Wielce upragniony napływ nowej energii

„Podróżnicy z Kosmosu”  – nowy wpis do rozdziału 5-tego, dziękuję MB i Mario

——————————————————————————————-

Przetłumaczyła Wika, dziękuję!

.

Terry Andrews: Wielce upragniony napływ nowej energii z połowy maja
22 maja 2011
http://www.terryandrews.org

.
15 maja wyszliśmy na prostą. Zauważyłem w tym dniu, że zacząłem odczuwać miłość dla każdego, kogo widziałem, nawet jeśli nie uważałem tego za możliwe. Zaskoczyło mnie to, ale to spostrzegłem i uświadomiłem sobie, że o wiele łatwiej odczuwać w ten sposób niż osądzać. To się po prostu wydarzyło. Tak naprawdę nie byłem w stanie tego powstrzymać.

Nawet jeśli była to osoba, z którą normalnie nie czułbym się komfortowo, pojawiał się spontaniczny przepływ miłości. To obejmowało również tę drugą osobę. Całkiem obcy ludzie czuli się kochani i rozpoznawani jako ci, którymi naprawdę są, i ich serca otwierały się w odpowiedzi.

Ten „spontaniczny przepływ miłości” poprzedziło coś innego. 11 maja wieczorem, gdy odpowiadałem na maile, doświadczyłem napływu „roziskrzonej”  energii, która wpłynęła we mnie i eksplodowała jak cukierek Pop Rocks {Pop Rock candy, pewnie coś a la lody, które „wybuchają” w ustach i dają wrażenie musowania}.
Było to intensywnie rozkoszne i cudowne, i miało taki wpływ na całe moje ciało, że wywołało wybuch ruchu i dźwięku.

Kiedy się uspokoiłem, pomyślałem: chciałbym doznać tego ponownie. Kto nie chciałby? Ale często doznajemy czegoś tylko raz, więc napisałem o tym w moim dzienniku i dałem sobie z tym spokój.

19 maja obudziłem się o 3.15 nad ranem i odkryłem, że Roziskrzona Energia powróciła, większa niż dotychczas. Wpływała we mnie przez 20 minut. Pojawiła mi się świadoma myśl: czymkolwiek to jest i gdziekolwiek mnie to zabierze, jestem gotów. W ciągu ostatnich paru miesięcy miałem kilka okazji, by wkroczyć w nieznane terytorium, ale nie byłem gotowy. Tym razem uwolniłem swój strach przed tym, że coś nieoczekiwanego się wydarzy. Energia wpłynęła we mnie i miękko eksplodowała w moim sercu i poprzez komórkową strukturę mojego ciała jak fajerwerki ekstazy. Było to cudowne, było potężne; była to rozkosz.

Stopniowo zauważyłem, że ściany mojego domu zniknęły. Byłem w domu, ale był on iluzją. Potem spostrzegłem, że moje własne „ściany” zniknęły i rozciągnąłem się, by stać się częścią wszystkiego. Zobaczyłem, że moja trójwymiarowa forma była pewnym udogodnieniem, sposobem doświadczania planety Ziemi. Moja rozszerzona świadomość była zdolna doświadczać ogromu kosmosu. Dotykałem odległych gwiazd i planet. Energia wpłynęła we mnie i wtedy stałem się częścią tego i wypłynąłem we wszystko. Nie czułem pragnienia powrotu do iluzorycznego świata.

Rano byłem inny. Przede wszystkim już nie czułem się ograniczony do trójwymiarowej rzeczywistości. Moje ciało fizyczne było w niej, ale moja świadomość była wciąż bardzo rozszerzona. Gdy poszedłem na pocztę odebrać korespondencję, energia miłości wciąż ze mnie wypływała. Ale zostałem odmieniony w jeszcze inny sposób. Moje fizyczne naczynie stało się iluzją, którą mogłem dostrzec.

Byłem świadomy istot, które przyniosły mi tę roziskrzoną energię. Mówiły one o ostatnim etapie przejścia/adaptacji (conversion), o konwersji formy. Chodzi o to przysłowiowe przeobrażenie się gąsienicy

Przed miesiącami powiedziano mi, że nasze doświadczenie przejścia zacznie się tego lata, i że ludzie zaczną wkraczać w nową rzeczywistość do późnego lata. Konwersja formy jest w toku.

Tamtego popołudnia po 20-minutowym napływie energii poszedłem nakarmić bezpańskiego kota, którego dokarmiałem od paru tygodni. Kiedy zjadł, powiedział: „Chodź ze mną, pokażę ci moją jaskinię.” Słyszałem go wyraźnie. Podążyłem za nim, a on wydawał się zadowolony i podekscytowany. Nasze ruchy były tak płynne, jak stada ptaków, które nurkują jakby były jednym. Wspięliśmy się na strome wzgórze i wtedy on dał nura pod niskimi gałęziami i przeskoczył przez kamienny mur. Nie mogłem się wcisnąć w to miejsce. On wrócił, szczęśliwy, że wszedłem do jego świata, i dziwił się, dlaczego się zatrzymałem, jednak był skłonny zaczekać. W geście wzajemności zaofiarował mi swoje legowisko. Byłem wzruszony. „Do zobaczenia jutro”, powiedziałem mu. A on na to „No wreszcie możesz mnie usłyszeć”.

Nasza telepatyczna rozmowa była krystalicznie jasna, jak nigdy przedtem, tak, jakbyśmy należeli do tego samego gatunku. Jak równi sobie. Czułem jakby był on moim dawno utraconym przyjacielem.
Myślę, że było to jego zadaniem, żeby się ze mną skontaktować, gdyż przez ostatnie kilka dni był bardzo zdeterminowany, żeby to zrobić. Teraz zrozumiałem jego wiadomość. Zrozumiałem, że był on mistrzem energii, zdolnym do przejścia przez zasłonę. Moje nastawienie w stosunku do niego się zmieniło – od współczucia dla niego do ujrzenia dynamicznego, magicznego świata, który zamieszkiwał.

Pokazał mi coś, czego szukałem.

Kiedy już zrozumiemy, że struktury trójwymiarowe są iluzoryczne, możemy puścić/porzucić nasze przywiązania. Gdy energia gwiazd rozbłyśnie już w naszych układach, możemy rozszerzyć naszą świadomość i wykroczyć poza separację ku jedności. Kiedy już przeobrazimy się w wielowymiarowość, stworzymy nowy świat.

W swym ostatnim poście Lauren Gorgo napisała: „…przełączamy się z mentalnego pojmowania wzniesionego sposobu życia do opartego na doznaniach doświadczania tego. To musi jeszcze przeniknąć do naszej pełnej świadomości ciała, ale tak się stanie.” (“http://consciousco-creationalcoaching.blogspot.com/2011/05/human-20-christed-edition.html” http://consciousco-creationalcoaching.blogspot.com/2011/05/human-20-christed-edition.html)
To mi się właśnie przydarzyło: przełączenie się z pojmowania wzniesionego sposobu życia do rzeczywistego odczuwania i doznawania tego. Zostałem przeniesiony w pełnowymiarowe doświadczenie. I kiedy już raz pojawi się coś w świadomości naszego ciała, zaczynamy tym żyć i stwarzać to.

23 komentarze (+add yours?)

  1. Jacek
    Czer 20, 2011 @ 00:43:28

    Doznawanie szczęśliwości w realności 3-go wymiaru jest raczej sporadycznym stanem. Tylko jednocząc się z wyższymi wymiarami można odczuć prawdziwą ekstazę miłości i szczęścia. Sądzę więc, że z chwilą gdy nasze spojrzenie w wyższy wymiar stanie się niezaburzone odczuwanie szczęśliwości i miłości staną się naszymi naturalnymi stanami ? Kiedyś przed 309 tys. lat przed podbiciem Ziemi przez Imperium Oriona Ludzie mieli kontakt z Bogiem – odczuwali wtedy wciąż błogość, szczęśliwość, miłość. Teraz już nadchodzi czas aby odzyskać to co zostało kiedyś utracone ?! Wierzę, że te natchnienia [przekazy], które w tym względzie odbieramy są prawdziwe ? Pozdrawiam Was Kochani i przesyłam dużo miłości i światła.

  2. śpiący mistrz
    Maj 31, 2011 @ 10:31:33

    Ah, jak ja bardzo chciałbym moc pokorespondowac z kotami i wrobelkami z mojego otoczenia. Ah, naprawde ciekawe miała doswiadczenie ta istota. 😀

  3. namasti
    Maj 30, 2011 @ 12:51:30

    Cudny tekst, przepiekna energia z niego plynie, tak samo jak z waszych komentarzy 🙂

  4. MKFELA
    Maj 30, 2011 @ 05:50:10

    Piękny przekaz i piękne komentarze.Też bym chciała tego doświadczyć.
    Pozdrawiam wszystkich

  5. ada
    Maj 30, 2011 @ 05:45:06

  6. ramzes
    Maj 30, 2011 @ 01:25:58

    Super przekaz i komentarz Barbarelli – aż Ci zazdroszczę :)))
    Cieszę się, że jesteś z nami :)))
    Mogę mówić tylko za siebie, ale czuję, że właśnie tego nam trzeba…
    Strasznie się wzruszyłem :)))

  7. gregor
    Maj 29, 2011 @ 22:13:33

    Witajcie
    To N:-)aprawde się dzieje od ok 15 maja jest we mnie głos
    który ciągle powtarza „UTRZYMUJ WEWNETRZNE SZCZĘŚCIE”
    tak jest do terrrraz.
    Jest Nas Coraz Więcej :-):-)
    Pozdrowienia

  8. gabriel 33
    Maj 29, 2011 @ 21:46:41

    Witajcie!
    Od 19.05 do 28 „schodziły” tzw.Energie Świadomości Chrystusowej,każdy kto jest gotowy przyjmuje Je i przekształca się jego ciało fizyczne i niefizyczne.To właśnie tak mocno odczuliście w sobie.Te Energie „schodzą”przez cały czas,tylko z różnym natężeniem,aby ciała wszystkich Istot mogły się dostosować do zmian.
    Pozdrawiam w Miłości – JAM JEST Gabriel.

  9. krystal28
    Maj 29, 2011 @ 21:43:20

    Lucy, Andżeliko, Barbarello, witam Was serdecznie na naszym blogu i dziękuję za miłe słowa. Jestem bardzo wzruszona, ze ten blok ma tak dużą wartość dla Was tak, jak kilka osób napisało. Jest on przez nas wszystkich tworzony i dzięki Wam jest tu tak rodzinnie i znacząco.

    Barbarello, dziękuję, że podzieliłaś się z nami tym swoim niezwykłym duchowym doświadczeniem. Pomoże to nam na pewno bardziej uwierzyć w to, że jest to możliwe dla każdego z nas, aby mieć podobne przeżycia.

    Serdecznie pozdrawiam wszystkich — K

  10. Barbarella
    Maj 29, 2011 @ 16:01:30

    Witam wszystkich…jestem tutaj z Wami już dłuższy czas, ale dopiero dziś zdecydowałam się dodać coś od siebie…Doświadczam od jakiegoś czasu czegoś nowego, innego i ekscytującego dosłownie, czym dzieliłam się do tej pory a osobami, którym ufam…Pewnego dnia, w samo południe, leżąc na sofie podczas rozmowy telefonicznej mój pokój wypełnił się czymś, co później wspólnie z osobą po drugiej stronie słuchawki uzupełniłam słowami…Ona przeżywała istny cud, rozmowy nie przerywałyśmy bo u niej działo się podobnie..Przez hak, miejsce po żyrandolu na środku sufitu wpłynęło światło…tak, cudne, niebiańskie światło, a za oknem była piękna, słoneczna pogoda…To nie było ani świetlne zjawisko, ani żadna iluzja bo to widziałam jak za moment cały pokój wypełniły jakieś krzaczki – szybko stwierdziłam, że to najprawdziwsze chromosomy DNA…było ich całe mnóstwo, nawet je namalowałam, ich kształty jak się zmieniały i jak później w kształcie kielicha wniknęły w moje dłonie a łuna, jakby kometa światła delikatnie weszła w moje serce..płakałam wręcz z radości..czułam się niesamowicie..Te chromosomy na moich oczach przeszły 6 etapów zmian, co oczywiście narysowałam… trwało to wszystko ok godziny…Od tamtej chwili naprawdę ponoć bije ode mnie blask, a ja rozdaję miłość dookoła…i czuję się inaczej, nie ma we mnie za grosz złości, agresji… Nigdy nie czułam się tak wyciszona…słucham siebie, zwierząt i kwiatów inaczej…Co do zwierząt, to niespełna tydzień temu mój chory piesek, również telepatycznie przekazał mi, że pora odejść, że już wszystko, co miał do spełnienia się wydarzyło, moje oczy płakały ale jej też, dosłownie. Zapytałam, czy chce już odejść i moje uszy usłyszały, że już jest ten czas…ułożyła głowę, wtuliła się w moje ramię i usnęła…Prosiła mnie, żebym była z nią do końca, naprawdę czułam ten przekaz od niej.
    Zaczęłam też delikatnie rozumieć moje kwiaty, które cudnie rosną w domu i na balkonie…też przekazuję im miłość, w każdej wolnej chwili…Wam wszystkim również ślę mnóstwo miłości…

    • Krzysztof
      Maj 29, 2011 @ 18:58:49

      Wdziecznosc czuje, ze postanowilas sie podzielic sie cudownym przezyciem. Piekne przekazy, i zaloze sie ze nie tak sporadyczne! Witam Barbarella.

    • Ziemianin
      Maj 30, 2011 @ 03:07:46

      Dzięki Kochana za ten wpis …
      Moc miłości z Tobą … 🙂

    • Sabrina
      Maj 30, 2011 @ 04:20:45

      Piękne doświadczenie 🙂

    • Krzysztof
      Maj 30, 2011 @ 09:52:10

      Witam Wszystkich Jestem Tutaj z Wami

      Barbarella chcialbym zobaczyc co namalowalas, bardzo. Jesli znajdziesz tu miejsce zeby przeslac, to prosze, Jesli nie to wyslij na moj email adres krzysztofd@hotmail.com

  11. Ktoś
    Maj 29, 2011 @ 15:53:41

    http://www.youtube.com/user/ventilator98 ten chłopak to prawdziwy „mistrz i wojownik”, znalazł płachtę na byka.

  12. Ktoś
    Maj 29, 2011 @ 14:54:32

    Normalnie jestem zachwycony, nie dość, że przekaz super to jeszcze jest wpis w „Podróżnikach Kosmosu”, książka „Misja” też jest super, teraz jeszcze tylko udać się do Telos na szkolenie. Macie coś jeszcze? Dzięki wielkie.

  13. Krzysztof
    Maj 29, 2011 @ 13:46:28

    Moge sie podpisac pod tym przekazem, bo czuje podobnezmiany od kilku dni. Nie wspominalem o tym wczesniej, bo chwilowe uniesienia zdarzalo mi sie wczesniej aby po kilkugodzinach odejsc. Natomiast tym razem ta zmiana wydaje sie Byc stala!? hehehe Nie mam nic na przeciwko.
    Czuje jakbym wibrowal szybciej, i choc to tez wydarzylo mi sie wczesniej, to przyjmuje to jako zwiekszony zasob energii, z zwiekszonym zasobem cierliwosci, co jest tak przydatne w wychowaniu 3-y letniego syna. Wiecie pewnie wszyscy jakia niemozliwoscia jest podarzanie za wypelnionym enerja 3-y latkiem. Czyje takze wzmozona jedosc ze wszystkim co jest, zamiast separacji i kompleksu ofiary.
    Czytalem tez przekaz ‚ podroznicy z kosmosu’ ( link powyzej) i dziele sie obawa ze jesli nie wykorzystamy szansy ktora nam sie teraz nadarza to nasze losy jako suwerennie zintegrowanego spoleczenstwa moga sie roznie potoczyc przez urzycie wstawek holograficznych. Rozwiniecie i uwolnienie tlumionych przez pokolenia emocji, podniesienie swiadomosci i intuicji to niektore ze sposobow ‚wyprostowania’ i zintegrowania znieksztalconych wzorcow, jak pisza. Prawdopodobnie kazdy osobiscie jest odpowiedzialny za swoj los, lecz z przyplywam nowej energii-jednosc daje nowe mozliwosci.
    Od kilku dni daje znac o przekazie Jamesa od Wingmakers. James egzaminuje Ludzki System Myslowy (Human Mind System) i inne, ktorego nadal wiekszosc z nas urzywa, jako odpowiedzialny za ‚zostanie’ w tym co bylo, albo zrownowarzenie sie ‚ pod przewodnictwem Matrixu Duszy’.

    http://projectcamelot.org/james_wingmakers_sovereign_integral.html

    Technika oddechu ktora wspominalem wlasnie James opisuje w calosci. Nie moge sie doczekac technik jakich obiecuja’ podroznicy z kosmosu’. Jestem generalnie bardzo pozytywny ze kazdy z nas osobno jak wszyscy razem odkrywamy droge.
    Znowa energja od serca. K.

  14. Ziemianin
    Maj 29, 2011 @ 13:24:09

    Nooo, SUPER!

    Aż serce się raduje że to tak blisko, zniknie samotność i tego typu rzeczy. Nie trzeba się uczyć języków, no bo po co, skoro będzie telepatia. Kapitalna niewerbalna forma przekazu natychmiastowej informacji bez żadnych ograniczeń. To jest to, komórki wydawałoby się są „cudem techniki” i wielką wygodą, ale przy telepatii są uciążliwym prymitywnym narzędziem. Z tą bezwarunkową miłością też chyba jest coś na rzeczy, sam też zauważyłem że inaczej patrzę na ludzi, a do zerkania na wiadomości podawane przez mass-media w ogóle mnie już nie ciągnie. Ten stary świat wydaje mi się jakiś archaiczny i nie ciekawy. Coś się dzieje, zaczyna się bardzo subtelnie, ale jak nabierze rozmachu to nastąpi potężny wybuch prawdziwej bezwarunkowej miłości. I o to właśnie chodzi. Nooo, doładowałem się pozytywną energią i czuję się jak Dżin przed wypadem z lampy Aladyna, hehehe … Wy chyba też Kochani, co …

    Pozdrawiam Wszystkich w miłości

  15. Jan
    Maj 29, 2011 @ 12:28:50

    doswiadczenia opisane jednoznacznie wskazuje mozliwosc porzucenia iluzji i doznawania wyzszych stanow szczesliwosci TERAZ

  16. Oualander
    Maj 29, 2011 @ 12:28:36

    Wow też tak bym chciał, krystalicznie czysta rozmowa telepatyczna ze zwierzętami, cudowny przekaz, niesamowicie pobudził moją wyobraźnie
    Pozdrawiam wszystkich.
    Piotr

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: