Arkturianie Odpowiadają

.

 

.

Arkturianie mówią o Wzniesieniu, 4 lipca 2011
channeler: Ask-Aliens.com

Przetłumaczyła Wika

.

Jesteśmy Arkturianami.  Zapytano nas: „Czy mamy się wznieść na wyższy poziom, podczas gdy Ziemia przechodzi swe przemiany – przebiegunowanie i różne kataklizmy, np. powodzie, wybuchy wulkanów i cokolwiek innego – a potem znów wrócimy na dół na Ziemię?  I jak mam się dowiedzieć, czy mogę się wznieść, czy nie?”

Przyjrzyjmy się, czym naprawdę jest wzniesienie.  Wzniesienie nie jest wydarzeniem, które będzie mieć miejsce w określonym dniu.  Wzniesienie jest procesem, podróżą w głąb.  Dla każdej jednostki odbywa się ono w inny sposób, z różnym natężeniem i prędkością, ale nikt na Ziemi w tym czasie nie jest niezdolny do tej podróży.  Podróż jest decyzją, działa ona na zasadzie wolnej woli.  Zazwyczaj, gdy ludzie mówią o Wzniesieniu, odnosi się to do decyzji jednostki, aby kontynuować podróż wibracyjną, kiedy już osiągnęła ona jasność co do tego, że wszystko jest Jednym.  Wzniesienie nie jest czymś, co zaczyna się lub kończy nagle, zatem z tego też powodu nie jest powiązane z takimi wydarzeniami, jakie opisałeś. Wzniesienie jest stanem świadomości, który jest zawsze ekspansją.  Jest to wciąż wzmagająca się intencja, by żyć w stanie bezwarunkowej miłości.

8 lipca 2011  „Słyszałam, że nie będę mogła się w pełni wznieść, póki moje DNA nie zostanie naprawione.  Czy to prawda?”

To w pełni zrozumiałe, że wielu ludzi mówi w tym czasie o DNA.  Zwłaszcza, gdy pojawiają się bariery percepcji, utrudniające zrozumienie prawdziwej natury procesu Wzniesienia, powraca temat DNA. Chcemy wam powiedzieć rzecz następującą: Ci z was, którzy już doświadczają procesu Wzniesienia, stają się pomostem pomiędzy wymiarami; ci z was, którzy jeszcze świadomie nie wkroczyli w strumień Wzniesienia, staną się pomostem pomiędzy wymiarami.  W istnieniu trójwymiarowym to nie wasze DNA jest odpowiedzialne za waszą wibrację, waszą świadomość czy waszą zdolność do bycia miłością – i odradzalibyśmy wam raczej wszelkie próby genetycznego modyfikowania boskości.  Prosimy, abyście podbudowali się wiedzą, że Wzniesienie nie wymaga żadnych specjalnych kluczy, i że doprawdy niczego wam nie brakuje, gdyż, jak już wspomnieliśmy wcześniej, strumień Wzniesienia jest dostępny w tym czasie dla całej ludzkości bez żadnych wyjątków, a wy wszyscy jesteście przejawami boskości.  Każde z was już porusza się w źródle, nie ma innej możliwości poruszania się niż w źródle, źródło jest ścieżką i początkiem i celem i marzeniem tego wszystkiego w ruchu.  Wzmocnijcie swoje połączenie z energią źródła, a przekonacie się, że jakiekolwiek troski, które moglibyście jeszcze mieć w odniesieniu do DNA, rozwiążą się same z siebie.

published at: http://www.ask-aliens.com/8july2011.html
blogged at: http://ask-aliens.blogspot.com/2011/07/arcturians-on-dna.html

18 komentarzy (+add yours?)

  1. ArO
    Lip 18, 2011 @ 07:29:24

  2. kwiat
    Lip 18, 2011 @ 06:52:13

    Serdeczne pozdrowienia dla Pani Krystal i podziękowania za prowadzenie pięknego bloga.

    Tylko Bóg

    Tylko Bóg może dać wiarę;
    jednak ty możesz dać świadectwo.

    Tylko Bóg może dać nadzieję;
    jednak ty możesz pogłębić wiarę w sercach swoich braciach.

    Tylko Bóg może dać miłość;
    jednak ty możesz uczyć innych jak kochać.

    Tylko Bóg może dać pokój;
    jak ty możesz zasiewać zgodę.

    Tylko Bóg może dać siłę;
    jednak ty możesz pocieszyć kogoś wątpiącego.

    Tylko Bóg może dać życie;
    jednak ty możesz go uczyć innych.

    Tylko Bóg może dać światło;
    jednak ty możesz sprawić, by zajaśniało w czyichś oczach.

    Tylko Bóg jest życiem;
    jednak ty możesz wzbudzić w innych pragnienie.

    Tylko Bóg może uczynić coś, co zdaje się niemożliwe;
    jednak ty możesz uczynić to, co możliwe.

  3. kwiat
    Lip 18, 2011 @ 06:42:21

    Pozdrawiam Mary_Celeste i Zrozumienie.

    Tajemnica szczęścia

    Pewien młodzieniec zapytał najmądrzejszego z ludzi o tajemnicę szczęścia. Mędrzec poradził młodzieńcowi, by obszedł pałac i powrócił po dwóch godzinach.
    Proszę cię jedynie o jedno – powiedział mędrzec, wręczając mu łyżeczkę, na której umieścił dwie krople oliwy.
    W czasie wędrówki nieś tę łyżeczkę tak, by nie wylała się oliwa. Po dwóch godzinach młodzieniec wrócił i mędrzec zapytał go:

    Czy widziałeś wspaniale ogrody? Czy zauważyłeś piękne pergaminy?

    Młodzieniec ze wstydem wyznał, że nie widział niczego. Troszczył się jedynie o to, by nie wylać kropel oliwy.

    Wróć i spójrz na cuda mego świata – powiedział mędrzec.

    Młodzieniec wziął łyżeczkę i znów zaczął wędrówkę, ale tym razem obserwował wszystkie dzieła sztuki. Zobaczył też ogrody, góry i kwiaty. Powrócił do mędrca i szczegółowo zdał sprawę z tego, co widział.

    Gdzie są te dwie krople oliwy, które ci powierzyłem? – spytał mędrzec.

    Spojrzawszy na łyżeczkę, chłopak zauważył, że ich nie ma. Oto jedyna rada, jaką mogę ci dać, powiedział mędrzec:

    Tajemnica szczęścia tkwi w dostrzeganiu wszystkich cudów świata,
    przy jednoczesnej dbałości o dwie krople oliwy na łyżeczce.

    • zrozumienie
      Lip 18, 2011 @ 11:22:26

      Jak cudownie po calym dniu jest uslyszec i przeczytac cos tak pieknego a zarazem oczywistego, jak jestesmy blisko a zarazem daleko od tej oczywistej prawdy, tak nie skomplikowanej a dla wielu tak trudnej, dziekuje Ci kwiatku z calego serca, ze poruszasz swoimi komentarzami najglebsze zakamarki naszego serca i duszy i dziekuje rowniez Tobie krystal za ta mozliwosc duchowego rozwijania sie, przy szczerej pomocy innych 🙂

  4. kwiat
    Lip 18, 2011 @ 06:32:19

    • mary_celeste
      Lip 18, 2011 @ 12:31:13

      Kwiatku, dzięki Tobie łagodnieją moje myśli i słowa, przychodzi ukojenie, spokój i szczęście. Byłam smutna…a teraz cieplej i radośniej mi na sercu.
      Bardzo Ci za to dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
      I Was wszystkich z serca pozdrawiam, kochani. Dziękuję za Wasze komentarze, choćby najbardziej krytyczne. Wszystkie one są dla mnie pomocne w moim duchowym rozwoju, pozwalają spojrzeć na pewne kwestie z innej perspektywy.
      Droga Krystal, to wspaniałe miejsce – Twój blog, tak pięknie zmienił moje życie.
      Bardzo Ci dziękuję.

  5. Kedo
    Lip 18, 2011 @ 04:09:35

    Polecam też bardzo ważny i dający mocno do myślenia przekaz Shaumbry, Saint Germaina o cesarstwie rzymskim jako symbolice naszego umysłu (a pewnie jest tutaj również bardzo dużo osób piszących na blogu Krystal, a którzy mieli jakieś wcielenia w państwie rzymskim w dobie potęgi i upadku) i chciałbym aby Krystal go wkleiła na swojego bloga:

    niedziela, 24 października 2010
    Cesarstwo rzymskie symbolizuje wasze indywidualne zmagania ze strukturami, które sami stworzyliście
    Przekaz z dnia 13.02.2010r.

    Channeler – Kim Michaels

    http://www.askrealjesus.com/

    Nota: Ten przekaz pochodzi z Palatynu, gdzie kiedyś mieszkali rzymscy cesarze. Dyktando zostało poprzedzone przesłaniem od Shivy.

    TEMAT: Zrozumienie świadomości symbolizowanej przez rzymskie imperium, która szuka sposobu, aby wejść do Nieba siłą. Mit o Romulusie i Remusie symbolizuje rozdzielenie w ludzkiej psychice, tworzące konflikt, na który nie chcecie patrzeć, dlatego kryje się on w głębinach podświadomości. To wyjaśnia stworzenie ego.

    Złoty Wiek jest manifestacją nie wymagającą wysiłku
    Jam Jest Saint Germain i podobnie, jak Shiva, manifestuję swoją Obecność w tym miejscu. Widzicie, bez oczyszczenia zapisków cesarstwa rzymskiego, nie będzie Złotego Wieku. Dlaczego tak, moi kochani? Ponieważ imperium to reprezentuje dokładne przeciwieństwo wszystkiego, co uosabia Wiek Wodnika. Jak on w rzeczywistości wygląda i dlaczego nazywa się go złotym? Otóż mówi się tak, ponieważ ludzie zaczęli rozumieć, o czym Jezus mówił 2000 lat temu: „Nie bój się, mała trzódko, bo Ojciec wasz postanowił dać wam królestwo” ((Łk 12:32) przyp. tłum.). Kiedy jesteście jednym z Rzeką Życia, wszystko manifestuje się przed wami bez wysiłku. Jeśli podążaliście za wiecznym wezwaniem Chrystusa „Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane”, wtedy naprawdę bez problemu otrzymacie wszystko, czego potrzebujecie do wzrostu i wyrażania siebie.

    Co więc jest antytezą tej łatwości? Nazywa się ona wtargnięciem do Nieba siłą, co zauważył Chrystus w upadłych aniołach, które po oddzieleniu się od jedności z Bogiem, musiały o wszystko walczyć. Czy jednak nie widzicie, że kiedy całość dzieli się na dwie siły przeciwne, wtedy musi pomiędzy nimi dochodzić do tarć, aż w końcu jedna z nich ostatecznie wyeliminuje drugą. Wtedy, gdy już jedna strona myśli, że wygrała, dzięki zniszczeniu przeciwnej, nagle okazuje się, że poprzez ten akt, stała się wszystkim tym, co ta opozycja sobą prezentowała. W takim wypadku nie ma jedności.

    Nie ma pokoju osiąganego siłą lub morderstwem. To, co powstaje z dualizmu, nie może tworzyć jedności. Nawet, gdyby dualistyczna struktura zapanowała nad całym światem, nie byłoby jedności i nie byłoby pokoju. Nawet, gdyby obecny świat poddał się cesarstwu rzymskiemu, komunizmowi, Ameryce, jakiejś korporacji czy nawet Kościołowi Katolickiemu – nawet wtedy nie byłoby pokoju, ponieważ nie może go przynieść to, co powstaje na bazie podziału. Tylko to, co pochodzi z jedności i w niej pozostaje, przez co stanowi Wszystko, może manifestować pokój.

    Inne spojrzenie na mit o założeniu cesarstwa rzymskiego
    Tak więc [pozwólcie, że wyjaśnię] znaczenie mitu o powstaniu cesarstwa rzymskiego. Są ludzie, którzy odczytują każdy mit dosłownie i będą chcieli uwierzyć, że rzeczywiście żyła kiedyś westalska dziewica, która zaszła w ciążę i urodziła bliźniaki – Romulusa i Remusa – chłopców pozostawionych później w lesie i wychowywanych najpierw przez wilczycę, a później przez chłopa. Oczywiście nie jest to prawdą. Nie ma w tym ani krzty prawdy.

    Ten mit przekazano rzymianom, kiedy cesarstwo rzymskie zaczęło zyskiwać władzę, która nie pozostawiła żadnych wątpliwości, co do tego, jak było skrzywioną i opartą na sile strukturą. Mit ten został przekazany, jako symbol, który mógł zostać odczytany przez osoby o świadomości pozwalającej wykraczać poza zewnętrzny świat.

    Co więc ten mit symbolizuje? Cóż, westalska dziewica reprezentuje żeński aspekt Boga, który dąży do czystości. Jednak, jak Matka Maria już powiedziała w Bazylice św. Piotra, jeśli żeńska energia oddziela się od Twórcy, od boskiego, męskiego pierwiastka, wtedy współgrające polaryzacje – Alfa i Omega, męska i żeńska energia – stają się przeciwieństwami. Dlatego też westalska dziewica nie jest symbolem czystości, tylko żeńskiej polaryzacji wobec drugiej – polaryzacji Twórcy. Reprezentuje więc ona was wszystkich – każdego człowieka. Symbolizuje tego, kto odszedł od jedności lub tego, który wybierając kosztować zakazanego owocu, teraz zostaje zapłodniony i rodzi bliźniaki, czyli dualistyczną świadomość, ukazującą dwie przeciwstawne siły, które mogą ze sobą tylko rywalizować.

    Tak więc, kiedy uświadamia sobie, że upadła, chce pozbyć się tego wewnętrznego podziału, tej wewnętrznej nieczystości. Pragnie go zostawić, wyjść do lasu [co reprezentuje podświadomy umysł] i zostawić go tam, gdzie nie będzie więcej widziany. Następnie próbuje wrócić do normalnego życia, zamiast zmierzyć się ze swoim wyborem manifestacji i dokonać jej rozwiązania. Tak oto westalska dziewica jest symbolem każdego z was, kto stworzył ego i widząc je, postanowił uciec od niego, zamiast stanąć z nim oko w oko – stanąć oko w oko ze swoim odbiciem w lustrze i rozwiązać dualizm we własnym wnętrzu, zamiast szukać kolejnych sposobów ucieczki.

    Uciekając tworzycie ego, które ma dwie przeciwstawne polaryzacje, nieustannie ze sobą konkurujące w zakresie dominowania was, waszej duszy i całej istoty. Dlatego właśnie będzie pojawiać się rywalizacja, którą obserwujecie pomiędzy Romulusem i Remusem, a na jej podstawie rodzi się świadomość tego, że nie możecie tak po prostu dostać wszystkiego od Boga, tylko o każdą rzecz macie walczyć, walczyć dualistyczną wizją – waszymi dualistycznymi obrazami, skostniałymi ideami – wszystkim tym, co rzutujecie na Świetlistą Matkę. Dlatego też całe pragnienie stworzenia imperium opartego na sile, jest tym, co dostrzegacie w cesarstwie rzekomo założonym przez Romulusa i Remusa.

    Widzicie teraz, że jeśli nie chcecie się zmierzyć z dychotomią, podziałem w waszej własnej istocie, ta rywalizacja musi trwać dalej, aż jedna z tych sił pozornie zabije drugą tak, jak Romulus zabił Remusa. Wtedy rzekomo nastaje Pax Romana (stan pokoju wewnątrz i na zewnątrz państwa (przyp. tłum.)), który jest pokojem pozornym, ponieważ teraz przywróciliście jakąś iluzję jedności swojej istoty, a ego zaszło tak daleko w dualistyczną polaryzację, że pozornie zdusiło drugą siłę, o której możecie chwilowo zapomnieć. Tak oto ustanowiliście to, co nazwaliśmy stanem równowagi waszej istoty – fałszywej równowagi, kiedy czujecie, że pozostajecie w pokoju, ale jest on oparty na siłowym duszeniu całej kreatywności samej siły życiowej.

    Musicie się zmierzyć ze strukturami waszych umysłów
    Czy nie widzicie, co się stało? Dokładniej rzecz ujmując, zrobiliście dokładnie to, o czym mówił Jezus – zbudowaliście strukturę w waszym umyśle i jest ona symbolizowana przez zewnętrzne imperium, cesarstwo rzymskie, które próbuje zdobyć cały świat jednocześnie unikając konieczności zmierzenia się z istniejącymi w człowieku podziałami. Choć przez pewien czas wydawało się, że cesarstwo rzymskie mogło osiągnąć sukces w dławieniu całego świata poprzez siłę, czyż nie przyszedł nieunikniony czas, kiedy to ten wewnętrzny podział, szaleństwo cesarzy i władców cesarstwa rzymskiego, stworzyło taką korupcję na samym szczycie – takie podziały, rywalizację i walki – że ostatecznie imperium zostało osłabione do tego stopnia, że zostało zniszczone z zewnątrz przez tzw. barbarzyńców?

    Dokładnie tak wygląda proces zachodzący w świadomości każdej ludzkiej istoty, która weszła w dualizm. Pojawią się chwile, kiedy będzie wam się wydawało, że wasze ego zdławiło podziały, jednak będzie to czas pozornego pokoju, który zostanie osiągnięty siłą, a co za tym idzie, nie może trwać zbyt długo, nie może się utrzymać. Przyjdzie też taki moment, w którym z podświadomego umysłu wystawiając swoje odpychające łby, wyjdą bestia ziemi i bestia morza. W takiej chwili wasz pokój często rozwiewa się, jak pył na wietrze i wchodzicie w negatywną spiralę, jak to ten posłaniec ostatnio napisał, że nawet ci, którzy znajdują się na duchowej ścieżce – niemal w mgnieniu oka – zawracają z pozornie prowadzącej ku górze ścieżki, wchodząc w prowadzącą w dół spiralę, przez którą są skupieni wyłącznie na negatywnych rzeczach dostrzeganych w innych ludziach i ich ocenianiu, przy czym nie wykazują chęci przyjrzenia się samym sobie.

    Muszę wam powiedzieć, jako hierarcha Ery Wodnika, że to przechodzenie z jednej skrajności w drugą, podzielone okresami pozornego pokoju, może się ciągnąć w nieskończoność, aż zakończycie swoje wcielenie i ponownie staniecie w obliczu śmierci. Z czym musicie się zmierzyć na spotkaniu z tą drugą śmiercią? Jest to śmierć waszego śmiertelnego ja i pytanie w tym miejscu brzmi: czy wasze Świadome Ja będzie gotowe ofiarować to śmiertelne ja? W wielu przypadkach jest to bardzo trudne, ponieważ byliście zamknięci w iluzji dualizmu przez bardzo długi czas i nie chcieliście jej zakwestionować przez wiele wcieleń. Jak więc możecie nagle to zrobić, kiedy stoicie przed ostatnią ku temu okazją? Wielu nie jest w stanie i dlatego właśnie ze swojej strony zrobiliśmy wszystko, co tylko mogliśmy, aby dać wam nauki, które będą was wspierać w stawieniu temu czoła właśnie teraz, a nie później.

    Będziecie czekać kolejne 2000 lat, zanim znów dostrzeżecie w sobie podział? Będziecie reinkarnować wciąż i wciąż od nowa, przez cały Wiek Wodnika z tym podziałem w waszym wnętrzu? Jeśli tak, to muszę was ostrzec, że wtedy staniecie się obciążeniem, które nie pomoże w budowie Złotego Wieku Saint Germain’a. Dlatego też mówię: Uczcie się na przykładzie cesarstwa rzymskiego. Nie wyobrażajcie sobie, że zbudowali je jacyś szaleni cesarze, tylko spróbujcie dostrzec porównania do tego, co zachodzi w waszym własnym wnętrzu, jak to już wcześniej opisałem. Bądźcie gotowi to ujrzeć. Bądźcie gotowi zobaczyć struktury, które zbudowaliście w swoich umysłach, a następnie zacznijcie je kwestionować. Jeśli jesteście w stanie, zajrzyjcie pod ich powierzchnię i wejdźcie głębiej, aż dojdziecie do samego fundamentu, a wtedy zakwestionujcie również ten fundament – róbcie tak, aż ta podstawa zacznie się rozchodzić razem ze zbudowanymi na niej strukturami, a następnie z łatwością skruszy się, moi drodzy.

    Kierujcie się do rdzenia waszej istoty
    Fundament, oczywiście, znajdziecie w waszym ciele eterycznym, w ciele tożsamości. To tam musicie dojść i kwestionować, ponieważ jeśli robicie to zbyt płytko, czyli na powierzchni, blisko świadomego umysłu, wejdziecie w zamieszanie i przez długi czas nie będziecie mogli ruszyć dalej. Kierujcie się do rdzenia, odnajdźcie najpierw królestwo Boga i jego sprawiedliwość, właściwe użycie waszej wnikliwości, dzięki której możecie spoglądać poza dualistyczne skrajności. Dzięki temu jednak, nie zawsze znajdziecie dualistyczny argument, który będzie popierał to, w co wierzycie. Tak naprawdę, wyjdźcie poza to, w co chcecie wierzyć i wejdźcie w rzeczywistość prawdy, o której mówiła już Matka Maria – rzeczywistość tej prawdy, która was uzdrowi, dzięki czemu znów będziecie wolni i wasza wyobraźnia też będzie wolna, aby móc wam pokazać i pomóc zaakceptować to, kim jesteście w Bogu. Wtedy możecie sobie wyobrazić, co jesteście w stanie przynieść na Ziemię, jako wsparcie manifestacji Złotego Wieku, gdy płyniecie wraz z nurtem Rzeki Życia, zamiast opierać się na sile, która zawsze próbuje coś zniszczyć, pokonać jakiś wyraz życia, ponieważ nie zniesie równomiernego wzrastania całości.

    Dlatego też musi próbować wynosić siebie kosztem innej siły. Jest to oczywiście dualizm, który kręcił się po Ziemi tak długo, że wolałbym nawet nie mówić, od kiedy, ponieważ poczulibyście się zniechęceni i pomyślelibyście, że nigdy nie uda się go rozwiązać. Mówię wam jednak: z Bogiem wszystko jest możliwe. Z Bogiem w was obecnym, naprawdę wszystkiego możecie dokonać. Dlatego też takie jest moje dzisiejsze wezwanie: Wznieście się i osiągnijcie wolność poprzez spojrzenie na to, na co nie chcecie, boicie się patrzeć – na to, co zostawiliście w lesie tak wiele wcieleń temu, kiedy to rzekomo opuściliście Eden.

    Nie zostaliście z niego wygnani, tylko opuściliście go, ponieważ było w nim coś, na co nie chcieliście patrzeć. Spójrzcie na to teraz, ponieważ tylko dzięki temu spoglądaniu i dążeniu do rozwiązania, dacie radę się od tego uwolnić. Tylko poprzez wejście w to, a nie poprzez ucieczkę, możecie dostrzec dualizm i fałszywość jego argumentów. Dzięki temu zobaczycie rzeczywistość, w której całe stworzenie jest jednością – zobaczycie prawdę Chrystusa, która was wyzwoli z dualistycznej iluzji, tworzącej wokół was zasłonę tak, abyście myśleli, że to, co przez nią widzicie, jest rzeczywiste.

    Ja, Saint Germain, przychodzę zedrzeć tą zasłonę i mówię: to nie jest rzeczywistość, tylko iluzja. Pozostaję poza kurtyną. Jestem wolny! Wznieście swój umysł, abym nie musiał mówić do was przez posłańca, który już jest gotowy mnie usłyszeć. Wznieście umysły tak, abym mógł mówić do was bezpośrednio, w waszym sercu, umyśle i istocie, ponieważ to, czego dokonał jeden człowiek, mogą dokonać wszyscy pozostali. Jeśli jeden może zedrzeć zasłonę i rozmawiać z Wzniesionymi Mistrzami, pozostali też mogą – jeśli tylko są gotowi przejść przez proces i ujrzeć to, na co inni wolą nie patrzeć. To dzięki postrzeganiu się wyzwolicie. Zauważcie, że mówi się: „zobaczyć znaczy uwierzyć”. Nie, spoglądanie poza dualistyczny umysł nie jest równoznaczne z wiarą. Jest to świadomość, doświadczanie i bycie jednością z prawdą.

    Jaka jest potrzeba wiary, jeśli stanowicie jedność z rzeczywistością? Czy myślicie, że Chrystus wierzy w Boga? Nie, Chrystus doświadcza rzeczywistości i jedności Boga. W tym momencie wychodzi poza wiarę, gdyż jest ona potrzebna tylko dualistycznemu umysłowi, który nie może doświadczać prawdy w sposób bezpośredni, ponieważ postrzega wszystko przez zasłonę, której nie jest gotowy zakwestionować.

    TEMAT: Struktura nie jest kluczem, jak zakłada Kościół Katolicki. Chodzi o jej kwestionowanie – pozwolenie, aby się rozpadła – to jest bramą do Królestwa Niebieskiego i TO jest tym kluczem, który Jezus dał Piotrowi – gotowość do kwestionowania.

    Kwestionujcie wszystkie struktury – na zewnątrz i wewnątrz siebie
    Tak więc, kwestionujcie swoją percepcję. W tym odnajdziecie klucz do Królestwa. Kwestionujcie strukturę. Ona nie jest kluczem, jak zakłada Kościół Katolicki. Chodzi o jej kwestionowanie – pozwolenie, aby się rozpadła – to jest bramą do Królestwa Niebieskiego i TO jest tym kluczem, który Jezus dał Piotrowi – gotowość do kwestionowania. Jednak Piotr nie chciał go użyć i w tym miejscu znów możecie dostrzec szaleństwo organizacji opartej na Piotrze, a nie na Chrystusie.

    Na czym polega głupota stwierdzenia, że organizacja podaje linię sukcesji papieży, aż do Piotra i że Piotr był tym pierwszym? Czy nie widzicie, że jest to całkowitym wypaczeniem nauk Chrystusa? Jaka jest potrzeba powoływania papieża, skoro każda osoba ma Królestwo w swoim wnętrzu? Jak może ktoś inny z zewnątrz – człowiek lub organizacja – trzymać klucze do Nieba, skoro jest ono w każdym z was? Dlaczego mielibyście potrzebować kogoś z zewnątrz, aby otworzył w was to Królestwo? Jest to całkowite spaczenie nauk Chrystusa i dzięki temu widzicie – właśnie w tym miejscu – jak Kościół Katolicki sam pokazuje, że nie reprezentuje Chrystusa tylko Piotra, który trzykrotnie wyparł się Go, nie chcąc użyć klucza wnikliwości, aby odpowiedzieć na pytania z chrystusowej perspektywy, a nie z perspektywy człowieka, który obawiał się ukrzyżowania, zamiast zagłębić się w siebie i odblokować wyobraźnię, która pozwoliłaby mu dać chrystusową odpowiedź.

    Tak oto widzicie – od samego początku – Kościół Katolicki naprawdę reprezentuje fałsz dualistycznej świadomości, dzięki której uznajecie, że wprawdzie istnieje coś poza dualizmem i jest to Chrystus, ale jednocześnie akceptujecie fałszywe przekonanie, że sami nie możecie do niego dołączyć. Dlatego też, ponieważ nie jesteście gotowi zobaczyć tego, co stoi pomiędzy wami, a Chrystusem, tworzycie na Ziemi strukturę, a później zaczynacie wierzyć, że zapewni wam ona Niebo, że otworzy za was drzwi i jeśli tylko się do niej zapiszecie, wtedy zaprowadzi was prosto do Królestwa. A kim lub czym wy jesteście? Jesteście współtwórcami z Bogiem. Otrzymaliście dar indywidualności, wolnej woli, indywidualnej kreatywności i wyobraźni. Jak sobie wyobrażacie dotarcie do Królestwa Bożego? Wyrażając waszą indywidualność, kreatywność i wyobraźnię w pełnej mierze.

    Tak osiągniecie Królestwo: wyrażając boską kreatywność do momentu, aż będziecie nią tak wypełnieni, że zaczniecie postrzegać wszystko na Ziemi z przejrzystością chrystusowej wizji. W ten sposób jesteście gotowi wyjść poza wszystko na Ziemi i wejść w sznur wzniesienia, ponieważ w tym momencie nie zostało wam już nic, co chcielibyście robić lub czego chcielibyście doświadczać na tej planecie.

    Nie wejdziecie do Nieba odrzucając swoją kreatywność
    Czy widzicie, że to nie poprzez odrzucenie kreatywności wchodzicie do Królestwa? Tym sposobem tylko odkładacie to wejście na później. Tylko wyrażając ją, możecie tam wkroczyć. Czego jednak wymagają od was ziemskie struktury? Przyjrzyjcie się cesarstwu rzymskiemu: każdy musiał się poddać cesarzowi. Spójrzcie teraz na Kościół Katolicki: każdy musi się poddać papieżowi i władzom kościoła. Czego się tu wymaga? Abyście poddali swoją indywidualność, kreatywność i wyobraźnię zwykłej strukturze.

    A czym jest ta struktura? Reprezentuje to, co stworzyliście, a dokładniej to, co ego stworzyło w waszym umyśle. Wygląda to podobnie jak potwór Frankenstein’a, którego stworzyliście z niechęci przyjrzenia się sobie i swoim wyborom. Ten potwór wraca teraz i wymaga od was, abyście się mu poddali i niszczyli, zabijali siłę życiową, kreatywność, wyobraźnię i indywidualność, które mogłyby wam pomóc wyzwolić się spod jego wpływu. Struktura, którą stworzyliście, pragnie zniszczenia tego wszystkiego, pragnie zabicia rzeczywistości ukazującej, kim naprawdę jesteście i ostatecznego pogrzebania klucza do Królestwa Niebieskiego.

    Co ciekawe, ta sama struktura zapewnia, że właśnie tam was zaprowadzi. Kiedy, moi kochani, obudzicie się z tego fałszu? Kiedy ockniecie się z tej iluzji i zobaczycie rzeczywistość, o której wam mówimy wciąż i wciąż na tak wiele sposobów, że powinno być możliwym, aby każdy z was odnalazł wspomnianą przez nas drogę, którą jest otwarcie czystej wizji i objęcie samego siebie? Jeśli jednak nie chcecie spojrzeć na siebie wstecz, przyjrzeć się pierwszej decyzji, którą było wejście w dualizm, wtedy nic nie możemy dla was zrobić. Nie ma takiej rzeczy, która wypowiedziana przez nas, spowoduje otwarcie waszych umysłów, ponieważ zawsze będziecie mogli znaleźć dualistyczny argument, który pozornie usprawiedliwia, dlaczego nie musicie spoglądać w swoje wnętrze i możecie dalej patrzeć na zewnątrz – tam znajduje się takie lub inne zło na świecie, które musi zostać poprawione lub osądzone albo nawet przez was skrytykowane.

    Nie. Przestańcie patrzeć na zewnątrz. Zamiast tego spoglądajcie w jedno tylko miejsce, gdzie możecie znaleźć klucz do Królestwa. Wpatrujcie się w swoje wnętrze, dostrzeżcie swoje własne struktury umysłu, a później wejdźcie naprawdę głęboko, aby dotrzeć do samych fundamentów, wejdźcie do grobu, gdzie została zakopana świadomość Piotra. Odnajdźcie sarkofag i strzaskajcie jego wieko, abyście mogli zajrzeć do środka. Co tam ujrzycie? Nic, tylko iluzję! Czy powinniście się jej obawiać? Nie, nie musicie, ponieważ tylko iluzja powoduje w was przekonanie, że powinniście się jej bać.

    Zwracajcie się do nas po pomoc
    Zwracajcie się do każdego, dowolnego wzniesionego mistrza, który jest bliski waszemu sercu, abyśmy mogli wziąć was za ręce i pójść razem z wami w głębiny katakumb, do krypty, gdzie znajduje się sarkofag i pozostawiona przez was kreatywność, indywidualność, wasza wyobraźnia w Bogu. Zerwijcie zasłonę, zdejmijcie wieko sarkofagu. Bądźcie gotowi spojrzeć na waszą pierwotną decyzję o pozostawieniu tego wszystkiego w lesie, a następnie powróćcie do rzeczywistości ukazującej to, kim naprawdę jesteście – odzyskajcie swoją indywidualność. Zaakceptujcie ją, zaakceptujcie to, że jesteście warci współtworzenia z Bogiem. Zaakceptujcie i stopcie się z tym, abyście mogli być, kim naprawdę jesteście. To jest wolność i to jest klucz do manifestacji Złotego Wieku Saint Germain’a, a nie kolejne 2000 lat zmagań.

    Zwróciliście uwagę na to, co powiedziałem? Złoty Wiek nie zostanie stworzony przez jakąś ludzką strukturę, która będzie zwalczać cały świat i zmuszać go do budowy czegoś, co z zewnątrz ładnie wygląda, ale w środku jest jednym wielkim grobem. W Wieku Wodnika nie będzie żadnych imperiów, kościołów ani struktur. Tylko współtwórcy z Bogiem, używający w pełni swojej kreatywności i wyobraźni, będą niczym otwarte drzwi dla manifestacji Złotego Wieku, ponieważ tylko Bóg może go zbudować i powstanie on bez najmniejszego wysiłku.

    I tak, cóż więcej mogę przekazać słowami? Znów, podobnie, jak ostatnio, zachęcam was: poświęćcie trochę czasu, aby odnaleźć w sobie poziom ciszy, a wtedy otrzymacie z niego potrzebne wskazówki. Jam Jest ciszą.

    Copyright © 2010 by Kim Michaels

    • KOSMITA
      Lip 18, 2011 @ 07:07:30

      Kedo …

      Ja to mam już serdecznie dość tych kluczy, labiryntów, zagadek, rebusów bo jestem już tym cholernie zmęczony. Najprościej by było nie zabierać nam pamięci o poprzednich wcieleniach podczas tego ostatniego i każdy by miał świadomość dlaczego się tu znalazł, oraz co i dlaczego ma przerobić.

      Wtedy nie potrzeba by tych wszystkich „nauczycieli-pasterzy”, którzy czynią tylko zamieszanie i zło powodując ten chaos w umysłach ludzkich. Jeśli jesteśmy upadłymi aniołami to powinniśmy to WIEDZIEĆ a nie tylko się domyślać i spekulować, może tak, a może nie. Odbierając nam wiedzę z poprzednich wcieleń KTOŚ nas wystawił na możliwość ewidentnej manipulacji.

      Kto może w 100% potwierdzić co kryje się za tytułem mistrza Saint Germaina , czy innych mistrzów, czy jest ktoś taki? Moim zdaniem nie ma! No bo jak by to udowodnił? Nie ma takiej możliwości! Wszystko czego doświadczamy, możemy sobie tłumaczyć na najróżniejsze sposoby. Żeby sobie ulżyć ludzie wymyślają cuda-wianki, ale to tylko żałosne wydumane teorie.

      PRAWDA – O WSZYSTKIM, o nas samych, o całym Wszechświecie musi być niepodważalna żeby można ją nazwać PRAWDĄ! Żadnych domysłów i spekulacji!
      To dlatego tak bardzo wkurza mnie ta NIEWIEDZA, bo ciągle są jeszcze obszary które nie da się sprawdzić i wiele rzeczy pozostaje w sferze domysłów i wiary, a człowiek powinien WIEDZIEĆ a nie wierzyć.

      Pozdrawiam
      M.

      • Sabrina
        Lip 18, 2011 @ 07:44:28

        Nie sposób się z Tobą tu nie zgodzić 🙂 Jeśli chcesz wiedzieć, to szukaj prawdy i wiedzy w sobie samym. tam znajduje się źródło, które odpowiada na nurtujące nas pytania.

      • zrozumienie
        Lip 18, 2011 @ 12:52:40

        „Bądźcie gotowi spojrzeć na waszą pierwotną decyzję o pozostawieniu tego wszystkiego w lesie, a następnie powróćcie do rzeczywistości ukazującej to, kim naprawdę jesteście – odzyskajcie swoją indywidualność. Zaakceptujcie ją, zaakceptujcie to, że jesteście warci współtworzenia z Bogiem. Zaakceptujcie i stopcie się z tym, abyście mogli być, kim naprawdę jesteście. To jest wolność i to jest klucz do manifestacji Złotego Wieku Saint Germain’a, a nie kolejne 2000 lat zmagań. ” „Kwestionujcie wszystkie struktury – na zewnątrz i wewnątrz siebie
        Tak więc, kwestionujcie swoją percepcję ” mysle kochany ze Ty sam mozesz odpowiedzie sobie na swoje pytania, bioradz pod uwage fakt ze mowisz o sobie ze jestes indywidualista, w zalaczonym tu cytacie Saint Germain nawoluje miedzy innymi do odzyskiwania swej indywidualnosci, ale ty przeciez juz ja masz!, kochany kwestjonuj Swa percepcje za kazdym razem bo inaczej zwarjujesz, jestes tak gleboko zanuzony w dualizmie ze nic do Ciebie nie dochodzi, jestes jak ta kurtyna i to jeszcze z lateksu 😀 , ktora z jednej strony poddaje sie klamliwemu dualizmowi, a z drugiej strony nie moze przelknac prawdy jaka do niej dociera, i dlatego nie widzisz i nie czujesz co jest prawda i miloscia , gdy tylko zrozumiesz ze jeszcze i dualizm i juz prawda w Tobie siedzi i pogodzisz sie ztym , nie walczacz, to na pewno otwozysz Swe serce na milosc, pozdrawiam Cie z miloscia i swiatlem kochany 😀 Barbara

  6. Kedo
    Lip 18, 2011 @ 02:41:24

    Gorąco polecam obejrzeć wstawiony dzisiaj filmik jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego m.in. o przyszłości Unii Europejskiej i gospodarki światowej:

    • KOSMITA
      Lip 18, 2011 @ 05:49:45

      Żeby tak wszyscy Polacy czytali takie blogi o duchowym rozwoju zamiast jedynie słusznej nauki płynącej z ambon i TV, to dawno byłoby już lepiej w tym kraju, no i w Świecie bo dziś Polska „rządzi” Unią hehehe …

  7. gabriel 33
    Lip 18, 2011 @ 02:30:51

    Witajcie!
    Jacku piszesz o „wewnętrznej walce”- czy wiesz, że tam gdzie walka tam są tylko przegrani!!!,nie ma zwycięzców. Czy wiesz, że Ciemni są nasza „drugą” stroną. Wszystkie nasze lęki,niechęci do bliźnich,złe świadectwa o nich,brak przebaczenia sobie i innym (sobie chyba najtrudniej z powodu naszego wychowania).Tylko poprzez przebaczanie nieprzyjaciołom swoim- pamiętacie czyje to Słowa???. Źródło – to Miłość Bezwarunkowa. Jesteśmy w tej Miłości wszyscy zanurzeni – bo to Ona nas stworzyła i nas odżywia, ale my – Istoty L. z powodu oddzielenia, zapomnieliśmy o tym.Aby uzyskać połączenie z Energią Źródła (zresztą,tego połączenia nigdy nie straciliśmy) musimy!!! zmienić swoje podejście do życia jakie jest wokół nas i przebaczać, przebaczać, przebaczać, przestać się bać, kochać wszystko (nasze doświadczenia życiowe wskazują nam Drogę do Źródła).Każde doświadczenie (to bolesne też), wzmacnia nas, nasze pole energetyczne- aurę. I właśnie te lekcje-przerobione doświadczenia zbliżają nas, a później łączą z Energią Źródła- stajemy się jednością ze Źródłem. My j e s t e ś m y w Źródle, to nasze uczynki powodują iż uważamy, że jesteśmy oddzieleni.
    Kocham Was- wszyscy JESTEŚMY W JEDYNYM , bo wszystkich nas stworzył JEDYNY

  8. adelina
    Lip 18, 2011 @ 00:35:02

    Depresje świetnie leczy sie homeopatią nie psychotropami .Psychotropy niszczą . Pozdrawiam .

  9. Irbis
    Lip 18, 2011 @ 00:27:53

    Żadna obca cywilizacja wam nie pomoże jak sami sie nie weźmiecie za siebie i za ziemię. Ciemni zatrzymują waszą uwagę i koncentrują ją na sprawach malo istotnych. Jesli pozytywni obcy zobaczą że aczynacie coś robic ze sobą i zZiemią . to i wtedy Wam pomogą ! Nikt nie przyjdzie i nie posprząta za WAS.

  10. Jacek
    Lip 18, 2011 @ 00:04:34

    A więc Chwalebna Przemiana dokonuje się !!! U mnie objawia się to silną depresją bo wciąż czuję, że nie mam kontaktu ze Źródłem !!! Źródło – Pełnia Miłości – się we mnie objawiło – wiem więc jak nieskończenie cudowne jest promieniowanie Źródła !!!? ‘Ja pragnącemu dam darmo pić ze Źródła Wody Żywej’ mówi Jezus w Apokalipsie. Pragnę, pragnę coraz bardziej tej Wody Żywej – pragnę – bo to jest Cel – kto ten Cel osiągnie stanie się Bogiem w ludzkim ciele tu na Ziemi !!!

  11. Jacek
    Lip 17, 2011 @ 23:53:37

    Jak wzmocnić ? Moim zdaniem trzeba pragnąć wzniesienia i utoższamiać się ze Źródłem ! Nie jest to łatwe bo Ciemni wciąż ponawiają wiele prób aby nas od Źródła oderwać ! Dlatego trzeba stoczyć wewnętrzną walkę aby się pozbyć knowań Ciemnych i wznosić się wznosić coraz bardziej ku Źródłu ! Źródło jest w nas trzeba je tylko odkryć ! Pozdrawiam pielgrzymów.

  12. Kris
    Lip 17, 2011 @ 05:28:41

    jak wzmocnić swoje połączenie z energią źródła?

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: