Weszliście w końcową fazę Wielkiego Oczyszczenia

.

przekazała Marlene Swetlishoff

15-22 luty, 2011

Tłumaczyli: MB i Krystal

Ukochani Świetlni Pracownicy,

I tak się to zaczyna, ruch do wolności i uwolnienia dla ludu Ziemi.  Ponieważ ma miejsce więcej Przebudzenia, większe reformy będą żądane w każdym obszarze życia na Ziemi, która nie była do tej pory zestrojona z pokojem i wolnością dla wszystkich.  Każdy Budzący się, z kolei będzie próbował Przebudzić wielu innych i  ta fala zmiany będzie kontynuowana nieustępliwie posuwając waszą Planetę  i wszystko na Niej do dalszego wyrównania z Galaktycznym Centrum.

Teraz weszliście w to, co znane jest jako pas fotonowy.  To są ciągle świecące, ciągle poruszające się, ciągle zmieniające się spirale cząsteczek, które są o większych wibracyjnych częstotliwościach niż te częstotliwości, które doświadczaliście w poprzednich tysiącleciach Wieków Jugi.  Teraz zaczniemy przechodzić z większą szybkością do zestrojenia się i to stworzy większe zmiany w waszych fizycznych, umysłowych, emocjonalnych i duchowych ciałach.  Zaczniecie doświadczać częstszych okresów postrzegania siebie jako Światło.  Wielu z was miało przynajmniej jedno takie doświadczenie, gdy mimo zamkniętych fizycznych oczu – widzieliście to Światło tak jak byłoby to słońce świecące na waszym niebieskim niebie któregoś letniego dnia.  Stanie się to bardziej powszechnym doświadczeniem dla wszystkich.

Większa gęstość, która trzymała was nieruchomych w waszym codziennym życiu jest klarowana i oczyszczana.  Zwiększy to zdolność dostrzegania Światła, którym jesteście i które zaczniecie manifestować.   Teraz polecamy każdemu z was, aby zawsze dyscyplinować siebie w swoich myślach, słowach i czynach, ponieważ stajecie się teraz Twórcami waszych rzeczywistości w bardziej świadomy sposób, wiec wielka dbałość i ostrożność musi być przestrzegana w tych  początkowych fazach, ponieważ manifestacja wszystkiego czego chcecie, potrzebujecie i pragniecie, zacznie mieć miejsce z rekordową szybkością.

Chcemy, abyście wiedzieli, Ukochani, że największe oczyszczanie wszystkiego teraz ma miejsce i to prawdopodobnie nie będzie szczęśliwym doświadczeniem dla większości z was.  Jednakże, ten proces, chociaż nieunikniony, jest absolutnie konieczny, aby oczyścić z ostatnich śmieci wasze ciała fizyczne, umysłowe i emocjonalne, ponieważ wejście do wyższych wymiarów nie jest  możliwe, bez oczyszczenia wszystkiego tego co nie współbrzmi z waszymi systemami.  Nabierzcie otuchy , moi Drodzy, ponieważ zajmujemy się każdym z was i pomagamy przejść przez ten okres tak szybko jak wasza świadomość i fizyczny pojazd pozwala, w największym bezpieczeństwie, wdzięku, łatwości i protekcji.

Wszyscy weszliście w końcową fazę Wielkiego Oczyszczenia, które musi zajść na całej Planecie,  a zatem to jest niezwykle ważne, abyście byli mocno uziemieni i zakotwiczeni w krystalicznym rdzeniu Ziemi w obecnym czasie.  Uziemienie to pomoże w utrzymaniu wewnętrznego balansu, podczas pobierania coraz to większej ilości Kosmicznej energii, która teraz przychodzi w coraz większych falach.  Zrozumcie, że jest to dla was najbardziej cudowna okazja, by przekształcić się we wspaniałe Istoty Światła, którymi zawsze byliście i jeśli zdołacie utrzymać tę wizję każdego dnia, sukces macie zapewniony.  Kiedy czujesz się zasypany przez te wszystkie energie i informacje, zrób przerwę i odpocznij, śpij często, jeżeli musisz, ponieważ to pozwala transformacji, aby zachodziła w sposób dobroczynny.  Większość z was będzie doświadczała okresów coraz większej  senności z tego powodu.  Pozwólcie sobie na to kiedy tylko to jest  możliwe; a jeżeli  nie, to wtedy weźcie głęboki i świadomy wdech aż do czakry korzenia, zatrzymajcie oddech na kilka chwil przed uwolnieniem wszystkiego co nie współbrzmi z waszym nowym stanem bycia wraz z wypuszczeniem powietrza w energicznym wydechu.  Zróbcie tak przynajmniej trzy razy.  Ta praktyka przyniesie nową siłę praniczną i pomoże ożywić się.

Kontynuujcie świecenie swoim Światłem, Ukochani, ponieważ doprawdy jest cudownie to wszystko widzieć!

JAM JEST  Melchizedek

http://lightworkers.org/channeling/124886/melchizedek-february-15-22-2011

25 komentarzy (+add yours?)

  1. Idaalia
    Lu 28, 2011 @ 03:42:32

    Witam,
    chciałabym być tak spokojna jak Wy. Jednak w moim sercu pełno lęku i strachu – o siebie, o dziecko. Wiem, że Wy już patrzycie na to wszystko inaczej, ja uczę się tego, otwieram, pokonałam już wielki odcinek drogi przez ostatnie kilka lat, jednak wiem i czuję, że to wciąż za mało. Nadal myślę materialnie, fizycznie – ciężko jest mi uwolnić się od tego sposobu myślenia tak do końca. Staram się dookoła swoją postawą pokazywać, że można mysleć i żyć inaczej, nie znajduję wielkiego zrozumienia. Czasami czuję tak wielki spokój, że jestem pod opieką najwyższej istoty, a czasami jak dziś-kiedy czytam o nadchodzących katastrofach, klęskach-po prostu boję się i lęk mnie paraliżuje.

    • lukhel
      Lu 28, 2011 @ 04:09:51

      Nie bój się ,nie będzie tak źle jak w mediach mówią to celowe napędzanie strachu by czerpać z nas energie ,postaraj sie myśleć pozytywnie a ominą cie wiekrze nieprzyjemności i słuchaj swojej intuicji a nie innych którzy dają dobre rady bo różnie z tym bywa ,myślę że w 100% leku nie wyplenimy z naszych emocji bo w naturze człowieka jest lęk przed nadchodzącymi zmianami,ja bym nie przejmował się za bardzo. Pozdrawiam cie bardzo serdecznie.

      • Idaalia
        Lu 28, 2011 @ 04:52:49

        dziękuję lukhel 🙂
        z jednej strony ogromnie chcę zmian, które, aby były pełne – muszą być drastyczne;
        z drugiej – boję się tego co po zmianach nastąpi; zawsze nowe, nieznane = strach i lęk;
        i tak najzwyczajniej, po ludzku – chcę dożyć sędziwej starości, bo kocham te obecne życie; po wielu traumach i przejściach zaczynam czuć się szczęsliwa, zaczynam się spełniać, zaczynam rozumieć sens mojego obecnego życia;

        • Sabrina
          Lu 28, 2011 @ 05:31:32

          Kochana Idaalia, ja też kiedyś miałam z tym problem. I proszę wierz mi na słowo – nagle postanowiłam przestać się bać czegokolwiek i strach zniknął. I nagle poczułam, jak z mojej duszy uwolniły się energie. Co takiego zrobiłam? Przeniosłam punkt koncentracji ze strachu na odwagę. Potem kiedy pojawiał się jakiś lęk w postaci np. zmartwienia. Wówczas stosowałam Metodę Sedony (link jest na tej stronie) i w ten sposób uwalniałam się natychmiast od lęku. Ja nie odczuwam w sobie lęku przez nieznanym. Tylko dwa lęki są naturalne: lęk przed upadkiem i hałasem. Reszta jest nienaturalna i powinniśmy ją uwalniać.
          Chciałabym Ci powiedzieć, że jesteś na dobrej drodze. I tak naprawdę już robisz postępy:-) I tak trzymaj. Uda Ci się na pewno:-)

    • Janek
      Lu 28, 2011 @ 07:59:42

      Też czułem lęk odnośnie transformacji, ale teraz już mam go mniej. Emocje które odczuwasz uświadamiają Cię jak ta myśl którą aktualnie myślisz rezonuje z twoim Wyższym Ja. Twoje Wyższe Ja, albo Dusza wie już wszystko co chcesz wiedzieć i ma już wszystko czego pragniesz. Kiedy czujesz lęk, to znaczy, że Wyższe Ja ma całkowicie odmienną perspektywę na ten temat. Pewni wiesz już, że twoje myśli tworzą twoją rzeczywistość (pisząc w skrócie), dlatego to tylko od Ciebie zależy czego doświadczysz. Dlatego nie bój się i rozluźnij 🙂 Nie masz żadnej pracy do wykonania. To jest droga w drugą stronę. Od oporu do stanu miłości, wiedzy, radości, wewnętrznego spokoju… Kiedy będziesz przesuwać się powoli do tego stanu poczujesz stopniową ulgę, rosnącą radość, moc i siłę. To nie jest trudne. Emocje są po to żeby Ci pomóc.
      Zmiany nie muszą być drastyczne. Tak naprawdę to od tej pory może być tylko lepiej, ponieważ Ziemia podnosi się do wyższych wibracji, a z nią my. Kiedy łatwiejsze stanie się dla Ciebie odczuwanie wyższych wibracji, żadne kataklizmy, ani nieszczęścia nie będą mogły Cię dotknąć, wręcz przeciwnie – twoje pragnienia zaczną się manifestować.
      Pozdrawiam w Pokoju i Miłości

      • Sabrina
        Lu 28, 2011 @ 08:57:04

        Janku… racja:-)

        • Idaalia
          Lu 28, 2011 @ 23:00:20

          dziękuję wam wszystkim 🙂
          staram się odsuwać od siebie wszystkie złe mysli; ale to jest trudne;
          wczorajszy dzień: pełna optymizmu weszłam do sklepu, zauwazyłam kosz z przecenionymi książkami; podeszłam – a tam książka (podobno) naukowca o katakliźmie nadchodzacym nieuchronnie; nie poddałam się; odsunęłam od siebie te moje wszystkie wizje; wrócilam do domu pełna wiary i nadziei; a tu w tv film o tym, na ile sposobów może zniknąć nasza cywilizacja; oczywiście katastrofy, klęski, głód;
          trudna droga przede mną; a sądziłam, ze zostało mi tak niewiele;
          echh
          dziękuję wam za slowa wsparcia; dodają mi siły:)

        • Ktoś
          Mar 01, 2011 @ 01:38:21

          Spokojnie, my też nie mamy lekko (przynajmniej ja). Np. mam bardzo ciężkie studia, gdzie wybór leży między spać, czy się uczyć, bo czasu na nic nie ma, ale, ale… Dla mnie od nauki ważniejszy jest rozwój duchowy!!! Postanowiłem zostać hardcorem (nie wiem po co) i przestać odczuwać stres (tak sobie) i potraktować doświadczenie nauki jako zjawisko drugoplanowe… No i co się dzieje? Podam taką sytuacje jak wszechświat wpływa na twój główny cel:
          Wczoraj w poniedziałek miałem mieć bardzo ciężkie kolokwium z Angielskiego, ale w sobotę i niedzielę nie miałem ochoty poświęcać czasu na słówka (bo to w ogólnym obrazie bezsensowne i tak przecież będziemy telepatami) tylko na kontemplacje i medytacje, uczenie się w tej chwili całkowicie ze mną nie rezonowało (a ja to bardzo mocno i boleśnie odczuwam)… No i wszedłem do teraz olałem swoją przeszłość i przyszłość, skupiłem się na sprawie większej wagi i wszechświat drobną niespodziankę zgotował: kolokwium ZOSTAŁO ODWOŁANE. Nie wierze, że to zbieg okoliczności, to dla mnie dowód, że rzeczywistość dostosowuje się do tego aby wzrastać duchowo. Ale wy możecie mieć inne zdanie…
          Pozdrawiam.

        • Sabrina
          Mar 01, 2011 @ 09:33:10

          Ktosiu, ja też uważam, że to nie był przypadek:)

        • Sabrina
          Mar 01, 2011 @ 09:40:41

          Idaalia, nie skupiaj uwagi na tych negatywach, bo w ten sposób oddajesz energię ciemnym. A im o to właśnie chodzi. W ogóle nie przejmuj się co oni piszą i mówią na ten temat. Powiem Ci tylko tyle, jeżeli nawet mówi się na ten temat, choćby negatywnie – to znaczy, że coś jest na rzeczy. Nie zrozum mnie źle mam na myśli transformację:-) I dlatego nie bardzo rozumiem, dlaczego duża część ludzkości nie może się przebudzić. Przecież wszędzie o tym gadają, piszą… a oni nadal śpią.
          A tak w ogóle- to z tego co mi wiadomo- wszystko idzie w dobrym kierunku. I jeszcze coś Kochana Idaalia, mam do Ciebie prośbę- módl się codziennie (lub medytuj, jeśli umiesz) o naszą Ziemię, wyobrażając sobie jaka ona jest piękna i czysta a ludzie przepełnieni miłością, w ten sposób oddajesz energię Światłu i przyczyniasz się do transformacji:-) No i oczywiście trzymaj się tego:-)

        • Paul
          Mar 01, 2011 @ 10:15:37

          Wydaje mi się, że możesz być wdzięczna, takie sytuacje nie zdarzają się by cię straszyć, są to okazje do zmierzenia się z obawami, nabrania do nich dystansu 🙂 Jak już było wspomniane nie warto skupiać uwagi na katastrofach i innych czynnikach powodujących hmm.. dyskomfort 😉 choć można być ich świadomym, jeśli robią duże wrażenie to może warto je przepracować, oswoić, czy okiełznać. Takie czynniki są bardzo pomocne, reakcja na nie może ukazać jak bardzo przylgnęliśmy do życia w świecie fizycznym, jak duży jest stopień przywiązania. W końcu jesteśmy tylko na „wycieczce” w tym świecie, jednak zapomnieliśmy o tym i może troche za bardzo się tu rozgościliśmy 😀

  2. osiemnastka
    Lu 16, 2011 @ 14:00:43

    Mam pytanie odnośnie transformacji. Czy takie blokady jak nieśmiałość i lęk przed ludźmi (długoletnie) mogą być jednym ze skutków?
    tak mnie to zastanawia, bo dużo osób ma z tym problem teraz 🙂

    • Oualander
      Lu 16, 2011 @ 14:26:19

      W pracy zawodowej mam do czynienia z wieloma nowymi osobami każdego dnia i nie odczuwam żadnego z tym związanego lęku, powiedziałbym nawet że lubię tą pracę i czuję się w niej bardzo pewnie, natomiast w codziennym życiu bywa różnie, czasami odczuwam lęk przed rozmową telefoniczną lub przed jakimś ważnym spotkaniem, czy jest to powiązane z transformacją? sądzę że tak, każdy aspekt naszego życia jest z tym powiązany.
      Pozdrawiam.

    • Paul
      Lu 17, 2011 @ 02:51:24

      heh dobry temat.. bardzo mi bliski od jakiegoś czasu, miewam takie odczucia w sytuacjach i wobec ludzi kiedy to nie ma żadnych podstaw.. czyli w sytuacjach, w których normalnie czuje się dobrze i wobec ludzi, których nawet dobrze znam, zupełnie jakby ktoś mocno „podkręcał” lęk w określonych momentach, nawet nie wiem czy to jest lęk, raczej takie rozdygotanie węwnętrzne, nagły przypływ fali emocji, trudno to określić, co najciekawsze świadomie nie widzę powodu do takich reakcji, ale one uparcie i tak występują 😛 Może ktoś ma jakieś wyjaśnienie lub sposoby na radzenie sobie z tym, podkreślam, że to raczej nie pasuje do typowej nieśmiałości czy fobii społecznej.. 🙂

      • Alicja
        Lu 17, 2011 @ 03:43:42

        Czesc Paul,fajnie ze jestes,sprubuje ci odpowiedziec:Juz dawno przechodzilam takie reakcje kture opisujesz ,jest to nic innego jak odzialywanie na ruznego rodzaju energie z zewnacz,tz.energie ludzi i nie tylko,dlatego twoje cialo daje ci sygnaly-odpowiedz i ty musisz je odczytywac i uczyc sie odruzniac energie pozytywne od negatywnych.Od ciebie zalezy ile ten proces nauki potrwa,w taki sposub zamieniamy strach w zrozumienie tych zeczy.Pozdrawiam cie milo i powodzenia.

  3. mary_celeste
    Lu 16, 2011 @ 12:43:05

    Zatem kochani obserwujmy świat wokół i kierujmy się sercem. Także czytając wszelkie przekazy. Coś dzieje się z naszym skostniałym dotąd światem…coś niezwykłego.
    Kwiatu dziękuję za kilkadziesiąt wspaniałych minut wzruszenia i kojącego duchowego ciepła. A wszystkich najserdeczniej pozdrawiam.

  4. ada
    Lu 16, 2011 @ 12:08:52

    ” Każdy Budzący się, z kolei będzie próbował Przebudzić wielu innych i ta fala zmiany będzie kontynuowana nieustępliwie ”
    I tak trzymajmy!
    Z wielu przekazów wynika :
    aby doszło do transformacji musi obudzić się określona liczba ludzi,kiedy
    osiągniemy tą masę krytyczną nic już nas nie powstrzyma .Mam nadzieję,że
    jesteśmy blisko .

  5. tera
    Lu 16, 2011 @ 06:59:22

    Ilosc przekazow,roznorodnosc a nawet skrajnosc, budzi czesto niepokoj a nawet obawe i strach.Bezsennosc w jednych i sennosc w drugich,
    koniec nie dla wszystkich szczesliwy etc, i kazdy /prawie/pojazd ma swoj znak zapytania.Potrzebna nam cisza,romowa ze soba,co nam”gra’
    to nasze,no i co najcenniejsze WOLNA WOLA.
    Falszywych prorokow co niemiara–ale duszyczka WIE i POWIE.
    Posluchajmy ciszy
    Strach to nasz jedyny nieprzyjaciel-nauczyciel i czerwone swiatlo … i
    „oho niewlasciwa sciezka”
    milosci, swiatla i .. usmiechu

  6. kwiat
    Lu 16, 2011 @ 05:24:34

    • ada
      Lu 16, 2011 @ 12:15:36

      Przepiękne przesłanie,najbardziej spodobał mi się opis życia w czwartym
      wymiarze.Przypomina mi bardzo moje krótkie przebłyski,obrazy,które
      spontanicznie pojawiają się w głowie.

    • Ktoś
      Lu 16, 2011 @ 14:56:47

      Wspaniały przekaz… Dzięki niemu przypomniałem sobie parę rzeczy… Niesamowicie ze mną rezonował.

    • Dobry Duszek
      Lu 16, 2011 @ 15:43:44

      Przekaz wyśmienity a już najbardziej urzekła mnie muzyka… Coś kapitalnego… Czuje się przez to jeszcze bardziej doenergetyzowany… 🙂 Skoro jestem na tej stronie, to mam coś dla was co może zadziałać na pobudzenie waszej wyobraźni, kreatywności i uświadomieniu sobie bogactwa form i kolorów jakie są we wszechświecie. 🙂 Może się to przydać we własnej osobistej wizualizacji. 🙂 Daję więc link do stronki ze wspaniałymi tapetami na pulpit z krajobrazami natury: lasów, mórz, oceanów, gór, oraz tapetami magii, świata fantasy, kosmosu: planet, gwiazd, galaktyk. Wybór tapet jest ogromny! Dotychczas w necie nie widziałem równie piękniejszych:

      http://www.miriadna.com/wallpapers/nature

      Pozdrawiam Was cieplutko i posyłam Światło Wam wszystkim. 🙂

  7. Alicja
    Lu 16, 2011 @ 02:02:45

    I moje serce sie raduje na te czasy tak bardzo oczekiwane przez moja dusze,zauwazylam po ludziach jak bardzo zmiany ich dotknely i trudno im zrozumiec co sie wogule dzieje.Jeste w takim zakatku swiata gdzie ludzie interesuja tylko sprawy materialne,do ich srec nie dopusczaja nikogo ,buduja mury wokul siebie i palaja zazdroscia i nawet nienawiscia,wyczuwam ich energie i widze ich dziwne zachowanie,ile razy rozmawialam z NASZYM PANEM na ten temat , gzie mnie poslal?… Ja sie czuje jak na pustyni gdzie w kolo mnie nie ma zadnego zycia i jest mi trudno co kolwiek zasadzic aby bylo piekne,dorodne i aby podobalo sie PANU.Zasiewalam ta pustynie jak tylko moglam,ale za kazdym razem zostawalo wszystko wypalone i dlatego tak bardzo oczekuje oswiecenia dla tych ludzi aby moja praca ktura i ja w to wloze byla owocna i wydawala plony z pomoca naszych Gwiezdnych Przyjaciul.Pozdrawiam Was Swiatlem Milosi i Zycia.

    • Marian
      Lu 17, 2011 @ 07:20:53

      Witaj Alicjo ja tez jestem zucony na tak zwana pustynię rozmawiałem z ludźmi o tym co ma być o tym co ma sie wydarzyć to o czym im mówiłem tak kwitowali >a czy ty w to wierzysz bo ja nie nic takiego sie nie wydarzydaj sobie z tym spokuj<dla nich najważniejszy jest pieniądz a nie transformacja.
      Pozdrawiam Światłem Miłoąści i Radości

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d bloggers like this: