Ukrywanie Prawdy

.

Adrial,  Bren-Ton,  Justine i Moraine, Andromedanie i Zepher z Plejad  (ze statku Athabantian)

Przekaz: Mark Kimmel, 6 czerwiec 2011

Przetłumaczyła Marzena Nowak, edycja Krystal

.
Przychodzimy do was z naglącym przekazem.  Wydarzenia, które ostatecznie doprowadzą do transformacji ziemi zaczynają przyspieszać.  Następne miesiące będą wypełnione następnymi trzęsieniami ziemi, wybuchami wulkanów, tsunami i anormalną pogodą.
Będziecie świadkami dalszego rozpadu rządów, banków, korporacji i religii.
Naprzeciw tej rzeczywistości, ukrywanie prawdy ma teraz miejsce na gigantyczną skalę.  Zaprojektowane poza zakresem waszej percepcji, poza waszymi 3-wymiarowymi wierzeniami.  Celem tego ukrywania prawdy są próżne próby elit waszych rządów, banków, korporacji i religii by przetrwać nadchodzące zmiany na ziemi i wyjść z tego na wierzchołek rozpadających się instytucji, które powołali, aby osiągnąć a następnie zabezpieczyć swe bogactwa, siłę, wpływy i bezpieczeństwo.  Z drugiej strony zachęca się przeważającą większość ludzi, aby kontynuowali swe życie ignorując szerszą perspektywę bieżących wydarzeń oraz koniec 3-wymiarowej cywilizacji.

My mamy nawet szersze spojrzenie na bieżące wydarzenia, takie,  który pozwoli wszystkim nie tylko aby przetrwać nadchodzący chaos, ale również stworzyć cudowne nowe życie dla siebie samych. Sposobem na to, aby tak się stało jest poodnoszenie własnych wibracji w taki sposób, aby wydarzenia 3-wymiarowe działały na was jak zwykłe przedstawienie.  Poprzez podnoszenie swoich wibracji nie tylko uciekniecie przed spustoszeniami nadchodzącego chaosu, ale stworzycie nową cywilizację na tej planecie, opartej na świetle i miłości.  Jeżeli nie jesteście przywiązani do 3-wymiarowej rzeczywistości – ten sposób stoi przed wami otworem.  Przyłączcie się do istot niebieskich i waszych kosmicznych braci i sióstr do prowadzenia cudownego nowego sposobu życia.

Wszystko, co was dotyczy zmienia się i od dzisiejszego dnia naprzód, rzeczy będą się zmieniać nawet szybciej.  Źródła informacji, na których się tradycyjnie opieraliście, nie przekazują prawdy na temat tych wydarzeń.  Nawet alternatywne źródła wiadomości są skorumpowane i przekazują błędne informacje tylko dlatego, aby wywoływać w was strach.  Media, w tej samej grupie co rządy, banki, korporacje i religie zatajają wydarzenia, ukrywając prawdę i usiłują utrzymać pozory obecnego status quo.
Pewni ludzie w agencjach rządowych i korporacyjnych są świadomi wydarzeń, jakie mają miejsce w, na i poza waszą planetą.  Włącznie z sekretnymi bazami na księżycu i Marsie.
Dotyczy to tez prawdy o innych czujących istotach, które zamieszkują waszą planetę, od zaawansowanej cywilizacji wewnątrz Ziemi począwszy, na wysoce inteligentnych delfinach i waleniach skończywszy.
Poszczególne osoby w tych agencjach rządowych znają prawdę o bieżących wydarzeniach i sytuacjach, jednakże nie dzielą się nią z większością ludzi.  Robi się to w celu utrzymania władzy, a nie dla kiepskiej wymówki że „ ludzie nie poradziliby sobie z prawdą”.  NASA nie dzieli się tym, co wiedzą na temat statków gromadzących się wokoło planety; prawdy o sztucznej satelicie, którą zwiecie księżycem i o energiach ze słońca, które mają wpływ na wasz świat.  Amerykańska agencja geologicznych pomiarów, U.S.G.S. nie dzieli się tym wszystkim, co wie na temat zmian i trzęsień ziemi.  CIA nie przyznaje się do rozprowadzania substancji toksycznych na niebie i prawdziwego użycia HAARPu.  Wielu z tych rządowych i korporacyjnych agencji zna prawdę, lub co najmniej jej pewną część i są zaangażowani w desperackich próbach utrzymania swych stanowisk przy władzy, bogactwa, wpływów i bezpieczeństwa.
Banki ukrywają prawdę o wydarzeniach i sytuacjach w celu utrzymywania takiego status quo, które pozwoli im na dalsze gromadzenie bogactwa, władzy i wpływów.  System bankowy w wielu krajach a szczególnie w USA działa na korzyść tych, którzy czerpią z niego swe bogactwo.  Bank Rezerwy Federalnej kreuje pieniądz z niczego a potem nalicza od tego odsetki.  Amerykański Skarb Państwa następnie drukuje te pieniądze bez pokrycia, które każdy akceptuje jako wartościowe kawałki papieru i/lub cyferki, które komputerowe systemy bankowe przeliczają na konkretną wartość.  Korporacje działają w podobny sposób, maksymalizując zyski dla swych właścicieli i zarządu.

Religie waszego świata, którym tak wielu składa hołd i oddaje swe pieniądze, są największymi przestępcami w ukrywaniu prawdy.  Wiele z nich głosi dogmaty, w które ci na najwyższym szczeblu nie wierzą, lub wiedzą, że nie są prawdą.  Na przykład ci w najwyższych kręgach Kościoła Katolickiego w końcu przyznają się do obecności, tych co molestują dzieci w swoich własnych szeregach.   A co jest jeszcze bardziej destruktywne niż gromadzenie władzy i bogactwa to celowe mieszanie w głowach i duszach tych, którzy wyznają daną religię; mieszanie, które ukrywa boską naturę ziemskich ludzi.

W poprzednich przekazach, wskazywaliśmy na struktury i wierzenia, które już wam nie służą. Wszystkie one zaczną się rozpadać, aby ustąpić miejsca prawdzie na temat tego, kim w rzeczywistości jesteście i o waszym boskim przeznaczeniu.  To o strukturach i wierzeniach tu mówimy, a nie o wielu postaciach z dobrymi intencjami, którzy są złapani w ich sieć.  Istnieje wielu wspaniałych ludzi, którzy pracują każdego dnia w strukturach rządowych, bankowych, korporacyjnych i religijnych.  Są oni złapani w sieć oszustw i większość nie domyśla się nawet, na jaką skalę.  Inni wiedzą o oszustwie, ale postanowili go ignorować.  Tylko garstka jest w pełni poinformowana o krzywdzie, jaką powodują reszcie ludzkości, tylko garstka bierze czynny udział w ukrywaniu prawdy.

W skrócie, istnieje niewiele tego, co powszechnie przyjęte, na czym możecie się opierać w tych czasach zmian.  Wszędzie wokół was są fałszywe obrazy.  Oglądajcie media tylko dla programów rozrywkowych. Poszukujcie tych, którym można zaufać, którzy mają wgląd na szerszą perspektywę.  Słuchajcie swego serca.  Róbcie wszystko, co możecie, aby żyć w stanie miłości i wyższych wibracji.  Nie pozwólcie strachowi, aby rządził waszym życiem.  Czerpcie radość z ciszy i natury.  Szukajcie wewnątrz siebie prawdy i pomocy.

Ci, których nazywacie Iluminatami wprawili w ruch siły, które zniszczyłyby wasz świat, gdyby im na to pozwolono na przeprowadzenie ich planu.  My z wyższych wibracji nie pozwolimy, aby to miało miejsce. Wy, którzy chcecie żyć w wyższych wymiarach, znajdziecie się w takich okolicznościach, które są poza chaosem tego świata.  Będziecie umieszczeni z dala od sztormów i upadku wierzeń i instytucji.  Wtedy ustanowicie nową cywilizację na tej planecie.

A jak będzie wyglądać ta cywilizacja?  Ziemia będzie wyglądać na całkiem inną.  Będzie wibrowała nowym blaskiem.  Będziecie obchodzili się z nią w całkiem inny sposób, szanując ją za to, co wam daje. Będziecie żyli w świecie bez tworów i wierzeń 3-wymiarowych.  Waszym obowiązkiem, kiedy już przybędziecie na nową Ziemię jest stwarzanie nowych sposobów życia, które nie będą miały nic wspólnego z 3-wymiarowymi rozwiązaniami.  Dostaniecie technologię i asystę, aby oczyścić ziemię z 3-wymiarowych blizn.  To ułatwi wam życie w harmonii ze wszystkim.

Ten proces będzie podobny do tego, gdy przedstawiano wam pierwsze komputery. One ostatecznie doprowadziły do rewolucji, ale na początku były tylko zastosowane przez tych, którzy byli dalekowzroczni.  Tak będzie z nową Ziemią.  Będzie to stopniowy proces, dopóki wszyscy nie obejmą kompletnie nowych rozwiązań.  Lecz bez ograniczeń czasu linearnego, będzie się wydawać, że dzieje się to szybko.  To ta transformacja, której nie widzą Iluminaci, ponieważ są ślepi na światło wyższych wymiarów.  Daleko od pozostawienia was w tyle w pewnego rodzaju piekielnym bagnie, pozostawiają was na stworzenie czegoś cudownego.

Pewnie nasuwa wam się jedno pytanie, czy rządy, które dziś istnieją mogą się rozwinąć w coś, co może służyć wszystkim, czy też muszą być obrócone w pył i kompletnie nowa forma rządów powstanie. Poprzez obserwowanie obecnej sytuacji na całym świecie, widzimy mało dowodów na to, ze jakikolwiek istniejący rząd mógłby być tak wydajnie przemieniony, aby mógł wziąć pod uwagę potrzeby wszystkich. Dlatego widzimy, ze istniejące rządy muszą być zupełnie usunięte i zastąpione nową formą rządów biorących pod uwagę potrzeby populacji nowej Ziemi, populacji, która funkcjonuje w zgodzie z wyższymi wibracjami i ma krystaliczną strukturę 12-pasmowego DNA.

I jak będą wyglądać te nowe rządy?  Po pierwsze będą rządzić oświeconymi ludźmi, którzy wibrują w koncercie z nową Ziemią.  Ponieważ ci ze starymi 2-pasmowymi ciałami na bazie węgla nie będą w stanie utrzymać swoich ciał z wibracjami nowej Ziemi, liczba ludzi do rządzenia wielce się zredukuje. Ludzie, którymi będą rządzić będą żyć na wysokich wibracjach.
Nową rolą rządów będzie dostarczanie dla  kolektywu tego, czego jednostka nie będzie w stanie zrobić dla siebie.
Będzie większe zapotrzebowanie na szkoły, ale innego typu.  Nie będzie potrzeby kontrolowania zachowania, ale będzie potrzeba na wzorcowe zachowanie.  Nie będzie potrzeby na wojsko czy policję. Będzie mała potrzeba na inne prawa poza podstawowymi prawami Wszechświata, zatem nie będzie potrzeby masowego systemu prawnego.  Zaczynacie więc widzieć obraz struktur nowej Ziemi.

Więc ukrywanie prawdy dalej jest kontynuowane, gdy wydarzenia wokoło was zaczynają się przyspieszać.  Opierajcie się na pewności waszego serca.  Szukajcie ciszy, aby słuchać.  Poszukujcie sposobów na wznoszenie wibracji, abyście mogli rezonować z istotami o wyższych wibracjach.  Cały wszechświat przygląda się jak ukrywanie prawdy jest kontynuowane, podczas gdy poszczególni ludzie wybierają swoje ścieżki i społeczności światła zbierają się.  Cudownie w tych czasach jest żyć na Ziemi. Czerpcie radość z transformacji.

Jesteśmy szczęśliwi, że możemy się z wami komunikować i wypatrujemy następnych sposobności. Obejmujemy was bezwarunkową miłością.  Do następnego razu.  Jestem Adrial, niebiańska istota tego Wszechświata, jestem Bren-Ton, jestem Justine a ja jestem Moraine, wszyscy z Andromedy, i ja jestem Zepher z Plejad.

http://cosmicparadigm.com/Athabantian/

96 komentarzy (+add yours?)

  1. mira
    Czer 17, 2011 @ 07:29:37

    Kochani. Pragne polecic Wam jedno ze spojrzen na produkt przemian naszej ukochanej Gaji, a przede wszystkim nas samych, ktore otrzymalam od Jana Pawla II w wyniku naszej codziennej, trzymiesiecznej telepatycznej rozmowy – spisanej w ksiazce „Droga do przyszlosci – Przeslanie Jana Pawla II”

    http://przeslanie.blogspot.com/2011/03/poczatek.html

    „Nowy Swiat” jest trzecia czescia tej ksiazki, zawierajacej nastepujace rozdzialy: Początek, System, Rodzina, Technologia, Radość życia, Symbioza mieszkańców Ziemi, Telepatyczna miłość, Jeszcze słów kilka o ludziach i Ostatnie wskazówki Jana Pawła II. Ikonki do tych rozdzialow wyswietlone sa po prawej stronie blogu.

    Ksiazke ta chetnie udostepnie w formacie pdf. Nie wiem, gdzie moglabym ja zamiescic, azeby byla ogolnie publicznie dostepna. Moze mi podpowiecie? Wielkie dzieki.

    W Milosci
    Mira
    mira.mirantes@gmail.com

    • wika
      Czer 17, 2011 @ 13:09:04

      Zajrzałam do tego, bardzo obiecujące jak dla mnie, gdyby przynajmniej część katolików chociaż w część tego uwierzyła, byłoby nam tutaj łatwiej wprowadzać te wszystkie Nowości… 😀 Ale wiesz co?…może wklej swoją informację jako komentarz do jakiegoś świeższego tekstu, bo inaczej mało kto to przeczyta i nie poradzi Ci, jak to opublikować. Pozdrawiam Cię i dzięki za tę informację 🙂

    • Oualander
      Czer 17, 2011 @ 13:15:00

      Podzielam zdanie Wiki, wygląda to na bardzo wartościowe i cenne przesłanie wizji cudownego świata przyszłości.
      Moc serdeczności
      Piotr

      • mira
        Czer 18, 2011 @ 05:03:32

        Dziekuje Wam, Wika i Qualander za podanie typu. Bede szukac dalej dotarcia do szerszego grona odbiorcow. Pozdrawiam cieplutko.

  2. ArO
    Czer 16, 2011 @ 02:08:44

    Zdajcie sobie jasno sprawę, że istnieją siły, które nie chcą, żebyście ujrzeli świat w nowy sposób. Mają one swój własny interes w tym, by wszystko działo się po staremu. Uznają one, że wasze wyzwolenie się stanowi zagrożenie dla ich władzy. I rzeczywiście w pewien sposób jest to prawdą. Jednakże nie rozumieją oni, że jeśli sami nie osiągną nowego zrozumienia ludzkiej kultury i cywilizacji, zwłaszcza w odniesieniu do duchowości i ewolucji świadomości, stracą wszystko, czego tak rozpaczliwie bronią.

    „Urząd Pracy” jest instytucją, która człowiekowi zabiera ostatnią godność.

    Wyjdźcie z tego Systemu, bo to jest prostsze niż myślicie! Trochę konkretów jak to zrobić.

    Odejdźcie od dyktatury rządzących.
    Sprzeciwcie się! Niezależnie od ceny!

    1.
    Bojkotujcie produkty firm, które mają charakter przestępczy, wyzyskujący i nieludzki! To jest ta moc, którą macie przy następnych zakupach.

    2.
    Bojkotujcie „podatki”. Nie płaćcie więcej podatków, ponieważ jest to świadectwo wymagane od Was, abyście byli przedstawieni jako niewolnicy. Ten rodzaj „podatków” jest przestępstwem i nie ma już nic wspólnego ze sprawiedliwym wkładem dla ogółu.

    3.
    Bojkotujcie politykę.
    Jest to zgromadzenie samolubnych, służących tylko sobie dam i panów, którzy tylko udają że stoją w służbie narodu.

    3.1
    Nie idźcie na wybory!

    3.2
    Stwórzcie nowe jednostki które staną do wyborów!

    Sprzeczność?

    Na to wygląda, jednak wybory mają coś wywołać i one tego nie czynią. Dlatego tez twórzcie nowe ruchy w nowym Duchu.

    Bojkotujcie zawsze w pokoju, spokoju i samostanowieniu przebudzonej Świadomości – wszystko to, co wywołuje u Was dreszcze na plecach.

    4.
    Zwolnijcie się z pracy jeśli nie zgadzacie się z tym co w niej się dzieje i z tym co musicie tam czynić!

    5.
    Opuśćcie każda społeczność która degraduje Was do roli milczącej służby podlegającej „panom”.

    6.
    Zrezygnujcie z Waszego członkostwa w klubach, które przynależą do Starego Systemu i mu służą.

    6.1
    Na tym etapie ogromne znaczenie ma porzucenie wszystkiego, co wiążę Was ze Starym Systemem, tam gdzie tylko to możliwe. Zakończcie każdą przynależność do Starego Systemu, jeżeli celem tej wspólnoty nie jest jedyni dobro wszystkich ludzi. To jest to.

    7.
    Złóżcie wymówienie w Waszych bankach, zmniejszcie wszystko do minimum.

    7.1
    Karty kredytowe: jedna wystarczy!

    7.2
    Ubezpieczenia:
    Złóżcie wymówienie, a zwłaszcza w sektorze usług finansowych i ubezpieczeń życiowych.

    7.3
    Książeczki oszczędnościowe: złóżcie wymówienie NATYCHMIAST. Pieniądz jest nic nie wart a pieniądz leżący w „banku” jeszcze mniej, ponieważ jest on od samego początku „skazany za klęskę”.

    To co tym bardzo konkretnie jest pokazane, to prośba abyście wyszli z Systemu. Tam gdzie tylko możecie. To dotyczy również kościołów. Bądźcie czujni sami w sobie.

    Wolność jest BRAKIEM ZALEŻNOŚCI a ten System jest reprezentowany przez wysoko postawionych kapłanów polityki, gospodarki i religii, którzy stworzyli sobie naród zależny od ich nieprawości.

    Co macie do stracenia, co macie do wygrania? Rozważcie to dobrze.

    • wika
      Czer 16, 2011 @ 05:39:50

      Zgadzam się z tym w zupełności, od wielu lat moje życie zmierza w takim kierunku, nawet czasem „samo”; odpadają kolejne połączenia z systemem, nawet jak chciałam wyrobić sobie po przeprowadzce dowód osobisty, pojawiły się pewne trudności, więc do tej pory go nie mam… (paszport to brzmi dumniej 😉 Przez wiele lat udzielałam korepetycji z angielskiego, a jak w końcu zrobiłam dyplom uprawniający do nauczania, nie uczę angielskiego w ogóle! (po przeprowadzce zdarzaja mi się czasem uczniowie, ale wyłącznie z matematyki…czyli tego, na co papierka nie mam :P) Nauczyłam się ćwiczyć zaufanie do wszechświata i ubezpieczenia nie mam od lat ( z lekarzy widuję tylko dentystę, bo jest uroczy…:p)
      ALE
      stać mnie na to wszystko, bo nie mam dzieci/rodziny na utrzymaniu, a po paru latach depresji „odpadło” mi sporo instynktu samozachowawczego (zapewne po to ta depresja była, bo to w ogóle nie mój klimat…), więc teraz jak ktoś mnie będzie straszyć, że nie zarobię i umrę z głodu (a czystą praną się jeszcze nie odżywiam), to mu mogę z uśmiechem odpowiedzieć: „no i co z tego? a bo to pierwszy raz?…”
      PYTANIE brzmi: jak mogą to zrobić ludzie, którzy mają takie zobowiązania? To jest podstawowe pytanie. Ludzie często są w stanie zaryzykować swoje życie, ale gdy mieliby ryzykować życiem czy zdrowiem najbliższych, zazwyczaj się wycofują i idą na kompromis z systemem, zwłaszcza gdy mieszkają w mieście i raczej nie zrobią sobie pod blokiem ogródka.
      MOŻEMY coś z tym zrobić pracując w grupach, wspólnotach, w których ludzie się wzajemnie wspierają i sami organizują sobie miejsca pracy itd.
      MOŻEMY w takich grupach zająć się wdrażaniem urządzeń do generowania taniej energii – a ich plany są już podobno dostępne, niedawno w internecie na stronie z channelingami widziałam reklamę generatora darmowej energii pomysłu Tesli… 😛 Być może niedługo nasze indygowe i kryształowe dzieci dostaną na ten temat bezpośrednie informacje i zaczną takie maszynki robić po piwnicach… 😛 może już to robią?!…
      System padnie, gdy nie będzie miał nam co zaproponować „w zamian”, a ENERGIA jest tu podstawą. Drugą sprawą jest strach – strach przed śmiercią, strach o zdrowie, i o tych, których kochamy. Religie też jadą na tym strachu. Tu nic więcej nie ma. Ludzie potrzebują INFORMACJI, że życie się nie kończy śmiercią, że z tymi, których kochamy, jesteśmy ZAWSZE połączeni, i że mamy w sobie takie możliwości, o jakich nam się nawet nie śniło 😀 Ludzie potrzebują tych informacji oraz ŻYWYCH DOWODÓW na nie – w postaci istot, które to już umieją zademonstrować, które np. umieją „uleczyć nieuleczalne” albo skontaktować się z naszymi zmarłymi. To wszystko się od lat dzieje, i myślę, że na poziomie „teorii” jest już całkiem przyzwoicie, tylko praktyki nam trzeba więcej, a zwłaszcza uniezależnienia sie od systemu na poziomie energii. I po drodze rzeczywiście na wiele z takich radykalnych działań, o jakich pisze ArO, trzeba się będzie zdecydować. Galaktyczna Federacja może nam dać swoje urządzenia etc, ale NASZYM decydującym ruchem, na poziomie świadomości, jest wyrażenie ZAUFANIA do naszej boskiej natury – zaryzykowanie w przekonaniu, że wszechświat nas kocha i zapewni nam wszystko, czego naprawdę potrzebujemy.
      „…i tak właśnie jest…”

      • Ziemianin
        Czer 16, 2011 @ 13:06:17

        Wiesz co Wika…

        Ci Mistrzowie to sprytnie podrzucają nam pewne tematy do przemyśleń, a dopiero te nasze dyskusje, rozważania, doświadczenia każdego z nas, którymi się dzielimy, stają się prawdziwą wiedzą, przekutą na naszą rzeczywistość i dlatego dla wszystkich bardzo zrozumiałą. Nasze doświadczenia i rozważania są tak budujące, bo z życia wzięte, to nasza najprawdziwsza prawda w połączeniu z wiedzą przekazywaną przez Mistrzów to eliksir skondensowanej wiedzy (suma naszych doświadczeń…) do poszerzania naszej Świadomości i dobrze jest się z tym dzielić.
        Zauważamy wtedy, że łączą nas nie tylko wspólne zainteresowania, ale i też doświadczenia podobnych problemów w życiu.
        Twoje rozważania Wika są bardzo trafne, całkowicie się z nimi zgadzam, bo sam wiele z tego doświadczyłem. Może trochę więcej, bo doświadczyłem też tego co ujęłaś w pytaniu.
        Gdy „moja” najmłodsza Istotka, z 3-ch, (córka) była jeszcze na moim utrzymaniu (kończyła liceum), nagle cała moja rzeczywistość się zawaliła na wszystkich frontach (praca, dom, rozwód, ciało zaczęło fiksować, pewnie ze stresu, itp. rzeczy …) dosłownie TAJFUN. Pomyślałem no „fajnie”, osiągnąłem dno „piekieł” ! Miałem wówczas już sporą wiedzę w sprawach duchowej rzeczywistości i może dlatego, albo przede wszystkim udało mi się przez to przepłynąć bez większego uszczerbku. Powiedziałem sobie, spokojnie, rób swoje co konieczne, a co będzie to będzie jak być powinno. Dużo pracowałem, mało spałem, jadłem kiedy sobie o tym przypomniałem (nie dbałem o siebie), i w ciągłym stresie (mimo wszystko, ale umiarkowanym…), byłem czasami tak wyczerpany, że pomyślałem, chyba padnę na „posterunku” (czyli podczas wykonywania pracy i obowiązków, nie byłem mundurowym…), ale pomyślałem, jak Ty to powiedziałaś Wika:…
        ———————————
        – „no i co z tego? a bo to pierwszy raz?…” –
        ———————————
        Ale nie padłem – jak widać. Opatrzność pozwoliła mi tego wszystkiego doświadczyć, poczuć jak to jest w takich sytuacjach dla wzniesienia Duszy. Nawet dostałem „prezent” od mojego Wyższego Ja, jak sądzę…
        Wiesz Wika, nienawidzę załatwiania spraw w urzędach, czuję przeogromną niechęć do tychże urzędów i zawsze jak mam coś tam załatwić to odkładam na ostatni dzwonek.
        W końcu przybliżył się ten dzień, kiedy skumulowało się tyle tych urzędowych spraw do załatwienia, (pisanie pism, składania ich potem na dzienniki podawcze… etc…) i wiele innych, a czego już odkładać nie można było, więc w przeddzień położyłem się spać ociężały i przygnębiony jakby wszystkie trudy świata spoczęły na moich barkach. Wstałem wcześnie rano wypoczęty, rześki, po stresie ani śladu a bystrość i sprawność umysłu zadziwiająca, zupełnie jakbym był NAD-ISTOTĄ. Sprawnie i sensownie zredagowałem stosowne pisma i pełen dobrego humoru złożyłem je w stosownych urzędach (m/in w sądzie – sprawy rozwodowe, itp. …).
        Wszystko zajęło mi więcej niż pół dnia, potem zrobiłem zakupy i zająłem się domem (obiadek- kolacja dla córki) i jeszcze trochę wolnego czasu dla siebie. Wszystko szło w tym dniu jak „po maśle”, wszystko było takie proste jak spożycie bułki z masłem, no i to ZROZUMIENIE że wszystko jest OK, jakbym na to patrzył z wyższej perspektywy oczyma Duszy. To było cudowne doświadczenie. Ale wiesz co Wika,… o tym wszystkim zdałem sobie sprawę dopiero następnego dnia gdy wstałem znowu przytłoczony tymi sprawami i nagle w głowie mi „piknęło”, kurde przecież wczoraj było inaczej, było tak BOSKO. Tak wryło mi się to doświadczenie w głowę, że wydaje mi się jakby to było wczoraj. Nasze Wyższe Ja podciąga nas do góry, do Wzniesienia, a gdy trzeba, w chwilach największych przesileń pozwala nam spojrzeć na wszystko z góry żebyśmy nie zamartwiali się na wyrost i przyjmowali te doświadczenia spokojnie ze zrozumieniem, a nawet z humorem. Tylko trzeba być na to otwartym, tzn. ŚWIADOMYM. Mnie ta wiedza bardzo pomogła, wielu ludzi nieświadomych załamuje się i różnie kończy, dlatego tak ważna jest INFORMACJA, o czym wspominasz .
        ———————————
        Zacytuję Ciebie: – /Ludzie potrzebują INFORMACJI, że życie się nie kończy śmiercią, że z tymi, których kochamy, jesteśmy ZAWSZE połączeni, i że mamy w sobie takie możliwości, o jakich nam się nawet nie śniło. Należy wyeliminować STRACH, strach przed śmiercią, strach o zdrowie, i o tych, których kochamy. Religie też jadą na tym strachu. /-
        ———————————
        Ale żeby tak się stało należy być tego ŚWIADOMYM. Innej możliwości nie ma.
        Ja w tej chwili mam ten „komfort”, co Ty Kochana, mam teraz tylko siebie, zrzuciłem tą skorupę Starego Świata, która mnie oblegała i krępowała, te wszystkie stare więzy i mogę teraz powiedzieć w razie czego;
        ——————————–
        – „no i co z tego? a bo to pierwszy raz?…”
        ——————————–
        Samotność ma jednak też swoje dobre strony, których właśnie teraz doświadczam, SPOKÓJ DUCHA ,no i czas na dalszy rozwój.
        Tą osobistą opowieścią przybliżyłem się jeszcze bardziej do Was Wszystkich Kochani. Czujemy tak samo, bo jesteśmy JEDNOŚCIĄ.

        Pozdrawiam Was Wszystkich Kochani … 🙂

        • wika
          Czer 16, 2011 @ 17:35:56

          Miałeś piękne doświadczenie… 😀 Rzeczywiście byłeś wtedy bardziej Wyższą Jaźnią, niż tym ziemskim „ja”… I zdaje się, że o to właśnie chodzi w tej całej przemianie – NA CO DZIEŃ będziemy takiego stanu doświadczać! bo to jest stan bliższy naszej prawdy, niż 3W poligon… :p Takie doświadczenia, lub choćby ich przebłyski, trzymają nas czasem przy życiu, pokazując, co jest możliwe i na co nas stać. Gdy centrum emocjonalne jest w rozsypce, takie wspomnienia, bądź właśnie odpowiednie informacje chronią nas przed zupełnym rozpadem. Ale to „no i co z tego?…” też się okazuje niezłym patentem!… paradoksalnie człowiek się wtedy rozluźnia i nagle zaczyna wszystko wychodzić lepiej, bo nie ma tego, że „muszę”, muszę przeżyć, muszę coś mieć, muszę z kimś być…a wcale że nie!…to duży komfort 😛
          Te programy pozwierzęce będą nam teraz odpadać po kolei. W tamtym roku umarła moja mama, była dość stara i bardzo schorowana, chciała umrzeć, a ciało zębami i pazurami trzymało się życia, jak to mówią „stary przedwojenny materiał, nie do zdarcia”… To była naprawdę inna genetyka, nastawiona na przetrwanie. Kiedyś to się przydawało, ale już od dawna cena za to była zbyt wysoka, czyli zabijanie „na zapas” potencjalnych wrogów, od mola na ścianie począwszy. a skończywszy wiadomo jak… Na szczęście już nam to niepotrzebne.

          Słuchaj, a ze słońcem w Wodniku to Ty nie robisz przypadkiem jakichś wynalazków?… 😀 bo to by się nam akurat przydało… ja mam trochę znajomych w Krakowie, zademonstrowalibyście to i owo na Rynku, bo stamtąd by was nie zwinęli, a trochę ludzi by się dowiedziało, że można zrobić np. perpetuum mobile na korbkę albo i co… 😛 ja trochę żartuję, ale nie za bardzo, w końcu takie rzeczy trzeba będzie niedługo rozpowszechniać, a

        • Ziemianin
          Czer 16, 2011 @ 19:02:49

          No nie wiem czy ze słońcem…

          Jestem z 1-go lutego, a podobno każdy dzień ma znaczenie, nie znam się na astrologii.
          Co do wynalazczości to chyba jest tego tyle że nie trzeba nic wymyślać. Wystarczy powielać to co już jest, pełno tego na necie, przeglądałem i przeglądam wszystkie nowości techniczne bo mnie te sprawy też bardzo interesują. Czytałem o Tesli i paru rosyjskich i japońskich genialnych wynalazcach. Perpetuum mobile już istnieje, wynalazki Tesli są już tak udoskonalone że energia mogłyby być już za „friko” (za darmo…) Czytałem też że Japończycy już produkują niewielkie generatory energii na użytek małych gospodarstw domowych.Poczekajmy jeszcze trochę to wszystko ma być w najbliższym czasie ujawnione, bo jest GOTOWE w sejfach. Gdy upadną te korporacje naftowe to muszą otworzyć te sejfy z tą technologią. Wojsko w swych tajnych bazach już z tej technologii korzysta z powodzeniem.Kiedyś majstrowałem, robiłem różne urządzenia elektroniczne których kupić się nie dało, bo ich nie było i w mieszkaniu można było takie rzeczy robić, bo dużo miejsca na to nie trzeba. A jakiś kącik do tego zawsze można było wygospodarować.Teraz jest wszystko. Warsztatu nie mam, garażu też, więc mechaniczne sprawy odpadają, poza tym nie chce mi się już takich rzeczy robić, bo wszystko można kupić (straciłem zapał) a do takich prac potrzeba wiele różnego sprzętu, bo to nie obieranie ziemniaków, tylko skomplikowane urządzenia. Krakowski Rynek to istna wieża Babel. Ludzi z całego Świata tam możesz spotkać. W tym miejscu takie sprawy chyba by nie wypaliły, nie ten klimat. Myślę że gdy ta Wiosna Ludów się rozprzestrzeni to CIEMNI nie będą mieć wyboru, poza jednym, udostępnić ludziom to co skrywają. Mam nadzieję, że Cię nie rozczarowałem… 🙂
          Już 4-ta, za oknem na dworze zaczyna świtać, na wprost okna księżyc w pełnej krasie z ogromną aurą, a mi się jeszcze nie chce spać. Rzeczywiście nasze organizmy się poprzestawiały na jakiś nowy rytm.

          Miłego dnia, który się już wyłania… 🙂

        • wika
          Czer 17, 2011 @ 04:49:39

          A skąd się bierze ten tekst „mam nadzieję, że cię nie rozczarowałem”?…:p dlaczego miałbyś rozczarować?… Spytałam o te wynalazki, bo astrologia bazuje na energiach archetypów, które za każdym razem inaczej wyglądają w konkretnym człowieku, a określenie znaku Słońca to dopiero jeden element horoskopu (jesteś „spod Wodnika”, to znaczy że masz Słońce w Wodniku, ale jest jeszcze Księżyc i wszystkie planety, i takie różne a ważne punkty np. ascendent etc, zależne od godziny urodzenia) Jedynka jest liczbą pionierów, więc w zestawieniu z Wodnikiem dała, jak widać, „klasyczną” interpretację – technika, wynalazki, „domowe laboratorium” 😛 Miałam kiedyś ucznia z 1 lutego, miał wtedy 13 lat i był absolutnie genialny, oni tam w szkółce z mozołem wyyciągali pierwiastki z funkcji kwadratowej, a on miał wiedzę na poziomie uniwersyteckim, wciąż wymyślał swoje rzeczy, a przy okazji świetnie funkcjonował w klasie, grał na gitarze, dobrze tańczył, i był w ogóle przemiły (co u 13-latków nie jest normą…) Pewnie znowu jaki mistrz… (uwaga, niniejszym otwieram mini-portal mentalny, gdybyś chciał powiedzieć bratu-Wodnikowi cześć!…;)
          Pozdrowionka od jelonka! 😛 (tzn, tego, aniołka…:p)

      • Sabrina
        Czer 17, 2011 @ 14:45:22

        Kochana Wiki:-) Ja mam podobnie odczucia i też się uwalniam od systemu, którego już od wczesnych lat dzieciństwa „nie trawię”.

        • wika
          Czer 17, 2011 @ 17:26:45

          A mnie trochę z tym zeszło…bo zawsze byłam dobrą uczennicą, więc pasowałam przez długi czas do systemu szkolnego, tylko jakoś nieustannie mnie coś uwierało, i w końcu zrozumiałam, o co chodzi! a bycie „grzeczną dziewczynką”, albo przynajmniej gorliwe próby w tej dziedzinie, do tej pory mi bokiem wychodzą, he he… „bądź grzeczna, posłuszana i miła, i słuchaj starszych”… gdybyśmy tylko słuchali starszych, do tej pory byśmy w jaksiniach siedzieli… :p
          Aha, a czy medytacje, o których czytałam, wciąż odbywają się codziennie?…bo o ile pamiętam w nich uczestniczyłaś 😀 (a propos Twojego imienia: jest taki piękny film z Julią Ormond i Harrisonem Fordem…pewnie oglądałaś?…:)

        • Sabrina
          Czer 18, 2011 @ 04:59:07

          Tak, medytacje nadal się odbywają. 🙂 Choć ostatnio, na brak czasu, sesje medytacje wykonuję o różnych porach, ale mam nadzieję, ze wszystko wróci do „normy” w najbliższym czasie 🙂 Niestety odnoszę wrażenie, że to chyba tylko ja i Soren wykonujemy te medytacje …: -/

        • Sabrina
          Czer 18, 2011 @ 05:00:04

          Nie dopisało mi się ” z uwagi na brak czasu” 🙂

        • wika
          Czer 18, 2011 @ 14:32:09

          Cieszę się, że jednak ktoś tam działa… 😛 wciąż o tym zapominam, teraz jest tak długo jasno i wciąż ta godzina mi się ulatnia – ale rzeczywiście, wcale nie musi być aż tak dokładnie, czas jest złudzeniem :p czytałam, że kiedyś komuś sie pomylił wtorek z czwartkiem (tuesday i thursday, bo to amerykanie byli) i wybrał się na wspólną podróż astralną z grupą we wtorek, a w środę przysłał im sprawozdanie (bo wymieniali się wrażeniami z tych „badawczych podróży”) z sesji czwartkowej! no i większość się zgadzała… (a przeczytali to „po”, żeby się nie sugerować) To ja jeszcze zerknę na „rozkład jazdy”, tzn tematy… i może się spotkamy w przestrzeni medytacyjnej 😛

  3. Wedrussa Polska
    Czer 15, 2011 @ 02:14:17

    Grecja…

    • Ziemianin
      Czer 15, 2011 @ 03:56:00

      Widzę Wedrussa, że te rewolucje Cię bardzo podniecają, hehehe …, dla mnie to taki teatrzyk zdarzeń, ale nieciekawy … :-/

      Słoneczka życzę … 🙂

      • Wedrussa Polska
        Czer 15, 2011 @ 04:39:08

        Nie oceniaj, nie oceniaj bo się mocno możesz zdziwić…
        zapominasz chyba, ze nie tylko my-piszący na tym blogu- czytamy posty, jest wielu nowych, ciekawych świata ludzi. Słoneczko mam za oknem 🙂

        • wika
          Czer 15, 2011 @ 05:23:56

          Chętnie obejrzałam – ponieważ mam dużą alergię na dzienniki itp, takie „przypadkowe” informacje zazwyczaj pokazują mi, co się dzieje, i co powinnam wiedzieć. To Słowacy wstali znad piwa?… Fascynujące jest to, że my w naszej starej Europie mamy w porównaniu z większością świata taki wypas, a i tak tego nie doceniamy! dopiero teraz ludzie widzą, że wszystkie te bajery nie są warte ich czasu i ich drogocennego życia, spędzanego na robieniu rozmaitych bzdur w celach zarobkowych. No to mamy Wiosnę Ludów, tak jak seria planet w Baranie zapowiadała… i tak jak na wiosnę, nieoczekiwane „pączki” i „listki” będą teraz wyrastać we wszystkich kierunkach z tych bezlistnych po długiej zimie drzew… (było takie ujęcie w filmie „Mamma Mia!” przy którym się najbardziej popłakałam: idzie staruszka, podobna zresztą do mojej starej a dobrej ciotki, gruba, w przepisowo czarnej greckiej chuście, i niesie na głowie wiązkę chrustu, obok mąż na osiołku przez przez góry zasuwa; ona widzi ten roztańczony korowód kobiet i rzuca tę wiąchę chrustu i biegnie za nimi… cudowne! 😛 )

          Ziemianinie, rozumiem, ale jak widzisz, niektórym się przydało! A ostatnio taki milutki jesteś, już nie marudzisz o kasie itp, mam nadzieję, że wytrzymasz jeszcze trochę… 😛 Pozdrawiam! I słoneczka też Ci życzę! 😛 😀

        • Ziemianin
          Czer 15, 2011 @ 13:51:42

          Postaram się wytrzymać Kochana. Ale Ty potrafisz ująć człowieka. Uwielbiam takie kobiece ciepełko, które tak obficie bije od Ciebie … Umiesz przemawiać do serca. Dzięki za wyrozumiałość i słoneczko, które też uwielbiam. Prawdziwy z Ciebie Aniołek.

          Serdecznie Cię pozdrawiam

        • wika
          Czer 15, 2011 @ 15:28:48

          Gdybyś wiedział, przez ile ostatnich wcieleń byłam zapewne mężczyzną…:p czasami nawet wzniosłym Obrońcą Maluczkich – to on z odruchu serca leciał ratować (zdaje się, że czasem w stylu tych dużych psów, które ofiarnie wyciągają z wody każdego, nawet tych, co to tylko poszli sobie popływać… :D) – a czasami zwykłym błaznem i podrywaczem…(wciąż mi się to śni po nocach, poważnie) Ciało robi swoje, to prawda, ale wśród najcieplejszych ludzi, jakich znam, jest więcej mężczyzn, niż ze statystyk by wynikało!… (zwłaszcza panowie ze słońcem albo innymi ważnymi planetami w znaku Raka bywają niesłychanie serdeczni i przyjacielscy) Ty ostatnio też jesteś wyjątkowo cieplutki – czy to kobieca cecha?…chyba po prostu LUDZKA cecha, i wyjątkowo nam potrzebna! Tym bardziej dziękuję… 🙂 (co nie znaczy, że już mamy być tacy słodcy przez cały 5wymiar… :p ja też czasem lubię włożyć kij w mrowisko, i czasem nawet uda mi się nie poobrażać przy tym ludzi…to jest chyba do wyćwiczenia :P)

        • Wedrussa Polska
          Czer 15, 2011 @ 15:09:27

          Ostatnio kiedy pisałam z Alaje wyjaśnił mi, że nie zna kolejnego miejsca spotkania medytacyjnego i że zawsze Energia Wyższa daje mu sygnał, znajdują się ludzie, którzy pomagają mu organizować te wyprawy. 3 tyg. temu zostałam zaproszona właśnie do Grecji. Ta Higher Energy – czyli nasz Stwórca – wiedział, ze Grecji będzie teraz potrzebna siła Light Workerów i dlatego właśnie w tym czasie Alaje gromadzi grupę medytacyjną w Atenach. To jest naprawdę wielki zastrzyk dla całego systemu energetycznego.
          Ja proponuję, abyśmy 23 czerwca o godz. 21.00 przewprowadzili WIELKĄ MEDYTACJĘ łącząc się z Alaje w Grecji w tym samym czasie medytujemy z Alaje.
          Co WY na To?
          temat medytacji zaraz może znajdę w jego liście ❤

        • Wedrussa Polska
          Czer 15, 2011 @ 15:15:41

          Jednak miała ona miejsce od 9 do 12 czerwca 🙂 Ale to nic, nic nie stoi na przeszkodzie żeby zrobić taką wspólną naszą – kryształową medytację i użyć w niej kryształów ( jeśli macie). Temat -” W Harmonii ze wszechświatem”.
          23 czerwca godz. 21.00
          🙂

        • Ziemianin
          Czer 16, 2011 @ 01:28:34

          Miło się z Tobą rozmawia Wika…

          Jesteś taka inteligentna. Ja nie mam wglądu do swych wcieleń i nie wiem jak to było ze mną, choć czuję że jestem starą duszą, tych wcieleń musiało być sporo, tylko że nie równoważyły mego Ducha, były jakieś jednostronne co teraz mi doskwiera. Słusznie zauważyłaś że emanacja ciepła, tej serdeczności do drugiego człowieka to LUDZKA cecha, a nie płci. Ja czuję się w pełni facetem i w tej skórze czuję się dobrze, ale brakuje mi tych żeńskich energii stąd ta nierównowaga, tęsknota za (całkowicie kobiecą) kobietą. Wiem, że zdarzają się też potwory w damskiej skórze, jak i w męskiej również. Ostatnio w padła mi w oko taka informacja (bo była fotka pięknej kobiety,w ramionach policyjnych „brutali”) stąd moją uwagę przykuł ten tekst, hehehe i można powiedzieć że doznałem lekkiego wstrząsu. Otóż w tym pięknym damskim ciele zamieszkał jakiś potwór, zamordowała najpierw męża, potem kochanka, obydwu poćwiartowała i zamurowała w piwnicy swej firmy lodziarskiej. Zastanawiałem się jak to możliwe, no ale jednak możliwe jak widać, ale to tak na marginesie. Wracając do meritum jest w mym sercu jakaś dziura, pustka, brak tej żeńskiej energii i jak czytałem swego czasu książkę „MISJA”, to pomyślałem, że wygodnie jest być hermafrodytą. Ten dualizm jest jednak przykry, ta zależność, w moim przypadku to jedyne uzależnienie. Wiem, bo to czuję, iż nie funkcjonuję, (nie wyrażam) swej DUSZY w pełni w wyniku tego braku, co mnie czasami bardzo irytuje.
          Dziękuję Ci za odpowiedź, za te mądre słowa które podziałały jak balsam na mą Duszę.
          Ja jestem Wodnikiem – czyli facetem z głową w chmurach … 🙂

          Miłego dnia Kochana

        • wika
          Czer 16, 2011 @ 04:42:39

          „Autsajderów” z głową w chmurach znam sporo, bo sama należę do tego towarzystwa :P, i wiele z tych osób ma sporo w Wodniku (zazwyczaj księżyc, połowa moich bliskich znajomych ze studiów; wszyscy jesteśmy baaardzo inteligentni, hłe hłe… co jakoś nie przekłada się na umiejętność „ustawienia się” w 3W życiu… :p a raczej na CHĘĆ zrobienia tego).

          Z tymi dziurami w sercu to sobie poradzimy, zwłaszcza, jak zrównoważymy w sobie męskość i kobiecość (moja mama była wojowniczką, a tak naprawdę, jak na moje wyczucie, młodym facetem w żeńskim ciele, czyli nadopiekuńczą matką… wciąż to jeszcze przepracowuję, a moja wewnętrzna kobieta jeszcze nie jest w pełni wyzwolona i dopieszczona…ale już przynajmniej oddycha :P) Polaryzacja ciał ma swoje miłe strony, ale w środku mamy dążyć ku jedności, jak wiadomo 😀 Czytałam w paru miejscach, że przed czasami Atlantydy ludzie na Ziemi byli hermafrodytami, Atlantyda to był czas największego zagęszczenia planety, co wymusiło podział na płci, a teraz jesteśmy już z powrotem w coraz rzadszej strefie i ostatecznie znów będziemy hermafrodytami, zapewne… 😛 Dla mnie to wydaje się stanem naturalnym, „kobiecość” i „męskość” uruchamia się zależnie od sytuacji – i na pewno robisz to samo, tylko może nie zauważasz tych „przełączeń”… Ja mam takiego Cudownego Dentystę… (pozdrawiam, panie Marku! – co nie znaczy, że on czyta ten blog… raczej chyba może na pewno nie;) jest bardzo delikatny i opiekuńczy, gdy zamknę oczy, mam poczucie, że jego ręce są rękami wszystkich matek, jakimi był w przeszłości – ale gdy otwieram oczy, widzę sporego faceta z wąsami, który gdy opowiada dowcipy, promieniuje tak klasyczną ognistą i szeroką „męską” energią, że można by się zakochać od razu!…gdyby nie to, że na poziomie uczuć jest idealnie neutralny, ludzki, w ogóle nie uwodzi, nie polaryzuje się na tym planie, na którym ludzie ustawiają się nawykowo w taki dość erotyczny sposób (do czego skłania nasza kultura). On chyba jest jakimś mistrzem, bo jest zbyt idealny…ale myślę, że ku temu właśnie zmierzamy: ku Całości, ku zharmonizowaniu różnych przejawów energii w jednym, i to wszystko jedno w jakim, ciele.

          Ukochaj zatem swoją wewnętrzną kobietę, jako i ja to czynię! (tzn staram się…:p) A Wedrussie się lepiej nie narażaj, bo jest niewiarygodnie ognistą istotą, co jest piękne i straszne zarazem, jak pożar Stumilowego Lasu…(ogień to mój ulubiony żywioł, ale wciąż nie wiem, jak z nim zaszaleć tak, żeby nie puścić z dymem sąsiadów…dlatego nie szaleję, a może to już pora?… 😛 jak być sobą, nie raniąc innych? jak biec i krzyczeć z radości tak, by inni nie zatykali uszu?…wciąż tego nie wiem, a bardzo chciałabym wiedzieć…) Miłego dzionka, wszystkich poprzednich (w drodze tłumaczenie o zmienianiu przeszłości… :P), i wszystkich następnych! (póki istnieje jeszcze czas…) 😀

        • kasia
          Czer 17, 2011 @ 03:02:49

          Cudna ta Wasza rozmowa 🙂 . Wika, ja cale swoje zycie ucze sie wyrazac siebie a nie ranic przy tym innych. Jestem zywiowa, ekstrawertyczna i asertywna osoba z natury (coz… Baran sie klania) i dosc czesto zadzialam zanim pomysle raniac nieswiadomie. Ucze sie non stop umiejetnie byc soba 🙂 . Bywa ciezko. Pozdrawiam Was z Miloscia. Kasia.

        • wika
          Czer 17, 2011 @ 04:07:50

          No to wiesz, o co chodzi… 😛 Po drugiej stronie jest tyle miejsca, że mozna by przez trzy tygodnie latać i wrzeszczeć i nikogo by sie nie spotkało, a tu jest trochę inaczej… ale zauważam, że np. krzyki dzieci na podwórku odbieram jako naturalne i nie drażnią mnie, czego się nie da powiedzieć o kosiarce do trawników… :p ale startujący samolot to upojny dźwięk! Mam nadzieję, że jak się Wzniesiemy, będziemy mieć tak piękne, harmonijne głosy, że nawet jak będę iść przez miasto z pieśnią na ustach, to wszyscy tylko będą z promiennym uśmiechem mówić: „Ach, ty cudny aniołku, jak ty cudnie śpiewasz tym swoim cudnym gardziołkiem…” 😀
          …nasze tutejsze życie, staż u Wielkiego Alchemika, produkcja cudownego eliksiru: celowo ograniczona, pozornie zamknięta przestrzeń, wielki kocioł, w którym tabuny półprzytomnych od oparów istot od wieków warzą magiczną breję; „rozrzedzaj i zgęszczaj”… trudno rozrzedzać w tym ciasnym świecie, choć umysł sam ucieka na każde trochę zieleńsze pastwisko; sen, alkohol, telewizja, doraźne odloty, małe, biedne bąbelki własnego terytorium; muzyka, poezja, filozofia, matematyka, już bliżej, już luźniej, liczniejsze powiewy świeżego, chłodnego powietrza, małe objawienia, oddechy wolności, śpiew duszy, wołanie przestrzeni, ”chyba zwariowałeś! to przecież klimatyzacja… czasem się zdarza, że działa…”; gęsie jajo włożone do butelki, rosnący pisklak, wciąż większy i silniejszy, ale pokurczony, i to wieczne swędzenie, nieodparte i absurdalne pragnienie rozłożenia nieznanych skrzydeł; ciecz gęstnieje, zapach drapie w gardle, opary przesłaniają wzrok, to koniec, nie wytrzymam dłużej, po co to wszystko, po co rozpaczliwie czepiać się TAKIEGO życia, przecież to wszystko nieprawda! dzięki, ja już się w to nie bawię… wystarczy wleźć na byle wyższy dach i… ale może to za łatwe? i niestylowe?… zdecydowanie lepszy byłby zgrabny LOT z wysokiego dachu, jak w „Owner of the lonely heart”, lot orła, skok w przepaść, lądowanie u stóp innej góry, na innym wietrze… Ale nektar dojrzewa, jak woda zbliżająca się do punktu wrzenia, ogień czasu zmienia jego właściwości – czyżby rzeczywiście ilość przechodziła w jakość, jak twierdził towarzysz M.?… czy też po prostu świadomość po szeregu powtarzających się doświadczeń rozszerza się i wysubtelnia, i zaczyna zauważać to, co kiedyś uchodziło jej uwadze?… – ciemne chmury, nabrzmiałe gniewem i bogactwem wieków, zasnuwają całe niebo; niebo się otwiera i w nagłym błysku pioruna widać, że gęś jednak wyleciała z butelki! Musiała to zrobić przez co najmniej czwarty wymiar, innego wyjścia nie było; w każdym razie wyleciała, a przy okazji wywaliła wielki gar, choć doprawdy nie wiadomo, jak i to udało jej się zrobić!… Gęsta, upojnie pachnąca maź rozlewa się po ziemi, miesza się z deszczem, spływa do rzek, do oceanów, paruje, unosi się i znów opada… ludzie tańczą w strugach ulewy, a potem wspinają się po tęczy i zjeżdżają ze śpiewem i śmiechem, kropelki nektaru rozpryskują się we wszechświat i rozkwitają słońcami, tak, taak… mieszaliśmy, mieszaliśmy, aż w końcu namieszaliśmy, tylko popatrzcie!!!…

        • kasia
          Czer 17, 2011 @ 13:37:30

          „Ach, Ty cudny Aniolku, jak Ty cudnie malujesz slowem, tym swoim cudnym palcem na klawiaturze… „

        • wika
          Czer 17, 2011 @ 17:32:15

          ..a taak sobie po…ekhm…no cóż, zakończenie tego kawału o księżnicznce i jej cudnym klawesynie jest ciut niecenzuralne, więc może telepatycznie 😛
          Dzięki!!i dobranoc… 🙂

        • kasia
          Czer 18, 2011 @ 06:16:08

          Telepatia dziala!!! Dobry znak na poczatek Zlotych Czasow 🙂 .

        • Ziemianin
          Czer 16, 2011 @ 05:22:27

          Dzięki Wika … 🙂

        • Ziemianin
          Czer 15, 2011 @ 07:10:26

          Nie oceniam, tak mi się wypsnęło … bo zobaczyłem jak dużo tego naraz … uśmiechnij się Kochana 🙂

        • Wedrussa Polska
          Czer 15, 2011 @ 15:23:00

          Ziemianinie słowo „podniecają” nie rezonuje ze mną w tej kwestii – czyli naprawdę ważnych wydarzeń gdzie myśli ludzi szukają rozwiązań – poza tym nie wiem co masz na myśli. Przesyłanie światełka i miłości i wszystkich słodyczy na ziemi jest fajne ale ważniejsze jest coś innego, nie czujesz tego? Nawet w teatrze są bierni widzowie i ci,którzy przeżywają każdy spektakl całym sobą. Jak myślisz który widz wyjdzie bardziej oczarowany, nawet jeśli jest to TYLKO spektakl, a aktor po skończonej pracy zdejmie perukę i maskę? Poszerzenia horyzontów życzę
          Namaste

        • Ziemianin
          Czer 16, 2011 @ 02:24:57

          Wedrussa …

          Pewnie użyłem niewłaściwego słowa w Twoim przypadku i może nie adekwatnego do tekstu, no ale Kochana nie jestem doskonały, też popełniam błędy, choć staram się ich unikać. Nie będę Cię przepraszał, bo znowu powiesz że ciągle tylko przepraszam. Myślę że za bardzo skupiasz się na nieistotnych słowach, które czasami się człowiekowi (jak już wspomniałem) wypsną w natłoku przelewających się w umyśle myśli. Najlepiej odbierać treści sercem, bo słowa – to tylko słowa, nie zawsze oddają to co chciało by się wyrazić. Widzisz Kochana, ja Twoje słowa w odpowiedzi na mój wpis, odebrałem jak wylanie z kubła lodowatej wody na moją głowę, ale nie miałem do Ciebie żalu, bo od razu pomyślałem, że użyte przeze mnie słowo źle na Ciebie podziałało. Zrobiło mi się smutno, ale cóż, kości zostały rzucone, chciałem napisać sorry, ale zapaliło się mi w głowie światełko, że to też wielu irytuje, chociaż ja uważam inaczej. Fajnie że sobie to wyjaśniliśmy i powrócił pokój.

          Pozdrawiam serdecznie

  4. Wedrussa Polska
    Czer 15, 2011 @ 02:12:39

    Rewolucja Europejska – Bratislava – Słowacja

  5. Wedrussa Polska
    Czer 15, 2011 @ 02:10:26

    Rewolucja Europejska przeciwko Polityce Finansowej – Sztokholm 5 czerca 2011 (no proszę :-))

  6. kasia
    Czer 14, 2011 @ 16:32:45

    Kochani, mam takie pytanie. Czy moze zna ktos z was jakis krotki, ale tresciwy sposob na wprowadzenie do codziennej medytacji energii Fioletowego Plomienia?
    Ja co prawda mam linki do kilku z nich, ale moze jest jakas sprawdzona metoda. Wazne zeby nie byl to jakis dlugi tekst, bo chce sie nauczyc go na pamiec i wprowadzic na stale do mojej praktyki. Stosuje intuicujna kombinacje kilku wizualizacji-medytacji i jeszcze ten piekny Plomien by mi prawdopodobnie dobrze zadzialal na oczyszczenie z obaw i lekow (glownie o mojego dwuletniego Synka – to moja pieta Achillesa 🙂 ). Moze ktos ma jeszcze inny sposob na takie irracjonalne leki? Z innymi aspektami zycia zupelnie dobrze sobie radze…

    • Ziemianin
      Czer 14, 2011 @ 22:07:54

      Witaj Kasiu …

      Może coś znajdziesz na blogu Michała Papierskiego; http://www.fioletowyplomien.com/ , a o synka się nie martw. Najlepsze co możesz zrobić to oddać swoje lęki i obawy naszemu Ojcu-Matce, On uspokoi Twojego Ducha, da Wam ochronę i wszystko będzie tak jak być powinno.(czyni się to podobnie jak w modlitwie, w ciszy, spokoju w swych myślach zwracasz się do Ojca-Matki ze swoimi problemami i prosisz aby je przyjął, bo z tym, czy tamtym sobie nie radzisz i dziękujesz mu za to…) I to wszystko co trzeba zrobić, nie roztrząsać już więcej tego tematu i uznać go za załatwiony.
      Wiesz co to jest strach i jak działa, oraz kogo zasila (tyle już w tym temacie było powiedziane…). Zaufaj Ojcu-Matce – a znikną obawy i lęki. To działa lepiej niż wszystkie mantry, naprawdę.
      W dodatku to takie proste… Tylko zaufać, że wszystko będzie dobrze.

      Serdecznie pozdrawiam 🙂

      • kasia
        Czer 15, 2011 @ 01:31:43

        Dziekuje Ziemianinie 🙂 . Jestes cudowny 🙂 .
        Na rozne sposoby probuje zaufac w tym wzgledzie opatrznosci i oddac troski. Bede probowac dalej. Wlasnie tym bardziej ze wiem co zasilam. Zawsze bylam bardzo wrazliwa, ale dopiero macierzynstwo daje popalic. Milosc do dziecka przerosla moje wyobrazenia i to dlatego. Glupia infekcja, a ja od zmyslow odchodze.
        Na dodatek Madrosc we mnie jest swiadoma bezcelowosci tego i wie ze nie ma powodu do az takich emocji. Wiem, ze tym szkodze.
        W sumie to chyba jedyny aspekt zycia w ktorym jestem taka slaba. Oczywiscie jestem pewna ze to pokonam, tylko chcialabym szybko, juz. Dziekuje za dobre slowa. Pomogly 🙂 . Pozdrawiam z Miloscia. Kasia.
        P.S. Pierwsza mysla u mnie po urodzeniu Synka bylo: Jesli my tak potrafimy kochac nasze dzieci, to jak bardzo musi kochac nas Bog/Wszechswiat/Jezus… :-)) . Cud…

        • Ziemianin
          Czer 15, 2011 @ 03:28:30

          Wiem Kasiu jak to jest z tą miłością rodzicielską do dzieci, bo mam to już za sobą.

          Z perspektywy czasu widzę że nie warto się zamartwiać na wyrost, przecież i tak nasze ziemskie życie jest w rękach Boga, naszego Ojca-Matki. On/Ona widzi i wie wszystko, zna nasze potrzeby i opiekuje się nami, ale pragnie abyśmy Mu/Jej zaufali i dostrzegli Jego/Jej dobroć. Nie wymaga od nas ciągłych modłów i składania hołdów. Jemu/Jej to niepotrzebne.
          Wystarczy że jesteśmy świadomi jego opieki i że czujemy wdzięczność.
          Przesadna miłość do dzieci tak naprawdę dobrze im nie służy, czego jesteś świadoma bo wspomniałaś o tym. Przesadna miłość tworzy z dziecka egoistę, przyzwyczaja go do brania nie dając nic w zamian, gdy dorośnie.
          Pewnie nie obce Ci jest powiedzenie; „czym skorupka za młodu nasiąknie – tym później trąci…”. Należy dziecku zapewnić to co jest mu potrzebne na każdym etapie jego wzrostu, aby się prawidłowo rozwijało, ale bez przesady.

          Tutaj należy kierować się mądrością.
          ————————————————
          Popatrz jak dużo jest w Świecie nastolatków, którzy niczego nie szanują, a zwłaszcza swoich rodziców, którzy przecież dawali im wszystko co mogli, często odmawiając sobie różnych rzeczy. Wszędzie musi być umiar i równowaga, jak wiesz bo stale o tym na forum mówimy, komentując przeczytane przekazy.
          Najwspanialsza jest Twoja konkluzja ;
          „jeśli my tak potrafimy kochać nasze dzieci, to jak bardzo musi kochać nas Bóg /Wszechświat /Jezus… :-). Cud…”.
          Otóż to Kochana, gdy o tym będziesz pamiętać, żadne strachy Tobą nie zachwieją, po prostu znikną, czego Ci bardzo życzę …

          Ślę dla Was obojga moc miłości i życzę Ci mocnego i niezachwianego Ducha… 🙂

    • MKFELA
      Czer 14, 2011 @ 23:11:19

      Kochana Kasiu, Przesyłam ci link Wielkiego Białego Bractwa,nie wiem czy byłaś na tej stronie,tam w spisie znajdziesz modlitwy i mantry do fioletowego płomienia:
      http://www.tslpl.org/translations1.html
      oraz stronę : http://www.vismaya-maitreya.pl/index.html – wejdż do działu modlitwy.
      Pozdrawiam cię z miłością,i błogosławię ciebie i twoje maleństwo.

    • allright
      Czer 15, 2011 @ 01:07:53

      Witaj Kasiu, ja muszę Ci powiedzieć dzięki medytacji fioletowego płomienia ciągle i od nowa sobie radzę z wszechogarniającym chaosem, zapowiadanym zresztą przez istoty światła.
      Odkąd opanowałam go na pamięć jest dla mnie szczególnym narzędziem…pochodzi z przekazu Saint Germaina tak drogiego nam Mistrza
      a oto treść

      Fioletowy ogniu Boska Miłości,
      Płoń zawsze w serca mego wnętrzu.
      Tyś miłosierdziem zawsze prawdziwym,
      Utrzymuj mnie zawsze w harmonii z Tobą

      Jam jest światłem,o Chryste we mnie,
      Na zawsze wyzwól mój umysł.
      Fioletowy ogniu jaśniej wiecznie w głębiach mego umysłu.

      Boże, który dajesz mi chleb powszedni,
      Fioletowym ogniem wypełniaj mą głowę.
      Aż Twój blask w niebiański sposób,
      Uczyni mój umysł umysłem światła.

      Jestem ręką Boga w działaniu,
      Mej czystej duszy sprawia zadowolenie
      Kroczenie drogą światła.

      Umiłowana, jasna obecności Jam Jest
      Opieczętuj mnie Twą tubą światła,
      Aż Twój blask w niebiański sposób
      Uczyni mój umysł umysłem światła

      Ja jestem tą, która wzywa Fioletowy Płomień
      By spalił i przemienił wszelkie pragnienie
      Płonąc wciąż w imię wolności
      Aż Jam Jest jedno z Fioletowym Płomieniem

      NAMASTE
      allright, Gabi

    • kasia
      Czer 15, 2011 @ 11:38:03

      Kochani jestescie 🙂 . Dziekuje za wszystkie rady i dobre slowa. Kasia

    • Wiosenka:)
      Czer 15, 2011 @ 16:26:05

      Witaj Kasieńko:) Ja, od dłuższego czasu, korzystam z Afirmacji Złotej Księgi Saint Germain.
      Znajdziesz je pod linkiem: http://www.voov.republika.pl/reiki/ila/germain.htm
      Niech Cię Serce prowadzi…do wyboru najodpowiedniejszych, na daną chwilę obecną.
      Znajdziesz tam Afirmacje:
      # W celu uwolnienia, oczyszczenia
      # Dla wywołania Prawa Przebaczenia
      # Dla ochrony, zabezpieczenia
      # Postanowienie
      # W celu uzdrowienia
      # Dla piękna swojego ciała, doskonałego wyglądu
      # Dla wszelkiej obfitości
      # Dla wolności finansowej
      # Dla Pokoju, Harmonii, Miłości
      # Dla Duchowego wzniesienia
      # Dla umocnienia siebie
      # Dla urzeczywistnienia „JAM JEST”

      Błogosławię Miłością Źródła

  7. ArO
    Czer 14, 2011 @ 13:35:20

    • Ziemianin
      Czer 14, 2011 @ 14:11:42

      Nooo, niezłe hehehe …

      Jasne,… że nikt nikogo nie „zbawi”, samemu trzeba się zbawić (obudzić) … Trzeba tego chcieć, pragnąć i poszukiwać prawdy, ale jak ktoś woli spać :-/ … no cóż, wolna wola i …
      – wielka szkoda – 😀

  8. Hasan
    Czer 14, 2011 @ 12:03:27

    ,,gwiezdna rodzina”

    Wiele jest wysoko rozwiniętych
    Pozaziemskich cywilizacji
    One tu przybyły
    By dać początek ludzkości
    Jednak odeszli, gdy ziemia
    Wkroczyła w linearną prawdę
    Teraz znów tu są
    By przywitać nas
    Wraz z boskim w nas światłem
    Bo teraz się koniczyn
    Świat dualnych prawd
    Świat zewnętrznych wartości
    A zaczyna epoka tej prostej
    Zwykłej miłości

  9. Marcin1989
    Czer 14, 2011 @ 09:44:41

    Ale kiedy to wszystko nastąpi??

    Za rok?? za 15 lat czy za 100 lat???

    • Ziemianin
      Czer 14, 2011 @ 13:16:40

      To już się dzieje Przyjacielu…

      Poczytaj wpisy na tym blogu, a zobaczysz wspaniałe, pokojowo usposobione Dusze, pełne Miłości do swego Bliźniego i całego Wszechświata. Wzniesieni Mistrzowie ciągle podkreślali i podkreślają, że aby zmienić Świat na lepszy trzeba zacząć od zmiany siebie samego.Pomyśl, czy takowi ludzie, o których wyżej wspomniałem, będą dążyć do wojen, do zła, do destrukcji całego życia ???
      Z pewnością NIE ! Bo tego nie potrafią robić, nie chcą i brzydzą się tym. Nie czekaj więc na cud, bo cud już się dzieje, a Ty jeśli kochasz pokój i odczuwasz miłość do wszystkiego co żyje, do wszelkiego Boskiego Stworzenia, które tętni życiem w całym Uniwersum, to zadbaj o siebie, o swój rozwój, abyś z dnia na dzień stawał się lepszym człowiekiem, wrażliwym, współczującym, kochającym. To takie proste. Czym więcej będzie takich ludzi, to nagle okaże się, że wszelkie „zło” gdzieś się podziało, zniknęło. Ci co będą trwać w tym starym systemie tego Świata doświadczą nagłego PRZEBUDZENIA. To będzie OBUDZENIE w momencie!…, jak mówi w przekazie BABAJI EA’H SAT NAM’,- http://wolnaplaneta.pl/terra/2011/06/13/12-06-2011-crash-course-babaji-eah-sat-nam/ -, co jednak wiąże się z konfrontacją (udziałem) w nagłych katastrofalnych zdarzeniach indywidualnych, lub zbiorowych. Przeczytaj sobie ten przekaz, dużo Ci wyjaśni.

      Serdecznie pozdrawiam … 🙂

  10. Krzysztof
    Czer 14, 2011 @ 09:18:49

    Poszukujaca(y) .
    Obawy ze nie da sie opisac wznoszenia w prosty sposob sa uzasadnione. Objecie tak prostego-zlozonego jednak procesu mie jest sprawa prosta. Lecz kazdy z nas zaczal ta droge gdzies i w jakis indywidualny sposob. „Narzedzia” urzywane do wznoszenia sa jednak te same.

    Wyciszenie sie jest poczatkiem slyszenia-widzenia siebie-wszechswiata. Jest to ‚zwolnienie’ naszego rytmu postrzegania gdzie separacja jest wyparta przez Jednosc. Widzisz istniejemy jako odseparowane fizyczne byty lecz tutaj i w naszych sercach jestesmy zjednoczeni w Milosci.
    Przeczytaj Wike…” jak ten usmiech, ktory wytryska w jednym momencie z dna serca”,.
    Przeczytaj Zrozumienie…”z miloscią do siebie samej i wszystkich ludzi bez wyjątku kim są”.
    Mysli te jednocza i lacza milosc do siebie samego z miloscia do Wszysttkiego co Jest.
    Przeczytaj Ziemianina…”To wszystko już wiemy, więc NIECH SIĘ DZIEJE !” , przyzwolenie sobie i zjednoczenie z Wszystkim co Jest.
    Moglbym cytowac innych-siebie w nieskonczonosc…ale te glosy serca maja Jedna Wspolna ceche…Jednosc. Transcendentuja-transformuja widzialny swiat w cos co czujemy miedzy slowami, cos czego zadne slowo opisac nie potrafi, cos co kazdy z nas, przez fioletowy ogien czakry koronnej, jest w stanie poczuc zielonym plomieniem czakry serca.

    Masz racje, medytacja i kwantowy oddech (przekaz Jezusa) jest w stanie ‚wytlumaczyc-zrozumiec’ proces wznoszenia, i dalej ‚zawieszenia’ nas miedzy slowami, w tej niewidocznej przestrzeni, gdzie wszystko… Jest w Jednosci

    To jest dostrojeniem sie do wyzszych wibracji.

    Polecam Boski przekaz Dajamantiego…
    https://krystal28.wordpress.com/2011/06/11/gaja-zrzuca-stary-i-zaklada-nowy-plaszcz/
    gdzie bezwarunkowa milosc zespawana z wolnoscia daje calkowite spelnienie…

    „Warto pamiętać że bezwarunkowa miłość, jest najwyższym uczuciem Boga, lecz działaniem najwyższym zawsze jest prawdziwa Wolność. Gdy połączysz te dwa składniki w jedną całość w swoim wnętrzu, powstanie Najwyższa Możliwa Wibracja. A więc, gdy odczujesz w swoim wnętrzu prawdziwą wolność i będziesz ją kochał całym sercem, będziesz ją czuł w każdej komórce twojego ciała, i uwolnisz ją na zewnątrz, tylko po to aby móc ją znowu „złapać” i przytulić do swojego wnętrza, wiedz że osiągnąłeś Najwyższą Możliwą Wibracje Boską. Gdy będziesz ją odczuwał, wiedz że już nigdy nie pozwolisz na wypuszczenie jej z Twojego wnętrza, ponieważ właśnie wtedy, zostaniesz uniesiony w górę aby wrócić do domu, jako zwycięzca, istota całkowicie spełniona”

    Jenoczy was wszystkich w Milosci
    wysylam okraglego pajaca 🙂

  11. kasia
    Czer 14, 2011 @ 07:34:29

    Tak mi przyszlo do glowy zeby podzielic sie z Wami moim sposobem na trudne momenty. Pewnie niektorzy znaja te slowa. Zazwyczaj bardzo mnie to odpreza. Klade sie, rozluzniam i mowie cicho gleboko oddychajac:

    Pragne uwolnic sie od wszystkiego…
    Odpuszczam sobie…
    Pozwalam odejsc wszystkiemu…

    Oddalam cale napiecie…
    Odrzucam caly strach…
    Uwalniam sie od wszelkiej zlosci…

    Uwalniam sie od poczucia winy…
    Oddalam wszelki smutek…
    Uwalniam sie od wszystkich dawnych ograniczen…

    Uwalniam sie i osiagam spokoj…
    Jestem w zgodzie z sama(ym) soba…
    Jestem w zgodzie z procesem zycia…
    Jestem BEZPIECZNA(Y)…

    Znam te slowa na pamiec i powtarzam sobie nawet od tak, jak tylko cos mnie wyprowadzi z rownowagi. Wiele z nas ma teraz ciezsze dni, wiec moze to sie przydac.
    Wszystkich Was pozdrawiam i czuje jak bardzo jestescie mi bliscy. Dziekuje za to…
    Z Miloscia. Kasia.

    • Krzysztof
      Czer 14, 2011 @ 09:28:17

      gzieki Kasia… wspaniala mantra

    • allright
      Czer 14, 2011 @ 09:40:48

      tak, tak…wszyscy mamy lepsze i gorsze dni…czasami wystarczy głębszy oddech i wszystko co nas obciąża puszcza, czasami trochę więcej czasu to wymaga…jednak świadmość, że inne istoty czują podobnie jest pokrzepiająca i dodaje skrzydeł na drodze do wzniesienia :)))))
      Droga Kasiu dziękuję Ci za te cudowne wibracyjnie słowa…na pewno są pomocne już postanowiłam je wchłonąć, tak by mieć pełną kontrolę nad emocjami…
      światełko miłości posyłam,
      allright, Gabi

    • Oualander
      Czer 14, 2011 @ 12:39:25

      Wspaniałe mantry Kasiu, dziękuje ci serdecznie, ja od wielu wielu lat mam tylko jedną, pomada mi ona w najczarniejszych chwilach mojego życia więc przy okazji też chciałbym się nią z wami podzielić:

      Wiele osób z tego bloga na pewno ją zna i stosuje, jest niezwykle prosta, energetyzująca, pozytywna i podnosząca duchowo:

      Pytam siebie w trudnych życiowych chwilach, ” Czy teraz w tym momencie warto jest żyć?”, i wiecie co odpowiedź zawsze jest taka sama TAK, pomimo zimnego deszczu, wszystkich życiowych niepowodzeń, a nawet śmierci bliskiej osoby, ZAWSZE, ZAWSZE w każdej nawet najtrudniejszej chwili naszej egzystencji warto jest żyć, cieszyć się wszystkim naokoło i po prostu być.
      Pozdrawiam was kochani
      Piotr

  12. Ametyst
    Czer 14, 2011 @ 06:18:31

    Jesteście moją WIELKĄ KOCHANĄ RODZINĄ – serce rośnie gdy czytam Wasze słowa. To wspaniale wiedzieć ,że jest nas tak dużo – ludzi tak samo myślących, wrażliwych i tak świetlanych! Jestem z tym blogiem od samego początku i z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić,że radykalnie zmienił moje życie- na dobre! Z całego serca dziękuję naszej KRYSTAL i Wam wszystkim 🙂

  13. Jacek
    Czer 14, 2011 @ 04:44:27

    Pragnienie jest tym co przybliża przemianę. Powiedziano ‚ja pragnącemu dam darmo pić ze Źródła Wody Żywej’. To zdanie z Apokalipsy dobitnie świadczy o tym, że zdolność kreacji poprzez miłość stanie się u nas naturalnym darem. Też chciałbym już przemiany bo ten Świat mi ciąży. Wierzę, że pragnąc lepszego Świata przyspieszamy rychłe jego nadejście !!! To nie jest urojenie ani choroba – to jest najprawdziwsze z pragnień. Pozdrawiam Was z miłością i przesyłam dużo światła.

  14. Poszukująca
    Czer 14, 2011 @ 04:31:23

    http://www.rozwojduchowy.net/ksiazki-anastazja.html
    Witajcie Kochani
    przesyłam link do pobrania plików książek Anastazja.
    Bardzo bardzo dziękuję za trud pracy i chęć pomocy w zrozumieniu tej rzeczywistości.Jeszcze tylko jedna prośba jak wytłumaczyć „komuś innemu „na czym polega dostrojrnie do wyższych wibracji wznoszenie się ?Ja uważam że drogą medytacji ale obawiam się że w prosty sposób nie potrafię tego wytłumaczyć
    Serdecznie pozdrawiam ze światłem i podziękowaniem za wszystko i dla wszystkich

    • ramzes
      Czer 14, 2011 @ 04:42:30

      Obawiam się, że tego się nie da wytłumaczyć słowami :)))
      Myślę, że najważniejsze jest to, że ta osoba musi CHCIEĆ podnieść swoje wibracje.
      SPOSÓB wtedy SAM SIĘ ZNAJDZIE :))

      Pozdrawiam Cię Światłem

    • Ziemianin
      Czer 14, 2011 @ 14:38:35

      Obejrzyj sobie filmik, który wkleił ArO …

      , też Ci to sensownie wyjaśnił, nic dodać – nic ująć. Nikt nikogo na „siłę” nie obudzi …

      Słoneczka życzę … 🙂

    • Ziemianin
      Czer 14, 2011 @ 14:46:09

      Miało być; ramzes, też Ci to sensownie wyjaśnił,… ale ramzes gdzieś się ulotnił hehehe …

  15. kwiat
    Czer 14, 2011 @ 04:05:44

    MKFELA cudowna ,wspaniała modlitwa.Będę odmawiać codziennie.Pozdrawiam wszystkich.

  16. Wiosenka:)
    Czer 14, 2011 @ 03:04:55

    Bukiet Słońca-Słońc rozświetla złotem Wszechistnienie
    Waszymi cudownymi Sercami-Duszami
    Wyrazy Wdzięczności posyłam Krystal i Wam Wszystkim
    Za cudowne Teraz i Tu Chwile
    Które niemal dnia każdego spędzam z Wami
    Radują się Wszechświaty.Raduje Mateczka Ziemia
    I ja. Nieustannie rozsyłając Źródła Światło
    Dziękuję Ojcu-Matce za Cud ukochanego Istnienia
    Od momentu, kiedy Przekazy,czytuję
    Posyłam Przejawionemu: Światło, Pokój, Miłość,Harmonię
    Niechaj nikomu, nigdy Wszelkiej Obfitości nie brakuje
    Zostawiam Tęczowe Cieplutkie Najserdeczniejsze Pozdrowienia
    Cudownej Różnorodności w JEDNOŚCI:)))

    Błogosławię Was w Boski Teraz i Tu Czas:)))

    • wika
      Czer 14, 2011 @ 04:48:48

      Dzięki, dzięki, Wiosenko, Siostro, tańczmy na nowym wietrze, grajmy na strunach słońca, bądźmy tym, kim jesteśmy!! 😀 😛 😀

    • ramzes
      Czer 14, 2011 @ 05:59:51

      Suuuper Wiosenko, że nas odwiedziłaś :)))
      Niesamowicie treść Twego komentarza ze mną rezonuje :)))
      Czuję, że znam Cię od zawsze :)))

    • Ziemianin
      Czer 14, 2011 @ 09:22:54

      Dzięki Wiosenka, cudne myśli i uczucia wyraziłaś w tych słowach, masz poetycki talent Kochana i wrażliwą Duszę… 🙂

      Ślę Ci moc miłości, z wszystkimi atrybutami ślicznej,słonecznej,cieplutkiej i pachnącej kwiatami wiosenki … 🙂

  17. Pola
    Czer 14, 2011 @ 01:59:44

    KIEDY!? KIEDY?! już mi brak cierpliwości… czuję się jakbym robiła krok dom przodu i dwa do tyłu

    • ramzes
      Czer 14, 2011 @ 02:13:10

      Spokojnie Pola :)))
      Jak mawiał Lao Tsy „Kto wielkie stawia kroki, daleko nie ujdzie.”
      Zmierzamy więc do celu małymi kroczkami :)))
      ale każdego dnia posuwamy się naprzód :)))
      Jeszcze troszkę wytrzymaj :)))

      Pozdrawiam Cię Światłem

  18. Damian
    Czer 14, 2011 @ 01:52:16

    Natural Dread Killaz – Obudz w sobie lwa

    Myślę ze ta piosenka jest w sam raz na te czasy zmian na DOBRE oczywiście 🙂

  19. MKFELA
    Czer 14, 2011 @ 01:20:02

    Witajcie Kochane Istoty Światła, coraz częściej mam wrażenie że jesteśmy tu na tym blogu z jednej duchowej Rodziny.Nadajemy na tych samych częstotliwościach,chcemy nowego ,pięknego świata i myślę, że wszyscy razem niedługo się tam znajdziemy.
    Poniżej wklejam piękną modlitwę:
    MODLITWA WSZECHŚWIATA

    Wszystko, Co Powstało W Niebiosach
    Na Ziemi Przejawi Się!
    I Miłość Potęgą Się Stanie,
    I z Nią Już Nikt Się Nie Rozprawi!
    Cały Kosmos Na Ratunek Stanął,
    Sojusz Galaktyk Powstał!
    Żeby Ziemia Odrodziła Się,
    I w Miłości z Miłością się Podniosła!
    Niech Niekończącym Się Strumieniem
    Leje Się Miłości Obfitość!
    Niech Przepięknym i Jaskrawym Źródłem
    Przejawi Się We Wszechświecie!
    Niech Ziemia Nasza Rozkwita,
    I Perłą Galaktyk Się Stanie,
    Niech Doświadczenie Całego Wszechświata
    Najlepszą Siłą Się W Niej Przejawi!!!

    Oraz link do wolnej planety http://wolnaplaneta.pl/terra/2011/06/13/12-06-2011-crash-course-babaji-eah-sat-nam/

    „Wszystko i wszyscy ludzie którzy podążają niewidoczną Niebieską Pauzą zostaną zebrani razem aby razem wykonać swoje zadanie. Przewodnictwo Stwórcy jest absolutne wtedy, gdy całkowicie się temu oddacie. Jak tylko będziecie wypatrywać pomocy i opieki Niewidzialnego Świata, zostanie ona zapewniona w mgnieniu oka.

    Obecnie wielu ludzi jest przed lub stoi w obliczu wielkich zmian w ich Życiu.

    Wszystko się zmienia. Następują wydarzenia które mają taką siłę, aby zmienić od podstaw całe Życie.

    To teraz się potęguje, ponieważ jest to możliwość bycia doprowadzonym do fundamentalnej zmiany poprzez drogę bólu.

    Wielu ludzi po prostu nie wie, jak mają oni uciec od tego zwykłego Życia, którym już od dawna są zmęczeni. Ci ludzie są ludźmi „dobrej woli” i zostaną im teraz zaoferowane jednoznaczne sytuacje na podstawie których będą mogli się OBUDZIĆ.”
    Miłej lektury. Pozdrawiam was w świetle i z miłością.

    To jest „Crash-Kurs*”, ponieważ nie jest już dany czas na powolne i dokładne rozpoznanie, ponieważ Światło – tak jak już zostaliście poinformowani – niepowstrzymanie toruje sobie drogę!
    Wielu ludzi w tych dniach jest konfrontowanych z „katastrofami” w sprawach indywidualnych i poprzez wydarzenia na samej Gai i N I E Z O S T A N Ą oni zabrani.

    Z jednego tylko powodu: ponieważ dla tych Istot zostanie stworzony Nowy Poziom „zrozumienia w mgnieniu oka” poprzez to co przeżyją.

    Transformacja Życia jest możliwa od korzeni, jeśli w odpowiednim momencie jest osiągnięty szok elementarny samej Istoty.

    To jest OBUDZENIE w momencie. Na inne metody uczenia nie pozostało już więcej czasu. Więc zaufajcie i bądźcie wdzięczni za wszystko co się teraz dzieje, za to co zostanie Wam i od Was zabrane, za to co Was zaskoczy, abyście mogli na nowo określić kierunek Waszego Życia. Nie ma postawionych granic dla możliwości Oświecenia.

    Teraz tworzymy te sytuacje, aby doprowadzić do Światła ostatnich Dobrej Woli.

    Crash-Kurs który może wszystko zmienić, jeśli jesteście gotowi w każdym „nieszczęściu” rozpoznać Wasze szczęście!

    Ja jestem z Wami,
    w bezgranicznej Miłości, Pan Świata

    BABAJI EA’H SAT NAM’

    • Ziemianin
      Czer 14, 2011 @ 09:36:49

      Dzięki Świetlista Istotko, wspaniała Modlitwa i ten link. Muszę zaraz to sobie wszystko skopiować do kompa, to bezcenne treści do których warto powracać, gdy coś nam umknie przez chwilę …

      Jeszcze raz dzięki i z miłością pozdrawiam … 🙂

  20. Damian
    Czer 14, 2011 @ 00:45:18

    Wspaniały przekaz
    Pozdrawiam serdecznie WSZYSTKICH 🙂

  21. Damian
    Czer 14, 2011 @ 00:39:40

    Wspaniały przekaz pozdrawiam wszystkich z radością 🙂

  22. Gosia
    Czer 13, 2011 @ 15:07:49

    właśnie kochani w tym celu dla miłości wspólnej medytacji jade do Berlina. Tam 2i 3 lipca odbędzie sie wielk a medytacja och.. 70 000 osób z calego swiata zapraszam was WSZYSTKICH do Berlina badzmy RAZEM dla naszej ziemi i milosci!!! czytajcie i przybywajcie!!!
    World Culture Festival
    http://www.worldculturefestival.org

  23. sonnyy5
    Czer 13, 2011 @ 15:00:50

    Mam nadzeję ze moje mażena o nowym świece się spełnią , ten świat potrzebuje zmian , i na szczescie za niedługo bedze lepiej 🙂

  24. bramin
    Czer 13, 2011 @ 13:44:31

    Kochana Krystal.
    Aż serce rośnie,kiedy po powrocie z mojej kolejnej”eskapady” zobaczyłem taki „ruch” u Ciebie.Ależ to wspaniałe.Maxeo kochana,dzięki za to tłumaczenie.Jesteśmy po dwóch stronach tęczy,pamiętasz?
    Kocham Was wszystkich,drodzy czytelnicy,bo jesteście wspaniali.Jesteśmy już naprawdę blisko i niech każdy z nas utrzymuje to światło Miłości.
    Serdecznie pozdrawiam wszystkich,śląc każdemu mój promyk światła.

    • Maxea
      Czer 13, 2011 @ 14:07:02

      jakże bym mogła zapomnieć ??? To jedna z tych niewielu małych wydarzeń , które mi dodają skrzydeł… w tych dniach…. 😉 To takie piękne, że nie znając się, ludzie sobie tu ( na blogu) czy w mailach piszą takie piękne rzeczy – ku pokrzepieniu serc…

      Trzymajmy się Kochani razem…

      Jeszcze chwilkę musimy wytrzymać…no może dwie…..;-)

      Maxea

  25. Estella
    Czer 13, 2011 @ 13:32:39

    Oj tam. Dzieje się cały czas. Wiecie jak przyjemnie jest WAS czytać?

    • Michał
      Czer 13, 2011 @ 13:57:00

      Witaj Estello.
      Chętnie Ci wyślę „Anastazję”. Tego jest około 5 mega. Powinno się przesłać za jednym razem. Potrzebny jest tylko jakiś adres e-mail na który mógłbym to zrobić. Może nie chcesz się ujawniać na tym forum, to może pomogłaby nam Krystal, która zna wszystkie nasze adresy.
      Pozdrawiam serdecznie

  26. Estella
    Czer 13, 2011 @ 13:30:24

    Anastazję chętnie przyjmę 🙂 Jestem jej bardzo ciekawa.
    Zapraszam do siebie też na spotkanie osobiste. Może coś u mnie się dla was znajdzie 🙂
    Pozdrawiam Serdecznie

  27. Michał
    Czer 13, 2011 @ 12:27:56

    Witajcie wszyscy
    Bardzo dziękuje tym, którzy pomagali mnie i mojej żonie w zrozumieniu poprzednich tematów (Życzliwość i łagodność przekręcają klucze). Chciałem tylko powiedzieć, że my z żoną nie jesteśmy całkiem „zieloni” w duchowych sprawach. 30 lat temu kursy relaksu, rebirthing, reiki, energia uniwersalna, żona przy pomocy huny uzdrowiła się ze skutków zawału serca, ja jestem po kursie posługiwania się różdżką i wahadełkiem radiestezyjnym. Poza tym masa rozmaitych książek. A tak nawiasem – mam w formacie pdf „Anastazję” Władimira Megre. Może ktoś jest zainteresowany? Obojgu nam marzy się piękny Nowy Świat bez złych, agresywnych, głupich i złośliwych ludzi. Świat, w którym nie trzeba by było zamykać domu na klucz. Świat pełen kwitnącej przyrody, cudownych pól i lasów, bez dokuczliwych owadów i innych pasożytów. Nasza Ziemia jest naprawdę piękna. Gdyby tylko usunąć z niej to całe zło. Byłoby tak cudownie. W bardzo dawnych czasach, gdy ludzie mieli jeszcze 12 nici DNA, nie musieli pracować. Mogli sobie kreować wszystko, co było im potrzebne. Mogli cieszyć się pięknem tego świata i wzajemna miłością. Marzy nam się, że ten czas powróci i że my tego jeszcze doczekamy (a jesteśmy już emerytami). Wiem, że Wy też tego pragniecie.
    Pozdrawiam Was serdecznie

    • Ziemianin
      Czer 13, 2011 @ 13:33:08

      Witaj Michał …

      Cieszy się każda dobra Dusza, gdy widzi i czuje, że ludzie żyją w świadomości swego Ducha, który ich prowadzi w tych zawiłych ścieżkach życia, a marzenia się spełniają Michał. Dlaczego mielibyście nie doczekać. Teraz coraz częściej czyta się o ludziach którym stuknęła setka i są nadal sprawni. Zauważyłem Michał, że ludzie starsi mają nawet w wielu wypadkach lepsze zdrowie od wielu, wielu młodych, więc głowa do góry Bracie i Siostro. Jak minie ta zawierucha to ludzie będą powracać do młodego i zdrowego wyglądu swego ciała. Staniesz się 30 latkiem pełnym wigoru i Twoja żona też. Wątpliwości ignoruj, bądź zawsze pewien realizacji swych marzeń.

      Pozdrawiam Was kochani … 🙂

    • Wedrussa Polska
      Czer 13, 2011 @ 16:21:08

      Wedrussi…do dzieła..przebudźcie się :-)n Stworzymy nową cywilizację…
      Namaste

  28. Sabrina
    Czer 13, 2011 @ 12:27:11

    „Sposobem na to, aby tak się stało jest poodnoszenie własnych wibracji w taki sposób, aby wydarzenia 3-wymiarowe działały na was jak zwykłe przedstawienie”.

    Na mnie już od dawna działają jak zwykłe przedstawienie 🙂

  29. Aquamarin
    Czer 13, 2011 @ 11:36:59

    Nie trace nadzieji, ze tak sie wreszcie stanie… czekam z niecierpliwoscia, bo czasem brak mi juz sily i nie widze sensu zycia…tak bym chciala, aby powrocila do mnie radosc i chec zycia…

    • Ziemianin
      Czer 13, 2011 @ 12:21:23

      Radość …

      Powróci, powróci Kochana. Nie Ty jedna czujesz się tak wyobcowana. Takich DUSZ jest więcej, ale nie skupiaj się na tym co Ci doskwiera, wiedz że dobrych i szlachetnych DUSZ jest bardzo dużo i tak jak Ty wyczekują Nowego Lepszego Świata, o jakim mówią nam wszyscy Mistrzowie Światłości. Sam fakt, że to już tak blisko, że będzie to finał, napawa radością, więc jeszcze troszeczkę cierpliwości i będziemy wszyscy razem w Świecie Pokoju i Radości.

      Słoneczka i wytrwałości Ducha życzę … 🙂

    • zrozumienie
      Czer 13, 2011 @ 16:18:24

      pozdrawiam Cię z miłością do niedawna myślałam tak samo jak ty ale dzięki tak wspaniałym przekazom i cudownym ludziom którzy tu piszą jak również mojej kochanej córce która naprowadziła mnie na tę drogę powodując że coraz bardziej się budzę zrozumialam dużo. To cudowne uczucie kiedy nauczysz się nie myśleć o wszystich klopotach dnia codziennego, kiedy od rana do wieczora nastawiasz się pozytywnie i z miloscią do siebie samej i wszystkich ludzi bez wyjątku kim są…………. i wtedy staje się cud…………widzisz coś czego wcześniej nie zauważalas. patrząc ludziom w oczy, usmiechając sie do nich,traktyjąc ich z wielką serdecznoscią, zauważasz że oni robią to samo w stosunku do ciebie, mam taką pracę że na codzień obcuję z ludzmi, to jest prawda że to my ,nasze frustracje, nasze stany psychiczne w danym momencie, to my przyciągamy to samo w innych ludziach do siebiem A przecież teraz każdemu jest ciężko żyć, większość ludzi jest w depresji, są sfrustrowani i ciągle o tym myślą i mówią…………a jednak możemy to wszystko zmienić poprzez swoje nastawienie wewnętrzne do siebie i swoich problemów a także do ludzi.Kiedy wcześniej łapałam częste doły bo zalegam z płatnościami, bo nie wiem jak mam z tego wybrnąć, wielokrotnie bywało tak że te problemy w jakiś sposób się rozwiązywaly same a ja traciłam zdrowie i pogodę ducha, teraz już wiem że trzeba” płynąć i poddać się fali”ze spokojem i miłością i zaczynam wokół siebie widzieć we wszystkich i we wszystkim naszą piękną planetę w 5 wymiarze. Nie czekaj na tą wspaniałą i lepszą rzeczywistość tylko czyń ją codziennie. Pozrdawiam Cię z miłością i światłem.

      • Ziemianin
        Czer 14, 2011 @ 02:55:43

        Miło się robi na DUSZY, jak się czyta o tych pięknych chwilach przebudzeń i zrozumieniu istoty rzeczy coraz większej rzeszy ludzi. Widzisz Kochana jaką masz wspaniałą córkę, pomogła Ci, bo sama wcześniej zrozumiała w czym rzecz. Wspaniale jest, jak przebudzenie dokonuje się w śród członków najbliższej rodziny z czym się spotkałem pierwszy raz. Zazwyczaj kroczy się samotnie, będąc niezrozumiany w rodzinie.

        Pozdrawiam i ślę moc miłości dla Ciebie i córki

      • wika
        Czer 14, 2011 @ 04:42:08

        Tak sie cieszę, że z tego chaosu i zametu wyłoniło Ci się coś Nowego i pozytywnego! 😀 Czasem wystarczy się uśmiechnąć do obcych ludzi, a oni tylko jakby na to czekali, żeby się rozpromienić, bez powodu, po prostu dlatego, że nasza prawdziwa natura jest radością, i każdy tej radości pragnie! Kolorem obfitości jest zielony, jak to całe bogactwo wiosennych liści, które w ciągu paru dni rozwija się u nas w kwietniu, naprawdę błyskawicznie, jak ten uśmiech, który wytryska w jednym momencie z dna serca. Zielony i złoty, jak lejące się z nieba na WSZYSTKICH promienie słońca. Obfitość pojawia się na najdziwniejsze sposoby, a że już zrobiłaś sobie na nią miejsce w umyśle, na pewno wkrótce Ci się pojawi 😀 Pozdrawiam Cię majserdeczniej, Kochana, i Twoją córkę, która też jest małym i coraz większym słońcem 😀 😛

  30. Ziemianin
    Czer 13, 2011 @ 10:55:23

    To wszystko już wiemy, więc NIECH SIĘ DZIEJE !
    ——————————————————————
    Słoneczko dla Wszystkich … 🙂

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: