymać się równo, bardzo podobnie jak to odczuwacie kiedy te fale energii zaczynają masowo napływać.  Wasze ciała robią wszystko co tylko możliwe, aby ponownie przystosować się do tych nowych reguł i ostatecznie wasze nogi przystosowują się „do chodzenia po morzu”, do pewnego stopnia, lecz wtedy ponownie powrócicie na suchy ląd.  Wtedy wasze ciała ponownie zaczną się buntować, ponieważ właśnie przystosowały się do funkcjonowania w niestabilnym środowisku.  Czyli, będziecie odczuwali te okresy braku równowagi i choroby lokomocyjnej,  jeśli można je tak nazwać, podczas pobierania tych energii, jak również i po tym procesie, gdyż wasze ciała zrobią co tylko mogą, aby dostosować się do tych nowych parametrów.  To może być odczuwane jako przedłużające się w czasie zaburzenia, lecz znajdziecie sposób, aby stać pionowo przechodząc przez te burze tak długo, jak długo będziecie je odbierać tym czym są, a mianowicie drobną niedogodnością do osiągnięcia czegoś bardzo mocnego i stabilnego.  To oczywiście nie będzie się działo w nieskończoność i odkryjecie, że wasze ciała coraz lepiej i lepiej zaadaptują się do tych zmian energii w miarę upływu czasu.  Lecz, z powodu dosłownej zmiany wzorca tychże energii fala po fali, zawsze będzie pewnego rodzaju reakcja zanim ta nowa nadejdzie.  Tylko pamiętajcie, że dosłownie serfujecie po tych falach, ażeby dostać się na nowe wybrzeże, więc myślimy, że utrzymywanie tego w waszych umysłach sprawi, że będziecie bardziej cieszyć się tą przejażdżką gdy zaczniecie ześlizgiwać się pod grzywę następnej fali.
.
Waszemu systemowi trawiennemu jest również trudno radzić sobie z tymi wszystkimi czynnościami.  Będzie on pracował „po godzinach”, ażeby zapewnić skuteczne wyeliminowanie wszystkich zanieczyszczeń procesu „wymiany kabli” i czasami to będzie nieprzyjemne doświadczenie.  Przypominamy wam, że jest to tak naprawdę bardzo naturalny sposób waszego ciała radzenia sobie ze stresem, gdyż jest to odbierane jako stres.  Czyli, kiedy wasz system czuje, że coś jest źle i to „coś” nowego i nieznanego zaistniało, wtedy robi on wszystko co może żeby się tego pozbyć.  Myśl o tym jak o procesie oczyszczania na wskroś, gdyż ten efekt jest właśnie taki sam.  Nowe energie napływają i przejmują wszystko od tych starych, a te razem z odpadami wyprodukowanymi w tym procesie będą wyeliminowane, gdyż wasze ciała dłużej ich nie potrzebują.  To będzie raczej niesmaczny temat dla wielu, lecz wspominamy o tym, ponieważ będziecie czuli w pewien sposób wpływ tego.  Ponieważ wasze ciała reagują w pewien sposób kiedykolwiek tylko wydaje im się, że coś jest na opak, dlatego też jest ważne, aby pamiętać, że pomimo przykrości tego procesu, będzie on czynił wiele dobra w tym nadchodzącym okresie czasu.  Czym lżejszy ładunek, tym łatwiejsza podróż, by nie powiedzieć tego zbyt dosadnie.
.
Przejdźmy do innej funkcji waszego układu trawiennego, mianowicie ważnej części odżywiania.  Wszyscy macie uszy wypełnione poradami na temat jakiego rodzaju dieta jest uważana za najlepszą lub najbardziej zbalansowaną. Najprawdopodobniej już  sami sobie to uzmysłowiliście jak bardzo niemożliwym jest dotrzymywanie temu reżimowi w obecnych okolicznościach.  Wasze ciała będą wysyłały wam bardzo silne sygnały, nie tylko kiedy, ale także i co jeść i to oczywiście da po nosie konwencjonalnej wiedzy.  Pamiętajcie, wszyscy jesteście pod znacznym stresem, czyli ten proces obarcza wasze ciała i nawet jeżeli nie może on być rozważany jako szkodliwy, potrzebujecie dodatkowej czujności, ażeby pomóc waszym ciałom na wiele sposobów, aby przez to przejść.  Jednym z nich jest zapewnienie, że są one odżywiane tymi składnikami, które są potrzebne, aby zasymilować te zmiany w najlepszy z możliwych sposobów.  I pamiętajcie, będziecie otrzymywali bardzo mylne wiadomości w rzeczy samej, wiadomości, które powiedzą wam bardzo jasno, aby jeść rzeczy, które nawet mogą nie być na waszej liście potrzebnego jedzenia i które mogą być nawet widziane jako szkodliwe.  Innymi słowy, będziecie czasami dosłownie pożądać rzeczy, które zawierają wysoką ilość kalorii lub białka, nawet te rzeczy postrzegane jako „złe” dla waszych ciał.   Dzieje się tak dlatego, że ten proces wymaga „paliwa wysokooktanowego”, nazwijmy to tak, więc doradzamy wam zwracać uwagę kiedykolwiek wasze ciała mówią wam, że czegoś potrzebują.  Z drugiej jednak strony, będą okresy czasu kiedy stracicie chęć do jedzenia, gdyż wasze ciała będę potrzebowały całkowitego odpoczynku od trawienia czegokolwiek.  Dla wielu będzie to oczywiste, lecz wspominamy o tym ponieważ wasze społeczeństwo przykłada tak dużą uwagę na to, które rzeczy możecie lub nie możecie jeść.  Pamiętajcie, podróżujecie po nieznanym terenie, więc wszystkie stare zasady nawigacji muszą być odrzucone raz na zawsze.  Zaufajcie swoim ciałom, one wam powiedzą co robić, lecz pamiętajcie, aby słuchać bardzo uważnie, żeby nie przyjmować fałszywych alarmów jako wartości nominalnych.
.
 Manuskrypt Przetrwania cz. 23
.
Wierni Towarzysze przez Aishę North,  21 wrzesień, 2011
.
Przetłumaczyli Sławek i Viola, edycja Krystal

19 komentarzy (+add yours?)

  1. M.
    List 17, 2011 @ 06:56:06

    Mam jeszcze dwa pytania…
    Czy tą dzwiękową medytację, którą praktykowaliśmy 11.11 należy powtarzać rownież po zamknięciu portalu? Tzn. każdego następnego dnia ?
    Czuję regularne, codzienne przypływy energetyczne, ale może to nie wystarczy?
    Czy ta napływajaca energia jest tym samym co Kundalini ?

    Pozdrawiam

    • krystal28
      List 18, 2011 @ 11:49:42

      Droga M., oczywiście, szczególnie praktykuj pomiędzy 11.11.11 i 12.12.11 kiedy tylko możesz. Ja słucham tych dźwięków przed snem 3 do 7 razy przez ostatnie kilka dni i moje sny są wyjątkowe!

  2. Hanuś
    List 16, 2011 @ 02:38:23

    A ja po całym weekendzie spędzonym na medytacjach – zawroty głowy, a w poniedziałek wieczorem ostre oczyszczanie. Myślałam, że to zatrucie albo grypa żołądkowa, ale teraz już wiem o co chodzi 🙂 Najlepsze, że moja roczna córcia miała to samo. Na szczęście dzisiaj już obie jesteśmy w dobrej formie 🙂

  3. VEGETA
    List 15, 2011 @ 13:18:00

    Ja to w zasadzie mógłbym zmusić się do niejedzenia przez kilka dni, chociaż z drugiej strony to ja chudnę w oczach i wielu mi to mówi. ja nie jestem jakimś wielkim fanem jedzenia mięsa, ale nie mogę patrzeć jak na opakowaniu np. skrzydełka pisze, że w skaldzie jest jakiś E-467 czy jeszcze inne paskudztwo. Mój żołądek i tak nie przepracowuje się, więc sądzę, że 5-dniowy post w ciągu tygodnia raczej mnie nie czeka. Oczywiście beta-karoten z marchewek i B17 z j pestek jabłek są wchłaniane przez mój organizm. Muszę przyznać, że nie spodziewałem się umiarkowanego przebiegu zdarzeń, z jakimi mam do czynienia od 2-3 miesięcy. A poza tym jak jestem na tych zjazdach co 2 tygodnie to i tak jem tyle, co kot napłakał, czyli daję fory dla mojego układu trawiennego.

  4. Dorota
    List 15, 2011 @ 12:08:59

    Witaj Krystal! Dzięki, że jesteś:) Jestem jedną z tych uzależnionych od Twojego bloga, chociaż rzadko tutaj piszę. My czytający te przekazy wiemy co się z nami dzieje, ale inni, którzy ich nie znają i nie mają pojęcia, że w ogóle coś się dzieje są bardzo smutni i nerwowi. Naszym zadaniem na co dzień jest podchodzenie do nich z wyrozumiałością. Musimy dzielić się tym, co mamy w środku. Dzielmy się z nimi naszym spokojem i nadzieją, aby zobaczyli, że jest coś poza tym szarym smutnym życiem i głoszonymi w telewizorze kryzysami. Gdy zobaczą, że jesteśmy „jacyś inni” zainteresują się nami i pomalutku dołączą do nas. Zaczniemy się mnożyć ” przez pączkowanie” i wtedy rozprzestrzeni się ta bardzo potrzebna wszystkim Krystaliczna Świadomość.
    Życzę wszystkim wiele Miłości.

  5. kwiat
    List 15, 2011 @ 11:25:12

    Nie wiem czy był to poniedziałek czy niedziela spojrzałam na scianę a ona falowała sama nie wiem czy to było przewidzenie? trwało to może 2 sekundy.

    • Mariusz
      List 17, 2011 @ 06:53:42

      Gratulacje wglądu. To, że materia jest stała, to iluzja hologramu 3D, przez chwilę byłaś bliżej „prawdy”.

  6. Syriusz
    List 15, 2011 @ 11:16:15

    Polecam wszystkim książki Pani Siemionowej „Szkoła Zdrowia” oraz Pani Huldy Clark „Kuracja Życia”. Nie wszystkie objawy to efekty zmieniających się energii i należy tutaj zachować zdrowy rozsądek. Powłoki cielesnej nie można lekceważyć ponieważ jest również bardzo ważna i od jej jakości zależy bardzo wiele. Żeby samolot wystartował i wzniósł się na odpowiednią wysokość musi działać sprawnie.

  7. kwiat
    List 15, 2011 @ 10:45:03

    Pozdrawiam Was kochani.

  8. Bri
    List 15, 2011 @ 05:15:43

    Kochani, wielkie dzięki za ten artykuł. Rzeczywiście mdłości i zachwiania równowagi to dla mnie od jakiegoś czasu chleb powszedni. A żołądek robi mi numery od kilku lat, że nie wspomnę o sercu. Badania oczywiscie były i chodzenie do lekarzy konwencjonalych też, ale to nic nie dało, bo poza mnóstwem lekarstw, nie mieli nic do zaoferowania. Z kolei jedzenie to już osobny temat, bo gdy wszyscy nawołują, że lightworkerzy powinni przejść na dietę wegetariańską, a najlepiej wegańską, ja też postanowiłam, (chociaż nigdy mięsa nie lubiłam i jadłam je sporadycznie), ale teraz nie mogę się „nażreć”. Mięso śni mi sie po nocach i na nic tłumaczenie sobie, że tak nie można, ze to nieetyczne. No mam różne zachcianki i dlatego sugestia, żeby słuchać swojego ciała jest najlepsza. Pozdrawiam was Kochani!!!

  9. M.
    List 15, 2011 @ 04:21:58

    Ufff, jak ja czekałam na te słowa. Ja niestety mam te objawy, do tego jeszcze mam ostre kołatanie serca. Wczoraj nie mogłam przez to zasnąć i miałam poszarpaną noc.
    Rzeczywiście, jak mnie ” dopadła ” fala po obiedzie różnych zachowań, trochę się przestraszyłam.
    Ale już wiem i dziękuję za to.
    E tam ! Mimo to, jestem szczęśliwa ! 🙂 Naprawdę !
    Wydaje mi się, że ten nastrój udzielił się także moim domownikom, mimo, że nie medytowali. Dzieciaki zintensyfikowały ilość przytuleń do siebie, i z grzecznością lepiej 🙂 Mąż, jakby skrzydeł dostał…;-)
    Mam nawet wrażenie, że jestem lżejsza. Co dzień pcham wózek z 10 kilowym maluchem i wnoszę ( malucha ) ma 2 piętro z zakupami. Wczoraj był to dla mnie pikuś !
    Do tego, mimo dotkliwych do tej pory problemów krzyżowych, nie czułam żadnych objawów tego schorzenia ! Dziś ( odpukać ) także :-).

    Dziękuję za to, co robisz dla Nas, Krystal. I wszystkim Niebiańskim Istotom ! :-*

  10. Mariusz
    List 15, 2011 @ 03:21:32

    Od jakiegoś czasu czuję się tak, że jedną nogą jestem tutaj, a drugą już nie. Ciężko tak funkcjonować na co dzień. 🙂

  11. kasik
    List 15, 2011 @ 02:40:52

    dzien dobry,
    na poczatku chce wszystkich pozdrowic,jak rowniez podziekowac za dostep do przekazow:)
    mam pytanie troche innej natury od jakiegos czacu mam …no wlasnie co?
    wczoraj na przyklad zamknelam drzwi na klucze ,wyjelam je z zamka a za 5min widze one tam znowu sa,dzisiaj rano zawiazalam buty ,patrze na but zawiazany jest rozwiazany………jakies takie dziwne sytuacje,kto mi moze powiedziec co to jest
    a co do samopoczucia to…..jest wspaniale:)
    MILOSC Z WAMI

  12. krutka
    List 15, 2011 @ 01:25:44

    Dzieki Krystal, ee ja sie nie martwie, moze raczej chcialam sie podzielic ze swoimi watpliwosciami. Tak naprawde niewiele moze mnie wybic z tropu, z czego sie bardzo ciesze.
    Musze przyznac, ze jestem uzalezniona od Twojego blogu, codziennie zaczynam od niego, gdy otworze moj komputer. DZisiejszy channeling jest super, pelen nadziei. Chyba wlasnie o to chodzi, ze teraz jest jeden z najciemniejszych okresow i ludzie juz traca wiare, ze bedzie lepiej, a ten channeling i temu podobne podtrzymuja ta wiare. Na pewno podtrzymuja moja.

    Zycze fantastycznego dnia, pelnego swiatla. Dobrze, ze CIe mamy Krystal 🙂 Dziekuje!

  13. ana
    List 15, 2011 @ 01:17:42

    Chciałam powiedzieć, że mam trochę podobnie, bo mój organizm zaczął domagać się większych ilości sera i białego mięsa. Z tym, że nie dostarczałam mu tego w takich ilościach, gdyż mój żołądek „sfiksowal” i myślałam raczej o krótkiej diecie. Nie wiązałam tego za bardzo z Wzniesieniem. Teraz widzę, że powinnam to zmienić…

  14. bellissa-o-belisza
    List 14, 2011 @ 14:52:25

    To juz jest, tydzien czasu prawie nic nie jem a potem wielka pizza z tlustym serem i duuuuzo sera mniam…. i tak juz od pewnego czasu. I wlasnie z tego powodu nie moge wyeliminowac bialek zwierzecych z diety bo jak przychodzi ten „napad” na tlusto to i nawet lancuchy mnie nie zatrzymaja 🙂

    • Oualander
      List 15, 2011 @ 02:19:17

      Bellissa-o-belisza, nie przejmuj się tymi napadami to normalna reakcja organizmu (umysłu) na wieloletnie przywiązanie do ogólnie przyjętych, społecznych wzorców myślowych, oraz zbyt duże ograniczenie spożycia białka w ciągu tygodnia, to jest zwykła obrona organizmu. Poszperaj w swoim wnętrzu nad rozwiązaniem tego problemu, na pewno istnieje jakiś sposób aby coś z tym zrobić, twoja duchowa esencja wcześniej czy później poda ci najwłaściwsze rozwiązanie. 🙂
      Czytałem gdzieś (było to wiele lat temu w jakimś naukowym periodyku ale niestety nie pamiętam w jakim) o wieloletnich badaniach przeprowadzonych nad długowiecznością ludzi na świecie, jedyna wspólna cecha ludzi którzy dożyli sędziwego wieku ciesząc się w tym czasie dobrym zdrowiem, to spożywanie pokarmów tylko w takich ilościach aby zaspokoić potrzeby organizmu.

      Pozdrawiam cię wspaniała, niepowtarzalna istoto, Boski porządek dzięki tobie jest idealnie doskonały. 🙂

      Piotr.

  15. krutka
    List 14, 2011 @ 14:43:27

    Juz zaczynam sie martwic, wszyscy piszą co odczuwali przez osani weekend, a teraz ten channeling o przykrych dolegliwosciach. U mnie nic takiego nie wystepuje, czy to oznacza, z enie przechodze transformaji? Juz totalnie zglupialam. Hmmm a moze mam tyle na glowie, ze nie mam czasu sie wczuc w te dolegliwosci.

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie

    • krystal28
      List 14, 2011 @ 14:54:02

      Krutka, nie martw się niczym, martwienie jest negatywną, 3W energią, które bardzo przeszkadza w procesie Wzniesienia. Ufaj w proces Boski. Bądź świadoma co dzieje się w Twoim organizmie i dbaj o siebie, to wszystko. Każdy to przechodzi inaczej, jak też nie mam takich symptomów (jeszcze), może tylko większe uwrażliwienie systemu nerwowego i fatygę ciała.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: