Manifestowanie „Magii” przez Przesunięcie Linii Czasowych

więcej o liniach czasowych czyli światach równoległych, które preferujesz

Deborah L Zeta, 2 kwiecień, 2011

Tłumaczenie: Paul

Przesunięcia linii czasowej nie są tak naprawdę magiczne, mimo że mogą sprawiać wrażenie czyniących magię,  gdy używacie ich w celu nawigowania przez codzienną rzeczywistość.
Przesunięcia linii czasowej są możliwe pomiędzy nieskończoną liczbą potencjalnych nitek rzeczywistości, które oddzielają się od nici teraźniejszej rzeczywistości każdej osoby.  Te potencjały są energetycznie ”już istniejącymi” alternatywnymi rzeczywistościami.  Jesteśmy w stanie uaktywnić nić alternatywnej rzeczywistości do naszej fizycznej rzeczywistości i rozpocząć podróż przez tą nić poprzez świadomość, intencję, skupienie i działanie.
Stosując ten proces do tworzenia rzeczywistości, możecie badać potencjalne nici rzeczywistości dostępne w każdym momencie, wybrać nić najbardziej dostosowaną do waszego pożądanego rezultatu i przesunąć się do tego nowego toru życia.

Oznaki świadczące o tym, że wasza Teraźniejsza Linia Czasowa nie Działa

Użycie procesu przesunięcia linii czasowej to jeden sposób na wykroczenie ponad stare sposoby tworzenia i doświadczania rzeczywistości.  Nie trzeba pozostawać w pozbawionej radości i spełnienia linii czasowej przez dekady próbując zmieniać rzeczywistości, które pozostają niewzruszone.  Nie trzeba płynąć pod prąd ciągłych przeszkód, by uświadomić sobie wizje, które ze sobą niosą.  Faktycznie, jeśli to jest rzeczywistość, której doświadczacie, jest czas by zatrzymać się i ponownie oszacować kurs jakim podążacie.  Ścieżka obfitująca w ciągłe przeszkody jest znakiem, że jest to czas na przesunięcie do nowej linii czasowej, gdzie mają miejsce wybrane przez was rzeczywistości.

Próbowanie Zmieniania Nici Istniejących Rzeczywistości jest Stratą Czasu i Zasobów

Już powiedzieliśmy, że tak naprawdę nie możecie zmienić natury określonej nici rzeczywistości.  Teraz powiemy wam dlaczego nie jest w waszym najlepiej pojętym interesie nawet próbować i zmieniać nić.  To pochłania ogromną ilość energii życiowej i wysiłku by spróbować i zmienić ”to co jest”.   Możemy porównać ten sposób myślenia do osoby, która kupuje wysoki wieżowiec, aby mogła rozebrać go, aby zbudować w tym miejscu myjnię samochodową.  Podczas gdy jest to możliwe, jeśli ma się nieograniczony czas, energię i zasoby, trudno uznać to za opłacalne z większej perspektywy.  Wszechświat zawsze działa wspierając najprostsze, najbardziej efektywne sposoby działania w każdym przypadku.  Postępowanie przeciwne w stosunku do naturalnego przepływu wszechświata jest wyczerpujące i niezgodne z wyższym celem.  W powyższym przypadku, prostszym sposobem byłoby albo kupienie istniejącej myjni samochodowej albo zbudowanie nowej na wolnym miejscu.
Kolejną analogią byłaby próba nabycia kina by pokazać inny film od tego, który akurat jest pokazywany tego wieczoru, gdy wszystko co musicie zrobić to podejść dalej tą samą ulicą gdzie film, który chcecie obejrzeć jest właśnie pokazywany w innym kinie.  Oba scenariusze, które opisaliśmy brzmią absurdalnie, jednak ludzie ciągle usiłują zmieniać rzeczywistość.  Jeśli moglibyście okiełznąć całą energię zużywaną na próbach zmiany istniejących scenariuszy w obrębie nici rzeczywistości, ta energia zasiliłaby cały świat!  Jest to ogromna strata czasu, energii i zasobów, a jednak wciąż jest to robione.
Próbowanie zmiany istniejącej nici rzeczywistości jest jak przemieszczanie betonu.  Dosłownie.  Kiedy rzeczywistość jest powołana do istnienia,  jest jak beton, nienaruszalna, niezmienialna.   Z energetycznej perspektywy, podejmowanie próby zmiany istniejącej nici rzeczywistości zwiąże was mocniej niż kiedykolwiek z tą rzeczywistością, którą staracie się zmienić.  Jeśli na przykład jesteście pisarzem, który chce zostać najlepiej sprzedającym się powieściopisarzem, dąsanie się i lamentowanie na temat utraconych okazji, blokady twórczej, pecha itd. zwiąże was tylko z nicią rzeczywistości pechowego pisarza, który aspiruje do stania się osiągającym sukces powieściopisarzem, ale nigdy tego nie robi.  Historia pełna jest przykładów ludzi próbujących bez sukcesu zmieniać swoją teraźniejszą nić rzeczywistości zamiast po prostu przesunąć się do nowej nici rzeczywistości.
Ten sam pisarz opisany powyżej może wybrać w zamian użycie metody przesunięcia linii czasowej, po prostu wyciszając swój umysł i badając swoje pole potencjałów, by znaleźć linię czasową gdzie jest najlepiej sprzedającym się powieściopisarzem.  Kiedy wybiera tą linię czasową, przysłuchuje się swojemu wnętrzu i pozostaje czujny na kroki, które należy podjąć by pełniej zrealizować tą linię czasową.  Chęć działania jest kluczem do metody przesunięcia linii czasowej.  Nasz rozważany pisarz, który dokonuje przesunięcia może zauważyć odczuwanie, że jest przyciągany do podjęcia określonych kroków, które mogą poskutkować spotkaniem z kimś kto organizuje grupę uzdolnionych pisarzy, kto pomoże pchnąć go w kierunku sukcesu lub może spotkać kogoś kto ma znajomego, który jest wydawcą – lub dowolna liczba innych zsynchronizowanych scenariuszy.
Zsynchronizowane wydarzenia są tylko drogowskazami pokazującymi nam, że wykonujemy pożądane przesunięcia.  Mówią nam, że podejmujemy działania w celu przesunięcia ku rzeczywistości naszego wyboru.

Mistrzostwo Świadomości i Pięcio-Wymiarowe Linie Czasowe

Przesunięcia linii czasowej są ważną częścią biegłości duchowej ponieważ oparte są na przesłance, że raczej wybiera się swoją rzeczywistość niż próbuje ją zmienić.  Mistrz akceptuje, że pożądana nić rzeczywistości już istnieje w obrębie swej własnej lokacji lub kodzie pocztowym w świadomości.  Rozumie, że aktywowanie tej nici jest kwestią wybrania i uaktywnienia tej nici.  Implikowana w tym procesie jest mentalność bezstronnego obserwatora, który działa nie w oparciu o desperację lub potrzebę, ale w oparciu o wewnętrzne przeświadczenie i determinację.
Mistrzostwo świadomości nie pozostawia miejsca na zwątpienie.  W celu uwolnienia się od zwątpienia, silnie trwa się w wewnętrznym przeświadczeniu, że pożądane nici rzeczywistości już istnieją i mogą być aktywowane.  To nie oznacza, że będzie się zawsze wiedziało jak i kiedy zamanifestują się pożądane rzeczywistości.  Kiedy podejmuje się kroki w celu studiowania i rozumienia działań i natury wszechświata, zyskuje się bezpośrednią wiedzę jak manifestować poprzez przesunięcia linii czasowej.  Ta wiedza jest oparta na doświadczeniu wewnętrznych poziomów.  Wiedza o wewnętrznych poziomach połączona z determinacją, duchowym zestrojeniem i chęcią działania jest potężnym eliksirem, który sprawia, że wszystko jest możliwe.

Mistrzowie Duchowi nie potrzebują ‚Gwarancji’

Ci, którzy potrzebują gwarancji, że wszystko zadziała jeśli podejmą określone czynności wciąż działają z poziomu zwątpienia.  Zwątpienie przywiązuje nas do rzeczywistości gdzie pożądane rzeczywistości są poza naszym zasięgiem.  Długo uczono, że wiara jest atutem w manifestowaniu i jest pomocna w określonych sytuacjach.  Jednak gdy wchodzimy w ten nowy czas, kiedy duchowe mistrzostwo jest bardziej dostępne niż kiedykolwiek wcześniej, jesteśmy proszeni by wznieść się ponad ślepą wiarę i wiarę do miejsca wewnętrznego przeświadczenia.
Wiara opiera się na posiadaniu nadziei i proszeniu o coś, a ani proszenie ani posiadanie nadziei nie jest sposobem duchowego mistrza.  Wiara tak samo jak zwątpienie pozostawia otwarte drzwi dla możliwości, że wybrane rzeczywistości mogą się nie zamanifestować.  Mistrz wychodzi na przeciw każdemu nowemu momentowi wiedząc, że wytrwa w pewności, determinacji i zezwoleniu do czasu, aż pożądane rzeczywistości zamanifestują się.

http://lifeafteryear2012.blogspot.com/2011/04/manifesting-magic-with-timeline-shifts.html

49 komentarzy (+add yours?)

  1. Jacek
    Maj 04, 2011 @ 02:58:10

    Zamiast walczyć z otaczającą nas rzeczywistością tracąc energię i czas trzeba posłuchać tych mądrych rad i starać się wizualizować nową lepszą rzeczywistość !!! Pozdrawiam

  2. allright
    Maj 03, 2011 @ 01:30:48

    …pozostaje zaufać sobie, pozostać spokojnym ale i zdeterminowanym…na nic biadolenie…eh coś za dużo tutaj trzeciowymiarowej energii się wdziera ostatnio…no tak i to jest z pewnością częścią planu wzniesienia…z drugiej strony to jak bardzo się różnimy zbliża nas poprzez akceptację inności…wyciszyć rozbujałe ego to jest proces wiodący ku światłu, wsłuchać się w wyższe Ja , usłyszeć jego podszepty…pozostać Tu i Teraz…:)))światło Wam posyłam moi mili w dawce ogromnej…:)))))Gabi

    • Ktoś
      Maj 03, 2011 @ 03:11:27

      Nauka konfrontacji i akceptacji tych energii to podstawa przejścia na wyższe poziomy. Wtedy stajesz się człowiekiem ze stali, mogącym poruszyć góry. Wszyscy doskonale wiemy co mamy robić. Spokojnie tą konfrontacje potraktuj jak zabawę, a nie przykrą konieczność.

  3. Patryk
    Maj 02, 2011 @ 14:37:57

    Dzisiaj zginął Bin Laden. Czy myślicie, że to jeden z objawów oczyszczania Ziemi?

    • wedrussa
      Maj 02, 2011 @ 14:41:45

      Proszę..nie wierz w to….

      • Patryk
        Maj 02, 2011 @ 14:44:36

        Czemu? 🙂
        To chyba dobrze, że z Ziemi są zabierani źli ludzie

        • wedrussa
          Maj 02, 2011 @ 14:52:20

          Pomyśl….Bin Laden, człowiek kompletnie nie był bezpośrednio powiązany z WTC i 9/11. Teraz odbywa się ta cała szopka z jego niby śmiercią kiedy Obamie brakuje wsparcia społecznego i musi nabijać punkty. Ale społeczeństwo amerykańskie już mu nie ufa. Czy naprawdę wierzysz, ze został zabity? Wierzysz TV i przekazom manipulacyjnym? Tak, tak czytałam…że żadna ziemia nie chce przyjąć jego ciała, więc rzucą go jak kota w worku z obciąznikami do wody -morza… Czy to nie wydaje was się wielkim oszustwem…i to, że DNA się zgadza. Jakie DNA? skąd DNA? Robia nas jak dzieciaki i ludzie to łykają. Posłuchaj Patryku tego filmu. Koles nie żyje już , bo powiedział za dużo. Tutaj wyrób sobie opinię.Namaste

        • Sabrina
          Maj 02, 2011 @ 15:55:51

          Wedrusso, ja czytałam, że Aaron Russo zmarł na raka w 2007 r. (nie wiem, czy to prawda, wiem natomiast, ze prawdą jest to co on mówi).

        • wedrussa
          Maj 02, 2011 @ 16:03:42

          Aaron Russo miał raka ale z niego wyleczył się 🙂 a zmarł na atak serca ( jak zresza większość, którzy przeszkadzali NWO). Widzisz jaka dezinformacja. Poparz na niego w tym wywiadzie i zobacz jego oczy. One Ci powiedzą o nim wszystko nawet to jakim był dowcipnym człowiekiem. Był taką bratnia duszą JP II.

        • wedrussa
          Maj 02, 2011 @ 16:13:00

          Tak Sabrinko, walczył 6-7 lat z tym czymś ale zmarł bo podano mu coś co przyspieszyło jego zejście. To zresztą zrobiono również z Michaelem Jacksonem.

      • wedrussa
        Maj 02, 2011 @ 15:11:31

        to jest jedynie wciśnięty przycisk START do wielu operacji wojskowych do których przygotowywano się od kilku ładnych lat, a mobilizacja służb w Wielkiej Brytanii – nawet tzw. traffic wardens i przyznanie im 2-3 lata temu praw jakie mają policjanci na wypadek III wojny światowej żeby okiełznać bunt jaki powstanie i ogarnąć tę całą ludzką kuwetę co wyjdzie na ulice… za tydzień będziemy mieli na tym portalu o czym pisać…

    • Ktoś
      Maj 02, 2011 @ 15:00:11

      Ja myślę, że jego miejsce zastąpi ktoś inny i przyjdzie na ten czyn kontrodpowiedź, czyli zemsta. Czyli w niczym to morderstwo nie pomoże, a nakręci machinę wojny. Tak działa energia walki.

    • wedrussa
      Maj 02, 2011 @ 15:13:52

      No…podobasz mi się ktosiu! Brawo! Łepek pracuje!

      • Ktoś
        Maj 02, 2011 @ 15:27:35

        No to fajnie ale to Ego się cieszy. Mi trochę smutno, że właśnie taki okropny wniosek wyszedł. Może być gorąco.

  4. Soren
    Maj 02, 2011 @ 12:33:39

    Witajcie. Zdecydowałem się zmienić naszą pracę w sesjach. Od dzisiaj będzie „wałkowany” tylko jeden temat przez dłuższy czas i o zmienionej porze, oto on:

    „Kochamy Matkę Ziemię i wszystkie istoty na niej żyjące. Wibracje bezwarunkowej Miłości i Harmonii oraz Pokoju panują na niej.”

    godz. 21.45 -15 minut.

    Więcej przeczytajcie proszę, w linku którym podałem poniżej:

    http://medytacja2012.blogspot.com/2011/05/zmiana.html

    • Sabrina
      Maj 02, 2011 @ 12:59:09

      Sorenie, proszę Cię nie mieszaj… Ja dzisiaj medytowałam o 21.00 „po staremu”.

  5. gwiazdka
    Maj 02, 2011 @ 11:45:09

    Ciekawy przekaz, więc widać że walka to walka, jak z wiatrakami, pozdrawiam!:)

    • Soren
      Maj 02, 2011 @ 12:43:29

      To nie do końca tak Gwiazdka i nie nazywałbym tego walką, tylko niezrozumieniem. Prawdą jest że nie możesz zmienić całego świata, i całej tej obecnej linii czasowej i to faktycznie jest niemożliwością, ale możesz wpłynąć poprzez wysyłanie wibracji Miłości i Światła na wielu ludzi, którzy mogą przebudzić się i pomóc w powstaniu ich i twojej nowej linii czasowej, więc na nowej znajdziesz się z nimi, którzy posłuchali impulsu przebudzenia wychodzącego także od Ciebie i dokonali tego co Ty. Tak więc nie jest to w żaden sposób praca która idzie nadaremno, nawet jeżeli zyskuje się tylko jednostki. Pozdrawiam. 🙂

      • wedrussa
        Maj 02, 2011 @ 14:24:56

        I to jest to, co zrobiła moja kochana Anastazja! Poprosiła Władimira: „..napisz ksiażkę, ona otworzy ludziom serca, będzie ich zmieniać…powstaną nowe obrazy…” Powiedziała o cywilizacji, która miała taką siłę sprawczą bo umiała kolektywnie zmieniać obrazy – to dlatego ciemna strona – a dokładniej kapłani- postanowili zupełnie wymazać Wedrussów z historii. Ale świadomosć Wedrussowska jest wielka, tak jak wszystko co rodzi się i wraca. Jest myślą a myśl energią, a energia może manifestować obrazy! Nikt nie zdołał wprowadzić terminologii – WEDRUSSI – bo teoretycznie nikt taki nie istniał. Przecież Polacy, Czesi, Rusi należeli do tej wielkiej wspaniałej rodziny. Gdybyśmy wszyscy podzielili obraz Anastazji przedstawiony w książkach MEGRE przeszlibyśmy transformację z paluszkiem w słodkiej od miodu buźce:-) Anastazja nam pomaga, przyjmuje na siebie negatywne energie bo twierdzi, że nie można ich odbijać bo wracają. Więc spala je w sobie kładąc się na polanie…cierpi …a trawa wokół niej blednie – taką moc ma to zło. Ale ona robi to nie tylko dla nas również dla siebie i dla swoich wspaniałych dzieci. Wolodi i Anasty. KOCHAM WAS Wy moi jeszcze nie obudzeni WEDRUSSI.
        Poniżej link do przekazu Anastazji- załadowałam tam jej cenne słowa do NAS – wystarczy kliknąć DOWNLOAD, ściągnąć, przeczytać i zwiększać prędkość myślenia…zwiększać…zwiększać…To wszystko od nas zależy kochani- …Namaste

        http://www.sendspace.com/file/znmc3l

        Ja dzięki naukom Wedrussów wybiegam myślą i mogę wam powiedzieć np. I to nie jest projektowanie przyszłości – bo na tyle już jest teoretycznie zaprojektowana, że DAMY RADĘ, wiadomość tę dostałam od Stwórcy ze słońca w lutym tego roku. Oprócz wielkiego światła które do nas idzie widzę lokalne „ludzkie nieszczęścia” takie jak podtopienia i uskoki, rozejścia się ziemi i wybuchy metanu na dnie oceanu, dzieje się tak bo ziemia sama przechodzi również zmiany ale my swoją świadomością i naturalną umiejętnością komunikowania się bezpośrednio ze Stwórcą i z Matką Ziemią jesteśmy najważniejszym dla niej obecnie ogniwem. I nawet jeśli jest nas tylko tysiąc świadomych to wystarczy, żeby ONA – Ziemia odczuła nasze duchowe wsparcie – to dla niej bardzo ważne. Tak jak dla nas opieka ANIOŁÓW.

        • Sabrina
          Maj 02, 2011 @ 15:46:58

          Wedrusso, są nowsze części „Anastazji”? Ja czytałam 8 tomów.

        • wedrussa
          Maj 02, 2011 @ 15:58:33

          Tak, „Rytuały miłości”-kwintesencja człowieczeństwa, wspomina tu o TELEGONII czyli zjawisku pierwszego samca – Jakie to jest ważne – też przed nami zatajono informacje jakie przenosimy podczas pierwszego stosunku już na resztę życia a co najważniejsze cechy pierwszego samca noszą dzieci po innym! Oraz „Anasta” – dużo o mądrości ich dzieci łącznie z przykładami jak tworzyć rodowe osady…niezależne, samodzielne…

    • Ktoś
      Maj 02, 2011 @ 14:32:02

      Dokładnie, najważniejsza jest akceptacja, wtedy będziesz płynąć z nurtem i płynnie wpływać na sąsiednie nurty. Energia walki tworzy blokady.

  6. Soren
    Maj 02, 2011 @ 10:12:11

    To słuchajcie, to co my nadal tu robimy na tej nisko-wibracyjnej Ziemii??? 🙂 Tracimy czas! Więc jazda!! szybko przesuwajmy się do wysoko wibracyjnej linii czasowej Nowej Ziemi!! hahaha 🙂 A tak na serio… Dziwny i zarazem niezbyt wesoły wniosek się nasuwa po przeczytaniu tego przekazu, że zostałem tu wysłany przez Istoty Światła tylko jako kamikadze do beznadziejnych, utwardzonych czasoprzestrzeni takich jak Ziemia, gdzie właściwie po ludzku rzecz biorąc… nie ma szans ewolucji w znacznej skali ku wyższym światom – a tylko po to aby w tym bagnie jakoś spróbować oczyścić siebie i jednocześnie próbować też wciągnąć w misję inne dusze, ile się da czyli inaczej mówiąc strasznie niewdzięczna i niebezpieczna rola bo samemu można ugrzęznąć na wieki w niskowibracyjnym bagnisku. Teraz już wiem, dlaczego oni (Ci ze Światła) tak bardzo akcentowali w pewnych przekazach to że chcą wydobyć jak najwięcej dusz z morza iluzji… Pracownicy Światła… czyli robotnicy zaangażowani w tej brudnej robocie a dyrektorami są Ci ze Światła, fajny los nie? 😀 Dlatego nadal nas tutaj, czy tego się chce czy nie, trzymają choć zdają sobie sprawę że nie jeden człowiek pewnie chciałby odejść stąd niż nadal siedzieć na tym wrogim terytorium. A cały wybór nie polega więc tylko na wybraniu wyższych czy niższych wibracji, ale tego czy wybierasz swoją prywatę czy też służeniu planowi Światła lub inaczej mówiąc tym dyrektorom Światła w celu zaprowadzania energii boskiej… Polecam Wam przeczytać książki Carlosa Castanedy, tam bawili się z Indianinem Don Juanem w manipulację swoją Świadomością (punktem połączenia) i ostatecznie zdecydowali się na prywatę, nie zaś służenie planowi Światła i uciekli z tego świata do innej rzeczywistości równoległej. Bardzo pouczające książki… Teraz inne, równie ważne pytanie: jaki wpływ mają te nasze sesje energetyczne w kontekście tego przekazu i sens czynienia tego?? Czyżby ma to tylko wpływ na osoby w to zaangażowane i małe grono z ich otoczenia??? :D:D No wygląda na to że żaden albo mierny, ale osobiście jednak uważam że nawet jeżeli ma to wpływ tylko na ludzi z tej strony którzy uczestniczą w tych sesjach, to z całą pewnością warto to robić i jest w tym sens. Dlaczego? Ponieważ chociaż prawdą jest że żeby zmienić świat trzeba zmienić siebie, to jednak pomagając komuś energetycznie, w tym przypadku innym ludziom uczestniczącym w sesji, pomagasz też… sobie i nie może być inaczej. A jeżeli w tej czasoprzestrzeni przewaga liczebna i to miażdżąca jest po stronie czarnych koszulek i ich marionetek, wszelka pomoc ze strony światłych sił przyda się aby wejść samemu na wyższe częstotliwości, innej czasolinii. Przyczyniasz się do kumulacji ogromnej energii do stworzenia nowej linii czasowej dla siebie i dla innych. 🙂 Tak wogóle jednak przekaz wyśmienity, daję mu szóstkę bo bije z niego konkretami mocno i bez zbędnych upiększeń 🙂 Pozdrawiam. 🙂

    • Ziemianin
      Maj 02, 2011 @ 14:08:34

      Soren…

      Zbawić trzeba się samodzielnie, a do tego potrzeba WIEDZY i mądrości, a nie bezmyślnej, owczej wiary. Nikogo nie zbawisz, to jest samodzielna praca każdego !
      Polecam dla poszerzenia świadomości ten link;
      http://wolnemedia.net/ezoteryka/troche-herezji-o-szatanie-kosmitach-i-karmie/

      Pozdrawiam.
      Ziemianin. 🙂

      • Soren
        Maj 02, 2011 @ 15:13:57

        No cóż Ziemianinie ja swoją drogę wybrałem i uwierz mi że nie jest moim celem zbawianie kogoś, tylko siebie i jest to indywidualna praca, ale jeżeli już mam taką możliwość to wspomogę istoty ludzkie w ich drodze do ich osobistego zbawienia, tych którzy tego chcą i pragną a nie mają możliwości albo spotykają się z trudnościami wydostania się ze swojego własnego impasu, czy też po prostu potrzebują inspiracji i wiedzy że nie są sami w tym wszystkim. Tak trudno w to uwierzyć? Dawno pogodziłem się z tym, że np z mojego otoczenia także rodzinnego, ktoś wybrał sobie inną drogę, ale jeśli jest też kilka osób w moim otoczeniu i przez neta a są takie, które chcą podążać albo już podążają drogą, to jak mógłbym ich nie wspomóc choćby dobrymi myślami? No jak??? Nie sposób. Owszem ogarnia mnie często wielkie zniechęcenie, apatia gdy widzę co się naprawdę święci i nie ma zmian u mnie, ale potem i tak biorę się w garść i pracuję nad sobą – a częścią tej pracy jest także pomaganie komuś i wiem że nie idzie to nadaremno. Z tym że i tutaj będzie pewne zaskoczenie co zostanie dalej napisane, muszę naprawdę sporo oddać Ci racji Ziemianinie, bo napisałeś bardzo mądre posty dzisiaj na miarę tego powalającego przekazu, otóż zbyt wielką odpowiedzialność i wysiłek wziąłem na siebie i muszę z tym dać sobie spokój a przynajmniej sporo wyhamować, bo te sesje energetyczne są zbyt dużym obciążeniem a i tak nie każdemu dogodzę i wyjdzie na to że się totalnie wypruję z energii. Po prostu tak jak Ktosiu żyć bardziej chwilą, tu i teraz, akceptacją i staraniem się kochać wszystko takim jakie jest. Zmiana systemu reakcji, postrzegania i przekonań własnych a to odmieni świat i tyle. Potem wiadomo i tak będzie bye, bye i rozstanie z tymi istotami, które nie pasują już do mojej wersji świata, którą sobie wybrałem. Pozdrawiam. 🙂

        • wedrussa
          Maj 02, 2011 @ 15:26:13

          Idź za głosem serca… nie rozumu… Czuję Twoją szczerą wypowiedź prosto z serca… Namaste
          Odpocznij bo jesteś ostatnio przemęczony…

        • kasia
          Maj 02, 2011 @ 17:29:25

          Sorenie masz racje, wlasnie pomagajac nie jestesmy bezwolnymi marionetkami. Budzac innych korzystamy ze sposobnosci tak jak wspomniany „pisarz” idacy za okazja :-).
          Wokol mnie jest duzo swiadomych praw swiata energii i dobrych osob, a jednak swiadomie wybierajacych narzucona rzeczywistosc lub starajacych sie za wszelka cene nie slyszec niewygodnych teorii. Troche mnie przeraza fakt, ze ja chce czegos innego niz moi bliscy. Chce Nowego Swiata Milosci :-). Czy to znaczy ze wybierajac inna rzeczywistosc musze z nich zrezygnowac? Czy tez moze sa oni zupelnie inni tam gdzie sie ja moge znalesc? To tez by bylo dziwne, bo zaklada jakas projekcje tylko dla mnie… Moze ma ktos jakies tezy w tym temacie? Moze ktos mi cos rozjasni :-). Pozdrawiam w Milosci. Kasia.

        • wedrussa
          Maj 03, 2011 @ 00:48:14

          Kasiu,każdy żyje na innym poziomie świadomości i było tak do tej pory,ze po fizycznej śmierci tafiał do odpowiedniej gęstości, teraz kiedy mamy drzwi otwarte myślę, ze my będziemy kimś w rodzaju przewodników dla tych mniej świadomych.
          Z miłością…
          Namaste

          Polecam filmik na YT o Libero Berozzi zafascynował mnie artykuł z NŚ kilka lat temu i dostałam wewnętrzną prośbę, zeby go rozpowszechnić. Niniejszym to czynię.

        • Sabrina
          Maj 03, 2011 @ 04:54:09

          Wedrusso, ale to przesłanie jest skrócone. Czy masz może pełną wersję tych channelingów?

    • Ziemianin
      Maj 02, 2011 @ 14:59:49

      Soren…

      Dodam jeszcze jeden link, z prawej strony w „słupku” są kapitalne cytaty różnych myślicieli, warto poczytać; http://astromaria.wordpress.com/

      Jeszcze raz pozdrawiam.
      Ziemianin.

  7. Zerrkos
    Maj 02, 2011 @ 05:40:54

    Hmm. Dziś w nocy śniło mi się, że biegam po wodzie. Cudowne uczucie. Od rana czuje się rześko. Te przeskoki na nowe linie czasowe dopiero się zaczynają. Każdy jest kowalem swojego losu.

  8. Dan
    Maj 02, 2011 @ 03:39:26

    Jeden z najlepszych tekstów 🙂 Dodaje motywacji i chęci do wewnętrznej zmiany, teraz całkowicie inaczej będę postrzegał moją własną rzeczywistość.
    Wiem że będzie to pozytywne doświadczenie, wykorzystam powyższe podejście pisarza do tworzenia lepszej, równoległej rzeczywistości – zwłaszcza że również jestem pisarzem 😀

    • latarnik
      Maj 02, 2011 @ 08:33:25

      Dan, z całym szacunkiem… nie tworzysz żadnej nowej rzeczywistości, a raczej „przeskakujesz” do innej równoległej już istniejącej, tzw. trampoliną jest Twoja wewnętrzna wibracja… Namaste

  9. latarnik
    Maj 02, 2011 @ 03:32:57


    ..nasze wibracje są jedynym kluczem otwierającym drzwi.. do doświadczeń istniejących już równolegle, alternatywnych wersji obecnej rzeczywistości… nasza „bajka” zwana życiem, ma napisane wszystkie możliwe scenariusze… Prawdziwym Mistrzostwem jest umiejętność wyboru i doświadczania ich ŚWIADOMIE.. Namaste…

  10. Ziemianin
    Maj 02, 2011 @ 03:12:50

    Witajcie przyjaciele… 🙂

    A więc wszystkie te wysiłki zmiany tej rzeczywistości linii czasowej w której tkwimy wzięły że tak powiem w „łeb”, mówiąc kolokwialnie, biorąc pod uwagę przekazane treści w tym tekście. Prawdę mówiąc to czułem to gdzieś pod skórą że tej rzeczywistości nie sposób zmienić, obserwując co się dzieje w świecie. Jest tyle różnych grup które usiłują zmienić ten świat, medytują, wizualizują, tworzą różne warsztaty na rzecz zmiany tegoż świata i żadnych efektów nie ma. Przyznam że byłem tym faktem poirytowany, no ale po tym „oświeceniu” stało się jasne, że nie zmiana świata ale wybór innego świata daje pożądane efekty. Wewnętrznie wiedziałem że ten wysiłek jest daremny i sam się nie angażowałem, ale obserwując wysiłek wspomnianych wyżej grup byłem poirytowany brakiem rezultatów. Ten artykuł powinien znaleźć się na samym początku tych wszystkich przekazów, co zaoszczędziło by wielu poszukiwaczom prawdy energii i frustracji.
    Zmieniać siebie – TAK! Zmieniać świat – NIE! Szkoda energii. Jest cała masa światów równoległych i każdy musi tylko wybrać który mu pasuje, a nie walczyć z ciemnymi ponieważ im taki świat pasuje i będą w nim tkwić dotąd dopóty nie zapragną czegoś innego. Właśnie rok 2012 jest tym przewidywanym progiem przeskoku na inne linie czasowe wedle wyboru każdego. Wtedy każdy znajdzie się w świecie wśród podobnych sobie, podobne zainteresowania, normy etyczne, itp.itp. Nie będzie już takiej skrajnej mieszanki potencjałów które ze sobą nie są kompatybilne. Na tej Ziemi zostaną te najcięższe energie i będą dalej robić to co lubią, czyli walczyć. Wszyscy inni opuszczą tą Planetę, ale stanie się to w mgnieniu oka, że wielu nawet tego od razu nie zauważy, dopiero potem zaczną się zastanawiać że czegoś tu nie ma, że nie ma tego wszystkiego co powodowało w nich dyskomfort, że otoczenie jest takie o jakim marzyli. Ten właśnie moment będzie cudowny, to rozpoznanie że jesteśmy w Nowym Świecie… 🙂

    Pozdrawiam Was kochani.
    Ziemianin.

    • latarnik
      Maj 02, 2011 @ 03:35:43

      Brawo ziemianin ..Namaste

    • Sabrina
      Maj 02, 2011 @ 09:27:03

      Sugerujesz Ziemianinie, że nasze medytacje nie mają sensu? Ja uważam inaczej. Jest wiele dowodów naukowych, że zmiany po sesjach medytacyjnych jednak zachodzą, nie są jednak aż tak widoczne, bo więcej jest złych energii i ludzi, którzy im hołdują. Stąd efekt jest taki jaki jest. Dodać należy, że medytacje – samo w sobie- mogą nas przenieś w inną nić czasową.

      • latarnik
        Maj 02, 2011 @ 09:51:37

        Sabrino w/g tej teorii można dojść do zaskakującej konkluzji..a mianowicie że istnieje TYLKO JEDEN OBSERWATOR i do tego obserwujący SAMEGO SIEBIE.. ze wszystkich możliwych „kątów” .. Stwórca sam ze sobą bawi się w chowanego .. Namaste

        • Sabrina
          Maj 02, 2011 @ 11:31:42

          Latarniku, w pewnym sensie tak właśnie jest 🙂 Stwórca doświadcza siebie na różne możliwe sposoby, do których sam napisał przeróżne scenariusze.

        • latarnik
          Maj 02, 2011 @ 12:03:37

          Sabrinko , tak napisał, a że jest już staruszek w podeszłym wieku to potrzebuje nas do czytania 😉 – Namaste 🙂

        • latarnik
          Maj 02, 2011 @ 12:09:51

          Aha, zapomniałbym , pochna dla Ciebie 😉

        • Sabrina
          Maj 02, 2011 @ 12:57:10

          Ano potrzebuje nas do czytania 😉 Dziękuję za utwór 🙂

        • latarnik
          Maj 02, 2011 @ 14:23:55

          Sabrinko :)… ja chętnie bym staruszkowi, na noc coś przyjemnego do poduchy poczytał 😉

    • Ktoś
      Maj 02, 2011 @ 14:54:48

      Hej masz poglądy zbliżone do moich. Zawsze mówiłem, że tworzenie grup, nie ma większego sensu bo to powoduje powstawanie hierarchii oraz dane osoby są podporządkowane jednolitym i ugruntowanym działaniom, towarzyszy temu walka o coś. Niszczy to elastyczność i spontaniczność, czyli możliwość „płynięcia z nurtem”. Przecież każdy rozwijając siebie samego, akceptując to co jest wpływa na rzeczywistość jak reaktor. PS: Nie krytykuje żadnych grup, to jest mój pogląd i tyle, zresztą kiedyś już to pisałem. Rubta co chceta. No to Hej i do przodu.

  11. alleksa
    Maj 02, 2011 @ 02:20:52

    powiem krótko:
    tego właśnie dziś potrzebowałam.
    przyszło we właściwym momencie.
    dziękuję ❤

  12. Uwaznosc
    Maj 01, 2011 @ 23:18:14

    Piękny jest ten tekst. I wspaniale się składa, że akurat w obecnym czasie można obserwować tak niesamowity rozkwit natury. Piszę o tym, gdyż zauważam, że dzieje się we mnie coś, czego nie umiem opisać, kiedy świadomie wybieram obserwacje i skupianie mojej energii właśnie na przyrodzie, czyli na doskonałym wzorcu, pełnym spokoju, harmonii, piękna i miłości. Uczucie błogości i spokoju które temu doświadczeniu towarzyszy jest zaprawdę fascynujące i życzę tym wszystkim, którzy wciąż doszukują się prawdy w teoriach spiskowych i spędzają dużą ilość czasu w internecie na poszukiwaniach o tym co to będzie, aby odstawili ten rodzaj informacji i świadomie żyli tu i teraz. Informacje zawarte w drzewach, kwiatach, słońcu, ptakach, mrówkach, trawie i we wszystkim tym, co zwane jest Matką Naturą, przynosi tak nieprawdopodobny spokój ducha i radość, że ciężko jest to opisać. Czuję również, że to jest to czego Planeta teraz potrzebuje – naszej uwagi i podziwu, naszego szacunku i poświęcenia jej naszego czasu – w drodze do pracy, na spacerze czy też pośród tłumu zawsze znajdzie się jakaś roślinka czy radosny piesek, której możemy poświęcić chwilę. I jeśli nie założymy, że ta obserwacja ma nam przynieść jakąś korzyść w postaci dodatkowej energii, jeśli wyłączymy myślenie i aktywujemy odczuwanie tego piękna, to dodatkowa energia jest tylko skutkiem tego, że poświęcamy naszą uwagę tym pięknym zjawiskom przyrody. Wystarczy tylko obserwować… Jak tu nie kochać i nie być radosnym w takim stanie świadomości, kiedy widzi się, że wszystko czego nam potrzeba, jest TU i TERAZ, trzeba tylko zawsze pamiętać o tym, że to my wybieramy na czym skupiamy naszą energię.
    Pozdrawiam wszystkich tych, którzy szukają spokoju, ukojenia i radości bez przyczyny. Ja odnalazłem je w przyrodzie. Być może komuś ta wiadomość będzie przydatna.

    • Oualander
      Maj 02, 2011 @ 01:15:48

      Uwaznosc też tak mam każdego dnia kontempluje piękno przyrody i otaczającego mnie świata, czasami zdarza mi się nawet odnaleźć radość w sytuacjach międzyludzkich tych wydawać by się mogło dla mnie nieprzyjemnych, jednakże im dłużej się temu wszystkiemu przyglądam tym częściej jestem radosny i w coraz mniejszym stopniu cokolwiek potrafi mnie zranić.
      Pozdrawiam cię serdecznie
      Piotr.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: