Wieloryby, Delfiny, Koty i Psy

.

Archanioł Metatron:  Święty Waleń – ponowne wyłonienie się energii Złotego Delfina

Przekazane przez Jamesa Tyberonna, 5 czerwca 2011

Przetłumaczyła Wika

Mistrzowie,  Delfin i Wieloryb to niewiarygodne Istoty, które sprowadzają na tę planetę olbrzymie ilości Krystalicznego Światła.  Te walenie/Cetanie (Cetacean) to wysoce rozwinięte inteligentne istoty z Syriusza B, które są na Ziemi po to, by za sprawą wyjątkowych metod i rezonansów pomagać ludzkości w sposób, którego zrozumienie jak na razie daleko przekracza waszą wiedzę i wyobraźnię. Te przepiękne istoty spełniają niezliczone role, pośród których najważniejszą jest zakotwiczanie Światła w wodach oceanów, pokrywających ponad dwie trzecie waszej planety.  Współpracują oni bezpośrednio zarazem z żywą esencją planety Ziemi, jak i nadświetlną świadomością masową rodzaju ludzkiego.  Świadomość Świętego Walenia wywodzi się ze starożytnej i pozaczasowej linii. W ciągu ostatnich pięciu dekad wyłania się ona ponownie, aby przenosić podstawową fi-krystaliczną (phi-crystalline) częstotliwość, która jest przeznaczona specjalnie do podnoszenia energii i przekształcania składowych harmonicznych po to, by umożliwić wymagane rozszerzenie wymiarowe spolaryzowanej Ziemi w Krystaliczne Pole Punktu Zerowego Wszech-Ziemi.  Cetanie byli już na Ziemi przed ludzkością, i przed dualnością.  Dlatego można wziąć całkiem dosłownie to, co mówimy wam o Złotych Delfinach – one powracają, a zarazem, paradoksalnie, one również na was czekały.  Ich esencja przekracza czas, przekracza przestrzeń.  Czy ogół ludzkości jest w stanie to dostrzec, czy też nie, Złote Delfiny istnieją w was samych.  I na poziomie podświadomym wołają one do ludzi, aby przebudzić w nich Wewnętrzną Boskość Prawdziwego Ja.  Opowiadają ludziom o radości, wrodzonej wolności i duchu Bezwarunkowej Miłości.  Złote Delfiny powracają, Złote Delfiny są WAMI…a ich czas jest teraz!  Święte Wody, ponieważ oceany pokrywają znaczną większość waszej planety, logiczne będzie wyciągnięcie wniosku, że wewnątrz nich istnieją niewiarygodne węzły mocy, wiry i portale.  Cetanie nie tylko troszczą się o te centra, ale i wpływają na nie i wzmacniają te ważne energie.  Ponieważ Syriusz B to planeta oceanów, te mistrzowskie istoty mają wysokie kwalifikacje, umożliwiające im podjęcie się misji utrzymywania we właściwym stanie tego ogromnego obszaru Ziemi.  Wieloryby i delfiny nie są osamotnione w spełnianiu swego dobroczynnego zadania w waszych wodach.  Żółwie morskie, foki oraz żywe energie mineralne świadomych raf koralowych odgrywają w tym konkretne i istotne role.  Są to niewiarygodnie ważne i pozytywne energie. Jednak to właśnie delfiny i wieloryby przenoszą podstawowe wibracje potrzebne, by pomóc Ziemi we Wzniesieniu.

Drodzy Ludzie, nadszedł czas, byście sobie uświadomili, kim są te Stworzenia, i powstrzymali bezrozumną zagładę tych życzliwych Mistrzowskich Istot, które są tu po to, by wam pomóc.  Wyniszczanie populacji wielorybów i delfinów wciąż się odbywa w niektórych krajach, które muszą się teraz przebudzić.  Nawet w Ameryce Północnej pewnym plemionom pozwala się niestety odbierać życie wielorybom podczas archaicznych tradycyjnych „obrzędów”.  Na pewnych obszarach utrzymuje się pseudo-uzasadnione przekonanie, że te boskie inteligentne istoty są niezbędnym źródłem pożywienia.  Kochani, mówimy wam oto, że ani wieloryby, ani delfiny nigdy nie zgodziły się służyć ludzkości jako źródło pożywienia.  Istoty te mają taką samą duszę i energię jak ludzkość, choć zawartą w innej fizycznej matrycy.  Mają one takie same myśli i świadomość, jaką macie i wy.  Ich misja jest nazbyt ważna, aby zezwalać na kontynuację wyniszczania ich gatunków.  Nigdy nie miały być one źródłem pożywienia dla ludzkości, i jest to czas, by rozpoznać tę prawdę.  Istnieją zamiast tego inne ustalenia, dotyczące pewnych gatunków roślin i zwierząt, które spełniają te potrzeby nawet w oddalonych rejonach Ziemi.  Mistrzowie, być może zaskoczy was to, lecz wiedzcie, że wielu z was istnieje równolegle jako Cetanie.  Albowiem duch, dusza w tych istotach, pochodzi z Boskiej Inteligencji i jest częścią waszej duszy grupowej.  Wielu z was w przeszłej i obecnej erze istniało wielowymiarowo w postaci delfinów.  Miliony spośród was, ludzi, są świadome tej wielkiej, niewypowiedzianej Prawdy.  Na Syriuszu B istnieją delfiny i wieloryby z poziomu awatarów.  Istnieją też Wzniesieni Mistrzowie w ludzkiej formie, którzy weszli na plan ziemski jako istoty połączone (mergence-meld ’walk-ins’), takie jak Anaya-Ra.  Mistrzowie ci mają w sobie esencję Złotego Delfina i są tutaj, by być kanałami dla jej przekazów.  Usłyszcie to wezwanie!

Złote Delfiny

Delfiny-awatary znane są jako Złote Delfiny.  Delfiny te wytwarzają ogromne pole auryczne czystego złotego krystalicznego światła, które stanowi latarnię czystej Bezwarunkowej Miłości.  Energia Złotego Delfina pojawiła się pierwotnie na Ziemi po to, by zakorzenić w niej swe kody, zanim planeta weszła w całkowite biegunowe spolaryzowanie.  Delfiny te mają prawdziwie krystaliczną naturę i emitują rezonans Fali OMM Bezwarunkowej Miłości.  Esencja ich powraca teraz po to, by odegrać ważną rolę we Wzniesieniu zarazem Ziemi, jak i Ludzkości. Zaangażowane są one w ponowne zakodowanie Krystalicznych Dysków Słonecznych oraz kodowanie Krystalicznej Sieci-144.  Pływają w eterycznych kapsułach/gondolach/kokonach ponad Słonecznymi Dyskami i Krystalicznymi Wirami, aby ponownie zaprogramować planetę.  Złote Delfiny są również pomiędzy Syriuszami, Plejadianami i Arkturianami, którzy zachęcają was do używania kryształów w celu połączenia się z Krystaliczną Siecią, właśnie wykończaną na waszej planecie, dzięki czemu ludzkość będzie mogła utrzymywać wyższe częstotliwości, co pomoże w zakodowaniu waszego 12-pasmowego DNA.  Ich subtelne energie są niebiańskie (empyrean), eteryczne i fizyczne.  Należą one zarazem do porozumienia Syriańsko-Plejadiańskiego, jak i do tego, co można określić jako Radę Nibiriańską.  Ta ostatnia jest bardzo zaangażowana w rozwijanie kodów DNA dzięki inżynierii genetycznej i dostarczanie ich planetom i rasom planetarnym gotowym, by wejść na wyższy poziom ewolucji.  Ich prace w tym zakresie prowadzone są przy współudziale Świadomości Świętych Felidów z Syriusza A. Felidowie – albo Felinianie – również należą do Przymierza Syriańskiego i Rady Nibiriańskiej.  Te istoty o Boskiej Inteligencji pojawiły się na planie ziemskim już w pradawnych czasach w specjalnych rolach i kształtach.  Te, które obecnie znajdują się na Ziemi w formie fizycznej, stanowią rodzinę, którą określamy mianem „kotowate”, i wyrażają jedynie pewną część świadomości swej syriańskiej natury. Dzieje się tak dlatego, że Felinianie działają głównie w eterycznym czy też niewidzialnym królestwie antymaterii.  Ich pełna świadomość zaistniała i przejawiła się w erach lemuriańskiej, atlantydzkiej i egipskiej.

Mistrzowie wywodzący się ze Świętych Felidów byli zaangażowani w sprawy inżynierii genetycznej w Świątyni Oczyszczenia na Posejdii (część Atlantydy) w czasie Złotego Wieku Jedynego Prawa.  Przeprowadzane to było w bardzo pozytywny i dobroczynny sposób w czasach poprzedzających tragiczne w skutkach nadużycie tej technologii przez Arysjkich Synów Beliala w czasie smutnego końca ery atlantydzkiej.  Felidowie z Syriusza A i Cetanie z Syriusza B są znawcami w scalaniu ducha z materią fizyczną.  Nie polega to tylko na obdarzeniu fizycznej formy siłą życiową, ale i na zintegrowaniu poziomów świadomości odpowiadających wyższym czakrom z matrycą fizyczną na wielowymiarowym poziomie Mer-Ka-Na.  Ta zdolność do pracy z ludzkością na poziomach energetycznych dotyczy aktywacji wyższych czakr i wyższych ciał krysto-świetlnych. Ten wyższy poziom świadomości to Świadomość Chrystusowa (Crystos), a Cetanie są Krystalicznymi Mistrzami.  Ich rolą na Ziemi jest teraz pomoc w przemianie spolaryzowanej magnetycznej sieci w Sieć Krystaliczną.

Pytanie do Metatrona:  Zatem istoty z Syriusza B są przede wszystkim istotami wodnymi, a istoty z Syriusza A to Koty?

Odpowiedź Metatrona:  Zamieszkała sfera Syriusza B jest głównie wodna, i Cetanie – Delfiny i Wieloryby – są istotami wodnymi.  Mają jednak wystarczająco wysoką świadomość, aby móc przejawiać się w formie, która może zamieszkiwać zarówno wodę, jak i coś, co możecie określić jako ląd.  Istoty z siostrzanej planety, Syriusza A, stanowią inny przejaw życia niż Cetanie.  Na Syriuszu A żyją formy humanoidalne (Gwiezdni Ludzie, Starseed), a także Święci Felidowie (kotowate)) i Kanidowie (psowate) (Felidae and Canidae).  To wszystko są istoty Boskiej Inteligencji, a ich rozmaite przejawy wspierają również plan ziemski.  One wszystkie współdziałają z waszą planetą na wielu poziomach i w rozlicznych formach. Cetanie z Syriusza B mogą wybrać, czy wcielić się na Ziemi bezpośrednio w ludzkiej formie, czy jako delfiny lub wieloryby.  Mogą one także zdecydować się na istnienie w waszym świecie w formie eterycznej.

Cetanie-Delfiny są indywidualnymi duszami, inkarnującymi się na płaszczyźnie fizycznej. Emanują one radosną energią i choć zajmują ciała delfinów w sposób jednostkowy, mają też naturalną zdolność do tworzenia niewiarygodnie złożonych pól zbiorowej energii, potężnych pól grupowych wewnątrz kapsuł, które emitują olbrzymie fale najczystszej energii krystalicznego złotego światła. Zasięg tych pól i drgań energii jest rozległy.  Kiedy kapsuły drgają w unisonie, generują one energie wyjątkowo dobroczynne dla Ziemi i ludzi.  Pole delfinów jest w bezpośrednim rezonansie z innymi wymiarami, włączając w to obszar przymierza Syryjsko-Plejadiańskiego.  Kiedy delfiny wyskakują z wody i obracają się w powietrzu, tworzą wiry radosnej energii, a energia ta wytwarzana jest przez grupę, przez zbiorowość całej kapsuły.  Energia ta równoważy i podnosi energię Ziemi.  Takie kapsuły dostrajają energię węzłów mocy i w efekcie stwarzają węzły ruchome, które są umieszczane w obszarach wymagających wyregulowania.  Świadomość delfinów i wielorybów pochodzi z tego samego źródła.  Być może was to zdziwi, ale ciała wielorybów są zazwyczaj zajmowane przez grupy Cetan, istot z Syriusza B.  Można powiedzieć, że większe wieloryby, np. humbaki i płetwale błękitne, są swego rodzaju bio-statkami, zajmowanymi czasem nawet przez setkę istot, stopionych w jedną grupową świadomość.  Energia emitowana przez te wieloryby podobna jest do ogromnego ruchomego wiru-portalu.  Stają się one kondensatorami boskiej elektro-krystalicznej energii, która zakotwicza Ziemię w wyższych wymiarach. Kiedy wyrażają one swą radość wyskakując z wody, wyjątkowe OMM-Fale tej energii mogą przemierzać nawet setki mil.

Pytanie do Metatrona:  Zaintrygowała mnie informacja dotycząca rodziny Felidów i Kanidów z Syriusza A.  Czy rzeczywiście mówisz o kotach i psach?  Czy możesz powiedzieć coś więcej na ten temat?

Odpowiedź Metatrona:  Pewne rasy tak zwanych przez was kotów domowych i psów są w rzeczywistości unikalnymi, specjalnie zaprojektowanymi pochodnymi rodzin Felidów i Kanidów.  Spełniają one specjalne role pomocników ludzi.  „Udomowione” odmiany kotów to formy ze Złotej Ery Atlantydy poddane przeróbkom genetycznym.

Koty i Psy

Zarówno koty, jak i psy w swej aktualnej ziemskiej formie służą ludziom, swym opiekunom, jako zasilający ich w energię pomocnicy.  Oba te gatunki mają zdolność stapiania swych pól energetycznych z ludźmi i stawania się fragmentami osobowości swoich opiekunów.  To dlatego zaczynają one często przejawiać fizyczne cechy swych „właścicieli”, choć ta szczególna właściwość charakterystyczna jest raczej dla psów.  Psy emanują energią lojalności i bezinteresownej miłości.  Ich oddanie, które ludzie odbierają na poziomie energetycznym, może być pomocne na wiele sposobów.  Psy stają się zarazem towarzyszami, jak i obrońcami swoich opiekunów.

Kot w swej świadomej przestrzeni funkcjonuje raczej w sferze eterycznej (w antymaterii).  Dlatego właśnie w przeszłości wiele społeczności czciło Felinian w formach jaguara, lwa, tygrysa i pumy.  Istoty te są wyjątkowo świadome form myślowych, istniejących w sferach eterycznych i mogą zaoferować niewidzialną moc i ochronę.  Kot domowy może w potężny sposób chronić swych opiekunów przed nieprzyjemnymi formami myślowymi i negatywnymi energiami.  Pewne rasy psów również mają tę właściwość, ale jest ona silniejsza w rodzinie kotowatych.  Mruczenie kota jest bardzo dobroczynne, gdyż uzdrawia ono, naprawia i chroni ludzką aurę.  Dawno temu ta mistyczna cecha kotów została rozpoznana, dlatego w wielu starożytnych społecznościach istniały „koty świątynne”; również szamani mieli często kocich towarzyszy i sprzymierzeńców.  Również i przedstawiciele rodziny psów, np. wilki, posiadają tę zdolność.  Zarówno koty, jak i psy są w stanie wyczuwać i widzieć w większej ilości wymiarów, niż jest do tego zdolne oko ludzkie.

Unikalne stopienie z ludzką świadomością

Tak jak ludzkość, żyjąc w dualności, osiągnięcie swej pełnej świadomości ma jeszcze przed sobą, tak samo te formy Felidów i Kanidów, które są kotami i psami, stanowią jedynie fragment świadomości i energetycznego spektrum swych syriańskich aspektów.  Jednakże te przejawy ich energii w ten własnie sposób zostały zaprojektowane i dzięki temu istoty te mogą tak mocno związać się z ludźmi, którym służą, że pomiędzy człowiekiem i jego „zwierzęciem” może rozwinąć się trzecia świadomość, która ma niezmiernie dobroczynny wpływ na ewolucję człowieka-opiekuna.  Ziemska świadomość psów i kotów działa raczej w oparciu o wzorce myślowe połączone z potężnymi instynktownymi wyzwalaczami.  Ich specjalnie zaprojektowane DNA obdarza je unikalną, boską zdolnością sprzymierzania się i bycia „zaprogramowanymi” przez ludzi, z którymi współpracują.  Kiedy to się wydarza, istoty te są w stanie otrzymywać telepatycznie obrazy myślowe, przesyłane przez ich opiekuna.  Tak jak myśl ludzka może zaprogramować żywy kryształ, tak samo dzieje się, choć w inny sposób, z psami i kotami.  Można powiedzieć, że w psie czy kocie tworzy się pewien aspekt osobowości danego człowieka.  „Zwierzę” jest wtedy zdolne pomagać temu człowiekowi zarówno w sposób fizyczny, jak i emocjonalny, zapewniając pociechę, towarzystwo, dostarczając energii, uzdrawiając, wykrywając choroby, łatając dziury w aurze, oraz stanowiąc ochronę w sferze fizycznej i eterycznej.  Kiedy część osobowości ludzkiej stapia się z którymś z Felidów lub Kanidów, energia ta może się w unikalny sposób rozwijać i często reinkarnować, przyłączając się ponownie do swego „właściciela”, by dalej pomagać mu w tym samym życiu albo w innych wcieleniach.  W ten sposób ludzie mogą przez dziesiątki lat współpracować z tą samą esencją psa lub kota, pojawiającą się w kolejnych ciałach ich zwierząt.  Na przykład dwa koty, których opiekunem jest obecnie ten channeler, były z nim w innych ciałach, kiedy był dzieckiem w tym wcieleniu, a w jego przeszłym życiu w Egipcie pojawiły się jako udomowione leopardy.

 Zakończenie

Syriusz to nie tylko fizyczny podwójny układ gwiazd z obiegającymi go planetami.  Stanowi on częstotliwość wibracyjną sfery, która osiągnęła Wzniesienie.  Dlatego też stanowi on święty niebiański rezonans i sposób istnienia w rozszerzonej świadomości.  Syriusz jest we wszystkich swych wymiarach zarówno fizyczny, jak i nie-fizyczny.   Gwiazdy układu Syriusza są portalami czy też bramami do tych innych wymiarów, a delfin oraz wieloryb są żywymi portalami i bramami, odbiornikami i nadajnikami tej energii. W niedalekiej przyszłości ludzkość to zrozumie i uszanuje swych Syriańskich Braci ze Świętych Wód. Tymczasem Złote Delfiny i Mistrzowskie Statki Platynowych Wielorybów będą płynąć przez czas śnienia Omni-Ziemi, tkając magiczne niteczki OMM, pomagając w Krystalicznym Przejściu waszej planety…z miłością czekając na przebudzenie się ludzkości.

Jestem Metatron i dzielę się z wami tymi prawdami. Jesteście umiłowani. …i tak właśnie jest.

http://www.be8.com/forum/topics/archangel-metatron-the-sacred

24 komentarze (+add yours?)

  1. Damciu18
    Czer 19, 2011 @ 12:51:41

    Słuchajcie kochani daje wam mój meil Damciu18@wp.pl chce z wami na wiązać kontakt przez meila ze wszystkimi to jak ktoś chce to może do mnie napisać na tego meila i ja sie odezwe 🙂
    Co do tematu o wzniesieniu porozmawiamy i na wet powiem skąd przybyłem i kim jestem naprawdę 🙂
    Aha chciałbym na wiązać kontakt z Ramzesem i Oualander bo mnie tak przyciągneły oby dwa że nie wiem dlaczego chyba wybracje tych osób mnie przyciągają a dlaczego nie wiem??:)mam dużo pytan do tych osób na które mogą mi odpowiedzieć 🙂 To bardzo proszę piszcie 🙂 Pozdrawiam was wszystkich miłóścią i światłem 🙂

  2. Damciu18
    Czer 19, 2011 @ 03:40:18

    Tu mam coś pieknego :)Śliczna piosenka :)I filmik z Delfinami 🙂 Pozdrawiam

  3. Damciu18
    Czer 19, 2011 @ 03:31:57

    Bardzo ładny przekaz 🙂 Ramzes ładny filmik piekny jak tego słucham to dostaje silnych ciarek po ciele całym 🙂 Pozdrawiam was wszystkich 🙂

  4. hunter22
    Czer 18, 2011 @ 15:08:22

    Piękny przekaz, aż bardziej kocham swoje dwie kotki, oraz dwie suczki, zawsze wiedziałem, że one mnie kochają, bo wiem że zwierzęta uczą nas miłości bezwarunkowej, wyrozumiałości, akceptacji, itd.
    Moje kotki, mają olbrzymią moc, gdy któraś z nich siada mi na krocze, czy nodze, w czasie medytacji, to zaraz wchodzę w głębsze skupienie, oraz czuje większą energię, a czasem wtedy mruczą, a ja pozwalam by z mego serca wypłynęła miłość, a one to odbierają, jaki i odwzajemniają ją.
    I na prawdę koty, ale i psy też, mają moc oczyszczania, harmonizowania naszych energii, oraz czakr.
    Chronią nas, fizycznie, jak i energetycznie, są najwspanialszymi towarzyszami w życiu, jakich można mieć.
    Pozdrawiam wszystkich, kochani.

  5. ramzes
    Czer 18, 2011 @ 05:57:05

    Czy słuchaliście kiedyś „pieśni” wielorybów ?
    Część z Was z pewnością tak …
    Jeśli ktoś nie słuchał – tu macie adres:

    Najlepiej włożyć słuchawki, przymknąć oczy i …
    zrobić głośniej :)))
    Jeśli ktoś po wysłuchaniu tego będzie jeszcze miał wątpliwości,
    że to bratnie i przyjazne Istoty,
    to chyba powinien się nad sobą głębiej zastanowić …

    Pozdrawiam Światłem

    • Michał
      Czer 19, 2011 @ 02:07:22

      Posłuchałem tej pieśni wielorybów kilka razy. Wielki smutek, głęboka tęsknota. Może za domem? To tak, jakby one pełniły jakąś ważną misję z dala od rodzinnej planety i nikt ich nie doceniał. Zamiast tego są obiektem polowań. Wyczułem w tym jakiś wielki smutek i nostalgię…

    • Irbis
      Czer 20, 2011 @ 03:59:39

      Istoty z Syriusza przybyly na Ziemie wiele milionów lat temu … Na skutek bardzo wrogich okoliczności (wojny z Reptylianami ktore skolonizowały konstelacja oriona a także inne) cześć z nich wyemigrowała na inne planety i Syriusza .. a czesc z nich przybrala postcie delfinów i wielorybów … Być możę dlatego zalicamy je do ssaków a nie ryb …

  6. Iemand
    Czer 18, 2011 @ 04:51:57

    Koty w istocie potrafią zobaczyć znacznie więcej niż ludzie. Kiedyś miałem bardzo smutną „przygodę”, gdy nieznana siła ciągnęła mnie za rękę, próbując wyrzucić z mieszkania. Strasznie się wtedy bałem. Przez pewien czas zastanawiałem czy to naprawdę się działo, czy to może mój umysł sobie coś ubzdurał. Jednak kot miauczał jak szalony. To mnie utwierdziło w przekonaniu, że faktycznie coś było na rzeczy. Kot biedny siedział potem skulony pod łóżkiem przez kilka godzin. W sumie macie może pojęcie co to mogło być? Jakaś siła, która próbowała mnie wyrzucić z mieszkania i ciągnęła? Nie dało się jej zobaczyć, ale jedynie poczuć uścisk…

    • wika
      Czer 18, 2011 @ 10:03:50

      Robert Monroe opisuje, jak będąc poza ciałem chciał się skontaktować z przyjaciółką, która funkcjonowała akurat w stanie czuwania (czyli „normalnym” wg starego ujęcia, he he…) Gdy do niej mówił telepatycznie, odpowiadała mu również telepatycznie, równoczesnie z kimś rozmawiając fizycznie. Potem tego nie pamiętała na planie świadomym, więc przy drugich takich odwiedzinach Monroe ją delikatnie uszczypnął, żeby zwróciła na niego uwagę. Jej pozaświadomy umysł dalej z nim rozmawiał, ale na świadomym planie była przerażona i zawyła z bólu, gdy „znikąd” poczuła potężne, bolesne uszczypnięcie, po którym jeszcze długo miała siniaka… 😀 Więc może jakiś „astralny przyjaciel” chciał Ci po prostu coś pokazać i delikatnie – w jego mniemaniu – chciał zwrócić Twoją uwagę?…

      Aha, kochani, może ktoś z was ma jakąś dobrą radę dla Miry, która chce opublikować przekazy – spójrzcie może na jej wpis, ja się na takich technicznościach nie znam…

      I w ogóle sama mam do Was dwa pytania techniczne:
      1.większość (ale nie wszystkie!) filmów z YouTube odbieram bez fonii. Zainstalowałam Flash Playera 10 zdaje się, ale dalej nic – czy to dlatego, że mam za wolny internet albo za słaby procesor? czy to zwykła kwestia jakiegoś ustawienia?
      2.mój internet, który „z nieba mi spadł” miesiąc temu w postaci modemu przenośnego USB z Play’a, niedługo przestanie działać, i potrzebuję dobrej rady nt co sobie zamówić i u kogo. Ten ma 7,2MB teoretycznie, ale często w okienku jest 0… wyłącza się parę razy dziennie, do czego się można przyzwyczaić, ale gdy mail wysyłam przez 2godziny, to juz przestaje mnie to bawić… 😛 Odradzano mi tp (mamy tam telefon), a doradzano UPC (stamtąd mamy kablówkę), ale zależałoby mi na czymś najlepiej bez umowy, jak komórka na kartę – czy to możliwe? Jakie macie sugestie? Bardzo będę wdzięczna za dobrą radę na ten temat! 😀 Sobotnie serdeczności dla wszystkich 🙂

      • ramzes
        Czer 18, 2011 @ 13:46:42

        Wika
        Tak się składa, że „trochę” się znam na komputerach :)))
        Napiszę krótko, aby nie przynudzać technicznie :)))

        Ad1.
        Wpisz w Google hasło : kodeki audio
        potem znajdź pakiet AC3 Filter , ściągnij plik na kompa i uruchom.
        Powinno działać – plik ściągnie się szybko bo ma tylko ok. 2,5 MB.
        Jeśli nadal będą problemy to ściągnij plik ACE Mega Codec Pack
        i zainstaluj – ten zestaw ma absolutnie wszystkie kodeki więc rozwiąże
        wszystkie problemy, ale jest dość duży – ma ponad 49 MB.

        Ad2.
        Jeśli masz linię telefoniczną i telefon TP to nie kombinuj tylko bierz neostradę
        lub stacjonarny orange (można podłączyć router bezprzewodowy
        wtedy masz kable z głowy i możesz podłączyć dowolną ilość komputerów w domu)
        Internet „na kartę” jest możliwy, ale całkowicie nieopłacalny bo wolny
        i przeważnie ma limit przesyłu danych .
        (czyli po przesłaniu i odebraniu określonej ilości danych zwalnia drastycznie)
        i wtedy dopiero ogarnie Cię „czarna rozpacz” a tego chyba nie chcesz :)))
        Ważne abyś zażądała parametrów łącza, które ma przynajmniej 10 Mb download i
        przynajmniej 1-2 Mb upload no i oczywiście beż limitu przesyłu danych :)))
        Łącze o takich parametrach nie powinno kosztować dziś więcej niż 50-60 zł /m-c
        i będzie Ci „śmigać” jak złoto :))

        Mam nadzieję, że trochę pomogłem :)))
        Pozdrawiam Światłem

        • wika
          Czer 19, 2011 @ 09:23:29

          Wielkie dzięki!!! 😀 😛 Wieczorem sobie to ściągnę i może posłucham nam dobranoc kołysanki wielorybów z filmiu od Ciebie… 🙂
          (to psychologowei znają się też na komputerach?…no niby i tu kabelki, i tu kabelki, to prawda…to znaczy, tego, neurony…i „grona pamięci”, jak to się ładnie w hunie mówi… Kiedyś miałam znajomego, który twierdził, że różne odkrycia naukowe mają status „objawień”, np. hologram i spójne fale. A komputer, jak się bliżej przyjrzeć, też człowiek! hardware – prąd – i różne programy software, wypisz-wymaluj nasze 4 „niższe” ciała… tylko istota obsługująca „spoza”…;)

          A windows 7 byś komuś polecił? bo różne rzeczy o nim słyszałam, tak samo jak o Vista. A te procesory dual-core, tak zachwalane, są naprawdę lepsze? no ja tylko taak pytam…bo nie wiem, co to zacz, a może bym co kiedy kupiła nowego?…:p
          (a metody Mindella to się u nas już wykorzystuje?… koleżanka z Katowic mówiła, że ona to miała, ale nie dopytałam, czy na studiach, czy na dodatkowym kursie; ja w NKJO uczyłam się przez pół roku na metodyce o najróżniejszych metodach uczenia angielskiego, wymyślonych na świecie, a cały dowcip polegał na tym, że uczący nas stosowali i tak „metodę tradycyjną”, bardzo rzadko coś innego, bo nie było warunków, no a w zwykłej szkółce to już w ogóle prawie niemożliwe jest wprowadzienie tego… dlatego po spędzeniu większej części życia w „okolicach oświatowych” po obu stronach stwierdziłam, że równie dobrze można by ze szkół zrezygnować, bo ludzie mają z ich powodu głównie stresy…:p Czy z psychologią jest tak samo? :P)

        • ramzes
          Czer 19, 2011 @ 15:00:30

          Wika
          Komputer dla mnie to tylko maszyna – i w ogóle nowinki techniczne
          nie wzbudzają we mnie jakiejś ekscytacji :))
          Mam tak od zawsze – tzn. zawsze wiedziałem jak coś działa mimo,
          że nigdy nie czytałem żadnej instrukcji obsługi :)))
          Łapię się na tym, że nowinki techniczne, które teraz wchodzą po prostu biorę
          i używam tak, jakbym je znał już wcześniej …
          Ostatnio śnią mi się jakieś schematy urządzeń w najdrobniejszych szczegółach.
          Nie zapamiętuję snów szczegółowo więc nie potrafiłbym danego urządzenia
          zbudować, ale czuję, że jeślibym je zobaczył,
          to np. potrafiłbym je obsługiwać lub naprawić …
          Procesory dual-core lub dwurdzeniowe (jak kto woli :))
          to po prostu taki „procesor w procesorze” – mają większą moc niż zwykłe i tyle :))
          Mają też inną architekturę (są wydajniejsze szczególnie do gier)
          Jeśli chodzi o kompa do codziennego użytku, to szkoda kasy na
          najnowsze sprzęty (nawet najnowszy za pół roku do max. roku będzie przestarzały)
          Z systemów operacyjnych Windows 7 ma po prostu więcej „bajerów” ,
          ale potrzebuje mocnego kompa z dobrymi parametrami przez to, że jest taki rozbudowany .
          Vista to „porażka” – jeśli nie musisz się z nim „męczyć” (bo może już go masz)
          to nie bierz tego do ręki (bywa niestabilny, gromadzi „śmieci” i w końcu „zamula” komputer)
          Do zwykłego, przeciętnego kompa nie ma to
          jak stary dobry Windows XP + oczywiście dobry antywirus :)))
          Widzisz jaki ze mnie „psycholog” od komputerów ? :)))
          Choć nazwa „psycholog” nigdy mi się nie podobała – wolałem określenie
          „specjalista od chorób duszy” :)))
          Psychologiem jestem „niepraktykującym” :)))
          tzn. nie pracuję w zawodzie – zbyt byłem wrażliwy na dziecięce cierpienie…
          Powiem tylko, że pracowałem z dziećmi z tzw. „trudnych rodzin” …
          Zbyt dużo było we mnie empatii , z której nie chciałem zrezygnować na korzyść
          „profesjonalizmu” – celowo użyłem cudzysłowu, bo w mojej pracy oznaczało to
          między innymi podejście do problemu z dystansem i na chłodno …
          ALE JAK DO CHOLERY MOŻNA PODEJŚĆ „NA CHŁODNO” DO „RODZICA”
          KTÓRY SPRZEDAJE SWOJE DZIECKO ZA BUTELKĘ TANIEGO WINA !!!!
          Gdy takie fakty dochodziły do nas (a ile z nich nie dochodziło ?)
          wtedy asystowałem w zabieraniu ich z tych „rodzin” do ośrodka.
          Wszyscy chcemy widzieć tylko Światło i bardzo dobrze,
          ale czy ktoś odważył się kiedyś spojrzeć w Ciemność ?
          To było moje PRZEBUDZENIE …
          Czy wobec tego z psychologią jest tak samo jak z nauczaniem ?
          Dobre pytanie …

        • wika
          Czer 19, 2011 @ 16:12:34

          Wcale się nie dziwię, że z takiego „zawodu” zrezygnowałeś… raczej się dziwię, że wielu wrażliwych ludzi stać na taki codzienny „posterunek”…mnie się ostatnio słabo już robi, jak widzę, że ktoś skaleczył się w palec… choć gdy Trzeba, to doraźnie ten dystans znajduję, ale to są sporadyczne zdarzenia, a nie codzienna praca. Empatką nigdy nie byłam, ale od paru lat te zmiany tak na mnie działają. Mury między duszami się kruszą, otwieramy się, jest cudownie i bardzo boli, równocześnie (ew. po kolei :p) A dzieci niedługo będą „na kartki”!…tzn dla tych, którzy się nadają 😀

        • wika
          Czer 19, 2011 @ 16:37:25

          A mam wciąż XP, ostatnią wersję „Home” (przedtem miałam pierwszego XP „Professional”, odkupionego z komputerem od kolegi, ale zainstalowałam rok temu legalnego „Home”, bo przymierzałam się do internetu – i mam wrażenie, że choć teraz mam 1000 RAMu, a przedtem miałam ćwierć tego, to tamten stary XP działał lepiej…) Miło wiedzieć, że moje olewanie bajerów do czegoś sie przydało… 😛 Tylko wiesz, niektóre programy robią łaskę i nie chcą się otwierać, bo żądają lepszego procesora czy czegoś tam… program do nauki języków Super-Memo – niby nic wydawałoby się, parę tekstów, parę nagrań – co jakiś czas sam mi się wyłącza, a komputer donosi o „poważnym błędzie”… dlatego zbieram informacje, co się nadaje, a co nie bardzo. Dzięki raz jeszcze! (A jak we śnie zbudujesz urządzenie do produkcji darmowej energii i zaczniesz je potem robić na jawie, to ja się zapisuję w kolejkę po jeden z pierwszych egzemplarzy… :D)

        • Urmah
          Czer 20, 2011 @ 04:17:59

          Jestesmy tu po to zrownowazyc nasze wibracje i dlatego musimy doznawać tak ciemności jak i światła .. Nie można od tego uciekać bo taki jest nasz plan przedurodzeniowy … Doświadcząć w dualnosci :czyli mroku i cienia …

    • Guliwer
      Czer 18, 2011 @ 13:00:58

      I jak ta historia z tą siłą się zakończyła? Potem było już wszystko ok?

      • Iemand
        Czer 19, 2011 @ 04:43:02

        Dzięki za odpowiedzi i troskę 🙂
        Tak sytuacja nigdy się nie powtórzyła. Do całego zdarzenia doszło w mieszkaniu znajomego, który 15-16 lat wcześniej praktykował różne dziwne rzeczy, voodoo czy tablicę ouija. Miał przez to spore problemy i wyjechał na pół roku do klasztoru w Tybecie. Mnisi ponoć oczyścili mieszkanie. Do tej pory więc nie wiem, czy to jakieś paskudztwo które nie zostalo „zdezynfekowane” przez serię rytuałów oczyszczających i przetrwało tam aż 15 lat, czy coś zupełnie innego. Kto syberyjski, który był wtedy w mieszkaniu strasznie się bał co może wskazywać, że „energia” przyjaźnie nie była nastawiona. Po wywaleniu mnie z mieszkania (w samej bieliźnie!) zostawiła mnie a ja probowałem się uspokoić, modlić i zrozumieć to co się wczesniej wydarzyło.

        W każdym razie z perspektywy czasu sytuacja jest dla mnie nawet komiczna. Jak przypomnę sobie jak biegałem po klatce schodowej w samych bokserkach, unikając ludzi (dobrze że była winda i nikt nie wchodził po schodach) 😀 Dopiero po kilku godzinach jak drzwi od mieszkania były zamknięte pomyślałem że mój kolega wrócił do domu (podczas tej sytuacji jego nie było). W każdym razie nigdy w jego mieszkaniu do czegoś podobnego nie doszło. A energia ściskała mnie i ciągała przez jakieś 10-15 sekund, aż udało mi się wyrwać i wyjść z mieszkania. Nie mogłem też jej dotknąć (próbowałem przeciąć uścisk w miejscu potencjalnej dłoni tego stworzenia ale bezskutecznie)

        • wika
          Czer 19, 2011 @ 09:57:36

          Być może to było coś niefajnego, ale kto wie? może ta istota, która chciała Cię z tego mieszkania wypchnąć, właśnie w jakiś sposób Cię chroniła? Nasz odbiór jest funkcja przekonań i również chwilowych osądów. Czytałam o dziewczynce, która miała niefizycznego przyjaciele, ale potem ktoś jej naopowiadał o diabłach, i wtedy w kącie pokoju, w którym zazwyczaj widziała tego przyjaciela, zaczęła widzieć coś przerażającego, a przyjaciel znikł. Po latach znów go zobaczyła i spytała, czemu sie tak długo nie pojawiał, a on na to, że był tu co noc, ale ona widziała go jako potwora, więc przestał sie pokazywać, żeby jej nie straszyć…

          W międzyczasie natrafiłam na ciekawy przekaz Kuan Yin http://goddesslight.wordpress.com/2008/05/17/quan-kwan-yin-homosexuality/
          Przedostatnie, podsumowujące zdanie brzmi:
          „Love. Just love. Be love. Know love. Give love… to everything and everyone.” (Kochaj. Po prostu kochaj. Bądź miłością. Znaj miłość. Dawaj miłość…wszystkim i wszystkiemu.) Reszta jest ludzkim urojeniem (tak twierdzi Kuan Jin i pewnie ma 300% racji… :P)
          (Ja się zakochuję zazwyczaj w mężczyznach, ale po nocach śnią mi się często dziewczyny… przynajmniej jest ciekawie!…a jak się to komuś nie podoba, to jego problem i tyle…)
          Pozdrawiam Cię, bądź sobą, bo po to tu jesteśmy! 😀

  7. Ziemianin
    Czer 18, 2011 @ 03:16:53

    W Egipcie na starożytnych budowlach pełno jest fresków przedstawiających humanoidów z głowami zwierząt.

  8. Karmel
    Czer 18, 2011 @ 00:51:55

    Wiedziałem, że te moje psiaki to coś więcej. Mój szalony labrador sprawia wrażenie jakby siedziało w nim kilka dusz. 😉

  9. Estella
    Czer 18, 2011 @ 00:03:35

    Święta prawda. Koty leczą z depresji, stanów lękowych,skutecznie chronią przed chorobami psychicznymi i fizycznymi. Moja kotka, gdy dostałam kiedyś bolesną wiadomość od razu na siłę położyła mi się na piersi intensywnie mrucząc.A na co dzień chodzi swoimi drogami.Wszystkie miejsca gdzie mieszkają zwierzęta domowe są bardziej czyste i przyjazne niż te gdzie ich nie ma.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: