Pozwól Zabłysnąć Swojemu Światłu.

Poziomy Tożsamości i Składniki Umysłu, następny odcinek „Podróżnicy z Kosmosu”. Przyjemnej lektury!

————————————————————————————————————

.

17 czerwca 2011

Przekazał Mark Kimmel

Przetłumaczyła Marzena Nowak

Edycja Krystal

Przesyłamy pozdrowienia ze statku Athabantian.  Dziś przynosimy wam wiadomość związaną z aktualnymi ważnymi wydarzeniami.  Ci z was, którzy przeczytali i przyswoili sobie nasze wiadomości z kilku ostatnich lat, wkrótce ujrzą spełnienie swoich oczekiwań.  Przez następne osiemnaście miesięcy doświadczycie pojawienia się Nowej Ziemi.  Jako pracownicy Światła, jako ci, którzy wskazują drogę – to jest moment, na który czekaliście.

W tych nadchodzących miesiącach nadal będziecie doświadczać procesu oczyszczania Ziemi.  W zależności od tego, gdzie mieszkacie, będziecie mieli do czynienia ze zmianami takimi jak trzęsienia ziemi, tsunami, aktywność wulkaniczna i ekstremalna pogoda.  Te będą pełne wyzwań i niektórzy z waszych ziemskich barci i sióstr umrą zgodnie ze swoimi przedurodzeniowymi kontraktami dusz.  Te wydarzenia dadzą wiele okazji by popaść w strach, jeżeli tak wybierzecie.  Bardziej świadomą postawą będzie jednak obserwować to z miłością jako scenę, na której rozgrywa się końcowy akt waszego wielkiego dramatu.  Nastąpi również załamanie systemu pieniężnego opartego na długu, kapitalizmu, rządów i tego, co nie służy już potrzebom większości.  A więc więcej okazji, aby popadać w strach; jeszcze raz mówimy – bądźcie miłującymi obserwatorami.

Religie, które nie służą potrzebie prawdy o większej perspektywie załamią się pośród rozumienia prawdziwej duchowości opartej na Jedności ze wszystkim.  Tak samo wasze systemy naukowe i szkolnictwo, służba zdrowia i systemy prawne upadną pod naporem prawdy.  Pozostańcie z tym, co wasza dusza uważa za prawdziwe.

My, którzy jesteśmy waszymi braćmi i siostrami z całego Wszechświata przybędziemy na powierzchnię waszej planety w fizycznych ciałach w tym okresie.  Przybędziemy, aby ofiarować wam naszą pomoc w tych trudnych chwilach.  Spodziewajcie się wszędzie docierających zapowiedzi o przybyciu naszych gwiezdnych statków i każdej próby, by ogłaszać, że przychodzimy w pokoju i miłości, że nasze przybycie jest koordynowane z Bogiem tego Wszechświata.  Wielu z nas, którzy chodzą pośród was, ujawni się.

W tym samym czasie ci, którzy chcieliby kontynuować kontrolę nad wami ze swoich własnych egoistycznych pobudek, będą próbować rozszerzać swoje wpływy 3-cio wymiarowej dominacji.  Będą rozprzestrzeniać strach w związku z wydarzeniami, o których mówiliśmy.  Strach przed katastrofalnymi zmianami ziemskimi.  Strach z powodu upadku rządów i sytemu monetarnego.  Strach z powodu upadku religii.  Strach przed waszymi braćmi i siostrami ze środka planety.  Strach to tylko jeden rodzaj reakcji, inny to zrozumienie upadku 3W jako początku cudownej nowej Ziemi.

Pośród tych wszystkich zmian może was kusić, aby poddać się strachowi, ponieważ ci naokoło was, którzy nie wiedzą o naszych przekazach zareagują ze strachem.   Wasze zadanie, powód, dla którego przybyliście na tę planetę w tym czasie i miejscu teraz się ujawnia.  Waszym zadaniem jest, aby pozwolić waszemu zrozumieniu bieżących wydarzeń zabłysnąć jak światło latarni morskiej pośród chaosu.  Waszym zadaniem jest demonstrować spokój w momencie, gdy wydarzenia kłębią się wokoło was.  Musicie stać wyprostowani pośród tłumu jako wskazujący drogę.  Nadszedł wasz czas, jesteście światełkami porozrzucanymi na całym świecie, na każdym kontynencie, w każdej rasie i w każdym narodzie.  Nadszedł czas by się przebudzić.  Pokażcie innym, że wy i ci podobni wam, zmienią świat poprzez wasze intencje, poprzez utrzymywanie wizji nowej Ziemi i przez prowadzenie życia płynącego  z waszego serca w Jedności ze wszystkim.

Uhonorujcie Ziemię za to wszystko, co wam daje. Uhonorujcie swych gwiezdnych braci i siostry, którzy przybyli, aby was wspomagać.  Ale przede wszystkim oddajcie hołd samym sobie i wszystkim ziemskim ludziom, jako swym braciom i siostrom.  Nie bacząc na  działania i wierzenia, kochajcie się wzajemnie. Kochajcie tych, którzy mają podobne umysły, kochajcie tych, którzy reagują ze strachem.

Wy, którzy znacie prawdę tych czasów, macie teraz sposobność, aby zademonstrować wszystkim braciom i siostrom – tym na Ziemi i innym z całego Wszechświata – jak się zachować w tych trudnych czasach zmian.  Świetlani pracownicy – to wasz czas by zabłysnąć.  Najważniejszą rzeczą, jaką każdy z was może zrobić dla siebie to utrzymywanie energii na wysokim poziomie.  Skupcie się na utrzymywaniu waszego zdrowia na najwyższym poziomie.  Ćwiczcie, śpijcie i jedzcie tak, aby uzyskać najlepsze korzyści dla swojego ciała.  Znajdujcie sposoby, aby podnosić i utrzymywać najwyższe wibracje.  Żyjcie z przestrzeni serca, nie z głowy.  Niech miłość wypływa z waszego każdego działania. Postrzegajcie wszystko w Jedności.

Po prostu poprzez demonstrowanie waszego rozumienia wydarzeń opartych na 4- i 5- wymiarowym postrzeganiu rzeczywistości, pomożecie innym zobaczyć większy obraz.  Oczekujcie, że wielu przyjdzie do was z pytaniami, bądźcie cierpliwi w stosunku do nich.  Tylko poprzez okazywanie miłości uciszycie ich lęki.  Nie potrzeba byście wygłaszali mowy o miłości na rogu ulicy czy w rozgłośni radiowej.  Nie musicie pisać książek, czy prowadzić strony internetowe.  Tam, gdzie tylko to możliwe – pomagajcie innym zrozumieć, że zmiany ziemi i załamanie 3-go wymiaru zwiastują powstanie nowej Ziemi i nadejście cudownych nowych dni dla ziemskich ludzi.  To wasza postawa, wiedza i zachowanie; sposób, w jaki się przedstawiacie, jako jednostka zakorzeniona w miłości i Jedności – to jest to, co liczy się najbardziej.  Poprzez stawanie się latarnią światła połączycie się z ziemskimi milionami innych światełek, aby transformować ludzkość, i dzięki temu cały Wszechświat będzie uniesiony.

Cieszymy się, że możemy się z wami porozumiewać i czekamy na nowe okazje.  Utrzymujemy was w bezwarunkowej miłości.  Do następnego razu, jestem Adrial, niebiański byt tego Wszechświata, jestem Bren-Ton, jestem Justine, a ja jestem Moraine, wszyscy z Andromedy, i ja jestem Zepher z Plejad.

http://cosmicparadigm.com/Athabantian/let-your-light-shine/

64 komentarze (+add yours?)

  1. Wiosenka:)
    Czer 25, 2011 @ 01:27:25

    Błogosławię Miłością Źródła.

  2. Lucy
    Czer 24, 2011 @ 16:35:13

    p.s. W sobotę o 21.30?

    • Sabrina
      Czer 24, 2011 @ 17:13:28

      Mnie odpowiada 🙂

    • Biały Mag
      Czer 25, 2011 @ 02:43:19

      Ja nie umiem medytować 😦 ale spróbuje tylko jak?

      • wika
        Czer 25, 2011 @ 08:36:38

        trochę ekstazy i już… 🙂 będzie medytacja

        • zrozumienie
          Czer 25, 2011 @ 11:15:53

          jakiej ekstazy? 🙂

          /

        • Biały Mag
          Czer 25, 2011 @ 12:32:38

          a jak tą ekstazę wytworzyć i jak ją poczuć?

        • wika
          Czer 25, 2011 @ 15:39:31

          Czy to nie Ty radziłeś wczora z wieczora Rutce, żeby odczuwała ekstazę przez cały czas?… 😛 dokładnie pod przekazem, który był na ten temat?… 😉 Chyba że używasz swojego niku na spółkę z kimś innym?…

          Zrozumienie, kochana, zajrzyj do tekstów Hatorów – o ekstazie jest już chyba czwarty, to są proste a potężne metody, paru osobom bardzo przypadły do gustu, więc może i Tobie też się przydadzą? Pozdrowienia dla Ciebie i córeczki 😀

        • Biały Mag
          Czer 26, 2011 @ 01:30:05

          Tylko jak piszę. 🙂 To, że proponowałem komuś ekstazę nie oznacza, iż do końca ją rozumiem. Wydaje mi się, że albo bardzo łatwo jest ją osiągnąć (wystarczy czuć olbrzymią radość i wdzięczność) albo jest w tym coś bardziej skomplikowanego.

        • wika
          Czer 26, 2011 @ 15:23:29

          Jak ktoś się umie cieszyć, to łatwo! trudniej uwierzyć, że to takie ważne… 😛

  3. Lucy
    Czer 24, 2011 @ 16:31:37

    Przepraszam,to raczej nie był komentarz do Twojej wypowiedzi Ktoś-u, troszkę mi się pomyliło,ale nie będę już tego prostować, jest bardzo późno.
    Istotne jest tylko dla mnie to, czy moglibyśmy wspólnie wysłać Światło i Miłość do Berlina i najbardziej zagrożonych obecne miejsc na Ziemi.

    • Biały Mag
      Czer 27, 2011 @ 03:02:39

      Czyli krótko: ekstaza czyli radocha. Jeżeli to stwierdzenie jest prawdziwe, to ja mam ten stan niemal że bez przerwy. Samo bycie jednością ze wszystkim daje olbrzymią radość.

  4. krystal28
    Czer 24, 2011 @ 13:35:13

    Emin, jeśli jeszcze jesteś pod wrażeniem przepowiedni biblijnych, Nostradamusa itd, polecam przestudiowanie przekazów na temat światów równoległych (linii czasowych) i naszej zdolności do tworzenia własnej rzeczywistości. Wiele strasznych przepowiedni się nie spełniło, poniewaz Ziemia przeszła na linie czasową, która prowadzi do Wzniesienia i nie ma już czasu na jakieś kataklizmy dewastujące Ziemie i ludzkość globalnie. Choć lokalne oczyszczenia Ziemi i karmiczne są kontynuowane. Nasze skupienie powinno być już raczej tylko na tworzeniu pozytywnych uczuć, wysokich wibracji i wizji Złotego Wieku.

    Do Czytelnika, od którego dostałam pytanie na temat zmiany nika: Ja tego nie mogę dla nikogo zrobić, ale wiem, ze czytelnicy czasami zmieniają swojego nika na inny sami.

    Uściski dla wszystkich w tym promiennym dniu 🙂

    • KOSMITA
      Czer 24, 2011 @ 14:54:20

      Dzięki za podpowiedź Krystal, myślałem że jak się to już stale wyświetla w ramce to zmiana jest już tylko w Twojej gestii… (ciągle się uczę…) 🙂

    • emin
      Czer 26, 2011 @ 14:59:29

      Witam serdecznie,
      Nie jestem szczególnie zainteresowany starymi przepowiedniami. Czasem natykam się na nie w necie. Zauważyłem, że od kilkunastu lat te straszne przepowiednie katastroficzne przestały się sprawdzać. Wibracja ludzkości/Ziemi wzrosła na tyle, że zaczęły się właśnie zmieniać linie czasowe na lepsze dla nas. Dzięki temu na szczęście nie doszło dziś do wybuchu w Berlinie, chociaż ciemni jeszcze są zdolni do takich działań i osobiście miałem obawy czy uda się tego uniknąć. Wg mnie najbliższe 1-1,5 roku może jeszcze obfitować w różnego rodzaju nieprzyjemne wydarzenia dla nas (wybuchy, kataklizmy, dużo śmierci), gdyż jeszcze za dużo ludzi śpi lub jest ignorantami. Wkrótce powinni się ujawnić kosmici i wg mnie będą to obie polaryzacje: świetliści i ciemni. Zapewne ciemni będą zachęcali ludzi do ewakuacji z Ziemi i jak zwykle będą oszukiwać. Ale najważniejsze to stale podnosić swoje wibracje, które są kluczem do Wzniesienia. Pozdrawiam z Miłością.

  5. Wedrussa Polska
    Czer 24, 2011 @ 12:28:52

    Nie będzie żadnego ataku terrorystycznego na Berlin, zamiast powiadamiać znajomych zwizualizmy sobie skąpany w słońcu Berlin z uśmiechniętymi twarzami ludzi przechadzających się chodnikami tego wspaniałeho miasta….
    Namaste
    Kochani już jest bliżej do wspaniałych rozwiązań niż dalej…

  6. mary_celeste
    Czer 24, 2011 @ 11:10:04

    Tematyką UFO pasjonowałam się już w dzieciństwie. Przez wszystkie minione lata na coś czekałam… wiedziałam, że przyjdzie taki czas, gdy otrzymam odpowiedzi na moje pytania. Odebrałam ten przekaz z wielkim wzruszeniem…jakoś tak – uroczyście, wyjątkowo. Już wiem, że to była jedna z ważniejszych odpowiedzi na moje niegdyś postawione pytanie.
    Dziękuję Krystal. Wszystkich z miłością pozdrawiam.

  7. Estella
    Czer 24, 2011 @ 11:03:49

    Wolałabym by wszyscy przeszli transformację 🙂 bez burz i lęku.
    Na zasadzie nagłego oświecenia :)) Czy tak może też być?
    Mam wokół siebie samych dobrych ludzi.

  8. emin
    Czer 24, 2011 @ 10:39:36

    Czyżby te wielkie zmiany miałyby się zacząć od zamachu iluminatów na Berlin już w tą niedzielę? Mam nadzieję, że Federacja nie dopuści do użycia broni atomowej.
    Nadchodzą trudne czasy, musimy mocno się trzymać Światła i wspierać się wzajemnie. Jestem ciekawy czy będzie internet czy nawet prąd? Jak myślicie, warto zaopatrzyć się w generator prądu?
    Namaste

    • Ziemianin
      Czer 24, 2011 @ 10:58:10

      Gdzieś wyczytał o takim zamachu ? … Możesz podać źródło ? …

    • Michał
      Czer 24, 2011 @ 11:02:50

      Zaniepokoiłeś mnie. O co chodzi z tym Berlinem? Czy wiesz coś więcej?

      • emin
        Czer 24, 2011 @ 11:43:02

        źródło info nt zamachu w Berlinie:
        http://monitorpolski.wordpress.com/2011/06/24/wydarzenia-i-komentarze-24-czerwca-2011r/
        PS. Jeśli ktoś ma znajomych w Berlinie lub wybierających się do tego miasta jutro proszę ich poinformować, aby wyjechali na niedzielę poza miasto. Kto wie, może to być prawda.

      • Ziemianin
        Czer 24, 2011 @ 14:18:16

        Michał…

        Czemu się niepokoisz, czyżbyś stracił zaufanie do Wszechświata, (swojego JA, Boga Ojca/Matki) ? Będzie co ma być i cokolwiek będzie, będzie OK! Więc nie zamartwiaj się na wyrost, bo nie warto. Zaufanie i miłość – to zbroja przeciw strachom !

        Serdecznie pozdrawiam 🙂

        • Michał
          Czer 25, 2011 @ 01:49:34

          Nie wiedziałem w czym rzecz. Jeżeli chodzi o sprawy atomowe, to przecież nasi przyjaciele z kosmosu pisali wyraźnie, że przed wybuchami atomowymi mogą nas obronić. Jeżeli tak napisali to pewnie tak jest.
          Pozdrawiam 🙂

    • mary_celeste
      Czer 24, 2011 @ 11:19:38

    • Ktoś
      Czer 24, 2011 @ 11:32:08

      Warto zaopatrzyć się w generator miłości i pozytywnego myślenia… Na cholerę się przejmować jakimiś tam kataklizmami, które niby nastąpią? Jakby były to weź popcorn i oglądaj… i po problemie.

      • Ziemianin
        Czer 24, 2011 @ 12:59:48

        Super Ktosiu hehehe, myślę podobnie … 😀

      • Sabrina
        Czer 24, 2011 @ 13:57:47

        ktosiu ma rację, Kochani. My nie możemy poddawać się strachowi i „podlegać” katastroficznym myślom. Jeśli chcecie, aby taka sytuacja się nie wydarzyła, to medytuje i wysyłajcie światło i miłość. Zgodnie z prawem przyciągania, to czego obawiamy się to się urzeczywistnia. A zatem, poślijmy światło i Miłość do Berlina 🙂

      • hexe
        Czer 25, 2011 @ 02:33:53

        podoba mi się Twoje podejście KTOSIU … 🙂

      • wika
        Czer 25, 2011 @ 08:40:26

        Mnie też, Ktosiu, masz u mnie wielgachny popcorn!!! 😀 (może akurat sie wpasuję w ten dzień, kiedy będziesz głodny… 😉

    • Iemand
      Czer 24, 2011 @ 11:52:33

      Ja myślę, że wcale nie takie trudne te czasy nadchodzą. Ostatnie ich działania nie przynoszą większych efektów. Ja widzę i czuję powiększające się światło. DO wojen nie doszło, do epidemii też nie. Co prawda mają jeszcze władzę, to pewne ale ich działania są jakby mniej efektywne. Nie straszmy się nawzajem, będzie na pewno dobrze, a wszelkie negatywne wydarzenia musimy przyjąć bez niepokoju. Mamy ważne zadanie, w czasie transformacji to my bowiem będziemy musieli uspokoić otoczenie 🙂

    • Ktoś
      Czer 24, 2011 @ 12:16:56

      Tyle razy było wałowane o tym, że za pomocą myśli tworzy się własną rzeczywistość, a więc jeśli będziecie mieli myśli katastroficzne to wiecie, że może być „fajnie” w waszej rzeczywistości – mnóstwo „ciekawych efektów specjalnych”, pragnę też przypomnieć, że spece od tych efektów nie przestrzegają przepisów BHP i może być niebezpiecznie. A więc przynajmniej jak lubujecie się w tematach katastroficznych (na które rzekomo „nic nie poradzicie” – sarkazm) za pomocą swojego nastawienia i myśli „załóżcie jakiś ubiór ochronny”.

    • emin
      Czer 24, 2011 @ 12:51:57

      Znalazłem jeszcze taki oto czterowiersz Nostradamusa:
      W mieście zburzonego muru
      Wielki wybuch na targowisku podróżnych
      Nie dawno zbudowane pochłonie liczne ofiary,
      Płacz i lament wśród bliskich z wielu krajów.
      Tylko ludy półksiężyca się cieszą –
      Do czasu nim się okaże, że wielu jest z ich stron!

      Miasto zburzonego muru to z pewnością Berlin.
      PS. Nie miałem najmniejszego zamiaru nikogo straszyć. To tylko informacja i każdy wg. swojej świadomości odpowiednio reaguje na nią. Pozdrawiam.

      • wika
        Czer 24, 2011 @ 15:48:28

        Jak wspominałam w przypisach do „Potrójnego zaćmienia” Metatrona, Drunvalo Melchizedek usłyszał od jakichś szamanów (zdaje się z okolic Nowej Zelandii), że ich przepowiednie, które spełniały się przez tysiąclecia, w odniesieniu do co najmniej jednej rzeczy się nie sprawdziły: zgodnie z nimi 11 sierpnia 1999 miała zniknąć cała zachodnia cywilizacja, a nie zniknęła!… To jest data jak żywcem wzięta z Nostradamusa (a dokładnych dat wymienił niewiele) – ludzie zresztą na coś się wtedy szykowali, bo było super-zaćmienie, widoczne w całej Europie. I nic! Wystarczająco dużo ludzi na Zachodzie rozwinęło się duchowo, tworząc sieć światła, która była jak widać wystarczająco silna, by ochronić całą resztę, i efekt był właśnie taki, jak opisuje Krystal – weszliśmy w zupełnie inną linię czasu (a właściwie zapewne „pęk linii”).

        Teraz 1 lipca mamy podobne zaćmienie jak wtedy w 1999, bo planety tworzą tzw Wielki Krzyż – to wspaniała możliwość dla wyrażenia ODPOWIEDNICH intencji, bo mają się szansę szybko i spektakularnie spełnić. Oczywiście jak ktoś wyśle w świat jakieś nieciekawe myśli, to efekt może być ten sam, wprost proporcjonalny do jakośći tych myśli i intencji). TO MY O TYM DECYDUJEMY, wszyscy razem i każde z osobna, równocześnie. Niby nic nowego, a jednak wciąż czasami męczy nas stara czkawka pt „Świat istnieje na zewnątrz i jest niezależny ode mnie”… Nawet (nawet! 😉 ) naukowcy doszli do tego, że nie istnieje neutralny obserwator, bo sam fakt obserwacji wpływa na to, co się obserwuje… (fizyka kwantowa). A na deser tzw „kwantowy paradoks Zenona” (jedna z jego odmian): podczas rozpadów niestabilnych cząstek okazało się, że częsta obserwacja atomów w stanie wzbudzonym przedłuża czas ich życia, a gdy zwiększymy liczbę obserwacji, atomy te nie rozpadają się wcale! 😀 (no bo pańskie oko konia tuczy, tzn nasza Boska Świadomość robi myk! i gotowe… 😛 😀 )

        • KOSMITA
          Czer 24, 2011 @ 19:18:16

          No to 1-go będziemy jak Dżin z lampy Alladyna. Nieźle, będzie co potem opowiadać … 😀

    • Ziemianin
      Czer 24, 2011 @ 12:55:54

      Dzięki za odpowiedź … 🙂

    • Mariusz
      Czer 25, 2011 @ 04:09:35

      Kochani, nie skupiajcie się na domniemanej katastrofie w Berlinie. Przypomnijcie sobie, że energia podąża za uwagą.

      A Monitor Polski regularnie straszy katastrofami. Według nich miały być zdetonowane atomówki w czasie olimpiady w Vancouver. Szkoda mojego czasu i szczęścia, żeby dawać się tak straszyć.

      Nie trać czasu na myślenie o katastrofach, którymi negatyw _straszy_. Chcesz zmienić świat na lepsze? Przytul się do drzewa, powiedz ciepłe słowo drugiemu człowiekowi, zatańcz boso na trawie. Drogie Boskie Istoty Ludzkie w Nieskończoności. Macie tyle możliwości, czemu chcecie oddawać swoją uwagę dla wzmacniania ciemnych wydarzeń. Bawcie się tym dniem. Ostatnie co pomoże, to wzmacnianie swoją uwagą ciemnych wydarzeń.

      A w poniedziałek, pojutrze, bracia i siostry w Berlinie wstają jak zawsze do pracy. Tak właśnie jest.

      Jesteśmy jednością.

  9. eMKa
    Czer 24, 2011 @ 10:07:38

    DZIĘKUJĘ! 😀

  10. daniel893
    Czer 24, 2011 @ 08:41:09

    UJAWNIONO PRZEPOWIEDNIE MAJÓW NA NADCHODZĄCE ZMIANY

    http://prisonerofmind.blog.onet.pl/UJAWNIONO-PRZEPOWIEDNIE-MAJOW-,2,ID429682982,n

  11. latarnik
    Czer 24, 2011 @ 07:48:01

    Namaste…

  12. eli
    Czer 24, 2011 @ 03:25:02

    Ja juz pozwolilam zablysnac swojemu swiatlu i z radoscia stwierdzam iz jestesmy blisko totalnej transformacji.Nadszedl czas przebudzen ,ale czy dla wszystkich serc?
    Napewno nie,bo tylko wybrani ,a jest taki plan ———–sie otrzasna z letargu.

    namaste:)))

  13. Ametyst
    Czer 24, 2011 @ 02:57:54

    Tego przypomnienia, właściwego ustawienia na nowo było mi bardzo potrzeba – dziękuję Ania

  14. Ziemianin
    Czer 24, 2011 @ 00:21:04

    Nooo SUPER!

    Moja Dusza czeka na to z wielkim utęsknieniem. Plejadianie, Andromedianie, i inni, sami Pobratymcy ! Przybywajcie Kochani ! 😀

    • Ktoś
      Czer 24, 2011 @ 11:39:14

      E tam, nie czekaj, a działaj – a konkretniej bądź szczęśliwy z tego co jest. Czyli nie rób nic prócz bycia sobą i robienia tego co lubisz, czyli uszczęśliw siebie. Można całą wieczność oczekiwać, a oczekiwanie jest nudne :P.

      • Ziemianin
        Czer 24, 2011 @ 13:59:28

        Masz trafne spostrzeżenia Ktosiu …

        Ale, zawsze istnieje to „ale”. Mi jakoś trudno być szczęśliwym z tego co jest i to jest mój dylemat. Medytacje mi nie wychodzą (przysypiam hehehe…), żadnej ekstazy nie czuję, żadnego oświecenia nie doświadczyłem, w stylu Wzniesionych Mistrzów, ale jestem sobą i zawsze nim byłem. Robię teraz co mogę i co w miarę lubię (dawniej – co musiałem…), ale to nie daje powodu do euforii i poczucia szczęścia. Podziwiam wszystkich tych szczęśliwych czytelników i ciągle się zastanawiam, jak Oni to robią. Z tym utęsknieniem to jest tak, że zawsze za czymś się tęskni, np: za realizacją swych marzeń których nie można zrealizować z różnych powodów. Nie zawsze wszystko jest takie proste. Każda jednostka ma różne potrzeby. Jednemu wystarcza szałas, coś do jedzenia i jest szczęśliwy. No ale mnie by to nie uszczęśliwiło, dlatego zadałem powyżej to pytanie (jak Oni to robią…). Mówisz, że oczekiwanie jest nudne, z pewnością, ale ja przecież nie siedzę bezczynnie oczekując czegoś tam,… zawsze coś robię, a oczekiwanie na spełnienie marzeń, gdzieś tam w środku trochę jednak ogrzewa Duszę dając umiarkowane zadowolenie. Do ekstazy jednak daleko… Mówisz; -działaj -, dobrze wiesz że działanie uzależnione jest od środków. Co możesz zdziałać przy tym „wyścigu szczurów”, nie chcę rozwijać tego tematu bo wiesz o co chodzi („to widać i słychać i czuć”, jak w tej piosence hehehe, pewnie ją słyszałeś…). Na koniec chcę podkreślić, że nie użalam się nad sobą. Stwierdzam tylko fakty.
        Poza tym lubię z Tobą pogaworzyć … 😀

        Pozdrowionka … 😀

        • Ktoś
          Czer 24, 2011 @ 15:24:37

          Przyznam ci się do czegoś, nie medytuje w ogóle (w tradycyjny sposób)! Robię sobie jedynie medytacje spontanicznie gdy najdzie mnie „ochota”, w całkiem różnych sytuacjach, np. przy słuchaniu muzyki, na imprezie (bo na tych dyskotekach ryje mi banie uff, wolę heavy metal <3) itd. bo od siedzenia i leżenia tylko tyłek lub plecy mogą mnie rozboleć.
          Mówiąc "działaj" miałem na myśli manifestuj całego siebie takim jakim jesteś, mówię ci jaka beka z tego jest czasami i jest bardzo pozytywnie.
          Czyli polega to na nic nie robieniu. Jeśli, np. lubisz melancholie lub mrok (tak jak i ja lubię) to idź w kierunku melancholii lub mroku jeśli to cię kręci, to też może wywołać ekstazę i ja na swoim doświadczeniu to potwierdzam. Nie musisz iść za "słodkościami" i stereotypowo "dobrymi rzeczami" (np. przebywanie wśród kwiatów, utrzymywanie kolorowej wizji), aczkolwiek jeśli takie cię kręcą to jak najbardziej idź za tym.
          ODNAJDŹ "COKOLWIEK" (tzw. swoją unikatową drogę) CO SPRAWIA CI RADOŚĆ I OLEJ STEREOTYPY.

          Bądź spontaniczny. Kieruj się odczuciami wewnętrznymi (intuicja) w codziennym życiu i codziennych czynnościach. WYLUZUUUUJ. W ten sposób zaczniesz płynąć z nurtem, a nie pod prąd. Wszechświat widocznie lubi tych co mają wszystko w … . Pamiętaj, że twoja dusza już jest mistrzem tak samo potężnym jak ci wzniesieni mistrzowie (Nie istnieje czas więc istniejesz już TU i TERAZ jak mistrz, gdyż przyszłość i dążenie do mistrzostwa jest iluzją w celu doświadczania). Więc się słuchaj swojej duszy (wyższy aspekt, opiekun czy jak go tam zwał), czyli siebie – niech stanie się twoim idolem. Znajdź swoją mega oryginalną i unikatową drogę.

          PS: Coś wspominałeś o środkach, to powiem ci coś: nie mam ich wiele (a nawet czasami wcale) i jak widzisz można się spełniać. Jeśli, np. pracujesz to se pracuj, ale tak na luzie, rób to co musisz ale też na luzie. Ja olałem cały semestr (nie starałem się i nie przemęczałem) i jadę na 4 i 5, więc coś w tym jest. Jedynie angielski mi został ale to pewnie dzieje się jedynie po to bym mógł robić "ciekawe rzeczy" i mieć pretekst do niewracania do domu. A powiem ci, że oj dzieje się dużo. Coś mi się porobiło, że czuje rzadko głód i jem obiady co 2 dni a w dodatku utrzymuje stałą wagę. xD
          Widzisz jak wszechświat pomaga, jak nie kasa to cud!

          Z tobą też lubię gaworzyć. Pozdrawiam!

        • KOSMITA
          Czer 24, 2011 @ 16:57:18

          Dzięki Bracie …

          Ja też jadam rzadko, nieregularnie i tylko wtedy gdy mi się zachce jeść, a waga ciała stała, hehehe… Chyba przechodzimy stopniowo na pranę i bardzo dobrze.
          Tak dla wyjaśnienia; Ziemianin to teraz KOSMITA, nieźle co, hehehe …

          Pozdrawiam 😀

        • Ktoś
          Czer 25, 2011 @ 03:40:01

          A, że tak spytam do jakiej rasy czujesz, największą bliskość?

        • KOSMITA
          Lip 02, 2011 @ 08:31:23

          Do Plejadian Ktosiu, najwięcej o nich wiem i podobają mi się ich struktury zarządzania na swej plane(tach)cie bez wyzysku i strachu, ale najbardziej by mi odpowiadała planeta 9-ej kategorii z „Misji”, ale tam droga jeszcze zbyt daleka. Plejadianie są bliżej i nie są jeszcze hermafrodytami, jak na 9-ce. Ta istota która mi się ukazała przekazując (w wideo-przekazie, poufne info. – tylko na mój użytek…), przypominała właśnie swą uroczą postacią Plejadian. Wiele wspólnych cech i upodobań między nami widzę i czuję, więc z nimi się identyfikuję.

        • ubiquality
          Czer 25, 2011 @ 00:49:34

          To to jeszcze dorzucę od siebie, że bardzo ważne jest bycie tu i teraz. Bo tylko tu i teraz jest realne. Przeszłość była, przyszłość będzie. Tak naprawdę jest tylko wieczne tu i teraz, a czas jest w pewnym sensie iluzją.
          Mózg ludzki, nasze ego, lubi przywiązywać się do sytuacji z poza teraz, bo tylko dzięki temu istnieje. Będąc całkowicie w chwili obecnej pozwalamy na wierzch wyjść naszemu prawdziwemu ja. Mózg i ego nim nie jest.
          I będąc tu i teraz spontanicznie pojawia się szczęście, wypływa ono ze środka.
          Obserwując świat z tu i teraz, będąc ‚patrzeniem’ ma się większą jasność, czystość widzenia.

          Będąc tu i teraz, gdziekolwiek się jest i cokolwiek się robi, będąc całkowicie obecnym w danym momencie wyraża się głęboka akceptację tego co jest. Patrząc z poziomu swojego prawdziwego ja, którym się w rzeczywistości jest, dostrzega się iluzoryczną dwoistość na zewnątrz, ale wie się, że to tylko tymczasowe rozszczepienie jedności.

          Jednym ze sposobów na bycie obecnym w chwili obecnej, to zakotwiczenie się w ciele. Kierowanie na nie uwagi, choćby na jego kawałek.

          A Ktoś fajnie napisal. „Mam to w ?” – to też moja zasada:)

        • Lucy
          Czer 24, 2011 @ 16:20:51

          Według Prawa Przyciągania,które obowiązuje we Wszechświecie, przyciągasz to o czym myślisz. Piszesz-„mnie się nie udaje”, „ale przecież widać jak jest”, „potrzebne są środki żeby działać”. Uwierz,że ważne jest TYLKO to,co jest w Tobie. Jeśli jest w Tobie radość (czyli dobre emocje,które są bardzo ważne),wiara, miłość, wtedy będziesz przyciągać to co dla Ciebie najlepsze, a Wszechświat dostarczy Ci wszystkich środków aby Twoje pragnienia i cele zrealizowały się.Najgorszą rzeczą jest narzekanie,że czegoś nie masz,że czegoś z jakiegoś powodu nie jesteś w stanie zrobić itp. Takim myśleniem,na mocy Prawa przyciągania, przyciągasz złe doświadczenia,których nie chcesz. Podobne przyciąga podobne, takie są Prawa Wszechświata, czy tego chcesz czy nie, to Prawo działa ZAWSZE, w każdej chwili.
          Odnośnie tej sprawy z Berlinem, dopiero teraz się o tym dowiedziałam. Jak wiemy strach jest najsilniejszą niszczącą energią, a więc zamieńmy to w miłość. A może „spotkamy się ” w sobotę na medytacji, by wysyłać Światło i miłość do Berlina i wszystkich najbardziej zagrożonych miejsc na Ziemi? może tak jak ostatnio,o 21.30?
          Wysyłam Wszystkim Energię Bożej Miłości.
          Czy Zgadzacie Się Na Wspólną Medytacje?

        • wika
          Czer 24, 2011 @ 16:39:25

          Ja bardzo chętnie 😀 ale jak dziś jest piątek, to sobota wypada jutro – czyli umawiamy się na jutro?

        • Sabrina
          Czer 24, 2011 @ 17:12:19

          Ja się zgadzam Lucy :-). Tez myślałam o tej medytacji 🙂

        • KOSMITA
          Czer 24, 2011 @ 18:28:16

          Wiesz Lucy…

          Właśnie to jest najtrudniejsze; cieszyć się z tego czego się nie ma i nie spekuluj, że chodzi mi o jakieś materialne dobra, bo chodzi o zwykłą, ludzką radość. Nie używaj słowa „narzekanie”, bo to jest polemika i wymiana myśli, a te wyraża się na odległość słowami (zadowala Cię jak wszyscy mówią tylko, cacy, cacy …).
          Ty Lucy, jak widać masz odpowiedź gotową na wszystko, ale powtarzasz teorię/ideę którą dobrze już znam. Wiary, nadziei i miłości jest we mnie pod dostatkiem, ale radość wypływa ze spełnienia. Chyba mnie nie rozumiesz. Generalnie myślę pozytywnie, ale zdarzają się czasami chwilowe odstępstwa od tej zasady i nie przekonasz mnie że Ty takowych nie masz, bo wszyscy mają, płyniemy na fali, a fala ma to do siebie że posiada górę i dół, wierzchołek i dolinę, są wzloty i upadki. Mam wrażenie że nigdy nie doświadczyłaś prawdziwego KOPA w życiu, bo wtedy nie byłoby wszystko takie oczywiste dla Ciebie, że: podobne przyciąga podobne, że Wszechświat dostarczy Ci wszystko, itp. rzeczy. Znałem już w życiu takich ludzi, którzy zachłyśnięci jakąś ideą czuli się jak w siódmym niebie, a gdy dotknęła ich szara rzeczywistość to mieli takiego DOŁA, że unikali znajomych aby ich ktoś nie zapytał co się podziało z tym ich optymizmem i wiarą. Odpowiadam Ci na Twój post, ale bez zamiaru przekonywania Cię do czegokolwiek.
          Wyrażam tylko mój punkt widzenia, ale nie na podstawie tego co przeczytałem, ale tego czego doświadczyłem całym swoim jestestwem.
          I nie narzekam Kochana!

          Serdecznie pozdrawiam 🙂 były – Ziemianin

        • kasia
          Czer 25, 2011 @ 08:22:50

          No wlasnie. Tak to bywa. Ja w ciagu jednego dnia potrafie byc tak samo euforycznie szczesliwa jak i zagubiona (tak zupelnie nieszczesliwa juz od dawna nie bywam bo nauczylam sie to rozpuszczac). Wszystkie teorie dotyczace krazenia energii (w skrocie: jest tak jak myslisz ze jest) pojmuje i czuje. A jednak nie latwo przyjac taka postawe na stale (choc przeciez swiadomie afirmujemy ze „latwo”). Od wielu lat pracuje nad soba. Otrzymalam inicjacje Reiki (od pieknej duchowo osoby – mojej Mistrzyni), bralam udzial w warsztatach m.in. Merkaba, chodzilam na zajecia Rocznej Szkoly Regresingu itp. I na pewno mialo to wielki wplyw na mnie i bardzo mnie wsparlo energetycznie.
          Wymienilam tych kilka doswiadczen zeby Ci pokazac, ze chcac nie chcac naprawde znam te wszystkie idee ktore maja nam pomoc, a jednak i tak w zawirowaniach zycia mozna sie pogubic. Latwo rzucac sloganami typu „badz szczesliwy, bo przeciez wiesz ze tak jest najlepiej dla Ciebie”. Tez tak gadalam – szczegolnie na poczatku tej drogi kiedy to odkrycie Prawdy daje najwiekszego kopa i ma sie wrazenie ze masz juz tylko z gorki. Potem jednak dopiero przychodza lekcje. Sprawdziany na ile umiesz to wykorzystac. I super ze tak jest. Co prawda spada sie z niebios, ale po to by znow wzleciec 🙂 . W koncu jednak kazdy etap szkoly ma swoj koniec… i wtedy zaczyna sie kolejny poziom (oby coraz latwiejszy i milszy). Pozdrawiam z Miloscia Ziemianinie-Kosmito. Kasia.

        • KOSMITA
          Lip 02, 2011 @ 08:05:21

          Dzięki Kasia, mądra z Ciebie Duszyczka. 🙂

        • gabriel 33
          Czer 24, 2011 @ 21:03:42

          Witaj!
          Widziałem taką definicję szczęścia:
          Szczęście jest DECYZJĄ !!!
          Spójrz na kwiat -on kwitnie dla Ciebie – czy to nie szczęście?
          Popatrz na słońce – ono świeci dla Ciebie – czy to nie szczęście ?
          Spójrz na ziemię – ona żywi i nosi Ciebie – czy to nie szczęście???
          Pozdrawiam – Gabriel

        • KOSMITA
          Czer 25, 2011 @ 03:18:42

          🙂

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: