W Każdym Dostrzegajcie Iskrę Bożą

.


SaLuSa, April 1, 2011

.

Niech miłość będzie waszym przewodnikiem we wszystkich okolicznościach, i nie róbcie żadnych wyjątków, ponieważ każda dusza reaguje na tak potężną energię.  Dla niektórych dusz może zająć to trochę czasu, jednak w końcu i tak zostaną wzniesione.  Ludzie mają w zwyczaju czasami patrzeć z góry na osoby, które nie potrafią odnaleźć swojego miejsca w świecie.   Ale tak jak ci, którzy odeszli do astralu, potrzebują oni pomocy w odnalezieniu swojego własnego, prawdziwego „ja”.  Nadszedł czas, aby być wyrozumiałym i odłożyć na bok wszelkie osądzające uczucia.  Każdy z was przechodził przez takie okresy, podróżując przez korytarze ciemności, lecz w końcu odnalazł swoją prawdziwą ścieżkę.  Coraz więcej dusz będzie budzić się do wspaniałych możliwości jakie oferuje ten okres i z pomocą będą w stanie przebaczyć sobie i zacząć wszystko na nowo.  W najgłębszych zakamarkach serc, żadna dusza nie pragnie na stałe odciąć się od Światła, jednak ciemność może być przytłaczająca.  Bez uprzedzeń,  wraz z całą miłością jaką jesteś w stanie zebrać, wysyłaj swoją najwyższą energię do tych, którzy popełniają kryminalne akty wobec ludzi.  Jeśli tak zrobisz, będzie to jedno z najbardziej wpływowych czynów na losy Ziemi w jakich możesz wziąć udział.

Wzniesienie jest bardzo indywidualnym doświadczeniem, lecz jednocześnie należy do natury Wszechświata i w rzeczywistości każda dusza chciałaby być jego częścią.  Jednak niektórzy nie potrafią jeszcze odpowiedzieć na miłość, która jest do nich wysyłana.  Są przytłoczeni przez bagaż, który ze sobą niosą i mają niewiele pomysłów jak się od niego uwolnić.  Wy, którzy przeszliście przez to przed nimi, możecie wskazać im drogę swoim przykładem.  Nie powiększajcie ich problemów otaczając ich negatywnością, to jest co sami normalnie przyciągają i co utrzymuje ich przy niskich wibracjach. Bądźcie życzliwi, kochający, dostrzegajcie w każdym Bożą iskrę, ponieważ jest niezniszczalna i zawsze taką pozostanie.  Każda dusza ma ciągle przy sobie Przewodników i Aniołów podróżujących z nią całe życie, pracujących cierpliwie i z bezwarunkową miłością w celu skierowania jej oblicza w kierunku Światła.  Kiedy o tym pomyślisz, nie może być innej drogi.

Kiedy poszukujesz zmian na Ziemi i twoje pragnienia wysyłane są z Uniwersalną Miłością, niosą one tak potężną moc, że nieuchronnie doprowadzą do zwycięskiego zakończenia.  W ten sposób osiągnęliście już tak dużo od ostatniego wieku i to wasza siła woli i determinacja dodają waszej miłości dodatkowej siły.  Każdego dnia energie stają się coraz potężniejsze, oznacza to koniec Iluminatów.  Nie są oni dopasowani do masowego wzrostu świadomości u ludzi,  u których jasne jest że zadowoli ich jedynie całkowite zwycięstwo w przywracaniu ich praw, wolności i pokoju.  Może to być chaotyczne, jednak wraz z całym tym zgiełkiem droga naprzód będzie stawała się coraz bardziej przejrzysta.   My jako Galaktyczna Federacja oraz wiele innych ugrupowań i rad nieustannie wspieramy wasze dążenie do zwycięstwa.  Przyszłość może być znana, jednak nadal musi być manifestowana przez Was i przez Waszą intencję do określenia jak ma wyglądać.

Radzicie sobie bardzo dobrze, wasz sukces bardzo szybko stwarza warunki, które doprowadzą do naszego przyjścia. To co jest konieczne do naszego objawienia jest ponownie w waszych rękach, jednak nie pozostajecie w tych działaniach bez ogromnej pomocy.  Cieszymy się na myśl o naszym wspólnym przyjściu , jesteśmy zachwyceni że zasłużyliście sobie na prawo do opuszczenia cyklu biegunowości.  Jesteście naprawdę wielkimi i potężnymi Istotami, nawet jeśli do tej pory nie udało wam się tego sobie uświadomić. Przez tak długi czas ,,ciemni” utrzymywali was w przekonaniu, że byliście zależni od nich w waszej egzystencji, podczas gdy niedawno odkryliście moc do określania waszej własnej przyszłości. Używajcie tej mocy mądrze dla dobra ogółu, a nic więcej nie będzie od was wymagane.

Wspominaliśmy już o tym wcześniej, jednak powtórzymy jeszcze raz, że musicie pozwolić każdej duszy samej zadecydować jak ma wyglądać jej przyszłość.  Wiemy że wielu martwi się o losy tych, których kochają, jednak bądźcie wdzięczni za to że przyszliście tu razem, aby tworzyć więzi miłości.  Bez wątpienia sprowadzą was one ponownie razem w przyszłych sytuacjach, ponieważ nie mogą zostać rozerwane.  W każdym doświadczeniu istnieje jakiś cel, ale możecie jeszcze nie wiedzieć jaki on jest.  Być może jesteście jedną ze zżytych grup, które często razem inkarnują i będzie to kontynuowane również w przyszłości.  Najlepiej pomożecie innym poprzez pozwolenie im na całkowitą wolność wyboru, ponieważ taki jest istotnie przywilej każdej duszy.

W ostatnich miesiącach pozostawaliśmy wierni naszej obietnicy do czynienia naszego statku bardziej widocznego na waszym niebie. Bezspornie nie zostało dużo czasu do naszego objawienia, jako, że widzimy zbliżającą się okazję i nasi sojusznicy zrobią wszystko aby ją wykorzystać.  Teraz już wiemy, że nasza obecność zostanie dobrze przyjęta, a ci którzy zaprzeczali nasze istnienie będą musieli pogodzić się z faktem, że nie możemy być dłużej ignorowani.  Towarzyszyliśmy wam przez całą waszą historię i są tego dowody do poczytania jeśli macie takie życzenie.  Jeszcze bardziej niezbitymi dowodami są monumenty i budowle, które nadal istnieją jako dowód naszej okazywanej pomocy.   Wszystko to będzie wykorzystywane i będzie częścią wiedzy, która zostanie wam przekazana do ustalenia prawdziwej przeszłości.

Od długiego czasu istnieje plan mający na celu stopniowo uświadamiać was o waszym pochodzeniu i pomóc wam utorować drogę do bycia Galaktyczną Istotą.  To będzie powrót do waszego prawdziwego domu, ponieważ obecna Ziemia służy jedynie jako planeta dla waszych trójwymiarowych doświadczeń.  Jednakże kiedy wzniesiecie się wraz z Matką Ziemią, wszystko to zostanie zostawione w tyle kiedy będziecie zachwycać się pięknem i cudami wyższych wymiarów.  Z naszą pomocą staniecie się twórcami wielu rzeczy, których potrzebujecie.  Zaawansowane technologie zostaną wam przez nas udostępnione.  Po wzniesieniu, niskie wibracje nie będą mogły współistnieć na tym samym poziomie, będziecie wtedy obdarzeni całkowitym zaufaniem i wiemy że użyjecie tych technologii dla słusznych celów.

Stajecie się pełnoletni i tak będziecie traktowani, zostaniecie zaproszeni do korzystania z naszej wiedzy, ponieważ nie zatrzymujemy niczego dla osobistych korzyści.  Nasze poglądy i postawy wywodzą się z bycia przez nas na poziomie, gdzie opanowaliśmy umiejętność traktowania wszystkich dusz z Uniwersalną Miłością.  Absolutna perfekcja jest dla tych dusz, które powróciły do Źródła, ale mimo to będziecie mieli bardzo mało kłopotów, jeśli w ogóle, z unikaniem sytuacji wpływających na waszą karmę.  Bądźcie świadomi, że Uniwersalne Prawo nadal istnieje, które obejmuje to co możecie nazywać błędami w ocenach, gdzie nie ma intencji do celowego ich łamania.

Jestem Salusa z Syriusza, i błogosławię was wszystkich w imię Stwórcy.
Dziękuję Salusa,
Mike Quinsey.

Website: Tree of the Golden Light
Tłumacz: Specu

64 Komentarze (+add yours?)

  1. Jacek
    Kwi 07, 2011 @ 02:55:41

    A więc nasz kontakt z naszymi kosmicznymi Siostrami i Braćmi nastąpi lada moment !!!? – Apokalipsa w swej końcówce opisuje tę piękną chwilę !!! Bogu niech będą dzięki !!! Oczekiwałem tego od dawna !!!? Pozdrawiam wszystkich z miłością. Jacek

    • kasia
      Kwi 07, 2011 @ 05:06:50

      Jacku, pamietaj jednak zeby miec otwarte serce i „wlaczona” intuicje, bo ostrzegano nas rowniez przed falszywymi prorokami i technologia holograficzna. Trzeba patrzec sercem i byc czujnym. Pozdrawiam:-)

    • Soren
      Kwi 07, 2011 @ 10:14:49

      Jacku!! Nic nie jest takim jakim się wydaje. Taki przekaz jest oczywiście bardzo optymistyczny, tym niemniej trzeba być zawsze czujnym i wnikliwym co do tego, co naprawdę ma miejsce w naszej rzeczywistości. Ja nie stawiam tak na jedną kartę na pojawienie się szybko kosmitów ani na istoty ze Światła które zrobią tutaj porządek, stawiam natomiast gorąco i na podejmowanie energetycznego wysiłku w celu ZJEDNOCZENIA ludzi, we wspólnym, światłym celu, ponieważ tylko połączone siły wojowników Światła na Ziemii oraz ludzi którzy dołączą do planetarnej zmiany, są w stanie skutecznie przeciwstawić się mrocznym energiom, zdziałać coś wielkiego i dobrego, i tylko wtedy Miłość i Światło oraz pozytywni kosmici mogą zejść bo ludzie będą stale otwartymi wrotami wyższego dla Ziemi!! Pamiętaj że Siły Światła – a zwłaszcza kosmici to w dużej mierze obserwatorzy (poza oczywiście wsparciem i tworzeniem warunków do wyższej ewolucji z ukrycia) tego co się dzieje na planetarnej arenie, to do nas należy lwia część pracy i wielka, nawet ogromna odpowiedzialność aby ta Ziemia i ludzkość wygnała ciemnych kabali i wzniosła się na wyższy poziom ewolucji!!!! Planiści, organizatorzy i hierarchowie ze Światła, którzy nadzorują ewolucję, sami powiedzieli w którymś przekazie (innym niż ten z galactic channeling), że ludzkość musi ewoluować, że nie mają prawa pojawić się i ingerować bezpośrednio w toku przekształceń, chyba że zaistniałaby poważna groźba zaburzenia planu ewolucyjnego… Na moje odczucie kosmici ujawnią się nie prędzej niż w końcówce roku 2012, do tego czasu czeka nas niezłe zmaganie z poczynaniami tzw. czarnych koszulek, ale trzeba być na to gotowym i wytrwałym. Pozdrawiam serdecznie. 🙂

  2. Alicja2
    Kwi 06, 2011 @ 03:05:14

    Ziemianinie! Rozumiem Cię i Twoją reakcję na moje słowa. Prawdą jest, że łatwiej „z doskoku” życzliwie potraktować „tych złych” i „dostrzec w nich iskrę bożą”, niż znosić ich uciążliwe sąsiedztwo przez wiele lat i traktować z miłością. Mam szczęście mieszkać wśród dojrzałych, kulturalnych ludzi, ale oboje z mężem kilkakrotnie padliśmy ofiarą złodziejskich gangów z sąsiedztwa – włamania do samochodu, piwnicy, kradzieże wózków dziecięcych i rowerów. Wściekłość, żal to uczucia, które nam „na świeżo” towarzyszyły. To, co nam pomogło zdystansować się do tych niemiłych zdarzeń, to nasza filozofia i myślenie – „czym są takie zdarzenia w porównaniu z prawdziwymi ludzkimi dramatami?… , wreszcie rodzaj współczucia dla przestępców, że nie są świadomi, że ‚to co czynią innym, czynią sobie”… Nurzanie się w złości, chęć odwetu są nam obce a te przykre doświadczenia były naszą lekcją, że trzeba odcinać się od negatywnych emocji, choćby nie wiem z jakim wysiłkiem nam to przychodziło.
    Piszesz „Tu musi zadziałać sam Stwórca i przeprogramować ludzkie umysły, inaczej nic z tego nie będzie”. Stwórca dał nam rozum i wolną wolę, więc sam musimy przeprogramować swój umysł i zmieniać świat od siebie. Skoro masz już za sobą życie w sąsiedztwie uciążliwych ludźmi, to nie ożywiaj starych emocji, wybacz im prymitywne zachowanie i bądź życzliwy wobec nowych sąsiadów. Tak to czuję, pozdrawiam Cię serdecznie.

  3. Ktoś
    Kwi 05, 2011 @ 13:59:48

    Teraz wiem czemu w ciągu 3 dni doznałem tylu ciekawych doświadczeń na raz! Patrzcie: http://wolnaplaneta.pl/terra/2011/04/05/05-04-2011-szkolenie-mistrzow-atos-tu-nah/

  4. iness
    Kwi 05, 2011 @ 12:24:48

    Piękny przekaz o Miłości do drugiego Człowieka:) Bardzo mi się podoba:) pozdrawiam

  5. krystal28
    Kwi 05, 2011 @ 11:13:00

    Ktosiu, wiec mogłeś mieć sposobność na ćwiczenie swojego Ego. Super! Pamiętaj, ze każda sytuacja jest neutralna, to TY nadajesz jej pozytywną lub negatywną barwę (Bashar).
    Proszę nie bierz tego osobiście, jeśli ludzie Cie atakują za Twoje poglądy. To tylko wzmocni Twój duchowy kręgosłup. Ci ludzie przeczytali coś pobieżnie i ich EGO z takim przekonaniem wyraża opinie uważając, ze to są ich myśli niezależne. W rzeczywistości tylko powtarzają propagandę ciemnych, nie zdając sobie z tego sprawy. Trzeba się ciągle mieć na baczności, poniewaz kontrola umysłu dochodzi do nas z różnych stron. Nie można lekceważyć geniuszu illuminati. Oni praktykują te kontrole z tak wielkim sukcesem od tysięcy lat.

    Jakis czas temu, ruch „New Age” zaczął być dla ciemnych jedną z pierwszych przeszkód w realizacji zniewolenia ludzkości. Ludzie poszerzający swoją świadomość, ludzie medytujący wymykają się z pod kontroli. Nie było to na rękę ciemnym wiec włączyli swoja machinę manipulacji umysłami ludzkimi. Nałożyli i rozprzestrzenili NAKLEJKĘ, ze New Age nie należy ufać, ze ludzie medytujący, poszukujący duchowości są zagubieni, przewrotni a nawet mogą być niebezpieczni w swoich praktykach. Nie musieli się nawet bardzo wysilać, poniewaz ogol czyta pobieżnie, nie wgłębia się za bardzo i wierzy prawie we wszystko co jest im w podane mediach, których właścicielami są ciemni.

    Inny przykład naklejki to „teorie spiskowe”, które na pewno nie mogą być prawdziwe – ludzie wymyślają sobie jakieś szalone historie, które są zbyt niewiarygodne, aby były prawdziwe, jak ciemni twierdzą, ogol tez to połknął kilka lat temu bez problemu. Dopiero teraz im to nie wychodzi tak dobrze ze względu na budzącą się ludzką świadomość i światło przesyłane od Galaktycznych. Arkturianie zaczęli przesyłać niebieskie światło odkrywające prawdę od roku 1987 (z ksiazki „My Arkturianie”), które działa powoli, ale skutecznie.

    Najmilsze przewrotne słówka lub najgorsze przekleństwa i ataki nie są w stanie odwrócić mnie z mojej drogi, poniewaz jestem w 100% przekonana, ze to co robię jest zrównane z wolą mojego Wyższego Ja i ma pełne poparcie Aniołów i duchowych Kosmitów. Bashar, który jest dla mnie wielkim autorytetem, powiedział, ze jest tak przekonany o swojej duchowej misji, ze nawet jeśli nikogo nie byłoby w pokoju to on i tak by przemawiał. To jest niepodważalna pewność, jaka ja tez już mam!

    Dlatego, Ktosiu, bądź silny w swoich nowych, wzniesieniowych przekonaniach i nieporuszony emocjonalnie przesyłaj Światło i błogosławieństwa tym, którzy Cie atakują, nie wdając się za bardzo w dyskusje. Ich droga się dopiero zaczyna i mogą dojść do pewnych odkryć, realizacji szybciej niż myślimy. Światło działa wszędzie, a Ty już trochę nowej świadomości tam zasiałeś, choć tak nie wygląda, wiec Twój czas nie był zmarnowany według mnie!

    • Sabrina
      Kwi 05, 2011 @ 11:54:54

      To jest prawda, co napisałaś Krystal, cyt: „Jakis czas temu, ruch „New Age” zaczął być dla ciemnych jedną z pierwszych przeszkód w realizacji zniewolenia ludzkości. Ludzie poszerzający swoją świadomość, ludzie medytujący wymykają się z pod kontroli. Nie było to na rękę ciemnym wiec włączyli swoja machinę manipulacji umysłami ludzkimi. (…). Tylko ciemni, gdy zobaczyli, że wszystko umyka im spod kontroli, wówczas dołożyli do tego swoje „5 groszy”, „zajęli” się Ruchem New Age. Zaczęli różnić tą grupę, a tym samym natworzyło się różnych „new age’owców”, którzy wypaczyli piękną ideę i co więcej ciemni zaczęli promować New Age (konkretnie ONZ) w jej wypaczonej formie, chcąc z niej uczynić ogólnoświatową religię. Zaczęli manipulować wszystkim. Ruch New Age jest różnorodny i nie jest „oryginalny” oni niczego sami nie stworzyli, tylko zaczerpnęli wszystko z różnych nauk duchowych. Później każdy kto zajmował się z którąś z tych nauk duchowych otrzymywał etykietę New Age’owca. Co jest nieprawdą. Ataki na wszystkich „innowierców” zaczęli – jak zwykle- katolicy.

    • Ktoś
      Kwi 05, 2011 @ 12:31:26

      No niestety muszę jeszcze dużo popracować nad swoim EGO i dogrzebać się wreszcie do prawdziwej natury, ale przynajmniej mam teraz kontrast, jak łatwo można ulec emocjom i poczuwać uraz. To jest trudniejsze niż myślałem. A co do tego New Age to ludzie powiedzieli mniej więcej to samo co mi tu zaprezentowałaś: „New Age nie należy ufać, ze ludzie medytujący, poszukujący duchowości są zagubieni, przewrotni a nawet mogą być niebezpieczni w swoich praktykach.” identyczne stwierdzenia i jeszcze straszenie, że to ślepa uliczka i inne dyrdymały. 😀 Termin New Age mnie zainteresował, bo chciałem poznać istotę tego wszystkiego, bo to ciekawe, że ludzie są skłonni mówić, że filozofia zakładająca miłość i światło w czystej postaci jest zła (???). Oczywiście znam wypaczenia New Age więc myślałem, że ci ludzie odnoszą się do tych poszczególnych sekt wykorzystujących ludzi. Ale tak jak mówisz, brak obiektywizmu u ludzi i pobieżne zapoznanie się z tematem powoduje, że wrzucają wszystko do jednego wora. Jestem dopiero od grudnia tego roku w tej fazie przebudzenia więc mało wiem jeszcze stąd te dociekanie. Ale spokojnie, ta niepewność motywuje mnie jedynie do poszukiwań, a nie do porzucenia drogi, bo jakimś cudem też mam 100% pewności co do wzniesienia i już nie widzę opcji odwrotu i nawet nie zamierzam. Muszę nauczyć się rozpoznawać mechanizm manipulacji, bo czasami wpadam na chwile w sidła.

      PS: Ja również uwielbiam Bashara

  6. ada
    Kwi 05, 2011 @ 10:28:22

    Ufo nad Haiti.
    Co myślicie?Wygląda realistycznie.
    Nasuwa się pytanie,która strona wysłała tam swoje statki
    ciemna,jasna,a może obydwie? I czy przy obecnej technologii filmowej można być pewnym obrazu (filmu),który się ogląda?

    • Sabrina
      Kwi 05, 2011 @ 11:19:47

      Hmm…? Wyglądają realistycznie… Czy tak jest trudno to stwierdzić- dzisiaj wszystko można zrobić. Co do statków- to jedne wyglądały mi na pozytywne, a drugie na negatywne.

  7. adelina
    Kwi 05, 2011 @ 08:34:25

    http://www.fioletowyplomien.com/fioletowy-plomien-wezwanie tu jest dokładnie napisane o fioletowym płomieniu. Krystal poleca ta stronę na swojej stronie.Miłego czytania.

  8. adelina
    Kwi 05, 2011 @ 08:26:14

    http://www.vismaya-maitreya.pl/modlitwy_jam_jest_potrojny_plomien.html

    Dobrą ochrona jest medytacja potrójnego płomienia z serca . Ja ją stosuję. Nie wiem dlaczego mi dzieli stronę na dwa wiersze jak ją wklejam.

  9. Ktoś
    Kwi 05, 2011 @ 03:56:59

    Wie ktoś jak chronić się przed niskimi wibracjami bo zostałem potraktowany takimi i odczuwam ból poniżej mostka związany z tym (to chyba czakra serca). W jaki sposób je się neutralizuje żebym mógł przetrwać ataki bez tego bólu? Bo zareklamowałem naszą stronę na innej stronie, ale spotkałem się z dezaprobatą i to bardzo agresywną i zjadliwą, jak bym nie wiem co złego uczynił. Uświadomiłem sobie, że nie umiem się bronić, jakie znacie metody obrony?

    • Aver
      Kwi 05, 2011 @ 08:49:29

      Najlepszą ochroną jest zwykła obecność, czyli obserwowanie swoich emocji oraz myśli rozumiejąc, że nie jesteś nimi. Poza tym pamiętaj: na skrzywdzenie Ciebie musisz wyrazić zgodę, inaczej jesteś całkowicie bezpieczny.
      Tymczasem możesz pomedytować sobie z muzyką odpowiednią dla czakry serca, wystarczy wpisać odpowiednie hasło na Youtube i zabrać się do pracy.

      • niebieskooka
        Kwi 05, 2011 @ 08:59:32

        zgadzam się z Averem. obecność Tu i Teraz i obserwowanie swoich własnych emocji z pozycji widza nieuczestniczącego w przedstawieniu a tylko będącego jego pośrednim odbiorcą. pomaga:)

        • Sabrina
          Kwi 05, 2011 @ 11:27:36

          Bez wątpienie pomaga i mnie się to czasami udaje. Jedak zdaje sobie sprawę z tego, że jeszcze muszę nad tym sporo popracować (za często utożsamiam się z własnymi myślami, a za rzadziej je obserwuje). 🙂

      • Ktoś
        Kwi 05, 2011 @ 09:51:55

        Cóż, niby tak, ale skutek zostaje odczuwalny bardzo, cholerna wrażliwość :/. Poza tym może mi powiedzieć ktoś o co biega z tym New Age, bo naszą stronę ludzie osądzają jako ruch New Age, a jak przeczytałem to: http://nickycruz.ovh.org/new_age.html to te przypisywanie etykiety do naszej strony w bardzo znikomej formie pasują do powyższego opisu nurtu New Age. Fakt przekazy tej strony zakładają miłość, pokój, transformacje itp. ale struktura ni jak ma się do tego nurtu, a filozofia też jest inna choć lekko zbliżona. (oceniam względem opisu zawartego w linku) Choć pewna struktura się już stworzyła, np. ten blog dodatkowy z terminami medytacji – subiektywnie uważam, że hamuje spontaniczność i kreatywność. Pytam bo potrzebuje obiektywnie wiedzieć o co tu chodzi. Co jest tym złym New Age, że ludzie tak strasznie go potępiają? Czy chodzi o coś w stylu „Projekt Cheops”? Sorry, że dziś tak mędrkuje, ale ta sprawa mi nie daje spokoju, bo trzeba nauczyć się odróżniać informacje prawdziwe… bo łatwo wpaść w pułapkę, oczywiście nie mówię o tej stronie bo wiele pozytywnego wniosła do mojego życia.

        • osiemnastka
          Kwi 05, 2011 @ 10:30:44

          Jak dla mnie New Age to zorganizowana grupa ze ściśle określonymi celami i dlatego za bardzo przypomina jakąś religię, sektę. Dla ludzi ograniczonych przez Kościół, media, to po prostu grupa nawiedzonych wróżkopodobnych oszołomów ;P
          ja też nie jestem za New Age, bo nie lubię żadnych organizacji z filozofiami i wierzeniami. Ograniczające.
          Albo każdy powinien sam odkrywać prawdę na własną rękę, albo zjednoczyć się z caaałym światem! 😉

        • Sabrina
          Kwi 05, 2011 @ 10:38:38

          Z tego co ja wiem, to New Age jest ciężko zakwalifikować do czegokolwiek. Jednakże New Age wyróżnia się tym, że przeinacza Prawdę tj. sprytnie nią manipuluję i żeby odróżnić „New Age” od „nie – New Age” to trzeba mieć sporą wiedzę na ten temat. New Age wypacza duchowość.

        • Sabrina
          Kwi 05, 2011 @ 11:00:04

          Przeczytałam ten link. I muszę przyznać, że jest tam sporo prawdy nt. New Age. Ale też zauważyłam, że autor nie jest obiektywny i do tego jest katolikiem lub chrześcijaninem, który uważa, że ta religia jest prawdziwa. No cóż… bez komentarza.

          A co do nazywania tej strony „New Age”- to tak ja już wcześniej napisałam- ktoś przeczytał hasła: channeling, medytacja, Nowy Wiek itd. i wrzucił wszystko do jednego worka z etykietą „New Age”. Ale tym naprawę nie warto się przejmować. Ja tutaj nie widzę nic z New Age. To jest „wolny” blog
          czyta go kto chce i kto chce wierzy lub nie w to co jest tu napisane.
          Osoba, która wypisuje takie rzeczy, chyba do końca nie wie co to jest New Age. I wydaje mi się, że dla takiej osoby wszystko jest New Age, gdy odbiega od nauk katolickich.

        • Soren
          Kwi 05, 2011 @ 11:44:45

          A co powiedzieć o grupowych medytacjach? Też idzie to podciągnąć pod New Age czy też sekciarstwo? 🙂 Pod jaki paragraf podlegam (czyżby PRL wrócił)? 😀 Pytam się bo nie wiem już naprawdę czy jestem tym sekciarzem z New Age czy nie, haha 😀 A tak na poważnie… Oczywiście ludzie z tego nurtu New Age wyróżnili się że byli częstokroć powierzchowni, tzn stosowali medytację, popisywali się znajomością religii i kultury Wschodu a nijak się to miało do ich życia, postępowania, albo niekiedy brali narkotyki i inne środki, brali też udział i do dziś biorą np w sektach Chin Moya czy Sai Baby i to bardzo mocno nadszarpnęło dobre imię New Age, ale nie oznacza to że cały ruch jest be i trzeba się tym zająć, zdyskredytować, oczernić itd… Jak dla mnie to typowa zagrywka religii zwłaszcza chrześcijaństwa oraz polityków by pozbyć się groźnej dla nich konkurencji, no bo ludzie zaczynają dostrzegają ich zakłamanie i jednoczą siły by przeciwstawić się ich tyranii.

        • krystal28
          Kwi 05, 2011 @ 11:57:55

          Tak Sorenie, zupełna racja, zapomniałam wspomnieć, ze ruch New Age, to nie żadna organizacja, tylko różne grupy ludzi na całym świecie, którzy chcą się rozwijać duchowo. Oczywiście tak jak wszędzie tak i tu znajdą się pewne osoby, które zechcą manipulować innymi i zarabiać w sposób nieuczciwy, ale czy to powinno dyskwalifikować cały ruch w stronę duchowości? Myślę, ze nie.

          Sabrinko, dokładnie!

        • Sabrina
          Kwi 05, 2011 @ 12:45:12

          Powiem szczerze, że ja nie należę do żadnych ugrupowań religijnych czy sekciarskich, w tym też nie przynależę do New Age. Jestem totalnie wolna od wszelkich systemów religijnych, stąd łatwiej mi obiektywnie spojrzeć na każdą religię, sektę czy inne ugrupowanie. Zauważyłam, że np. katolicy mają zwyczaj wytykać, najdrobniejszą wadę każdemu ugrupowaniu, nurtowi, sekcie itd. Gdy zauważą nawet najmniejsze uchybienie danej grupy, wówczas naklejają na nią „łatkę” pt: „sekta destrukcyjna”, niszczą ją na różne sposoby. Oczywiście zdarza się, że w niektórych przypadkach mają rację. Ale najciekawszy jest fakt, że nie dostrzegają belki w swoim oku, a u innych widzą drzazgę. Hmm… wydaje mi się, że to oni przede wszystkim powinni kierować się „naukami” Jezusa. Czyż nie mam racji…? :-/

        • Sabrina
          Kwi 05, 2011 @ 13:00:04

          Mam jakieś dziwne przeświadczenie Sorenie, że jesteś sekciarzem New Age hi hi hi 😛 A to dlatego, że podjąłeś się prowadzenia grupy medytacyjnej… dodam „destrukcyjnej” dla systemu i kabali. I wiesz, co jest jeszcze w tym najgorsze? 🙂 … zostałeś „guru” tej grupy hi hi hi 🙂 To, że ta grupa nie ma nawet swojej nazwy i składa się z wolnych ludzi, tj. ochotników chcących zmienić ten cholerny świat, to akurat jest bez znaczenia. I co Ty na to? 😉

        • Soren
          Kwi 05, 2011 @ 13:59:10

          Hahahaha a ja tyle dobrego przecież robię jako sekciarz, prawda? 😀 😛 Dlaczego oni tego nie potrafią docenić?? 😀 Biedne ludzie. 🙂

        • Ktoś
          Kwi 05, 2011 @ 12:35:18

          Ok to mi się rozjaśniło.

        • Ktoś
          Kwi 05, 2011 @ 12:45:31

          Czyli podsumowując etykieta New Age, przez oficjalne media została określona jako niosąca zagrożenie i stowarzyszająca ludzi naiwnych i zagubionych. Jednak sam termin jest całkowicie niespójny i niejednoznaczny, co sprawia, że tą nazwę można przypisać wszystkim działalnościom duchowym nie wchodzącym w skład religii głównych nurtów. Druga strona medalu jest taka, że New Age w kontekście pozytywnym oznacza nurt rozwoju duchowego i wynika to z niespójności tego terminu.
          Teraz wszystko zrozumiałe, etykietka jest narzędziem manipulacji.

        • Sabrina
          Kwi 05, 2011 @ 13:03:59

          Dodałabym tutaj, Ktosiu, że niewiedza ludzka, też tu odgrywa znaczącą rolę. Wg nich wszystko jest New Age, gdy nie ma związku i pokrycia w katolicyzmie.

    • Oualander
      Kwi 05, 2011 @ 11:33:54

      Witaj „Ktosiu”

      Żeby lepiej zrozumieć istotę ochrony przeczytaj przytoczony przeze mnie fragment z przekazu ” Potrójna Świetlna Ochrona” zamieszczony na stronie Krystal który w najprostszy sposób tłumaczy podstawową zasadę ochrony przed niskimi energiami:

      „Przede wszystkim, żyjecie w świecie duchowym, jesteście połączeni ze
      światem astralnym i kiedy otwieracie się – umyślnie lub nieumyślnie
      – również otwieracie się na wpływy z niższych planów astralnych.
      Na tych niższych planach są istoty, których nie chcę szerzej opisywać,
      jako że może to wywoływać lęk, ale przedstawiają one wpływ będący
      sporym wyzwaniem, który może występować w niektórych przypadkach jako
      pokusa i fałszywe obietnice władzy lub w innych poprzez groźbę i
      strach, podczas gdy są też istoty, które po prostu bawi straszenie
      innych. To oddziaływanie może być nie tylko rzeczywiste, ale może być
      bardzo, bardzo silne, ale czasami tak subtelne, że trudno je dostrzec i
      uświadomić sobie zwłaszcza, że niektóre istoty będą próbować
      podszywać się pod istoty wyższe. Jedynym prawdziwym sposobem na
      ograniczenie i zapobieganie takiemu oddziaływaniu nie jest budowanie
      murów, ale poprzez zredukowanie szansy na to, że mogą mieć jakiekolwiek
      oddziaływanie – tylko kiedy jesteście wypełnieni miłością i
      energiami światła, te siły nie mogą na was wpływać. Archanioł
      Michał mówił wam o tym, że „gdzie jest światło, nie może być
      mroku” . To dlatego potrójna świetlna ochrona jest tak ważna –
      kiedy jesteście wypełnieni białym światłem, ciemne siły nie mogą
      wejść, ani wpływać na was. Z początku mogą próbować, ale regularne
      używanie potrójnej świetlnej ochrony w pewien sposób wysyła
      wiadomość do wszystkich niższych planów astralnych, mówiącą
      „możecie przyjść i próbować, ale wszystko co dostaniecie to
      miłość i światło” – co jest czymś co te istoty wolą unikać,
      jako że podniosłoby to ich energie, uczyniło zmiany w ich stanie
      istnienia i zasadniczo spowodowałoby, że nie byłyby więcej złe. Tego
      będą próbowały unikać i dlatego potrójna świetlna ochrona ustrzeże
      was przed zbliżaniem się takich istot, chyba że będą gotowe do zmiany
      i wtedy nie macie się czego obawiać, jako że będziecie wspierani przez
      anioły by pomóc takim istotom dotrzeć do światła”.

      Pozdrawiam Piotr

    • mary_celeste
      Kwi 05, 2011 @ 12:02:56

      Witaj Ktosiu!
      Mogę Ci podpowiedzieć, co sama w takich sytuacjach wypróbowałam i nazywam to ” prysznicem energetycznym”. Pozwala mi to codziennie oczyszczać aurę z wielu różnych naleciałości. Każdego dnia jakiś człowiek myśli o nas nieprzyjaźnie a w naszej podświadomości mogą czasem tworzyć się złe emocje – przecież jesteśmy tylko ludźmi. A więc siadam wygodnie, zamykam oczy i proszę przewodników duchowych, aniołów – o ochronę i wzmocnienie aury. Ponieważ aura nad którą roztaczają pieczę duchy opiekuńcze, jest silniejsza. Potem wyobrażam sobie, że nad moją głową unosi się kula białego światła, z której wychodzą promienie w kolorach tęczy. Promienie wnikają w moje ciało, splatają się z aurą, oczyszczają ją, reperując, wzmacniając. Tak to sobie wizualizuję. Albo też wyobrażam sobie, że spływa na mnie światło, które niczym energetyczny prysznic zmywa z mojej aury ciemne naleciałości. Taki prysznic mentalny staram się wykonywać codziennie, to bardzo pożyteczne przyzwyczajenie i odczuwam wyraźną poprawę samopoczucia.
      Wiem, jak się poczułeś w tamtej chwili, sama miałam okazję doświadczyć takich niezwykle przykrych reakcji…
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie! Ciepłe pozdrowienia kieruję do Was wszystkich, Kochani.

    • Yelnats
      Kwi 05, 2011 @ 12:44:47

      Ktosiu widzisz jak to jest!!!… .. . .

      • Ktoś
        Kwi 05, 2011 @ 13:12:45

        Spokojnie praktyki astralne zarzuciłem bo to wpędza w większe ograniczenia i jest tylko następną iluzją i nie pomoże w odkryciu prawdziwej natury. Miałeś racje. Dochodzenie samemu do pewnych prawd jest ekscytujące, dlatego nie lubię czasami słuchać innych. A co do niskich wibracji to naprawdę to poważna sprawa, odkryłem, że podczas snu reptilianie (zieloni) mogą se „podjeść”, wiesz, że żyją w innej fazie i żywią się energią emocjonalną? Odczucie po „posiłku” tych istot jest prawie identyczne, gdy inny człowiek poczęstuje cię negatywną wibracją. Zaczyna być coraz to ciekawiej. Nic tylko zacierać ręce na kolejne ciekawe doświadczenia.

  10. adelina
    Kwi 05, 2011 @ 03:41:00

    Witam ,ja wole przekazyHatorów. Pznajmniej mi nie słodza

    Witam, ja wolę przekazy Hatorów .przynajmniej mi nie słodzą. Jestem podejrzliwa i nie lubię jak ktoś mnie usypia łaskocząc moje ego.

  11. Eryk
    Kwi 05, 2011 @ 02:24:42

    jestem ciekawy czy to zdjęcie rzeczywiście przedstawia Salusa?? 🙂 bo z tego co wiem to na syriuszu żyją istoty o całkiem innym wyglądzie niż ludzki 🙂
    a przekaz bardzo fajny i pozytywny 🙂 pozdrawiam Wszystkich 🙂

  12. wedrussa
    Kwi 05, 2011 @ 02:09:44

    Mam pewien przekaz dla stałej czytelniczki tej strony. Jeśli czytasz droga Elu – tak siebie nazywasz – ten tekst i miewasz nadal depresyjne lęki oraz podszepty ciemnej strony podającej się za obcych, to bardzo proszę żebyś wytrzymała – już i tak naprawdę jesteś dzielna! Mnóstwo dobrej energii jest z Tobą. Świetlane energie przemawiają do Ciebie za pośrednictwem wydarzeń w życiu, chcą żebyś nie szukała ich namacalnie i usilnie wokół, pozwól prowadzić się za rękę temu co spotyka Cię w życiu a na zaczepki ciemnych sił kompletnie nie reaguj strachem bo to ich wzmacnia.
    Namaste

  13. Hania
    Kwi 05, 2011 @ 01:03:17

    Dziękuję Krystal za tę stronę.
    Jest nas już bardzo dużo czujących „tak samo”. Widać to w komentarzach, na forach. Ogromnie się cieszę. Mamy tylko jeszcze jeden malutki kroczek do zrobienia, taki tyciutki: dać wiarę, że to PRAWDA, że tak JEST i basta i ZASTOSOWAĆ.
    Popatrzcie, poczytajcie jak to wygląda „Miłość w codziennym użyciu” na stronie naszych Przyjaciół Lidki i Włodka http://www.ustanowieni.pl
    Byłam u nich, widziałam, poczułam, doświadczyłam, to nie ściema, to działa.

  14. krystyna
    Kwi 04, 2011 @ 16:56:18

    Dzięki, dzięki za każdy przekaz …. za budujące komentarze również!

    Dostrzegajmy w każdym Iskrę Bożą!

  15. wedrussa
    Kwi 04, 2011 @ 13:41:46

    Dziękuję za ten przekaz szczególnie. Ostatnio towarzyszy mi kilka orbsów i manifestuje się na zdjęciach w bardziej widoczny sposób. Czuję podświadomie, że 11 kwiecień będzie dla ludzi wyjątkowy i już wysyłam wiele miłości do płaszcza miłości okalającego Gaję.
    Namaste

  16. mary_celeste
    Kwi 04, 2011 @ 13:07:15

    ” Miłość jest nie tylko najwyższą wartością we wszechświecie, ale też jest Energią, która chroni, przenosi góry, potrafi powstrzymać niebezpieczeństwo, odwrócić zły los, zmienić przeznaczenie, zmienić karmę.
    A co za tym idzie, to właśnie Energia Miłości jest w stanie powstrzymać nawet największe kataklizmy lub znacznie złagodzić ich skutki.
    Ma wpływ na to, co dzieje się na Ziemi i na to, co dzieje się na Niebie.”

    ” Przemienieni przez Światło”
    Morse & P.Perry
    Z wyrazami Miłości dla Was…

  17. Sabrina
    Kwi 04, 2011 @ 12:59:53

    Kochani, ja trochę z innej „beczki”. Mam do Was pytanie, czy ktoś może wie, co oznacza kolor indygo czy fiolet podczas medytacji? Ostatnio coraz częściej się u mnie pojawia.

    • Ktoś
      Kwi 04, 2011 @ 13:22:32

      Zależy jakie kto znaczenie nadaje kolorom. W gruncie rzeczy my nadajemy definicje. Jak sądzisz może tędy droga? Zobaczyłaś kolor indygo i być może EGO chce aby została przypisana temu jakaś definicja, być może to doprowadzi do tego, że wzrośniesz duchowo lub nie… Spróbuj rozpoznać kiedy ty to TY i wszystko powinno być jasne. OOO sam muszę zastosować.

      • Sabrina
        Kwi 04, 2011 @ 14:19:32

        Odczuwam wewnętrzną potrzebę określenia tego koloru – nie daje mi to spokoju.

    • Janek
      Kwi 04, 2011 @ 13:37:44

      Fiolet albo indygo to kolor czakry trzeciego oka. Być może podczas medytacji działasz na czakrę co ją bardziej aktywuje i oczyszcza, a to dobry znak 🙂

      • Sabrina
        Kwi 05, 2011 @ 05:12:38

        Dzięki Janku za odpowiedź:-)Od jakiegoś czasu pracuję nad czakrami, tj. oczyszczam je… Być może właśnie dlatego pojawia się ten kolor…

    • krzysztof
      Kwi 04, 2011 @ 18:30:23

      Gdy mam dobra medytacje to czesto ‚widze’ fioletowy ‚otwor’ ponad moja glowa( korona). Biore to jako niezle polaczenie z wszechswiatem i dobry przeplyw energji. ‚Rozumiem’ bez slow.
      Indygo czesto ‚ widac’ blisko fioletowego. ‚Widze'(oko) bez otwierania oczu. ‚Widze’ Intuicyjnie.

      • Sabrina
        Kwi 05, 2011 @ 05:13:54

        Krzysztofie, jeśli jest tak jak to opisujesz, to pozostaje mi Tobie pogratulować:-)

        • wedrussa
          Kwi 05, 2011 @ 06:01:34

          Kolor indygo oraz zieleń określa ludzi uduchowionych podążających za światłem. Ten kolor w aurze przeważa u osób pracujących z energiami – np. bioenergoterapeutów. Ten kolor nad głową? Jak najbardziej – przecież to zharmonizowana 7 czakra 🙂 poza tym popatrzcie na nagrania (filmy) gdzie widać słońce – i jaki zostawia promień? Indygo-fioletowy właśnie – zaczyna i kończy pryzmat jest alfą i omegą.
          Namaste

        • Sabrina
          Kwi 05, 2011 @ 07:39:51

          Dziękuję Wedrussa za wyjaśnienie:-) Jeśli chodzi o aurę, to trudno mi powiedzieć, jaki kolor u mnie przeważa, gdyż ja nie widzę aury (póki co:-)
          Fiolet- indygo, pojawia się u mnie podczas medytacji. Staje się coraz silniejszy i wyraźniejszy, w pewnym momencie widzę tylko ten kolor i nic więcej… a raczej więcej też widzę… światło wewnątrz tego koloru.

        • wedrussa
          Kwi 06, 2011 @ 01:36:16

  18. Alicja2
    Kwi 04, 2011 @ 12:32:28

    Dzięki Krystal! bardzo lubię przekazy SaLuSa – są klarowne i przejrzyste.

    Chcę podzielić się z Wami refleksją „dostrzegania w każdym Iskry Bożej”.
    Moja praca daje mi możliwość spotkań z różnymi osobami, również tymi wykluczonymi społecznie – osobami osadzonymi, bezdomnymi oraz tymi, których wielu się obawia – osobami niepełnosprawnymi. Przyznaję, że na początku obawiałam się tych spotkań, ale za każdym razem moja intuicja podpowiadała mi naturalne, szczere zachowanie pełne empatii i życzliwości i to samo odbierałam z drugiej strony.
    Mój znajomy zakonnik mówi o przestępcach: „pogubieni, poranieni ludzie, którzy w odwecie również ranią, ale uratować ich może tylko przebaczenie
    i miłość”. Potwierdzeniem słuszności tych słów są słowa SaLuSa: „Bez uprzedzeń, wraz z całą miłością jaką jesteś w stanie zebrać, wysyłaj swoją najwyższą energię do tych, którzy popełniają kryminalne akty wobec ludzi. Jeśli tak zrobisz, będzie to jedno z najbardziej wpływowych czynów na losy Ziemi w jakich możesz wziąć udział.”

    Przyznaję, że mimo, iż przekaz SaLuSa jest optymistyczny, to ogarnia mnie smutek, gdy czytam słowa: „musicie pozwolić każdej duszy samej zadecydować jak ma wyglądać jej przyszłość” Chciałabym, aby moi bliscy wiedzieli, co dzieje się obecnie na ziemi i we wszechświecie, bez ogródek rozmawiać z nimi o wszystkim, ale wiem, że niczego nie można robić „na siłę”.
    Serdecznie pozdrawiam.

    • Ziemianin
      Kwi 05, 2011 @ 13:12:09

      Witaj Alicjo… Też lubię czytać SaLuSa – ale na wszystko staram się patrzeć z dystansem i tak np: „dostrzeganie w każdym Iskry Bożej” niestety sprawia u mnie mieszane uczucia . Dlaczego ?… Ponieważ z moich doświadczeń i obserwacji wyciągnąłem odmienne trochę przekonania. Są osobnicy, można by rzec „nienaprawialni”, żadne przykłady cnotliwego życia pozytywnie na nich nie wpływa, a raczej jeszcze bardziej utwierdzają ich w swoich niecnych przekonaniach. Z ludzi uczciwych szydzą i nazywają ich „frajerami”. Nawet w Biblii Jezus wspomniał, że nie wszyscy pochodzą od Boga (Miłości), są też synowie i córki pochodzący od Złego (wiadomo jak się go zwie i ile posiada imion, nie podaję stronki i wiersza, bo nie pamiętam, ale temat utkwił mi w głowie). Tacy nie są skłonni do czynienia dobra. Przykład,… jeden z wielu; /mieszkałem z taką „rodzinką” obok, piętro wyżej w tej samej klatce przez 20 lat. Nawet sobie nie wyobrażasz ile my – wszyscy sąsiedzi z tej klatki i nie tylko, bo i też wiele ludzi z sąsiednich bloków doznało przeróżnych cierpień z ich strony. Przeważnie pijani, oczywiście się kłaniali, trochę nawet przesadnie, ale wystarczyło ich stracić z oczu i zaraz byli gotowi coś ukraść, porysować karoserię auta, ścianę, przebić oponę, okraść piwnicę, itp,itp….Jak więcej wypili, to skorzy do bitki, zaczepki, niesamowicie złośliwi, za zwrócenie im uwagi w sposób bardzo grzeczny i wyważony żeby broń boże nie poczuli się dotknięci potrafili na złość gnoić klatkę schodową, pluć, zostawiać butelki po browarze, psuć zamki w drzwiach wejściowych na klatkę schodową, wybijać szyby w tychże drzwiach. To ułamek tego czego doświadczaliśmy przez te 20 lat, bo w końcu ich eksmitowano. Czy coś ich to nauczyło ? NIC ! Dalej plątają się po osiedlu i robią to co zawsze./ Jakoś nie mogę wykrzesać w sobie nawet ziarenka miłości dla takich, bo nie potrafię i nawet nie chcę. Chcę być od takich jak najdalej i zapomnieć o nich. Łatwo powiedzieć; – ślę miłość wszystkim – , ale każdy, jak myślę po takich doświadczeniach wcześniej ugryzł by się w język, zanim by coś takiego wyartykułował. Wiesz Alicjo, dużo pisze się na forach o tej miłości, można odnieść wrażenie, że miłość już zalała Świat, (sądząc po tych wszystkich forach w całym internecie) ale rzeczywistość jak widać i czuć jest inna. Dominuje ZŁO! Z twierdzeniem przesyłanym w przekazach że to my LUDZIE uczynimy RAJ na Ziemi jest też moim zdaniem wątpliwe i na wyrost. Tu musi zadziałać sam Stwórca i przeprogramować ludzkie umysły, inaczej nic z tego nie będzie. Przecież DOSKONAŁY CZŁOWIEK został przeprogramowany w przeszłości przez ZŁEGO (prawdopodobnie gadzią cywilizację) co cały czas skutkuje karuzelą notorycznych upadków i kieratem wcieleń. Minęły tysiące lat i nic się nie zmienia na lepsze, upadły człowiek doskonali tylko technikę zabijania. Z moich obserwacji wynika, że są na tym świecie ludzie; jedni bardziej skłonni do czynienia dobra, ale stanowią zdecydowaną mniejszość, i są „ludzie” (albo gady w ludzkiej skórze) skłonni czynić tylko ZŁO, których jest większość. Sorry, nie zamierzałem Cię zasmucać ani innych uczestników tego forum, ale uważałem że moje „trzy grosze” trochę urozmaicą dyskusję i zwrócą uwagę na fakt że dobre chęci i medytacje przesyłania miłości wszystkim nie zawsze są skuteczne, no i to nic nie kosztuje. Gorzej, jeśli człowiek bezpośrednio zderzy się z chodzącym, można by rzec DEMONEM.
      Wtedy jest już inna bajka. Pozdrawiam. Ziemianin.

      • Ktoś
        Kwi 05, 2011 @ 13:37:57

        Zadaj se pytanie czy ty który tak twierdzisz to naprawdę TY, a może ty to ten który obserwuje i nadzoruje pracę biochemiczną mózgu i ciała. I że twoje postrzeganie odnosi się z poziomu tego ciała, czyli EGO a poziomu ducha czyli ty na to pozwala. To działa podobnie jak uzależnienie od gier MMORPG, uzależniony gracz pomału zaczyna utożsamiać się z postacią i awatarem.

  19. Aver
    Kwi 04, 2011 @ 12:12:15

    Niebieskooka, moim zdaniem kolejne przekazy służą przede wszystkim podtrzymaniu woli zmian oraz pewności, że żadna osoba z nas nie jest sama. Na niektórych działa.

  20. niebieskooka
    Kwi 04, 2011 @ 12:05:54

    Być może jestem niecierpliwa, być może jestem jak ten niewierny Tomasz, ale… ale tyle już tych przekazów było, że już, że za chwileczkę, że manifestacja, że transformacja już już i już i… i jak było tak i jest. Nie neguję samego faktu transformacji duchowej, bo czuję go na samej sobie, nie rozumiem po prostu idei takiego ‚podgrzewania atmosfery’.

    • Krest
      Kwi 05, 2011 @ 00:53:25

      Wydaje się, że za dużo pokładamy nadziei w manifestacji tych istot. To jak oczekiwanie na zbawiciela/i. One ciągle sugerują nam odkrywanie potencjału naszych serc, a my wciąż paplamy o zasadzkach ciemnych i błagamy o ratunek. To tak w mojej ocenie oczywiście 🙂

      • Aver
        Kwi 05, 2011 @ 07:06:10

        Cytując fragment utworu Kmiecia i Mikołaja Rozbickiego pt. „Czas przebudzenia”: „Ty i ja musimy dokonać tego sami, więc nie licz na kosmitów ani bohaterów z Troi – bo to ty musisz zostać bohaterem tej historii”.

      • Sabrina
        Kwi 05, 2011 @ 07:58:50

        Krest, dla mnie jest oczywiste, że to my musimy się „zbawić” i próbujemy nawet to robić poprzez codzienną medytację oraz zmianę siebie. Co do Braci z Kosmosu – to fajnie jest sobie poczytać ich przekazy, co wcale nie znaczy, że liczymy na to, że oni nas „zbawią”, raczej… liczymy na to, że sami tego dokonamy:-)

      • Ziemianin
        Kwi 05, 2011 @ 14:01:19

        Witaj Krest … Cytat z Twojego wpisu; /One ciągle sugerują nam odkrywanie potencjału naszych serc…/ Co Ty rozumiesz przez „potencjał” serc ?… Odkryłeś w sobie jakiś potencjał MOCY ? Posiadasz jakąś MOC ?… Jak np; Michał z „Fioletowego Płomienia”, (przynajmniej sam o sobie tak pisze), więc trudno w to uwierzyć, bo papier wszystko przyjmie, można pisać przeróżne „bzdety”. Były już różne powtórne wcielenia Jezusa, czy innych Mistrzów i ślad po nich zaginął… Ludziom dzisiaj strasznie odbija, wielu by chciało być Mesjaszami. Ja nie odczuwam jakoś żadnego potencjału żebym mógł zmieniać Świat. 😦 Jedynie mogę i to właśnie robię, to zmieniam siebie. Jestem już innym człowiekiem niż dawno,dawno temu, ale tego potencjału-mocy wcale nie odczuwam, jak wielu forumpowiczów, dlatego nieraz mnie irytują te ciągłe łechtania ludzkiego ego, w przekazach, jacy to jesteśmy wspaniali i mocni, że niby jesteśmy Mistrzami posiadamy w sobie MOC… Może kiedyś nimi będziemy, ale póki co, to ten upadły człowiek przedstawia sobą – obraz nędzy i rozpaczy, a nie mocy… Wystarczy się rozejrzeć, czyż nie tak ?… Osobiście nic już na wiarę nie przyjmuję. Doświadczę – to UWIERZĘ, nie inaczej. Pozdrawiam. Ziemianin.

        • Ktoś
          Kwi 05, 2011 @ 14:12:43

          Biorąc pod uwagę, ekstremalnie ograniczoną możliwość percepcji człowieka, nie jesteśmy w stanie dostrzec 99,99% istoty wszechświata. Więc nie ma co się rozglądać, a tym bardziej rozczulać nad sobą. Chcesz doświadczyć czegoś ciekawego to spróbuj żyć w tu i teraz czyli nie myśleć o przyszłości i przeszłości kompletnie. Zrób sobie taką sesje w weekend jak się boisz, że zgubisz wątpliwy wątek.

        • Krest
          Kwi 06, 2011 @ 00:51:39

          Cześć Ziemianin.
          Czy warto obrażać się na 6-cio miesięczne dziecko, że nie potrafi chodzić, skakać i śpiewać?
          Więcej luzu Ziemianin i dystansu…

  21. Dajamanti
    Kwi 04, 2011 @ 11:00:35

    Bardzo mi się ten przekaz podoba, zresztą bardzo lubię przekazy od SaLuSy 😀
    A przy okazji Krystal, kiedy pojawią się kolejne części tematu: „Sztuka Przeskakiwania Linii czasowych”?
    Pozdrawiam 😀

    • kasia
      Kwi 04, 2011 @ 16:57:36

      To jest link do tlumaczenia pelnej tresci o przeskakiwaniu linii czasowych:
      http://tomkenyon.com/sztuka-przeskakiwania-linii-czasu
      Pozdrawiam:-)

      Droga Kasiu, edytowana druga część będzie opublikowana jutro w porozumieniu z tłumaczką. Link na stronę, którą tu podałaś jest tez pod przekazem i także wcześniej podany był w jednym z komentarzy. Dziękuję, Krystal

      • kasia
        Kwi 06, 2011 @ 07:18:50

        Kochana Krystal bardzo dziekuje za wytlumaczenie powodu nie publikowania wpisu :-). Musze przyznac ze bylam zaniepokojona ze dwukrotnie tak sie stalo. Probowalam nawet znalesc adres mail do Ciebie zeby to wyjasnic. Ale nie znalazlam, wiec pisze tu. Ale przede wszystkim musze Ci podziekowac za to ze nieswiadomie bardzo mi pomoglas w zobaczeniu jeszcze kolejnej sprawy do uzdrowienia we mnie a mianowicie strachu przed odrzuceniem (tak sie poczulam o dziwo, bo od dawna jestem fanka tej strony i tak jak gdzies juz pisalam znalezienie jej bylo odpowiedzia na moje modlitwy). Bardzo bardzo dziekuje:-). Nie ma przypadkow:-). Ja ze swojej strony przepraszam za usilne podawanie linka ale mam internet w telefonie i tu w tej wersji nie mam informacji o tym co akurat jest w tlumaczeniu. Mozesz nie upubliczniac tej odpowiedzi. Jak uwazasz. Ja po prostu mialam wielka potrzebe zeby Ci podziekowac a nie widze innej mozliwosci kontaktu. Jeszcze raz dziekuje. Przesylam promyczek Swiatla. Kasia.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: