Węzły Chaosu

.

Hathorowie

Przekazał Tom Kenyon

Przetłumaczyła Wika

.

Każdy system energetyczny, który zmienia swój poziom spójności na wyższy lub niższy, w swej drodze ku nowemu stanowi równowagi energetycznej przechodzi przez fazę zdarzeń chaotycznych. Wasza Ziemia nie jest od tego wyjątkiem.

Wiedząc o tym, przewidujemy, że na waszej planecie nastąpi wzrost ilości wydarzeń chaotycznych. Mamy tu na myśli wydarzenia (lub wydarzenie) na dużą skalę, które nastąpią niebawem. Nazywamy je „Węzłami Chaosu”. Stanowią one początek geometrycznego łańcucha chaotycznych wydarzeń, a wy jesteście właśnie na progu jednego z nich.

Węzły Chaosu są w istocie grzbietami potencjału fali kwantowej, utworzonej przez jednoczesne interakcje wielu sfer energetycznych.

Rozważmy przykład wody jako metafory tej sytuacji, a potem na tej podstawie przedstawimy wnioski, dotyczące sytuacji w waszym świecie.

Kiedy gotujecie wodę, cząsteczki, które ją tworzą (czyli połączenia atomów wodoru i tlenu), zwiększają swoją prędkość. Nie widzicie tego, gdyż zachodzi to w skali zbyt małej, byście to dostrzegli. Ale jeśli dotkniecie garnka, poczujecie ciepło. Gdy dalej tę wodę podgrzewacie, jej cząsteczki poruszają się jeszcze szybciej, wpadając na siebie coraz częściej i wytwarzając jeszcze większe tarcie. Niektóre z tych cząsteczek wchodzą w wyższą częstotliwość wibracji i zmieniają się z wody w parę wodną. Jeśli dotkniecie garnka w takim momencie, opiszecie go jako gorący. Gdybyście trzymali na nim ręce zbyt długo, sparzylibyście się.

Zanim zaczęliście podgrzewać wodę, mogliście powiedzieć, że mieści się ona w pewnej sferze energetycznej, którą można określić poprzez pomiar jej temperatury. Gdy z powodu podgrzewania temperatura się zwiększa, w wodzie narasta chaos, gdyż zaczyna się ona gwałtownie poruszać.

Gdyby cząsteczki wody podobne były do ludzi w swej skłonności do opierania się zmianom, uznałyby one, że z narastającym gorącem i wynikłym z tego chaosem trudno im sobie poradzić.

Gdy woda osiąga punkt wrzenia, wchodzi ona w to, co nazywamy Węzłem Chaosu. Jest to zmiana stanu energetycznego, i jeśli zajrzycie do garnka tuż przed momentem, w którym woda zaczyna się gotować, możecie to właśnie ujrzeć.

Najpierw niewielka ilość bąbelków wydostaje się na powierzchnię wody i wtedy zaczyna wydobywać się z niej para. Początkowo tej pary jest tylko trochę, ale gdy cały garnek wody osiąga temperaturę wrzenia, zobaczycie, że woda zaczyna kipieć. W tym momencie woda jest bardzo wzburzona i duża jej część zmienia swój stan energetyczny z ciekłego (woda) na gazowy (para wodna).

Chcielibyśmy zwrócić waszą uwagę na podobieństwo Węzła Chaosu do momentu, w którym woda z gorącej przechodzi w stan wrzenia – jest to nagłe przejście, z natury swej nieprzewidywalne. I kiedy Węzeł Chaosu już się zamanifestuje, jest bardzo trudno przewidzieć, co się dalej zdarzy.

Gdybyście byli pojedynczymi cząsteczkami wody w tym ukropie, który właśnie osiągnął stan Węzła Chaosu, mielibyście duży kłopot z określeniem, gdzie znajdziecie się w następnej chwili. Możecie być na dnie garnka, a zaraz potem znaleźć się na powierzchni pociągnięci przez gwałtowny ruch prądów konwekcyjnych. A w jakimś nieoczekiwanym momencie moglibyście zmienić swój stan skupienia z ciekłego na gazowy.

Jest to oczywiście metafora. I wcale nie sugerujemy tutaj, że jesteście tak prości, jak woda. Ale zasady Węzłów Chaosu stosują się do wszystkich układów energetycznych, zarówno waszych, jak i waszej planety.

Jak powiedzieliśmy, przewidujemy, że znajdujecie się na krawędzi jednego z takich Węzłów Chaosu. Proces ten może zainicjować dowolna liczba czynników. Jak już wspomnieliśmy, Węzły Chaosu wynikają z jednoczesnej interakcji pomiędzy wieloma sferami energetycznymi. Istnieje też wiele możliwych katalizatorów, do których należą między innymi nasilona aktywność słoneczna, mutacje wirusów i bakterii, zły stan ekosystemu, poważne wahania pogodowe, wpływające na zaopatrzenie w wodę i pożywienie, zmiany geograficzne ziemi, włączając w to trzęsienia ziemi i wybuchy wulkanów, niestabilność finansowa oraz polityczna niekompetencja w radzeniu sobie z wydarzeniami zachodzącymi w świecie.

Kiedy Węzeł Chaosu pojawia się na waszej linii czasu, prawdopodobne jest, że wiele z powyższych czynników się spotęguje i zacznie na siebie wzajemnie oddziaływać w sposób, którego nie da się przewidzieć.

Z naszego punktu widzenia istnieje duże prawdopodobieństwo, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat doświadczycie oddziaływania kolejnych Węzłów Chaosu o rosnącej intensywności i częstotliwości (co oznacza, że wzrośnie ich ilość).

Z punktu widzenia istoty, która pragnie przebywać na niższych poziomach energetycznych i odpowiadającym im niższych stanach świadomości (czyli np. z punktu widzenia przeciętnego człowieka), zmierzenie się z Węzłem Chaosu nie jest łatwą sprawą, a to dlatego, że gdy chaos narasta, zaczynają się wyłaniać najrozmaitsze nieprzewidywalne zdarzenia i relacje. Wielu ludzi w obliczu Węzła Chaosu będzie przejawiało skłonność do mentalnej i emocjonalnej niestabilności. Jest to rezultatem rozpadania się postrzeganej przez nich rzeczywistości.

I istotnie, w nadchodzących latach wiele aspektów waszych jednostkowych i zbiorowych rzeczywistości zostanie zakwestionowanych.

Z naszej perspektywy ten wzrost częstotliwości Węzłów Chaosu to zarazem nieunikniony przejaw fizyki energii, jak i żądanie zmiany waszego wymiaru świadomości na wyższy.

Dla wielu osób będzie to czas pełen wyzwań, gdyż świat jaki znali będzie się zmieniać na ich oczach. Ale jest to zarazem czas wspaniałych okazji dla przyspieszonej ewolucji (co oznacza wskoczenie w wyższe wymiary świadomości).

27 kwietnia 2009

http://tomkenyon.com/chaotic-nodes

30 Komentarzy (+add yours?)

  1. ArO
    Czer 10, 2011 @ 05:49:56

  2. wika
    Czer 09, 2011 @ 10:30:03

    Ależ będziemy! wystarczy, że się „okno w niebie” otworzy, jak ostatnio Dajamantiemu (albo Terry’emu Andrews, który sobie pogadał z kotem etc), i w mgnieniu oka będzie zupełnie inaczej!:D wtedy już węzły- nie węzły, wszystko po nas będzie spływać, będzie jak drobny kamyk w bucie, a może nawet jak „ze wszech miar interesujące wyzwanie”??…:P:D

    • wika
      Czer 09, 2011 @ 10:32:27

      <<<Powyżej to była odpowiedź na komentarz Ramzesa, który jest pod sam koniec, tylko w międzyczasie mi się internet rozłączył i wskoczyło gdzie indziej…:P

    • ramzes
      Czer 09, 2011 @ 13:39:02

      Dzięki Wika za cudowny optymizm – jest niesamowicie zaraźliwy :)))
      Jednak muszę się do czegoś przyznać, co będzie odrobiną dziegciu
      do tej beki miodu :)))
      Wizualizuję sobie codziennie przed snem Fioletowy Płomień.
      Żadnych tam fajerwerków – zamykam oczy, wyciszam się i po chwili dłuższej lub
      krótszej czuję jak otacza mnie mniej lub bardziej intensywny…
      Cudne uczucie , ale do dziś nie wiem od czego zależy jego natężenie …
      Aż jakiś miesiąc temu , gdy jak zwykle zrobiłem tak samo jak zwykle,
      skala zjawiska przeszła nagle wszelkie oczekiwania …
      Dosłownie mnie poraziło – wrażenie było tak intensywne i niesamowite,
      że zaskoczyło mnie kompletnie …
      Całe moje otoczenie zapłonęło intensywnym światłem…
      Cofnąłem się przed tym odruchowo …
      Zadziałałem po prostu instynktownie – nie byłem gotów na coś tak głębokiego …
      Zaskoczyło mnie to totalnie…
      I co ?
      Wszystko zgasło …
      Chcę wam przez to zwrócić uwagę na jedną rzecz – powinniście być gotowi w każdej chwili…
      Dla każdego może być ona w innym momencie , ale będzie …
      Żałowałem później, że tak zareagowałem, ale nie martwię się już,
      bo czuję, że przyjdzie to do mnie znowu …
      Przyjdzie do każdego z nas …
      I życzę Wam z całego serca żebyście byli gotowi :)))

      • wika
        Czer 10, 2011 @ 03:41:39

        To miała być ta odrobina dziegciu?!… 😛 a moim zdaniem to całkiem spora łycha miodu do naszej beki!!! 😀 gdybym widywała takie światła na dobranoc, to już by mnie tak Wzniosło, że pewnie by mi się nawet nie chciało czytać tej strony… 😀 Mój optymizm zasadza się na razie na mniej spektakularnych rzeczach, np. na tym, że jadę z przyjaciółmi na piknik (zaproslli, znaczy kochają!), albo że mi się coraz łatwiej tłumaczy (musi Mistrzowie maczają w tym swe świetliste palce… i szepczą do uszka właściwe formy czasowników itepe… Tak a propos Kuthumiego – w jednym tekście wyczytałam właśnie, że BYŁ Bachem :p jeśli tak, to dopiero byłoby śmieszne w kontekście tamtego przekazu – autoreklama jak nic! 😀 no i podobno ma organy w Szigatse i na nich wymiata, jako były Pitagoras, ku Powszechnej Harmonii… w zasadzie jak mistrz, to i fortepian w jaskini zmaterializuje – a może „pożyczy” z, na ten przykład, Muzeum Imperium Brytyjskiego… :p nie wiem, czy takowe istnieje, ale też byłoby śmiesznie… 😛 :p) Pozdrawiam, Bracie, jeszcze mnie podbudowałeś swoim opisem! 😀 Dzięki!…

  3. Karmel
    Czer 09, 2011 @ 09:42:56

    Siemanko, przeczytajcie sobie ten artykulik, naukowe dowody na Pas Fotonów? 🙂

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/uklad-sloneczny-wlecial-w-miedzygwiezdny-oblok-energii

    • Ziemianin
      Czer 10, 2011 @ 12:32:07

      To jest TO;

      http://www.tvn24.pl/-1,1706332,0,1,eksplozja-na-sloncu-co-leci-w-kierunku-ziemi,wiadomosc.html
      ——————————–
      Eksplozja na Słońcu.
      Słońce się budzi.
      ——————————–
      W pobliże Ziemi dociera ogromna chmura protonów i elektronów – efekt silnej eksplozji i burzy radiacyjnej na powierzchni Słońca. Chmura naładowanych elektrycznie cząstek zbliży się do naszej planety na odległość 80-100 km i może powodować zakłócenia w działalności urządzeń elektrycznych. To nie koniec – Słońce wchodzi właśnie w swą najaktywniejszą fazę.
      ——————————-
      W najbliższych miesiącach takie chmury mogą nas atakować częściej. Słońce właśnie wkracza w swoją najaktywniejsza fazę. Apogeum jego aktywności ma nastąpić w 2013 roku.

  4. kwiat
    Czer 09, 2011 @ 09:40:59

    Pełna wirtuozeria.Dedykuję ten utwor wszystkim tu wchodzącym i Pani Krystal za piękne prowadzenie.Pozdrawiam serdecznie.

    • Ziemianin
      Czer 09, 2011 @ 13:11:44

      Ależ ludzie są uzdolnieni, niesamowite …Dzięki Kwiatuszku. 🙂

    • ramzes
      Czer 09, 2011 @ 14:07:17

      Dzięki – wspaniałe niesamowite wykonanie
      i kolejny dowód, że nie ma rzeczy niemożliwych :)))

    • bramin
      Czer 10, 2011 @ 08:09:12

      Kwiatuszku,to jest wspaniałe.Pomijam wirtuozerię,krystaliczna muzyka.Szkło /kryształy/ i woda.Nasz podstawowy budulec energetyczny.Jakże cudownie rezonuje ta harmonia.
      Pozdrawiam wszystkich w świetle

    • Sabrina
      Czer 10, 2011 @ 09:12:54

      Niezwykła umiejętność 🙂

  5. Dajamanti
    Czer 09, 2011 @ 05:09:17

    Witajcie Kochani, pragnę się z Wami podzielić tym, co zdarzyło mi się kilka dni temu. Przeniesione na stronę główną — K

    • Wedrussa Polska
      Czer 09, 2011 @ 05:25:57

      Dajmanti!
      Płaczę ze szczęścia, że wyrażasz całą Istotę Boskości zawartą w Nas – Ludziach i w Stwórcy jednocześnie!!! Osiągnąłeś to, do czego ucieka się wiele osób ale po drodze myli znaki i nie słucha intuicji jak dotrzeć do celu. Ty dostałeś mapę a nazwy dróg masz w głowie! Do przodu przyjacielu! Spotkamy się na którejś stacji!
      Z miłością!
      Zachęcam do zobaczenia mojego ziemskiego raju na facebooku w galerii – mój ogród /siedziba rodowa 🙂

    • Maya
      Czer 09, 2011 @ 06:46:38

      Wspaniałe, dziękuję Dajamanti..

    • ada
      Czer 09, 2011 @ 08:31:31

      Dajamanti dzięki za podzielenie się przekazem ,zawiera cenne wskazówki.
      Czekam na ciąg dalszy.
      Pozdrawiam

    • Karmel
      Czer 09, 2011 @ 09:41:59

      Świetne słowa zioooom. 😉 Ty, może Ty zacznij dawać przekazy? 🙂

    • Ziemianin
      Czer 09, 2011 @ 10:47:27

      Witaj …

      Mówisz to samo co Neale Donald Walsch w swoich książkach . On też rozmawiał ze swoim Wyższym JA i spisał to w książkach. Ciekawa jest jego historia jak się to u niego zaczęło… Doszedł do „krawędzi przepaści”, bo miał wszystkiego dość i zaczął się buntować (podobnie jak William Tucker), a swoje żale pisał do Boga na kartkach, no i się zaczęło … 🙂
      Teraz jego książki stały się bestsellerem, warto się w nie zagłębić jeśli jeszcze samemu nie udało się nawiązać łączności ze swoim własnym Wyższym JA.

      Pozdrawiam

  6. Wedrussa Polska
    Czer 09, 2011 @ 04:25:16

    Podzielę się z wami czymś kochani. Wczoraj w nocy miałam sen – często podróżuję nocą poza ciałem bywam w niesamowitych miejscach. Tym razem to było niezbyt przyjemne. Zostałam uniesiona na kilka km w górę. Zobaczyłam gęstą zawiesinę wytworzoną przez chemtrails a w niej nieżywe małe muchy unoszone przez wiatr. Mój przewodnik powiedział mi, że one mają za zadanie przenieść bakterie, którymi zostały naszpikowane. Proszę Was o to abyśmy teraz bardziej niż wcześniej skierowali swoje myśli ku unicestwieniu wszelkich szkodliwych wirusów i bakterii na naszej Ziemi.
    Namaste

  7. MKFELA
    Czer 09, 2011 @ 03:21:47

    Witajcie Kochani
    Tak, outlander, przekaz jest sprzed dwóch lat,ale zauważyłeś,że
    Hathorowie mówią: „Z naszego punktu widzenia istnieje duże prawdopodobieństwo, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat doświadczycie oddziaływania kolejnych Węzłów Chaosu o rosnącej intensywności i częstotliwości (co oznacza, że wzrośnie ich ilość).” i na koniec mówią: „Dla wielu osób będzie to czas pełen wyzwań, gdyż świat jaki znali będzie się zmieniać na ich oczach. Ale jest to zarazem czas wspaniałych okazji dla przyspieszonej ewolucji (co oznacza wskoczenie w wyższe wymiary świadomości).”
    Czyżby tylko nasza świadomość miała się zmienić?-tak to zrozumiałam,a może się mylę. Inne przekazy mówią o przejściu do innego wymiaru?
    Ale jak mówi jeden z naszych wieszczy i ramzes powyżej” Niech się dzieje wola Nieba,z nią się zawsze zgadzać trzeba”
    Pozdrawiam z Miłością i Światłem i Wielką Nadzieją na lepsze jutro,które tak naprawdę tworzymy TERAZ.

    • Oualander
      Czer 09, 2011 @ 07:40:11

      Witaj MKFELA:

      Moje postrzeganie tego przekazu jest bardzo pozytywne ponieważ jak przewidywali w powyższym tekście Hathorowie ponad 2 lata temu, znajdowaliśmy się na krawędzi jednego z takich węzłów.

      cytat:

      „Jak powiedzieliśmy, przewidujemy, że znajdujecie się na krawędzi jednego z takich Węzłów Chaosu. Proces ten może zainicjować dowolna liczba czynników”.

      Szczerze mówiąc wejście do tego Węzła jeżeli nastąpiło w tamtym czasie dla mnie osobiście było niezauważalne, bardziej prawdopodobna data moim zdaniem to samospalenie się 17 grudnia 2010 w mieście Sidi Bu Said w Tunezji bezrobotnego Mohammeda Bouaziziego, zaraz po tym nastąpiły kolejne rewolucje w innych państwach Arabskich oraz trzęsienie ziemi w Japonii i związana z tym katastrofa elektrowni atomowej w Fukushimie.

      Półtora roczne przesunięcie się Węzła Chaosu, lub przeskok do innej linii czasowej rzeczywistości, moim skromnym zdaniem ewidentnie świadczy o ogromnym przyśpieszeniu wzrostu świadomości całej naszej cywilizacji, co Harthorowie podkreślają jako istotny warunek przejścia na wyższy wymiar kolektywnej świadomości.

      cytat:

      „Z naszej perspektywy ten wzrost częstotliwości Węzłów Chaosu to zarazem nieunikniony przejaw fizyki energii, jak i żądanie zmiany waszego wymiaru świadomości na wyższy”.

      Jeżeli obecnie znajdujemy się od ponad pół roku w Chaotycznym Węźle lub kilku zjawiskach tego typu, nakładających się na siebie to częstotliwość zdarzeń oraz dynamika całego procesu (przebiega to w miarę łagodnie) także świadczy o dużym wzroście kolektywnej, świadomości ludzkiej.

      Kochani cieszmy się z tego i innych pozytywnych faktów ponieważ cały proces wzniesienia znacznie przyśpieszył i przebiega (przynajmniej w mojej subiektywnej ocenie) wyjątkowo szybko i łagodnie.

      Pozdrawiam wszystkich optymistów, czynnie wyczekujących pięknego, lepszego, pełnego miłości i harmonii świata.
      Piotr.

      • wika
        Czer 09, 2011 @ 10:21:18

        Gdy patrzę za okno i widzę ludzi siedzących sobie na ławkach pod drzewami, a czasem opalających się na trawnikach między blokami (no dziś akurat nie:p), bawiące się radośnie ale bez jakichś ekscesów dzieci, i tabuny uroczo rozmerdanych piesków, to mam wrażenie, że to już prawie-prawie…tylko sąsiedzi „znikają”, właśnie szybciutko zwinął się jeden, który był zapalonym myśliwym…dobry czas sobie zresztą wybrał, jesli do 15czerwca wszystkie zabłąkne dusze z „drugiej strony” mają być uwolnione…
        Tak, to bardzo możliwe, że ominęliśmy jakieś bardziej pokręcone „węzły” po drodze:D
        A ja korzystam z okazji, o której pomyślałam sobie wczoraj, żeby się wpisać pomiędzy Was dwoje, Piotra i Gabi, bo wprost uwielbiam czuć ciepło równoczesnie z dwóch boków!!:))))))))) ………

  8. allright
    Czer 09, 2011 @ 02:53:28

    hm…niewątpliwie nasze dusze są dojrzałe by przeskoczyć w nowy, wyższy stan świadomości istnienia…w przeciwnym razie nie inkarnowałyby się właśnie teraz…jeśli tylko postanowimy,ze tak chcemy to się zamanifestuje już teraz, jeśli nasze ego ma jeszcze zbyt dużo do powiedzenia , nasz czas nadejdzie w „jego czasie”
    Taka myśl…
    Ps. To nie znaczy,że ja już czuję swój czas…ciągle próbuje „go uchwycić”:))))))
    Swiatełko moje z wami
    allright, Gabi

  9. Oualander
    Czer 09, 2011 @ 01:00:53

    Zauważyłem datę pod przekazem (27 kwietnia 2009) bardzo cieszy mnie fakt że pozytywne siły duchowe całego społeczeństwa od tamtej pory wzrosły na tyle aby w miarę łagodnie przechodzić ten etap duchowej ewolucji całej ludzkości.
    Kochani jestem bardzo szczęśliwy, wszystko zmierza w odpowiednim kierunku.
    Pozdrawiam was wszystkich, niech miłość, radość, jedność i szczęście na stałe zagości we wszystkich waszych sercach.
    Piotr

  10. ramzes
    Czer 09, 2011 @ 00:22:25

    Czyli , krótko mówiąc – jeśli chcemy „wdrapać się” na wyższy szczebel rozwoju,
    to najpierw musimy przez ten chaos przebrnąć :)))
    No cóż – bardziej gotowi już nie będziemy :)))
    Niech więc się dzieje :)))

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: