Przerzucając Pomost do Piątego Wymiaru

,

AA Gabriel przez Snapdragon Tracy, 15 lipca 2011

Przetłumaczyła Wika

Wielu z nas osiągnęło poziom, z którego Ziemia pięciowymiarowa jest już dostępna.  Już pora, aby to wypróbować, udać się tam z wizytą i zostać przez chwilę.  Im więcej osób to uczyni, tym bardziej solidne i realne się to stanie.  Oto klucz, aby przenieść się oraz stopić z tą rzeczywistością i tym wymiarem. Za każdym razem, gdy się tam znajdujecie, pozostawiacie tam sygnaturę energii, jest to jak światło i esencja tego, kim jesteście.  Kiedy się tam znajdujecie, wasze duchowe zaawansowanie i poziom energii stają się nieograniczone, gdyż kiedy tam jesteście, nie jesteście tylko sobą, ale stapiacie się również bardzo ściśle ze swoją wyższą jaźnią.  Więc nie tylko pozostawiacie tam część swojej energii, ale i przynosicie również ze sobą część pięciowymiarowej energii, gdy wracacie.  To połączenie energii poprzez was wydarza się w każdym momencie każdej wizyty, a kiedy osiągniecie określony etap, będziecie mogli przełączać swoją świadomość i punkt skupienia w jedną i drugą stronę, zależnie od swojej woli.  Na innym etapie, gdy wasza świadomość się rozszerzy, rozwiniecie umiejętność utrzymywania świadomości obu tych wymiarów równocześnie.  Będziecie to odczuwać jako dwa równoległe życia, jedno tu, a drugie tam.  Dla wielu wydarzy się to, zanim staniecie się świadomi tego faktu.

Jak rozpoznać piąty wymiar i jak dowiedzieć się, że naprawdę w nim jesteście?

Na początku musicie sformułować intencję, że chcecie się tam znaleźć i również musicie na początku podnieść swój poziom energii do punktu, w którym jest ona zgodna z poziomem energii piątego wymiaru.  Z czasem to stanie się bardziej automatyczne.  Istnieje wiele sposobów, by podnieść swoją energię do tego poziomu; pierwszą i najprostszą metodą jest medytacja.  Będziecie wiedzieli, że jesteście w piątym wymiarze dzięki poczuciu, że jeszcze nigdy nie czuliście się tak dobrze w całym swoim życiu; będzie to prawie jak narkotyk, a świat, w którym się na co dzień znajdujecie, będzie wydawał się przez to porównanie ciężki i rozczarowujący.  Będziecie też odczuwali jedność ze swą wyższą jaźnią: tam na was czekają, powitają was i staną się z wami jednym.  Poprzez to zjednoczenie z waszą wyższą jaźnią uzyskacie wglądy o jakich jeszcze wam się nie śniło, wgląd w waszą przeszłość, w to życie i inne wcielenia, jak również w waszą przyszłość i potencjalne linie czasu.  Teraz pojawienie się piątego wymiaru naprawdę będzie zabawą, będzie to wasze wprowadzenie w nieustanne manifestowanie.  Jeśli uważacie, że będzie on wyglądać jak pustka, tak będzie; jeśli myślicie, że będzie on wyglądać jak unoszenie się w przestrzeni, tak będzie.  Jeśli zmienicie zdanie i zechcecie, żeby wyglądał on jak obraz idealnego raju czy też niebios, który kiedyś widzieliście, do dzieła!  To wszystko jest też w porządku. Wielokrotnie będzie on wyglądał na pierwszy rzut oka jak coś odpowiadającego uczuciom, jakie akurat w was dominują i pochodzą z aktualnych doświadczeń waszego tutejszego życia. Gdy już poczujecie się wygodnie, zmieńcie to, bawcie się tym, niech to wszystko się rozwija wraz z waszą świadomością.

Każda osoba, która dokonuje tego skoku, która ugruntowuje tam swoją energię, zaś energię piątego wymiaru tutaj, ułatwia sprawę wszystkim następnym osobom, które wykonają ten skok.  My z wyższych wymiarów mamy tyle radości z waszego rozwoju na tych poziomach; jest to powodem, dla którego jesteście tutaj – i my też – w tej chwili, dokonując tego skoku.

http://lightworkers.org/node/136434

20 Komentarzy (+add yours?)

  1. Ktoś
    Lip 25, 2011 @ 04:32:05

    Jeśli mam być szczery to nie bardzo wiem na jakiej zasadzie mamy odczuć 5D skoro jesteśmy w 3D (nie chodzi mi o wspaniałe uczucia miłości i pokoju w centrum, lecz bardziej o doświadczenie bezczasowości, czyli nieliniowości czasu, przeskakiwanie przez punkty przestrzeni itp.). Jak to się objawia, bo ciężko mi to zrozumieć, brzmi to dla mnie jak abstrakcja. Czy to jest w powyższym przekazie opisane jako abstrakcja czy dosłowność? Jeśli nikt tego nie doświadczył to warto powiedzieć sobie „nie wiem”…

  2. adelina
    Lip 24, 2011 @ 01:05:00

    Dajamanti ,dziękuję to piękne,

  3. Rixi
    Lip 23, 2011 @ 12:12:33

    Wedle skali Bruce Moena istota która podała sie za A Gabriela w tym channelingu ma 57fokus. A Archanioł Gabriel ma 57f więc w 100% jest pewne ze to on 🙂

  4. Rixi
    Lip 23, 2011 @ 12:09:36

    Ogrom miłosci śle A Gabriel do wszystkich czytających ten przekaz. Ale ta energia jest ogromnie jasna i duża część ludzi moze się do niej nie dostroić i przez to może nie odczuć tej boskiej emocji.Smile 🙂

  5. Dajamanti
    Lip 23, 2011 @ 09:58:45

    Kochany Bracie, Kochana Siostro,

    Widzę Ciebie jak wciąż błądzisz w tej iluzji. Widzę Ciebie jak starasz się, lecz ciągle tkwisz przy starych wzorcach. Widzę Ciebie jak w pośpiechu nie dostrzegasz drugiego człowieka. Gdzie tak pędzisz? Czym się przejmujesz? Co Cię tak martwi? Dlaczego nie dostrzegasz mnie? Przecież patrzę i uśmiecham się do Ciebie. Wysyłam Ci wspaniałe uczucie, pełne pięknych poematów. Lecz ciągle czekam na ten jeden uśmiech od Ciebie. Dlaczego go nie widzę? Dlaczego go nie czuje? Dlaczego to tak długo trwa?

    Otwórz oczy Bracie, otwórz oczy Siostro, Ja Jestem tutaj, tutaj My jesteśmy. Zawsze będziemy. Pogódź się z tą myślą. ZAWSZE TU BĘDZIEMY. Wyjdź na ulicę a zobaczysz nas. Jesteśmy pięknym ptakiem przelatującym nad Twoją głową. Jesteśmy powietrzem które wdychasz. Jesteśmy słońcem które Cię ogrzewa. Jesteśmy małym dzieckiem, uśmiechającym się czule do swojej Matki. Jesteśmy ludźmi, których omijasz na co dzień, nie zauważając nas. Lecz My Cię widzimy. Jesteśmy Tutaj. I pytamy: Co Cię tak martwi? Nie dostrzegasz naszego piękna? My Twoje dostrzegamy. Nie dostrzegasz naszego współczucia? My Twoje dostrzegamy. Dlaczego uważasz że robimy coś „źle”? My tak nie uważamy.

    Dlaczego nas dzisiaj osądziłeś?. Dlaczego to zrobiłeś wczoraj? Dlaczego to zrobisz jutro? Czy osąd cokolwiek zmieni w Twoim życiu? Czy przez to staniesz się lepszy? A gdybyś tak zaczął tylko nas obserwować. Nie przy pomocy wzroku ciała, lecz oczu duszy. Co byś zobaczył? Czy ujrzałbyś Nas? Tak. Czy postępujemy „źle”? Nie. Po prostu doświadczamy. Czy zrobiliśmy Ci krzywdę? Jeśli tak, to czy nie było to dla Ciebie doświadczeniem, które zostało mądrością w Twojej duszy? Czy przez to nie stajesz się lepszy? To dlaczego nas osądzasz? My jesteśmy tu i zawsze będziemy, kochając Cię, ujrzyj nasze piękno.

    Ja widzę Ciebie jak tworzysz dla siebie wspaniałe doświadczenie, jak zmienia się świat na twoich oczach, a Ty radujesz się ze swojej Boskości. Lecz ty tego nie widzisz. Wciąż jesteś na to niewidomy. Otwórz oczy spójrz na siebie, tak, JESTEŚ BOGIEM I NAWET BÓG TEGO NIE ZMIENI. Potrzebujesz dowodu? A czy nie mówiliśmy Tobie że tworzysz własne doświadczenie? Potrzebujesz do tego umysłu? Wystarczą prawdziwe uczucia. Zajrzyj do swojej duszy, co tam widzisz? Oj, dawno tego nie robiłeś. Lecz spróbuj, co ci zależy? Boisz się? Nie ma czego. Tak, jestem tuż obok, trzymam Cię za rękę i uśmiecham się do Ciebie. Śmiało zajrzyj do wnętrza swojej duszy, poczuj ją. Masz ją już od tak dawna, co ona mówi? Poczuj jej zapach. Jak Pachnie? Poczuj jej smak. Jak smakuje? Poczuj jej delikatność. Tak widzę Twój uśmiech. Śmiejesz się, to najpiękniejszy widok. Twoja dusza uśmiecha się przez twoje usta, wreszcie mogę ją dostrzec. A teraz otwórz oczy. Widzisz, jeszcze tutaj jestem, potrzebujesz dowodu?

    Widzę Ciebie jak czytasz te słowa. Widzę, bo znam Cię od dawna. Tak naprawdę nie różnimy się, jesteśmy tacy sami, więc jak mógłbym Cię opuścić? Chcesz mnie poznać? Wyjrzyj przez okno. Jestem tutaj i obserwuje Cię. Nie widzisz mnie? A czy nie mówiłem Tobie abyś patrzył przez oczy swojej duszy? Tylko wtedy mnie zobaczysz. Zmieniłem formę. Jestem teraz bardziej Boski niż ludzki, ale staram się zachować równowagę. Otworzyłeś oczy? Teraz mnie dostrzegasz? Zobacz, Jestem pięknym Bogiem. Ale spokojnie, Ty również Nim jesteś. Pod tym względem, jesteśmy identyczni. Czasami tylko muszę zmienić formę na tę bardziej ludzką, aby tobie przekazać to co teraz czytasz. Czemu tak patrzysz? Chodź pokażę Ci świat, jaki naprawdę jest. Zapewniam że w swoim życiu widziałeś bardzo niewiele. Spokojnie, możemy się wzbić w powietrze i podziwiać świat z większej perspektywy. Nie upadniesz, ponieważ teraz jesteś już Bogiem. Dostrzegasz te piękne ptaki? Tak teraz je dostrzegasz. Widzisz tych wszystkich ludzi, przechodzących obok siebie co dziennie. Ty również obok nich przechodziłeś. Wiem, że teraz ich już nie chcesz osądzić. Wszyscy wydają się tacy piękni, tacy równi, Oni również są Bogiem, pozwól doświadczyć tego czego naprawdę chcą. Tak, osiągnąłeś teraz zrozumienie. Widzisz? Tak czuje się Bóg przez cały czas. Jest Wolny, Nieograniczony, Bezczasowy.

    Chciałbym Ci coś pokazać. Wiem że rozkoszujesz się wyglądem tych pięknych widoków. Z góry wyglądają naprawdę cudownie. Lecz My polecimy jeszcze bardziej w górę. Nie w stronę słońca, lecz światła. Nie bój się, mam dla Ciebie niespodziankę. Jesteśmy na miejscu. Czujesz błogość, miłość i pokój? Wiem, że masz wrażenie że to światło które nas otacza zewsząd, kocha wszystko co znajduje się w nim i poza nim. Ale nie pomyliłeś się, jesteśmy u naszego Ojca. On tutaj, patrzył na Ciebie przez całe życie i czekał na Twoją gotowość, aby mógł Ci dać, całą swoją moc. Widzisz, mamy wspólnego Ojca. A nasz Ojciec jest Wszystkim Co Jest. Czy to nie wspaniałe? Spokojnie nie umarłeś, dalej masz swoje ciało. Nie masz się czego obawiać.

    Mam zaszczyt teraz przedstawić Ci naszych braci i siostry, których Ty uważałeś za Mistrzów, Aniołów, Archaniołów i Świętych. Zobacz, wcale nie wyglądają tak jak ich opisują i malują ludzie na Ziemi. Oni są tacy jak Ty. Są tacy jak Ja. Tylko w przeciwieństwie do innych ludzi na Ziemi, oni wiedzą że są Bogiem, i wiedzieli o tym jeszcze jak egzystowali na Ziemi. Wiem że smutno jest Ci ich pożegnać, ponieważ nasi Bracia i Siostry zrobili na naszą cześć wspaniałą ucztę. Lecz chciałbym abyś wiedział że nie musisz wcale ich opuszczać. Możesz tak samo jak Oni, żyć na ziemi w pełni świadom swej boskości, a wtedy na każdym kroku będziesz ucztował wraz z nimi, swoje zwycięstwo, radość i wolność. Tak możesz to wszystko osiągnąć. Jak? ŻYJ DLA SIEBIE, ABY INNI MOGLI Z TEGO RÓWNIEŻ SKORZYSTAĆ. Tak to jest bardzo proste, chciałbym abyś to zapamiętał. Jesteśmy już w Twoim pokoju. Widzę twój uśmiech. Jest taki wyraźny i szczery. Dziękuje za niego. Czekałem na to bardzo długo. Teraz możesz już zasnąć. Spokojnie nadal tutaj jestem. Zaśnij w miłości mój Bracie. Zaśnij w radości moja Siostro.

    Widzę Ciebie jak wstajesz rano, to jest naprawdę piękny dzień… Lecz co się dzieje? Nie, nie. To nie był sen. Wszystko to działo się naprawdę. Chcesz dowodu? Jestem tutaj cały czas. Dlaczego nie patrzysz już przez oczy swojej duszy? Dlaczego mnie już nie dostrzegasz? Gdzie tak pędzisz? Co Cię tak martwi? Dlaczego już nie widzę Twojego uśmiechu? Dlaczego go nie czuje? Dlaczego to tak długo trwa?

    JESTEŚMY TUTAJ I ZAWSZE BĘDZIEMY, czekając na twój jeden uśmiech.

    • Miracle
      Lip 23, 2011 @ 10:52:56

      Wielkie dzięki Kochany Bracie… Dołożyłeś mi kilka dodatkowych ogniw do skrzydeł. Szybuj więc coraz wyżej, a niedługo już wszyscy dobijemy do Jednej Całości i Wysokości o której na chwilę zapomnieliśmy i będziemy już tylko świetować…

    • Ametyst
      Lip 23, 2011 @ 14:46:05

      Dajamanti , dziękuję – to jest piękne; tak do mnie trafia! Ania

    • zrozumienie
      Lip 24, 2011 @ 08:06:45

      snilo mi sie ze sie unosze
      widzialam swoje cialo
      lecz go nie czulam
      setki ludzi patrzacych na mnie
      unoslo glowy do gory
      ich twarze byly zdziwione
      a zarazem szczesliwe i usmiechniete
      bylam tak blisko nad nimi
      ze moglam im podac reke
      w tym cudownym stanie
      obudzilam sie
      ale to ponownie wrocilo
      kiedy zasnelam po chwili
      ten stan milosci i szczescia
      ktorego doznalam podczas snu
      odzwierciedla 5w
      tak to czuje
      pozdrawiam wszystkie moje kochane siostry i kochanych braci i zycze sobie i Wam aby takie stany zdarzaly sie coraz czesciej, prowadzac do calkowitego spelnienia sie. Barbara 😀

    • Maxea
      Lip 24, 2011 @ 12:03:55

      Dziękuję Dajamanti…

  6. Józef
    Lip 23, 2011 @ 05:43:28

    Nie wiem, dlaczego mam trudności w wyrwaniu w medytacji. Proszę mi powiedzieć na czym polega sedno madytacji.

    • latarnik
      Lip 23, 2011 @ 09:22:46

      Józefie..medytacja nie jest działaniem w którym musisz wytrwać..Medytacja to stan Duszy w którym możesz jedynie Przebywać… Prawdziwa Medytacja jest „narzędziem” i „rezultatem” Oświecenia zarazem…Namste

    • krystal28
      Lip 23, 2011 @ 12:30:07

      Józefie, najlepiej zrób poszukiwania na Internecie na temat medytacji, jest wiele wspaniałych stron poświęconych temu tematowi, albo może spotkaj się z grupą ludzi, którzy już medytują i wierzę, ze będą oni dla Ciebie pomocni. Serce Ci podpowie, którędy prowadzi Twoja najlepsza droga. Wyciszenie umysłu i rozbudzenie miłosnego stanu może zająć trochę czasu, to wszystko będzie zależeć od Twojej motywacji jak szybko osiągniesz widoczne/odczuwalne rezultaty. Życzę Ci powodzenia, naprawdę warto medytować, poniewaz otwiera się wtedy przed Tobą zupełnie inny, „poszerzony” świat, o którym niewiele wiedzą osoby z ciągle zabieganym umysłem.

  7. ewa
    Lip 23, 2011 @ 03:58:07

    Piszcie dużo proszę o swoich doznaniach, to będzie arcy ciekawe!
    Dosłownie czuję jak „rosną” mi skrzydła!
    Góra miłości dla wszystkich!

  8. Eryk
    Lip 23, 2011 @ 03:55:58

    no moze mi sie poszczęści Biały Magu 🙂 EWA a zatyczki to moze warto wypróbowac 🙂

  9. Czy to już koniec?
    Lip 23, 2011 @ 03:17:24

    Prowokacja Illuminati w Norwegii, wczoraj:

    http://fakty.interia.pl/swiat/news/wybuch-w-budynku-rzadowym-w-oslo-sa-ranni,1671890

    Gra tych psychopatów zaczyna się rozkręcać??

  10. Karmel
    Lip 23, 2011 @ 01:36:19

    Ale fajnie. 🙂 Chociaż ja nie lubię medytowania, wolę sobie pośmigać na rowerze, takie już jestem nadpobudliwe dziecko. 😛 Wszyscy razem lecimy do 5d! 🙂

  11. Eryk
    Lip 23, 2011 @ 00:54:12

    ale ja nie mam nawet jak w spokoju pomedytowac ajć 😦 chyba ze przed snem tyllko ze wtedy zasnę 🙂

    • Biały Mag
      Lip 23, 2011 @ 02:23:30

      Do póki nie zaśniesz, to trochę po medytujesz. Może będziesz miał szczęście i we śnie na dodatek rozpoczniesz medytacje. 😀

    • ewa
      Lip 23, 2011 @ 03:48:04

      ERYKU – a może pomogą ci zatyczki do uszu!? wypróbuj.

    • jarek
      Lip 23, 2011 @ 16:52:18

      Hej Eryk, jeśli nie można w spokoju medytować, rób medytacje które zagłuszają hałas.Ja nagrałem sobie kilka 10minutowych medytacji na komórce i np.mogę zastosować je w autobusie lub pociągu, bo wystarczy nałożyć słuchawki i iść za głosem i relaksującą muzyką.Po takich 10 minutach czuję się jak nowonarodzony 😉 Zawsze jest wyjście z sytuacji.Powodzonka.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: