Przekaz AA Michała dla Steve’a Beckowa

.

 

.

Oto rozmowa z Archaniołem Michałem przekazana przez Lindę Dillon z Rady Miłości. Główne punkty tej rozmowy są następujące: AAM przybliża powód, dla którego Federacja Galaktyczna zrezygnowała z ujawnienia się 21 czerwca; omawia finalną datę 2012; mówi o tym, na czym będzie polegało wzniesienie, o „dniu ciemności”, losie Ziemi oraz o tych, którzy nie wybiorą wzniesienia.

Bardzo dziękuję Ellen za transkrypcję tej rozmowy.

Archanioł Michał: Pozdrowienia, tu Michał.
Steve: Pozdrowienia, Panie (Lord). Dziękuję za przybycie.
AAM: A gdzie indziej miałbym pójść?
{Śmiech}
Witaj, mój bracie w pokoju.
S: Dziękuję, Panie.
AAM: I mój bracie w miłości.
S: Dziękuję.

AAM: Gdyż tak często zdarza się, że ci, którzy działają na ludzkim planie i na planecie Ziemi, zapominają, że te określenia są wzajemnie splecione i odzwierciedlają się wzajemnie, nigdy nie są oddzielone. Zatem przynoszę wam dziś miłość, jak również i pokój. A jest to święta miłość, i jest to miłość, w której ty i ja, wielu, i wszyscy, współuczestniczymy, i którą się dzielimy.
Nie zniechęcaj się, przyjacielu, tą ludzką przygodą. Gdyż, to prawda, wiele tu zwrotów sytuacji i nieoczekiwanych zdarzeń, i nawet z naszej strony wygląda to czasem trochę krzywo. Ale zrozumcie, że wszystko jest w porządku. I jest to w objęciach Jedności.
I to właśnie w objęciach uniwersalnego planu, planu Jedności Matki/Ojca (1), leży to odrodzenie miłości, to podniesienie wibracji na tej cudownej planecie. I sięga ono tak daleko poza nią. To oczywiście zrozumiałe i łatwe do przewidzenia, że wiele istot, które teraz muszą sobie radzić ze zmianami na wielką skalę, zajmują się Ziemią i swą podróżą oraz, w niektórych sytuacjach, swym przetrwaniem, w najbardziej podstawowym sensie tego słowa.
Ale nie chodzi tu tylko o rozwój zbiorowości ludzkiej, czyli tych, którzy wybrali, by być w cielesnej formie na Ziemi w tym czasie. Czy stoją oni na pierwszej linii? Tak. Ale jest tu i coś o wiele większego. Tak, wiem, mój ukochany bracie, że mówię do kogoś, kto to rozumie, niemniej jednak należy powtórzyć, że efekty i reperkusje aktualnych wydarzeń, podniesienie częstotliwości wibracji i otwarcie serc oraz umysłów, sięgają daleko, nie tylko na cały ten wszechświat, ale i do wielu wszechświatów.
I jest tu tak wielu tych, którzy nie tylko stoją i przyglądają się, ale którzy pomagają, niektórzy w sposób bardzo aktywny, a niektórzy w sposób odpowiedni do sytuacji. Tak, oczywiście, mówię teraz o waszych braciach i siostrach z gwiazd. Macie tu takie wyrażenie na Ziemi: „mieć ochotę coś schrupać”. I wiem, że jest ci bardzo pilno, żeby o tym porozmawiać. {Chichot} Ale im też. Im też.

S: Ahaaa… Czy mam rację, Panie, przypuszczając, że możesz przewidzieć wszystkie moje pytania, że je znasz, zanim ja je zadam?
AAM: No cóż, powiedzmy, że jesteś blisko.
{Śmiech}
Zatem dzielimy się telepatycznie, a zwłaszcza energetycznie, wiedzą o tym, co się dzieje, i wspólnotą naszych serc i umysłów. No więc tak, mamy tę wiedzę, ale również ważny jest tu czynnik ludzki. Ponieważ chcemy, żeby była to wymiana, rozmowa. Nie zawsze życzę sobie, żebyś się po prostu pojawił i usłyszał, co mam do powiedzenia, ponieważ równie istotne jest, abyście pośród naszej bliskości i naszej miłości wyrażali tęsknoty i uczucia waszych serc.

S: Rozumiem.
AMA: Więc od czego zaczniemy?
S: Oczywiście przygotowałem kilka pytań. Czy możesz mi powiedzieć, co zdarzyło się około 21 czerwca, co spowodowało, że jednak dzień ten nie okazał się dobrą datą na ujawnienie?
AAM: Strach. Oczywiście, zaraz to rozwinę.
Jak wiesz, nie jest to strach zwykłego człowieka, kogoś, o kim myślisz jako o „człowieku z ulicy”. Gdyż ci ludzie w większości poradziliby sobie z tym całkiem dobrze. Ale istnieje porozumienie i zobowiązanie, podjęte przez  Radę Międzygalaktyczną, że nie przybędą oni w sytuacji, która mogłaby spowodować strach, pociągający za sobą szybką reakcję obronną.
To przywódcy kilku państw, a w szczególności Stanów Zjednoczonych, częściowo Francji, Chin, a nawet Izraela, po dyskusji – tak to nazwijmy… ci zatem, których znamy jako kluczowych decydentów, ludzi czynu, tych, którzy rozdają karty, a przynajmniej tak im się wydaje, byli w porozumieniu, i oczywiście w kontakcie z radami, z Gwiezdnymi Braćmi i Siostrami.
W miarę, jak czas się zbliżał, coraz większy wpływ na nich wywierały nie tylko względy militarne, ale i ekonomiczne. Bo jest to oczywiście prawdą i funkcjonuje jako element rozwijającej się sytuacji, bardzo jasno rozumiany, że to, co uznajecie za swoją gospodarkę, niezależnie od obecności Gwiezdnych Braci i Sióstr, ulega zmianom, gdyż jest to oparte na starych paradygmatach, które pochodzą ze starych wymiarów i już wam nie służą. Jest to oparte na niższych wibracjach chciwości, władzy, żądzy – znacie całą tę listę.
S: Tak.
AAM: Ale kiedy doradcy do spraw ekonomii zaczęli rozważać, jak zmieni to rzeczywistość, i to nie tylko na poziomie gospodarki poszczególnych państw, ale i na poziomie globalnym, i w jaki sposób zmieni się wartość rzeczy, i to nie tylko z powodu konieczności, ale i ze względów zdroworozsądkowych, zaczęli się niepokoić, że coś utracą albo nie będą mogli zapanować nad tą zmianą w sposób, który utrzyma podstawy ich władzy.
W dodatku pojawił się czynnik militarny, dotyczący obrony i kontroli nad ludnością oraz nad tymi, którzy mogliby zechcieć wykorzystać obecność Gwiezdnych Braci i Sióstr do zmiany sytuacji politycznej i przejęcia władzy.
Tym, czego oni nie dostrzegają – a co wizjonerzy, centralna grupa, widzieli jasno – jest wizja tej przemiany i możliwość pojawienia się takiego potencjału. Tak, gospodarka się zmienia, ale dary dla ludności i tymczasowe zajęcie się sprawami administracyjnymi na wiele konkretnych sposobów jest zagwarantowane. Niemniej jednak pojawił się, nazwijmy to, wielki wzrost krzywej strachu.
Zatem odstąpiono od ostatniego planu, ale nie jest to wycofanie się. Chciałbym, żeby zostało to bardzo jasno zrozumiane. I oczywiście jest to właśnie powód, dla którego jesteśmy powściągliwi w podawaniu dat. Ale z całą pewnością był to sprzyjający czas, i niezależnie od wszystkiego wynik byłby pozytywny. Ale nie chcemy lekceważyć wolnej woli czy też ingerować w nią na żadnym poziomie.
A teraz ty mi mówisz: ale jeśli tak, to możemy na to czekać w nieskończoność. A ja zapewniam cię, mój bracie, że tak nie jest. Bo choć sytuacja właśnie tak wygląda, nie powstrzymuje to rozwoju wydarzeń i nie powstrzymuje przemian energetycznych, które są już w toku.
Chcę ci dać przykład z życia wzięty. Kiedy widzisz chłopca, który po raz pierwszy stoi na trampolinie, może on być bardzo zdenerwowany, może mu się przydarzyć parę falstartów, może się parę razy wycofać, i może nawet wziąć rozbieg, a potem się zatrzymać. Ale ostatecznie kiedyś ten skok wykona. Czasami ten skok będzie idealny, czasami niezgrabny, ale będzie miał on miejsce. Ponieważ to dziecko nie będzie stało na trampolinie, aż woda zamarznie. A i my nie będziemy czekać, aż woda zamarznie.

S: Rozumiesz, że ponieważ data ujawnienia była odkładana tyle razy, niektórzy ludzie mówią, że 21 grudnia 2012 to nie jest licząca się data, i to, co było wtedy planowane, wydarzy się dopiero w 2013, albo w 2015, albo może w 2030. Inni mówią, że samo ujawnienie nie wydarzy się aż do 2015 czy 2030 etc. Czy data 21 grudnia 2012 jest wiążąca?
AAM: Tak, jest. Choć nie lubimy się bawić w tę grę w daty. Ale było to… pomyśl o tym, jak o linii na piasku. Pomyśl o tym, jak o pierwszej warstwie lodu, który tworzy się na wodzie. W którymś momencie musicie skoczyć. Każdy, kto funkcjonuje w tej strukturze umysłu, ma wiele uciechy z tymi datami, nieprawdaż?

S: Tak, tak uważam. Nawet zamieszanie może być zabawne.
AAM: Tak, to prawda. Widać to nieustannie, w waszych rozgrywkach sportowych i politycznych. Ale ci, którzy sugerują, że nie zdarzy się to aż do, powiedzmy, 2015 czy 2030, asekurują się w ten sposób. Więc jeśli nic się nie zdarzy, będą mogli i tak iść naprzód. Zasadniczą sprawą – i w żadnym razie nie chcemy, żeby to brzmiało jak osąd, i z całą pewnością nie mamy zamiaru tak się zachowywać; ale poruszmy tę kwestię, mój drogi, bo jest ona istotna – jest tu brak wiary i zaufania, nie tylko w nas, bo nie o to chodzi. Chodzi natomiast o brak zaufania i wiary tych ludzi również w ich świętą jaźń, w przemianę swojej istoty, której świadkami są w każdej godzinie swego życia, i w przemianę swych sąsiadów, swych bliźnich, swych przyjaciół. Tak, wiemy, że wygląda to, pachnie i smakuje jak chaos, i to jest dobra nowina. Ponieważ wszystko już wrze na powierzchni tej wody. Nie jest zagrzebane głęboko w środku. Jeśli zatem są tacy, którzy pragną albo czują, że są prowadzeni ku późniejszej dacie, to w porządku. Obdarzcie ich współczuciem. Zapewnijcie ich, że wszystko jest w porządku, ale równie w porządku jest ufać, że Wszechświat może zmienić się w milisekundzie.
Nie będzie to trwało wiecznie, choć mogłoby się tak wydawać. Nie mamy zwyczaju ani interesu w tym, aby budzić fałszywe oczekiwania. Jest to sprzeczne z prawem kosmicznym, i jest to sprzeczne z miłością. Jeśli już cokolwiek mielibyśmy na ten temat powiedzieć, mój ukochany przyjacielu – i wciąż wam to mówimy – to to, że jesteście przed czasem. Ale czy chcemy, żebyście byli przywiązani do jakiejś daty? Nie. A czy mówimy, że daty, które zostały podane, są poprawne i znaczące? Tak. Jeśli byliście jak sparaliżowani, a sugerujemy tu, że w wielu sprawach społeczeństwo było w takim stanie, jeśli zatem modliliście się i modlili, i wykonywaliście wasze święte praktyki, i medytowaliście na rzecz uzdrowienia, i podano wam datę 21 grudnia 2012, czy będziecie niezadowoleni, drogi przyjacielu, jeśli zdarzy się to we wrześniu? Nie spodziewam się.
Więc wyglądajcie tych dni, ale zarazem, solennie was o to prosimy, miejcie otwarty umysł, gotowy na wcześniejsze wydarzenia.

S: Zatem zmiana, której oczekujemy, może wydarzyć się przed 21 grudnia 2012?
AAM:  Zgadza się.
S: I czy ta zmiana wydarzy się w jednej chwili, czy będzie stopniowa?
AAM: Ona już się wydarza.
S: Tak?
AAM: Ale, jak wiecie, wydarza się od pewnego już czasu.
Ale nadejdzie moment, nadejdzie moment, kiedy drzwi się otworzą. Więc jest to – było i jest – stopniowe przebudzenie. Widzieliście zmiany na poziomie mentalnym, fizycznym, emocjonalnym; zauważacie współzależność różnych rzeczy, zmianę w społeczeństwie. Ale nadejdzie moment, kiedy to wszystko zaskoczy. Więc jest to moment. W rzeczywistości, jest to okres około 20 do 24, może 26 godzin.
S:   Co opisujesz, panie, moment? Czy jest to otwarcie portalu, czy zmiana wibracji, czy…? Czy można wyrazić to w słowach?
AAM: Jest to zmiana w całej zbiorowej wibracji, wewnątrz której Ziemia, Gaja i wszystko na niej, zejdzie się razem. W której Ziemia, i wszystko na niej, zejdzie się razem. Połączy się – w innej wibracji. Więc nie jest to jak przejście przez portal.
S: Nie jest. Ok.
AAM: Przeszliście przez wiele portali, i stanowiły one część tego, co uważacie za mini-przemiany, których doświadczyliście.
S: Zgadza się.
AAM: A niektórzy ludzie przeszli przez to z wielkim zapałem. Z całą pewnością planeta tych przemian doświadczyła. Wiele królestw żywiołów również wykonało już swoją pracę. Ale nadejdzie chwila – my o tym myślimy jako o chwili, ale wy będziecie to odczuwać jako dzień albo coś zbliżonego. Nadejdzie moment, kiedy to wszystko razem się zharmonizuje.

S: I po jednej stronie będziemy w 3W albo 4W, a po drugiej w 5W?
AAM: Albo wyżej.
S: Albo wyżej. Wrócę do tego później, do tematu o Nasionach Gwiazd (Starseeds). Ale ludzie pragną jakiegoś opisu tego, co naprawdę…
AAM: Tak, do tych rzeczy, które słyszymy bardzo często, należy: czy będę mieć ciało? czy będzie istnieć doświadczenie fizyczności? czy Ziemia zniknie? czy moi przyjaciele znikną? czy mój pies zniknie?
{Śmiech}
Pies najprawdopodobniej zostanie.
{Śmiech}
S: Pies będzie miał niezły ubaw!

No i jeszcze są inne pytania, takie jak to, dotyczące trzech dni ciemności… Ludzie chcą wiedzieć, co wyniknie z tej zmiany. Czy wstanę w formie fizycznej i pójdę w inne miejsce? Czy ja… czy Ziemia zniknie za mną w 3W, a otworzy się Ziemia w 5W? Nie wiemy, czego się spodziewać.
AAM: Nie, nie wiecie. Pomyśl o tym jak o mrugnięciu okiem. Czy zdarzyło ci się, że mrugnąłeś, a pokój nagle stał się jaśniejszy? To wydarza się cały czas w waszych medytacjach. Jest to jak mrugnięcie. Ziemia wykonała już większość swego przejścia.
A większość zmian na Ziemi, jakich teraz jesteście świadkami, w istocie pomaga zbiorowości dusz, ludziom, we właściwym przystosowaniu się. Jest to więc coś podobnego do mrugnięcia. Możecie doznawać fizyczności – gdyż jest to jedna z radości bycia na tej Ziemi – o ile zechcecie. Jest to zmiana potencjału sposobu, w jaki  funkcjonujecie, i w jaki wszystko funkcjonuje… Zatem to tak, jakby znienacka pojawiła się brygada porządkowa. A zmiecione zostaną – a zmiecione zostaną, mój, kochany, pozostałości strachu, nienawiści i ciemności.
W tym momencie, w tym, co nazywamy „momentem”, istnieje wybór. Czy chcecie – i to może wydarzać się nieustannie, bo tylu z was położyło już fundament – czy chcecie być w sercu miłości? Czy pragniecie znaleźć się w wyższej częstotliwości? W najostatniejszej sekundzie wystarczy tylko, że oni wszyscy powiedzą „tak”, i pozwolą sobie być zalanymi falą. o której możecie myśleć jak o fali przypływu energii, która ogarnie planetę. Dlatego właśnie mówimy, że wszyscy są do tego zaproszeni.
I jeśli ktoś wybierze, że tego nie chce, to w porządku. To smutne. Ale nie muszą oni, nie ma konieczności kontynuowania egzystencji w innej częstotliwości na tej planecie. Jednakże powiedzmy to jasno – i w tym miejscu pojawia się strach w ludziach – oni nie będą mogli zostać. Więc będą to ci, którzy zdecydują się odejść.

S: Co stanie się z tą Ziemią, Ziemią 3W, że nie będą oni mogli zostać? Czy to masz na myśli, Panie?
AAM: Tak, o to mi chodzi. Zrozum, że Ziemia 3W nie istnieje.
S: Już nie będzie istnieć po tym momencie?
AAM: {Opisując 5W} Możecie doświadczać istnienia takiego jak w 3W. Pomyśl, że żyjesz gdzieś i projektujesz coś w rodzaju doświadczenia teatralnego. Więc możesz doświadczać takiego stanu, jak w 3W, ale jest to doświadczenie, które już nie zawiera wszystkich starych paradygmatów, nie zawiera dualności.
S: A co zawiera?
AAM: Zawiera fizyczną rzeczywistość miłości, fizyczne przejawienie radości, niewiarygodne doświadczenie różnorodności, wzajemnego połączenia, miłości, wspólnoty. Jest to odrodzenie tego, co zawsze było zamierzone.
S: Wygląda na to, że mówisz o Ziemi 5W.
AAM: Zgadza się.
S: Ale co z tymi ludźmi, którzy powiedzą „nie”? Czy oni pozostaną na tej Ziemi 3W, czy znajdą się gdzie indziej?
AAM: Znajdą się gdzie indziej.
S: A czy znajdą się tam jako dzieci, czy w takiej postaci, jaką mają teraz?
AAM: Oni wrócą do domu. Wrócą do stanu poza ciałem.
S: Na plany astralne?
AAM: Tak. Spotkają się z doradcami i dostaną nowy przydział, gdy już wybiorą.
S: I nikogo nie będzie na tej Ziemi? Czy ona w ogóle będzie istnieć?
AAM: Ach, nie, będzie istnieć {w 5W}, będzie istnieć. Gdyż wciąż istnieje możliwość doświadczania i przejawiania się w fizyczności.

S: Aha. Czy Ziemia będzie istnieć w takiej postaci jak teraz, czy też będzie wypaloną skorupą?
AAM: Nie, będzie istnieć tak, jak teraz {ale w 5W}, w swej boskiej doskonałości. Tak samo wy będziecie istnieć tak, jak teraz, o ile zapragniecie posiadać tę formę, choć możecie wprowadzić w niej pewne zmiany.
{Śmiech}
S: Kilka przychodzi mi do głowy!
AAM: Wielu dokona zmian, przyjacielu.
S: Będę szczęśliwy, mogąc to zrobić.
AAM: I to jest właśnie różnica. Jest nią zdolność do tworzenia i współtworzenia z miłością. Jest nią aktywne wykorzystanie energii tworzenia do przywołania tego, czego pragniecie doświadczać.
S: Rozumiem. Sprawdźmy, czy wszystko dobrze zrozumiałem. Ludzie, którzy powiedzą „tak”, pójdą do 5W, ludzie, którzy powiedzą „nie”, pójdą na plan astralny. Czy pozostanie jakiekolwiek życie na Ziemi? {ma na myśli 3W}
AAM: Tak {ma na myśli 5W}.
S: A kto czy też co to będzie?
AAM: To będą ci, którzy są w 5W, którzy pragną mieć tego rodzaju świadomość, ale również i doświadczać fizyczności.
S: Och, może cię niewłaściwie zrozumiałem. Czy nie mamy fizycznego doświadczenia w 5W?
AAM: Tak. To się dzieje na Ziemi.
S: No teraz mam lekki zamęt. Ja mówię o dwóch różnych rzeczach. Jedną jest Ziemia 3W, a drugą Ziemia 5W. Ta 5W…
AAM: Ziemia 3W przeszła kosmetyczną zmianę. Nie ma jej tu.
S: Nie ma jej.
AAM: W ten sam sposób ty, mój kochany – jako wcielenie wyłącznie trójwymiarowej istoty – nie jesteś tu już obecny. {Ponieważ będę w 5W, a w 3W nie.} W tym momencie Ziemia i ty, i wszyscy – przeskoczyli.
S: No dobrze. Więc nic nie zostało w 3W?
AAM: Nie, wszystko jest przekształcone, przetransformowane, podwyższone.
S: Ahaaa… Ok.
AAM: Przepraszam, widać nie mówiłem wystarczająco jasno.
S: Więc po tej dacie nie ma już Ziemi 3W?
AAM: Zgadza się.
S: Och, tego nie rozumiałem.
AAM: Ziemia nie chce się podwajać i nie chce już być nośnikiem tamtej energii.
S: Aha. Inaczej niż, powiedzmy, Wenus? (2)
AAM: Tak, tam nastąpił podział, ale Ziemia zdecydowała się na coś innego.
S: A niech mnie! Nie słyszałem tego wcześniej, i właśnie usiłuję to przetrawić. Nie będzie Ziemi 3W. Ludzie, którzy powiedzą „nie”, pójdą na plany astralne, a ludzie, którzy powiedzą „tak”, będą dalej żyć na Ziemi.
AAM: Zgadza się.
S: To mi wreszcie otwiera oczy. Dziękuję.
AAM: Wszyscy idziecie razem. To umowa wiązana, przyjacielu.

S: No tak {śmiech}. Teraz rozumiem. Czy będzie mieć miejsce 3 dni ciemności, czy to jakieś nieporozumienie?
AAM: Będzie okres ciemności. Jest bardzo nieprawdopodobne, żeby to były wasze trzy dni. Prawdopodobnie będzie to czas około 20 godzin, okres podobny do waszego jednego dnia.
S: A co będziemy robić w ciągu tych 20 godzin?
AAM: No cóż, część ich prześpicie. A przez część będziecie po prostu – co wam usilnie polecamy – siedzieć w ciszy. Przebywać w swoim sercu. W spokoju. Z tymi, których kochacie i cenicie. Ale nie wpadajcie w panikę.
S: Aha. W porządku. No cóż, to bardzo pomocna informacja. Zdaje się, że dopiero zaczynam doceniać to, co się będzie wtedy działo. No dobrze, w takim razie chciałbym zadać ci jeszcze kilka pytań. „Boskie nieprzekraczalne terminy” – to określenie pochodzi ze stwierdzenia SaLuSy, kiedy to powiedział on, że istnieją nieprzekraczalne terminy, o których w boski sposób zadecydowano.

Nie rozumiem tego pojęcia „boskich nieprzekraczalnych terminów”, skoro przedtem myślałem, że gdy ten nieprzekraczalny termin zostanie osiągnięty, Federacja Galaktyczna przejmie stery i zrobi to, co będzie chciała. Ale, jak mi się wydaje, nieprzekraczalny termin ujawnienia minął, nieprawdaż? A jednak nie wydarzyło się ono.
AAM: Tak, masz rację. Jedną z kwestii jest tu również problem językowy, bo gdy wy używacie określenia „nieprzekraczalny termin”, wskazuje ono na tę linię na piasku. I chcielibyśmy podkreślić też, że jest to bardzo unikalne przedsięwzięcie, mówiąc oględnie.
I wiele… hmm… my nie mamy tak wiele reguł, które moglibyście nazwać „protokołem”. Jest to zresztą bardzo ludzkie słowo, nieprawdaż? W każdym razie sposób, w jaki pracujemy ze zbiorowością ludzką, jest bezprecedensowy. I pojawiły się „nieprzekraczalne terminy”. Wzięliśmy więc zbiorowy oddech i powiedzieliśmy to, zgadza się, ale istnieje tu pewien margines. I pozostawimy go im.
Jedną z rzeczy, którą z pewnością zauważyłeś, drogi przyjacielu, jest intensywność energii, jaka zalewa teraz planetę i każdą istotę ludzką, nawet tych, którzy nie zdają sobie z tego sprawy. Każdy to czuje, gdyż wiele osób żyje, jak to określilibyśmy, „w gorączce karmienia” (feeding frenzy). Gonią oni swój ogon. Czują intensywność częstotliwości, które otrzymują, by osiągnąć punkt przełomu, ponieważ, tak, będzie taki moment, ale też im więcej ludzi zbierze się razem, tym solidniejszy będzie fundament, i tym przyjemniejsze i gładsze to wszystko się stanie. Więc zezwalamy na przedłużenia tych terminów, co zazwyczaj nie było możliwe.
S: Ok. A więc aby precyzyjniej to ująć, można by powiedzieć, że inicjatywa przeszła w ręce Federacji Galaktycznej i duchowej hierarchii po tym „nieprzekraczalnym terminie”, ale są oni też rozważni i…
AAM: Dyskretni.
S: …i dyskretni w tym, co zamierzają zrobić dalej. Czy to się zgadza?
AAM: Zgadza się. Towarzystwo Niebiańskie i jeszcze dalej. Chcemy pomóc, więc zezwalamy na pewną elastyczność. Ale z naszego punktu widzenia wszystko jest w porządku. Wszystko idzie do przodu. Jestem archaniołem pokoju. Jestem wojownikiem pokoju, tak jak i ty. Naszym pragnieniem jest, aby ten proces był tak pokojowy i pełen miłości, jak jego wynik.

S: W porządku, to wszystko jest bardzo przejrzyste. Teraz chciałbym ci zadać pytanie dotyczące drażliwego tematu. Pewna informacja wywołała w ludziach – no cóż, we mnie też – coś w rodzaju szoku; chodzi o to, że być może będą oni musieli zrezygnować z niektórych swoich przyjemności i sposobów spędzania wolnego czasu. Niektórzy martwią się, że nie będą mogli się wznieść, jeśli nie porzucą takich rzeczy jak tytoń czy marihuana – te dwa pojawiły się jako najważniejsze. Powiedziałem im, że uważam, że raczej chodzi o to, że w tym wypadku ich przejście będzie bardziej wyboiste, a nie, że nie osiągną wzniesienia w ogóle. Czy mógłbyś to pytanie skomentować?
AAM: Masz absolutną rację. To, co oni robią, i czego doświadczają, to obawy ich własnego ego. Stają oni w obliczu swego podejścia do miłości własnej i poczucia własnej wartości. Więc myślą teraz: „Jeśli nie zrobię X, nie będę mógł uczestniczyć w miłości”. Ale to nie jest tak.
Tym, co staraliśmy się dzisiaj podkreślić w rozmowie z tobą, jest ten moment decyzji. Ale, jak sam mówisz, jeśli przygotowaliście drogę, nie tylko na planecie, ale i we wnętrzu swej świętej jaźni, jeśli wasze naczynie jest czyste, dotyczy to i czystości serca. Więc nie chodzi tu o taką czy inną substancję chemiczną. Chodzi o sprawę następującą: czy przyjmowanie tej substancji jest aktem miłości do waszej świętej jaźni, czy tylko pomaga wam w ukryciu nienawiści do siebie samych, którą odczuwacie?
To pytanie każda istota powinna sobie wziąć do serca, ale bez poczucia, że jest przez nas kiedykolwiek i jakkolwiek osądzana. Ale gdyby ci ludzie zwrócili się do nas i poprosili o wyjaśnienie i o pomoc, to właśnie usłyszeliby, takiemu celowi służy ten okres dyskrecji i elastyczności. Chcemy w ten sposób pomóc.
A zatem czy będą oni musieli porzucić to, co kochają? Nie. Ale czy to jest miłość? Czy jest to uszanowanie ich własnej świętej natury? Takie pytanie my stawiamy.

S: Dziękuję. To było bardzo przejrzyste. Zauważyłem, że umknęło mi jedno pytanie, i szybko chciałbym do niego wrócić. Powiedziałem moim czytelnikom, że mam przeczucie, że większość Gwiezdnych Ziaren już się wzniosła. Dodałem też: czemu zaproszono by ich na Ziemię, jeśli nie byliby wzniesieni? Stanowiłoby to wtedy raczej część problemu, a nie część jego rozwiązania. Czy to moje przeczucie jest trafne?
AAM: Tak. Gwiezdne Ziarna są tutaj, by pomóc.
S: Rozumiem. I są w większości wzniesieni, już przez to przeszli?
AAM: Zgadza się. I dlatego międzywymiarowa przemiana staje się tak głęboka i coraz wyraźniejsza. Czasem więc nie wiedzą oni o tym, i nie są pewni, czy znajdują się w trzecim czy piątym, siódmym czy dziewiątym wymiarze. Ale to nie ma znaczenia, są oni tu, by pomóc.
S: Rozumiem. A co decyduje o tym, kiedy spadną z oczu te zasłony?
AAM: To kombinacja czynników, ale 90% jest sprawą indywidualną.
S: W jakim znaczeniu, Panie? Indywidualną…
AAM: Indywidualną decyzją…
{Śmiech}
… że mają już dość.
S: Ja już mam dość! {Śmiech}
AAM: A twoja zasłona jest cienka jak gaza.
S: {Śmieje się} Ho ho!
AAM: Nie doceniasz siebie. To, co nazywasz przeczuciami, to wizje, mój przyjacielu.
S: No cóż, dobrze wiedzieć. Z pewnością będę się czuł pewniejszy z tym, co mówię.
AAM: Pochodzi to z miejsca wiedzy i zrozumienia. A teraz następnym krokiem, mój drogi bracie, jest zaakceptowanie tego.
S: To cudowne. Bardzo jestem wdzięczny za to, co mi dziś powiedziałeś. To tak pomaga. I pomoże wszystkim innym, którzy też zadawali sobie te pytania.
AAM: Kochany, zawsze jestem z tobą. Idź z moją miłością. I z moim błogosławieństwem.
S: Dziękuję.
AAM: Żegnaj.
S: Dzięki, Panie.

Przypisy (Steve Beckow):
(1) Wzmianka ta dotyczy Trójcy: Ojca (transcendentny/ istniejący poza zjawiskami, nieruchomy, cichy), Matki (związana ze zjawiskami, aktywna, brzmiąca) i {w dorozumieniu} Dziecka (transcendentne w zjawiskach, płomień w sercu, Chrystus, Atman, Jaźń)
(2) „Pochodzę z planety Wenus, którą znacie jako powiązaną z energią miłości. Postrzegacie ją jako niegościnną planetę, ale w wyższym wymiarze jest ona piękna i są na niej krystaliczne miasta. Patrzycie na inne planety i nie widzicie możliwości, by kwitło na nich życie, ale wszystkie one mają podobne wymiary jak nasza, a niektóre nawet wyższe.” (Ker-On z Wenus, 22 października 2008.)

Channeler:  Linda Dillon , 1 sierpnia 2011

Przetłumaczyła Wika

http://stevebeckow.com/2011/08/reading-with-archangel-michael-august-2-2011-part-1/

Comments are closed.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: