Zwracajcie Uwagę na Zwierzęta w swoim Życiu

.

.

Wiadomość od Gai
Przekazała: Julie Miller, 22 czerwca 2011

Przetłumaczyła Wika

.

Najdroższe dzieci, przychodzę do was, aby porozmawiać o zwierzętach, które pojawiają się w waszym życiu.  I nie mam na myśli tylko tych, które wybraliście na swoje zwierzęta domowe, ale mówię i o dzikich zwierzętach, które żyją poza waszym domem.

Zwierzęta, które teraz posiadacie, wybrały, że będą z wami.  Tak, nawet zwierzęta domowe wybierają swoich właścicieli, choć to dana osoba myśli, że wybiera swoje zwierzę.  To trochę tak, jak z wyborem talii kart tarota, albo kryształu.  Te najdroższe zwierzęta, czy jest to kot, pies, ptak, gad, ryba, itp. przyciągnęły waszą uwagę, byście je wybrali, ale był to tak naprawdę ich sposób, żeby was wybrać. Niektóre z tych zwierząt, które trzymacie w domu, nie żyją tak długo, jak byście chcieli.  Rozumiem wasz smutek, kiedy was opuszczają, czasami nagle, a kiedy nawet dożywają słusznego wieku, jest to smutne, ponieważ były one częścią was i waszej rodziny.  Zauważcie, kochani, że weszły one w wasze życie z różnych powodów i przynoszą wam one różne lekcje – wam i tym, którzy z wami mieszkają, o ile nie mieszkacie sami.  Ich lekcje są subtelne w charakterze, ale z całą pewnością się wydarzają, kochani.

Chciałabym również powiedzieć o przepięknych stworzeniach, które zapewne żyją w waszym ogródku albo w okolicznych parkach i na terenach rekreacyjnych.  Zwróćcie również uwagę, kochani, nawet na najmniejsze owady.

Czemu o to proszę?  Ponieważ nawet najmniejsza istota, która pojawia się na waszej drodze, ma ku temu powód.  Nie mówię, że każda istota, która gdzieś tu zamieszkuje, udziela wam jakiejś lekcji.  Staram się powiedzieć, że te zwierzęta, które celowo pojawiają się przed wami, choć mogłyby was jakoś obejść, są tu dlatego, żeby wam coś powiedzieć.  Może do was przylecieć jakiś szczególny ptak, który wyląduje zaraz obok was albo wystarczająco blisko, żebyście mogli go we właściwy sposób rozpoznać i nie ucieka od razu – taki ptak ma dla was wiadomość.  Ptaki są posłańcami Boskości, kochani i przenoszą one cenne wiadomości.  Każdy ma inną.  Nawet owad może wam przynieść wiadomość.

Te wiadomości to nie tylko „cześć!” – przesyłane są wam one po to, aby wam pomóc w jakimś obszarze życia i najprawdopodobniej mają wam o czymś przypomnieć.

A ci z was, którzy mieszkają w środowisku bardziej wiejskim, mogą widzieć jelenie albo króliki, albo inne tego rodzaju zwierzęta. One też będą miały wam coś do przekazania, jeśli pojawią się nagle przed wami.

To ważne, abyście w swoim pracowitym i gorączkowym życiu utrzymali swe połączenie z życiem wokół was, nie tylko z ludźmi, z którymi mieszkacie i pracujecie.  Kiedy pojawia się przed wami pszczoła, choć mogła polecieć inną drogą, nie jest ona tu po to, aby was użądlić, chyba że ją będziecie niepokoić, tylko po to, żeby wam coś powiedzieć.  W tym momencie nawiązuje ona kontakt z wami.  Moje drogie dzieci Ziemi, jesteście połączeni z tak wieloma sprawami, a niektórzy z was zapominają, że zwierzęta również są częścią tego połączenia.

To ma być krótka wiadomość, kochani.  Raduje mnie rozmawianie z wami poprzez tę istotę i wiem, że was uraduje otrzymanie tej wiadomości.

Nawet w najbardziej deszczowy dzień cieszcie się jego nastrojem.  A ja przypomnę wam zanim się teraz rozstaniemy, abyście znaleźli czas, kochani, by cieszyć się prostymi skarbami, jakie są w waszym zasięgu. Radujcie się pieśnią ptaków o poranku i znajdźcie tyle spokoju w waszym zapracowanym życiu, jak to tylko możliwe.

Gaja

http://lightworkers.org/node/134548

30 komentarzy (+add yours?)

  1. Lucjan Marosik
    Lip 29, 2011 @ 23:03:26

    Pozdrawiam wszystkich!

  2. mru mru miau
    Lip 29, 2011 @ 13:09:11

    Wczoraj bylam na spacerze nad Menem. Duza labedzia rodzina wyszla sobie na brzeg po swieza trawke. Tata labadz szedl pierwszy prosto na mnie. Za nim trzy labadki mama. Kucnelam i przygladalam mu sie z miloscia-bo naprawde przepiekny byl to widok. I on zatrzymal sie trzy metry przede mna. Popatrzyl na mnie z wysoka przez moze pol minuty, po czym spokojnie zaczal sie posilac. Jego rodzina rowniez. Po jakims czasie (ok 5 min) wstalam powoli i zaczelam odchodzic. Labedzie posilaly sie w spokoju. Rozmawialam z nimi mentalnie i jestem pewna ze mnie rozumialy. Mam argument pozwalajacy mi uczciwie ze zwierzetami rozmawiac- jestem 100% wege.od 19 lat. Szczegolnie lubie koty.A one mnie.

  3. bramin
    Lip 29, 2011 @ 10:39:27

    Kochani.
    Swoimi,pięknymi opisami zwierząt zachęciliście mnie do podzielenia się z Wami moimi spotkaniami z dzikimi zwierzętami.Otóż,mieszkam w Norwegii od ponad od 7-miu lat mieszkam w Noregii i moje pierwsze spotkanie było z lisem.Było to w miejscowości Oyer,tuż za Lillehammer. Na początku przychodził do mnie jak gdyby na obserwację,siadał jakieś 20 m. ode mnie i obserwował,a ja gadałem do niego jaki on piękny i wspaniały,aby się mnie nie obawiał,bo mu krzywdy nie zrobię i rzucałem kawałki jedzenia.Z każdym dniem siadał coraz bliżej,aż pewnego dnia podszedł całkiem do mnie,a ja podałem mu jedzenie z ręki ubraną na wszelki wypadek w rękawicę. Jakież było moje zdziwienie kiedy brał to jedzenie swoimi ostrymi jak szpilki ząbkami tak delikatnie,aby mi przypadkiem krzywdy nie zrobić.
    Wspaniałe uczucie być zjednoczonym z dzikim zwierzątkiem.
    Innym razem,kiedy przeniosłem się w inny rejon Norwegii,przyszedł mnie przywitać łoś,postał chwilę niedaleko ode mnie,kiwnął kilka razy głową,zamruczał i dostojnie poszedł w las.Po upływie około roku,w tej samej miejscowości,ale na innej górze również przyszedł kolejny łoś /a może to ten sam?/ i tak samo dostojnie kiwając głową, przywitał mnie,pomruczał poszedł sobie swoimi ścieżkami lekko pomrukując.
    Niestety,nie potrafię rozmawiać ze zwierzętami,ale bardzo wyraźnie wyczuwam ich energię.Była to energia niezwykle subtelna,zbliżona do energii czystej miłości.
    W celu wyjaśnienia nadmieniam,że jestem w Reiki od blisko 20-tu lat i przez cały ten czas napełniam światłem i miłością każde miejsce,gdziekolwiek zawędruję,każde zwierzę i wszystkich ludzi,których spotykam na swej drodze.Stąd bierze się to zaufanie zwierząt do mnie.Warto może jeszcze wspomnieć o ptaszkach,które w czasie moich wędrówek fruną za mną i przelatują z drzewa na drzewo,radośnie świergocząc.
    Uwierzcie mi,wspaniale jest być i żyć w tak cudownym świetle.
    Kocham Was wszystkich i serdecznie pozdrawiam z norweskiej ziemi 🙂

  4. CedrOM
    Lip 29, 2011 @ 10:30:22

    Miłuj Brata swego szczególnie Mniejszego….
    Przyjmijcie Miłość…

  5. Karmel
    Lip 29, 2011 @ 07:02:47

    Mi całkiem niedawno w mieście (!) przebiegły drogę 2 sarny, ale nie były specjalnie rozmowne. 😉 Może coś mówiły, ale nie zrozumiałem przekazu. 😉

  6. wika
    Lip 29, 2011 @ 06:59:20

    PS. Gabrysiu (allright), Basiu (zrozumienie), Piotrze (Oulander), Krzysztofie – proszę Was o jakiś kontakt; mam pewien pomysł, może będziecie zainteresowani 🙂 wika55maitri@o2.pl

  7. wika
    Lip 29, 2011 @ 06:53:09

    Kochani, mam pomysł następujący (może już taki był, ale że zaglądałam do kafejki na poczatku tygodnia, doprawdy nie miałam czasu przeczytać tego, co sie działo od tej pory, wiem tylko, że nie będzie komentarzy na blogu):
    u nas i gdzie indziej w Europie mamy za dużo deszczu, a w Somalii susza od 60(!) lat – oddajmy im nadmiar naszego deszczu! Z żywiołami można się dogadać, o ile to pasuje do Ogólnego Wzoru, to sie uda. To proponuję robić do końca miesiąca, bo lipiec ma związek z wodą. Po drugie: w sobotę o 20.39 czasu polskiego jest nów, myślę że to świetny czas, żeby coś zrobić w sprawie USA – oby ta sprawa rozwiązała się jak najlepiej dla całej planety. Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich! 😀

  8. Michał
    Lip 29, 2011 @ 04:59:16

    Od dziecka miałem wielka sympatię dla zwierząt i ostatecznie ~25 lat temu zdecydowałem, że już więcej nie będę ich zjadać. W efekcie zostałem wegetarianinem.
    Mogę Wam powiedzieć tylko jedno, wcale nie trzeba jeść mięsa aby być zdrowym.
    Prawda jest taka, że ludzie zabijają zwierzęta wyłącznie dla SMAKU.
    Pozdrawiam Was wszystkich 🙂

  9. latarnik
    Lip 29, 2011 @ 02:09:27

    Dziękuje Krystyno za całą Świetną „robotę ” która tu wykonujesz i zapraszam Serdecznie do naszego pokoju 🙂 Namaste 🙂

  10. gabriel 33
    Lip 29, 2011 @ 01:41:33

    Kosmito – pogadaj z gołębiami, one czują się pewnie w Twoim towarzystwie.Powiedz im, aby nie brudziły na wspólnym balkonie – bo to Tobie przeszkadza.Spróbuj – może to lekcja nauki telepatii ? ;)))

    • KOSMITA
      Lip 29, 2011 @ 03:21:22

      gabriel 33
      lip 29, 2011 @ 01:41:33

      Gadam do nich w myślach, a one bawią się ze mną w ciu-ciu-babkę, hehehe…
      Może to jest to o czym mówisz, bo wyraźnie prowokują… 😀

  11. Eryk
    Lip 29, 2011 @ 00:29:01

    a ja jak kiedys czytałem książke o roku 2012 a czytałem sobie na krzesełku wokół drzew to usiadł mi na kolanie motyl 🙂 i wogóle sie nie bał siedział i siedział nawet nie odlatywał a ja go nawet nie prubowałem przeganiać 🙂

  12. gabriel 33
    Lip 28, 2011 @ 23:36:22

    Kosmito – wszystkie Istoty chcą żyć.Gołębie – też. Są przecież tacy, którzy twierdzą, że i ludzi jest za dużo. U mnie gołębie gniazdują w dziurze jaką zrobiły w dachu. przegoniły te beżowe.Nie wiem co to za gatunek – duże, granatowo-szare. Okno-parapet na poddaszu tez zaanektowały (ze wszystkimi konsekwencjami).Te , które gniazdują na kasecie rolety – przestały brudzić,gdy im powtarzam, że nie wolno brudzić parapetu, bo je przegonię.Kawki też są w kominie.Sunia nas wybrała, oraz fotel.Kotki po walkach wybrały miejsca na naszych łóżkach i teraz przyzywają nas do spania.Komarom, mówię (mentalnie) odejdź, bo ubiję -nie gryzą.Spróbujcie rozmawiać ze zwierzakami, one nas rozumieją.
    Pozdrawiam w Miłości

    • KOSMITA
      Lip 29, 2011 @ 00:58:10

      gabriel 33
      lip 28, 2011 @ 23:36:22

      Wiem że chcą żyć,każda istota chce żyć, krzywdy im nie robię, ale w przeciwieństwie do człowieka one mają cały świat do dyspozycji, nie mają granic, mogą lecieć gdzie chcą, a wybierają miejsca gdzie ich się nie chce, a to nie jest fair play.

      Miłego dnia 🙂

      • CedrOM
        Lip 29, 2011 @ 16:16:18

        Nie nam decydować w Boskim Planie – czego i kogo chcemy a kogo – nie!!!
        Najczęściej zapominamy, że to właśnie my, jesteśmy intruzami w miejscach, gdzie Natura Przejawia Cud Harmonii…i to właśnie my, Ją zakłócamy swoimi myślami,czynami, pychą i brutalnością. Uczmy się być i żyć w Jedności-Świetle
        -Miłości…Natura i Miłość Jest naszymi Drogowskazami.

        Dzięki prawdziwym uczuciom odnajdziemy właściwą Drogę.
        Jeśli czujemy się zagubieni w świecie, popatrzmy w swoje Serce
        – tam znajdują się Wszystkie odpowiedzi:)))
        JESTEM, KTÓRY JESTEM

        Wyrażam swoją Miłość i Wdzięczność Kristal, Tłumaczom – Wam Wszystkim.
        NIECH NAS ŚWIATŁO PROWADZI:)))

    • aalgorzatamarszalkowska1@wp.pl
      Lip 29, 2011 @ 12:53:44

      mam takie same doswiadczenia

  13. Alicja2
    Lip 28, 2011 @ 22:36:30

    A ja mam przez cały rok karmnik na balkonie i z radością przyglądam się jak zw. w chłodnych miesiącach, całymi rodzinami „wpadają na śniadanka i obiady” sikorki oraz inne ptaszki. Mam bliziutko park, więc i mnogość ptasich gatunków. Ostatnio skoro świt, przylatuje jakaś parka, temperamentna niczym włoskie małżeństwo i budzi nas głośnym świergotem. Bardzo lubię takie ptasie przekomarzanki. Niestety, podobnie jak Kosmita, przeganiam gołębie i zagłuszam z tego powodu wyrzuty sumienia…
    Pozdrawiam Was serdecznie z nadzieją, że błyśnie słońce – Alicja

  14. Jan
    Lip 28, 2011 @ 15:46:28

    Temat sympatyczny , wiele wewnetrzego zadowolenia kiedy pomaga sie innym zwierzetom , istotom

  15. Adriano
    Lip 28, 2011 @ 14:17:34

    krystal prosze daj link do chatu na strone glowna, super sprawa porozmawiac na zywo w budzacymi sie 🙂

  16. KOSMITA
    Lip 28, 2011 @ 14:09:31

    A co myślicie o tym Kochani…

    U nas na balkonie stale i to tak natrętnie gołębie upodobały sobie budować gniazda, każdego roku. Nie jest to miłe, bo strasznie zanieczyszczają balkon swoimi odchodami. W ogóle się nie boją, patrzą jakby zdumione że się je przegania. To nie są te rasowe piękne smukłe gołębie tylko te szare miejskie takie pękate i bardzo oswojone do ludzi. Tak się zastanawiam, co też one mogą mi (nam) chcieć przekazać. Ze wszystkich zwierząt to najbardziej lubię ptaki, ale te miejskie gołębie to nie da się polubić, kto mieszka w mieście to wie o czym mówię.
    Czy one mogą w ogóle coś przekazywać skoro jest ich taka masa, że stają się uciążliwe ? Co o tym myślicie ?

    Piknie pozdrawiam 🙂

    • mad max
      Lip 29, 2011 @ 04:50:50

      Jasne że przekazują,swą obecnością,swą uciążliwością,pokazują że niszczenie naturalnego środowiska,i ze budowanie miast nie jest dobrym pomysłem.Właśnie miejskie warunki sprzyjają ich występowaniu.Gdyby nie urbanizowano naszej ziemi,nie było by tego problemu 🙂

  17. zrozumienie
    Lip 28, 2011 @ 13:27:41

    a co z naszymi kochanymi komarami i meszkami ktore teraz tak nas bardzo kasaja? 😀 😀 😀 😀 czy one przez to tez chca nam cos powiedziec?, np: ze ze wzgledu na pogode jest ich tak duzo i przez to sa bardzo glodne? 😀 😀 😀

  18. hexe
    Lip 28, 2011 @ 12:15:56

    opowiem Wam krótką historię mającą związek z tym artykułem …
    otóż 8 dni temu wracałam w czasie burzy i w ścianie deszczu do domu o godzinie 21 ej, mieszkam na końcu wsi na Mazurach w obszarze słabo zaludnionym, jak już dojeżdżałam do domu to kątem oka widziałam ze coś biegnie poboczem bardzo szybko … dojechałam do bramy, wyszłam z samochodu żeby otworzyć bramę i jak wsiadałam do samochodu … na przednim siedzeniu siedział zestresowany pies w czerwonej obroży i przegryzionym sznurkiem zamiast smyczy !!! zbaraniałam 🙂 ale ruszyłam do przodu, nie było czasu zastanawiać się bo była nawałnica … pies w międzyczasie sam przeszedł na tylne siedzenie 🙂 potem nie mogłam go wyciągnąć z samochodu … bałam się też jego spotkania z moim zamkniętym psem w domu !!!
    wszystko jednak dobrze się skończyło … ktoś tego psa wyrzucił po drodze i przywiązał sznurkiem do drzewa widocznie !!! pies przemiły, zadbany, kontaktowy … jest świetny i bardzo mi się podoba 🙂 czuję się tak jakbym miała go od dawna … zaimponował mi swoją wolą przeżycia !!! zastanawia mnie też ta synchroniczność, kiedy ja dojeżdżałam do działki a on biegł poboczem i spotkaliśmy się w samochodzie 🙂 postanowiłam, że go nie oddam i zostanie ze mną, to dla mnie jakiś znak … tylko jaki ???

    • beza
      Lip 29, 2011 @ 00:06:47

      Niech Cię ta synchroniczność nie zastanawia. To prawidłowość. Chwila odrzucenia tego stworzenia przeszła w chwilę kiedy pojawiło się uczucie prawdziwego współczucia.Obie te chwile jak gdyby „rozdzieliła” burza. Ten pies „wiedział” o tym co się stanie.On czekał tam właśnie na Ciebie.Nasi naukowcy powiedzą , że fakt iż wskoczył na siedzenie samochodu świadczy o tym , że zwierzę znało samochód i dlatego to zrobił. Możliwe…Ale ja wiem , że gdyby on Ci nie ufał , gdyby nie był pewien , że Ty to Ty, nie wskoczyłby do auta tak sam z siebie.Mówisz o woli przeżycia u tego psa. Pomyśl o tym co Cię u tego psa zaskoczyło. Twoja pierwsza myśl jest odpowiedzią na Twoje pytanie. Przyglądaj mu się. Zobacz jak zachowuje się w kontaktach z psem, którego masz…..Przecież możesz z nim porozmawiać….Oj , aż Ci zazdroszczę :-)))))Temat zwierząt to mój konik. Jeśli masz ochotę pogadać to beza044@gmail.com

    • jarek
      Lip 29, 2011 @ 07:47:56

      Piękna historia! Ja też chcę się podzielić z Wami moim doświadczeniem.2 lata temu,zaraz po świętach zaczął mocno padać śnieg i temperatura systematycznie spadała.Póznym wieczorem coś robiłem w kuchni i nagle usłyszałem jakieś drapanie. Wyjrzałem przez okno i na parapecie zobaczyłem małego kota,nerwowo przebierającego łapkami po szybie.Naprawdę był zdesperowany i nawet gotowy na porysowanie całej szyby.Wezwałem resztę rodziny i zdecydowaliśmy że do końca zimy go przetrzymamy a w międzyczasie znajdziemy nowe miejsce dla niego, bo przecież w planach było wzięcie psa!Niestety nikt z nas nie powiedział,do końca zimy ,ale którego roku?Bo kot został już na stałe.Minęły miesiące i wtedy zauważyliśmy pewną rzecz,że kot zachowuje się bardzo podobnie jak nasz pies,który przeżył z nami 15 lat.Czyżby to była jego ponowna inkarnacja?Jeśli tak, to wcale bym się nie zdziwił,bo nasz pies nienawidził kotów i nie jednego poturbował,więc mogłoby to być swoiste spłacanie długu 🙂 Pozdrawiam.

  19. ania
    Lip 28, 2011 @ 12:14:34

    Tak,za mna codziennie golabki fruwaja,bo zawsze mam dla nich jedzonko…

  20. Indygo94
    Lip 28, 2011 @ 12:00:34

    Wlasnie.. Swiete slowa. Zwierzeta rowniez zyja, rowniez sa tutaj po cos. Jednak ludzie tego jeszcze nie dostrzegaja. Jak mozna denerwowac sie na tak piekna melodie o poranku.? To co, ze sie nie wyspisz… ? Przeciez to COS pieknego.

  21. mad max
    Lip 28, 2011 @ 11:39:49

    Zapraszam wszystkich na rozmowy na Zywo na czacie http://www.polchat.pl/chat.php?room=latarnia wystarczy wpisac nick,bez hasla i tyle
    pozdrawiam

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: