Manuskrypt Przetrwania 20

.

wpływ Słońca na sprzęt elektroniczny, koncept wolnej woli, płyty tektoniczne, neutrino, odłączenie starej sieci energetycznej i przyłączenie nowej

Powracamy do aktywności słonecznej.  Jak już wcześniej było dyskutowane, słoneczna aktywność gra znacznie aktywniejszą rolę w modernizowaniu nie tylko waszych fizycznych ciał, lecz również i reszty świata.  W niektórych przypadkach to może być postrzegane jako ‚zaniżanie’, gdy wasz, tak wyszukanie nazywany sprzęt (elektroniczny), zakończy funkcjonowanie pod tymi bombardowaniami energii słonecznej.  Pomimo tego, że to może zabrzmieć bardzo niepokojąco, pamiętajcie o tym, że jest to niezwykle ważny krok naprzód w waszą bardziej zrównoważoną przyszłość.  Wiele z tej tzw. stworzonej przez człowieka destrukcji waszej planety, jest tak naprawdę spowodowana rozwojem maszyn, które pracują napędzane paliwami kopalnymi.   Te maszyny muszą być usunięte z powierzchni Ziemi, ażeby ta planeta przywróciła się z powrotem do stanu dziewiczej piękności w jakim kiedyś się znajdowała.  To może zabrzmieć, jakby to miało zabrać was  do epoki kamienia łupanego, lecz taki przypadek jest daleki od prawdy.  Pamiętajcie, że jesteście jedyną cywilizacją, która niemalże w całości zasilana jest przez te staroświeckie i szkodliwe źródła energii i nawet jeśli tak myślicie, nie jesteście najbardziej inteligentnym gatunkiem który wyewoluował.  Innymi słowy, musicie nauczyć się robić rzeczy w całkiem inny sposób i ten czas, aby zmienić ten program właśnie nadszedł.  Byliście pozostawieni swoim własnym środkom zbyt długo i ponieważ podążaliście w złym kierunku tak długo, ten zakręt uczenia się będzie bardzo ostry, w rzeczy samej.  Mówimy o wiedzy, której nie przyjmiecie łatwo, aby zmienić się i na pewno nie dobrowolnie, więc musicie być do tego zmuszeni.  To pociągnie za sobą usunięcie wielu destrukcyjnych urządzeń i poprzez to zatrzymanie was na waszym torze.  Nie żeby zatrzymać was na dobre, lecz żeby zatrzymać wasz postęp w złym kierunku.  Wtedy pokażemy wam właściwy azymut i zobaczymy jak wiele szturchnięć będziecie potrzebowali, żeby zacząć iść tą drogą.   To może wymagać tylko trochę albo bardzo dużo wysiłku, a to wszystko zależy od liczby ochoczych dusz, które są na Ziemi.
.
Pamiętajcie, nie będziecie pozostawieni na łasce swoich urządzeń już dłużej, więc tak naprawdę, nie macie wyboru w tej sprawie.  To będzie brzmiało niepotrzebnie szorstko dla wielu i wielu będzie pytało jak to zgadza się z konceptem wolnej woli.  Pozwólcie nam powtórzyć co już oświadczyliśmy wcześniej: koncept wolnej woli nie pociąga za sobą prawa do szkodzenia sobie w dalszym ciągu jak miało to miejsce, szczególnie, że wasze działania są również szkodliwe dla reszty stworzenia.  Reasumując, jedyną wolną wolą jaką będziecie mieli jest sprawa decyzji jak daleko rozciągniecie tę granicę zanim nadepniecie na linię tych, którzy są na drodze do uzdrowienia.  Zapamiętajcie, nie będzie wam pozwolone, aby zajść za daleko w złym kierunku, gdyż bezpośrednią konsekwencją tego będzie wasze wykluczenie.  To nie jest próżna mowa, gdyż tylko ci, którzy zaakceptują nowe zasady będą mieli pozwolenie na kontynuowanie.  Jeśli myślicie, że to brzmi jak nowy reżim ucisku nadchodzący, aby przejąć władzę, pomyślcie jeszcze raz.  Mówimy tu o cywilizacji, która będzie oparta na życie według zasad doskonalenia dla wszystkich, gdzie nie ma miejsca na myślenie opartego na ‚ego’ i gdzie każda żyjąca istota będzie miała życie w błogości i dobrobycie.  Droga do osiągnięcia tego celu będzie postrzegana dla wielu jako wyboista, lecz to nie spotka rasy ludzkiej jako kara, jak wielu będzie wykrzykiwać.  To po prostu oznacza, że pozostaliście silnie odłączeni od źródła przez tych, którzy kontrolują was i dlatego też lekarstwo, aby to skorygować musi być również mocne.  Jak zawsze, najbardziej obrzydliwe lekarstwo może się okazać tym najbardziej efektywnym.  Innymi słowy, nie przeciągniemy was przez tą wyczerpującą fazę ponieważ myślimy, że na to zasłużyliście, ale dlatego że wiemy, że jest to jedyna droga, abyście znowu stanęli na własnych nogach, gotowi do rozpoczęcia najlepszego życia jakie może być.  Nie zasługujecie na  ani krztę mniej po tych wszystkich latach niewolnictwa i ciemiężenia, w których żyliście.
.
Pozwólcie nam powrócić do Słońca.  Ono*  będzie potężnym sprzymierzeńcem w tej bitwie – tak, tak będziemy to nazywali, ponieważ będzie to bitwa.  Pamiętajcie, ciemni nie oddadzą swoich zabawek dobrowolnie, więc będą musieli być odparci raz na zawsze.   Słońce będzie siłą z którą trzeba się liczyć i dało ono już kilka bezpośrednich na to przykładów.  Niewytrenowane oko, jeszcze niełatwo rozezna się w tych efektach, lecz wkrótce będzie trudno je przeoczyć nawet dla najbardziej krótkowzrocznych z was.  Możecie sobie przypomnieć, że już daliśmy wam pewne informacje na temat jak te burze słoneczne wpływają na ruchy skorupy ziemskiej i chcielibyśmy trochę wyjaśnić na ten temat.  Dotychczas przyczyny i skutki tych pozornie naturalnych ruchów najwyższych warstw Ziemi były kiepsko rozumiane.  Wasi naukowcy znaleźli dużo danych, kiedy badali spoiny waszego globu, jak to się mówi, części tych różnych płyt, które tworzą zewnętrzną warstwę waszej planety.  Widzą miejsca gdzie te płyty zderzają się ze sobą i odkryli dużo na temat ich wzajemnego oddziaływania.  Jednakże w grę wchodzą jeszcze inne siły, których nie mogą wykryć ich instrumenty, gdyż to o czym mówimy dzieje się głęboko, głęboko poniżej powierzchni.  Jak informowaliśmy was wczoraj, słoneczne erupcje wyrzucają masy naładowanych cząsteczek w kierunku planety Ziemi i te cząsteczki uderzają wewnątrz waszej małej planety, jak kule na stole bilardowym, uderzone kijem gracza.  Niektóre z tych cząsteczek są jeszcze nieodkryte przez waszych naukowców, więc nie ma mowy o tym, by wiedzieli jak one się zachowują.  Jak zapewne wiecie, niektóre z nich, jak neutrino, przechodzą prosto przez jądro waszej planety pozornie nie pozostawiając żadnego śladu.  Powiedzmy tylko, że one nie pozostawiają was bez żadnych śladów gdy przez was przechodzą, a wręcz przeciwnie.  Wszystkie z tych cząsteczek mają bardzo szczególną misję i aby to zreasumować – jedynym słowem, które to opisze jest ‚zmiana’.  Pomimo tego, że nie możecie ich zobaczyć lub nawet ich wykryć, one wszystkie odnoszą szczególny skutek tak na was, jak i na waszą planetę, na której żyjecie.
.
Przedstawmy trochę szczegółów.  Wasza planeta jest złożona z różnych warstw, niektórych jako ciało stałe, a niektórych w formie płynnej.  Górna powierzchnia-skorupa pływa na warstwie płynnej a jądro wewnątrz wydaje się być ciałem stałym.  Wszystkie z tych warstw mają specyficzny ładunek elektromagnetyczny i wszystkie one są ze sobą połączone.   Innymi słowy, cokolwiek czynicie na jednej specyficznej części, będzie miało wpływ na całość.  Tak, to jest to stare mikro – makro spojrzenie, np. nic nie istnieje samo, wszystko jest w jakiś sposób połączone.  Wszystkim wam będzie znajomy koncept tego ognistego pierścienia, mianowicie tego kręgu płyt tektonicznych, które zawierają w sobie najbardziej aktywne części powierzchni waszej planety.  To jest miejsce niektórych z waszych najbardziej aktywnych wulkanów i również miejsce, gdzie większe wstrząsy się wydarzają.  Dotychczas było wiele, wydawałoby się niepowiązanych ze sobą zdarzeń występujących w tej strefie, lecz wasi naukowcy zaczęli dostrzegać prawidłowości, gdzie jedno drgnięcie po jednej stronie jest bezpośrednio współzależne z innymi wydarzeniami po dalekiej drugiej stronie tej linii ognia, jak to się mówi.  Nie tylko to, zauważyli też, że taki wstrząs w jednym rogu tego misternie powiązanego systemu faktycznie zwiększy ryzyko w innym, nawet wzmacniając ten epizod daleko bardziej niż ten pierwotny wstrząs.  I to ponownie jest tylko czubkiem góry lodowej, gdyż działa tam o więcej innych sił, niż można to wytłumaczyć tylko przez zwykłe ruchy płyt tektonicznych.   Ładunki elektromagnetyczne z erupcji słonecznych wędrują prosto do wnętrza waszej planety  i indukują ogromne zmiany pola elektromagnetycznego, które  rządzi całą super-strukturą waszej planety.  Innymi słowy, cała ta maszyneria, która leży poniżej tych unoszących się części skorupy, zawiera w sobie powierzchnię waszej planety.  Może już słyszeliście wcześniej o koncepcie zmiany biegunów elektromagnetycznych Ziemi, i to jest tak naprawdę to, czym ten proces jest.  Wielu myśli, że to pociągnie za sobą destrukcję całej planety, gdzie wszystko będzie rozerwane na części na złączeniach tektonicznych, a cała planeta będzie zniszczona jak kawałek kredy pod młotem kowalskim.  To nie jest to o czym mówimy.  Pamiętajcie, tu nie chodzi o zniszczenie pięknej planety, lecz o ocalenie tejże planety.  Innymi słowy, to nie będzie aż tak dramatyczne, gdyż jest to ostatnim rezultatem jaki chcielibyśmy zobaczyć.  Nie, tu chodzi o zrestrukturyzowanie całości, aby zapewnić przeżycie planety i rasy ludzkiej, lecz aby to uczynić przewrót musi być ogromny.
.
Już podaliśmy wam długie opisy nowej sieci energetycznej, która już została umieszczona wokół waszej planety i jak ciemne siły nie będą w stanie przyłączyć się do tej sieci.  Z tego też powodu, będą oni efektywnie zneutralizowani i usunięci z tego systemu raz na zawsze.  Częścią tego planu ponownego podłączenia/odłączenia,  pole energetyczne całej planety będzie odwrócone dosłownie do góry nogami, innymi słowy, zmiana biegunów Ziemi.  Ta zmiana biegunów umożliwi nam odłączenie tej starej, wyniszczającej sieci i przyłączenie was do nowej.  To może brzmieć, jakbyśmy myśleli, że jest to tak łatwe jak pstryknięcie włącznika prądu, ale uwierzcie nam kiedy to mówimy, że my wszyscy o tym wiemy, jak bardzo ten proces jest skomplikowany i ryzykowny.  Właśnie dlatego, przygotowania do niego trwały tak długo i sięgają tak daleko.  To nie jest coś, co pojawiło się w ciągu ostatnich kilku lat.  Pamiętajcie, że ten tzw. kalendarz Majów mówi o tej zmianie od wieków i nie jest to nowością dla nikogo.  Ten proces przychodził powoli, z konieczności, lecz teraz punkt kulminacyjny jest dosłownie na progu waszego domu.  Wy wszyscy przygotowywaliście się do tego przez niezliczone życia i teraz to końcowe odliczanie się zaczęło.  Tak, to jest to, to jest ten czas na który wszyscy czekaliście.  Czyli, próba generalna dobiegła końca i teraz jest czas, aby dać koncert i dać z siebie wszystko.  My zrobiliśmy wszystko co mogliśmy, aby pomóc przygotować się wam to tego końcowego momentu, lecz teraz bardzo wiele zależy od was.  Wiemy, że długi czas szamotaliście się z tymi lejcami, ale szybko dochodzimy do momentu kiedy umożliwimy wam ich poluzowanie, abyście rozpoczęli wasz triumfalny bieg do osiągnięcia tego nieuchwytnego celu, mianowicie życia bez tego ogromnego ciężaru strachu i desperacji.  Możecie już prawie usłyszeć oczekiwane okrzyki widzów i my wszyscy możemy się założyć, że wynik tego biegu zakończy się sukcesem.  Tylko pamiętajcie, on nie będzie ukończony, zanim ostatnia osoba nie przekroczy linii mety i trzeba jeszcze poczekać na ten czas świętowania waszego zwycięstwa.  Powinniście sobie pogratulować za tą całą pracę włożoną w przygotowania, którą dotychczas wykonaliście.  Ona poniesie was w kierunku zwycięstwa, a w waszych sercach znajdziecie  ekstra paliwo, którego potrzebujecie, aby naprawdę i szczęśliwie osiągnąć końcówkę.  W dodatku, dostaniecie więcej użytecznych podpowiedzi od nas podczas tej drogi, więc upewnijcie się, że pozostaniecie dostrojeni do tego kanału.  To może się wam przydać, gdyż w miarę upływu czas te zmiany zaczną napływać masowo.  Jak zawsze, osoba ostrzeżona jest ubezpieczona, a my będziemy mieli wgląd na to, abyście byli ubezpieczani przez resztę tej podróży przed wami.
.
* W języku angielskim Słońce przedstawione jest tu w rodzaju żeńskim.
.
Wierni Towarzysze przez Aishę North,  15 wrzesień 2011
.
Przetłumaczyli Sławek i Viola

7 Komentarzy (+add yours?)

  1. Oualander
    Paźdź 27, 2011 @ 13:29:47

    Eve, Gabrielu, jesteście Aniołami, w ludzkiej skórze, czytając takie komentarze aż chce się żyć, pozdrawiam was serdecznie miłośnicy piękna prawdy i natury.
    🙂

    Piotr

  2. krystal28
    Paźdź 27, 2011 @ 11:48:24

    List od Czytelnika:

    Droga Krystal!
    Jestem pełen podziwu i wdzięczności dla pracy, którą dla nas wykonujesz. Równie wdzięczny jestem wszystkim osobom zaangażowanym w tłumaczenia i wiele innych działań, o których zapewne nie wiem, że są wykonywane. Osobiście czerpię bardzo wiele cennych informacji z tej strony, szczególnie interesuje mnie seria przekazów „Manuskrypt Przetrwania”.

    Zwracam się z pytaniem, które broń Boże nie ma nic wspólnego z krytyką, a mianowicie; dziś została opublikowana 20 część tego przekazu a na stronie lightworkers jest już część 37. Domyślam się, że chodzi o czas niezbędny do wiernego przetłumaczenia tekstu.

    Nie oczekuję odpowiedzi, i bez tego macie sporo pracy. Bardzo dziękuje wszystkim zaangażowanym w tworzenie strony, przesyłam Wam swoją Wdzięczność i Miłość!
    Pozdrawiam gorąco! Krzysztof
    —————————————————————————

    Drogi Krzysztofie, dziękujemy Ci za Twoje słowa uznania. Czanelerka Aisha North publikowała swoje wcześniej uzyskane przekazy prawie codziennie od początku września. Teraz jest już na bieżąco i trochę zwolniła – ok. 3 przekazy tygodniowo. Pewnie z czasem ‚dogonimy’ te bardzo popularne przesłania, tym bardziej, że Anna Małgorzata postanowiła dołączyć się do Sławka i Violi i też kilka części przetłumaczyć. Ja też przekazuję moją wdzięczność naszym wszystkim tłumaczom za ich bezcenną pracę świetlaną. Serdecznie pozdrawiam z miłością — K

  3. gabriel
    Paźdź 26, 2011 @ 13:25:12

    Witaj EVE !.
    Trzeba jednak mówić, chociaż będzie się niezrozumianym,ale trzeba mówić – może kogoś przebudzi . Podniesie głowę do gwiazd i przypomni sobie, że Tam jest jego dom, a tu na Gai jest tylko gościem i powinien zachowywać się jak ukochany gość. Szanować i kochać tę cudowną Planetę -naszą Matkę , być Jej wdzięczny za to ,że nas żywi i opiekuje się nami jak najwspanialsza Matka , która kocha bezgranicznie swoje dzieci.

    • Eve
      Paźdź 27, 2011 @ 07:18:44

      Masz rację, trzeba mówić, choć biorą mnie za wariatkę to nie szkodzi:)
      A Matka Gaja jest klejnotem w Kosmosie i trzeba okazać jej troskę i miłość:)

      pozdrawiam serdecznie

  4. Eve
    Paźdź 26, 2011 @ 12:06:03

    Nie mogę się doczekać, radykalna zmiana jest wyczekiwana i konieczna i nawet jeśli ceną będzie nasz obecny prymitywny postęp to jestem gotowa ją zapłacić, aby tylko dotrwać do innych czasów, tak różnych i nieporównanie lepszych, że nikt nie zatęskni za obecną patologią, ślepotą duchową i ignorancją.
    Czuję wewnętrzne znużenie obecną rzeczywistością, czuję jak mi ciąży ten ‚zastój’ duchowości, nie umiem tego wytłumaczyć ludziom, którzy mnie otaczają. Czuję ciasnotę, pustkę i bezsens obecnej cywilizacji i duszę się w tym. Mam ochotę mówić ludziom że powinni sięgać gwiazd a nie martwić się o przetrwanie i być uwiązanym niewolniczo do tej pułapki. Chcę im powiedzieć, że istnienie – prawdziwe życie to coś co znacznie wyrasta poza ich dotychczasowe pojęcie i wiem, że zostałabym niezrozumiana.

    • Asha
      Paźdź 28, 2011 @ 01:48:59

      Droga Eve,
      doskonale wiem, co czujesz, mam te same doznania w sercu i podobne myśli. Czasem zdaje mi się, że Światło wyrwie się ze mnie, wręcz rozerwie mnie (za moim zresztą przyzwoleniem), aby Oni (ci inni) wreszcie zobaczyli, usłyszeli, zrozumieli. „Światło świeci w ciemności, lecz ciemność go nie pojmuje”. Musimy się z tym pogodzić! Wiesz, co robię z moją samotnością wśród ludzi inaczej myślących? Snuję marzenia, stwarzając szczęśliwe, radosne, niewinne światy, takie jak ten, który obecnie tworzymy wspólnym wysiłkiem. A ostatnio kontaktuję się z podobnie czującymi duszyczkami i dzięki temu mam nadzieję przetrwać i dotrwać do Czasu Radości i Miłości. Wytrwaj, Siostrzyczko, wiem, najciemniej jest przed świtem, ale to już niedługo! Z miłością. Asha (Anna Małgorzata)

  5. Jacek
    Paźdź 26, 2011 @ 00:15:53

    No i pięknie !!! Wreszcie wyłania się jakaś nowa lepsza perspektywa !!!? Nadzieja na lepszy i bardziej normalny Świat !!!?

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: