Panowanie nad Światem Materii

.

Lisa Gawlas czaneluje swoją wyższą Jaźń

21 listopad, 2010

…  mamy panowanie nad światem materii …

Czy zdajesz sobie sprawę, że każdy molekuł i cząsteczka, która cię otacza istnieje, aby służyć ci w najbardziej bezstronny sposób i bez oceniania.  Nie ma dnia i nocy, gdy nie jesteś otoczona przez te energetyczne cząsteczki czekające na twoje rozkazy, aby stworzyć ci to czego sobie tylko zapragniesz!

Oznacza to, że bez przerwy tworzysz i odtwarzasz swój świat dosłownie z powietrza.  Innymi słowy, z tego samego powietrza, które cię otacza 24 godziny na dobę!

W chwili, gdy pomyślisz jakąś myśl lub wypowiesz słowo, struktura molekularna, która cię otacza natychmiast zaczyna się przekształcać w materię, z którą wibrujesz.  Miej na uwadze, że każde słowo i każda myśl jest wibracją.  Każda wibracja wraca do ciebie jako zamanifestowana rzeczywistość twojej własnej kreacji.

Jeżeli więcej niż jedna osoba zbiera się w tej samej przestrzeni, powstaje wtedy niesamowita magiczność dostępna dla wszystkich.  Jeśli tworzycie grupową energię, gdzie wszyscy wypowiadają i/lub myślą te same słowa/energie, zakres tworzenia jest wtedy spotęgowany dla wszystkich (na lepsze lub na gorsze).

Gdy ktoś dominuje konwersację (przy swobodnym spotkaniu), energia dla innych staje się zubożona, ponieważ energetyczne skupienie idzie w stronę wypowiadającego się (molekularnie mówiąc).  Gdy ego jest tym co przemawia, to zużywa ono pole życia z powietrza powodując, że każdy czuje się wyczerpany i senny.

Nawet w środowisku edukacyjnym możesz zauważyć, że mówca, który przyszedł, aby więcej mówić a rzadziej słuchać ma wpływ na swoją publiczność.  Czy kiedykolwiek uczestniczyłaś w seminarium, gdzie po prostu chciałaś sobie przysnąć?   Mówca wtedy nie dzielił się z serca, ale przemawiał przez swoje ego.  Z drugiej strony, gdy siedziałaś na krawędzi krzesła, czekając na wibracje każdego kolejnego słowa – mówca dzielił się/nauczał ze swojego serca, swojej duszy!

Więc, jaką konwersację masz teraz po cichu i jaką głośno?  O czym mówisz, gdy jesteś w grupie z innymi?

Czy odtwarzasz swoje piosenki z przeszłości?  Jeśli tak, to zadaj sobie pytanie, jak długo chcesz jeszcze przeżywać i powtarzać energie ze swojej przeszłości?  Być może śpiewasz pieśni nadziei i inspiracji, energetyzując swoją teraźniejszość swoim pełnym potencjałem?  W tym wypadku jesteś w stanie zobaczyć wiele nowych możliwości wyłaniających się przed tobą.   Być może, wahasz się pomiędzy tymi dwiema opcjami.  Lecz możesz widzieć, patrząc na swoje życie w chwili obecnej, która z nich jest dominującą energią.  Możesz zmienić swoją nutę w każdym momencie.  Praktykowanie jak być konsekwentną w swojej piosence jest kluczem do długoterminowej zmiany.

Jeśli nie masz dość jedzenia, przestań mówić o tym, jak bardzo jesteś głodna, a jedzenie ci się pojawi.  Jeśli mówisz o swoim głodzie, powietrze wokół ciebie zamanifestuje się jako więcej poczucia głodu.

Jeśli mówisz o tym, jak bardzo jesteś samotna  i jak chciałabyś mieć bratnią duszę w swoim życiu, powietrze wokół ciebie utworzy próżnię (przez twoje skoncentrowane ukierunkowanie) pomiędzy tobą i twoją bratnią duszą.

Jeśli mówisz o radosnych rzeczach, które ci się dziś przydarzyły, będziesz mieć więcej radosnych rzeczy do opowiedzenia w dniu jutrzejszym.

Jeśli dominujesz pole energii (tak jak w grupie) znajdziesz zubożenie w swoim własnym polu energetycznego tworzenia.  Jeśli wzmacniasz pole energetyczne innych osób poprzez słuchanie ich i dzielenie się z nimi, znajdziesz wtedy ulepszenie w całym swoim życiu.  Jeśli nie znajdujesz czasu, aby wysłuchać innych, spotkasz bardzo mało ludzi, którzy ciebie będą słuchać.

Jeśli nie celebrujesz życia innych ludzi, twoje własne życie będzie się wydawać również niecelebrowane.

Jeśli masz konwersację, która dotyczy innej osoby lub grupy osób (bez względu na to, czy ta konwersacja jest w twoim własnym umyśle lub na głos z innymi) to albo podbudujesz pole energetyczne tej osoby lub grupy z miłością lub docenieniem, albo zubożysz go przez mówienie o nich w sposób negatywny.  Tak czy inaczej tworzysz to  samo dla siebie.

Co to znaczy „panowanie”?  Jest to posiadanie kontroli nad czymś.  Bycie szefem.  Masz absolutną władzę nad swoim polem energetycznym i możesz stworzyć to na czym się skupiasz.  Twoje pole energetyczne do tego stopnia cię kocha.  Nie ma ono uprzedzeń.  Oznacza to, że nie widzi niczego jako dobre lub złe.  Wszystko co jest tobą, co jest  światem zamanifestowanej materii, po prostu „jest”.

Czy świat twój jest powiewem świeżego i miłosnego powietrza, czy ty jesteś powiewem świeżego i miłosnego powietrza?
Czy twój świat jest powodem do narzekania?  Czy narzekasz?

Jesteś światem stworzenia i masz wpływ na każdego, kto wchodzi do twojej przestrzeni powietrznej.  Życie albo chce Ci pomóc, albo chce uciekać od ciebie, w zależności w jaki sposób dajesz energię swojemu życiu (czy wspierasz swoje życie, czy uciekasz od niego).  Pamiętaj, życie jest zawsze bezstronne, zużywa paliwo jakie mu dajesz i przynosi galony więcej tego samego z powrotem do ciebie.  Powietrze wokoło ciebie jest dżinem, a ty jesteś butelką, w której on żyje i ci służy.

W takim dynamicznym polu energetycznym wszyscy obecnie żyjemy, energia życia porusza się teraz coraz szybciej, gromadzi się bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.  I będzie się ona nadal przyśpieszać przez następne lata.

Mów i myśl z rozmysłem, z celem, który potwierdza twoje życie.  Jeśli chcesz dać upust swoim narzekaniom, otwórz się do kogoś, kto potrafi dostrzec pozytywną stronę tego, co dzieje się w twoim życiu.

Życie i jak go doświadczasz, zawsze było i będzie przez ciebie do zadecydowania.  Jesteś na tyle potężna!

Z miłością, czcią i zamanifestowaną radością dla wszystkich … z oświecającą szybkością!

Lisa

Tłumaczyła: Krystal

http://lightworkers.org/channeling/119056/speak-and-think-purpose-life-affirming-purpose

17 Komentarzy (+add yours?)

  1. Oualander
    List 23, 2010 @ 10:27:16

    Don _Badylios

    Każdy człowiek ma swoją własną drogę, każdy z nas również ulega w mniejszym lub większym stopniu sugestii z zewnątrz najlepszym sposobem radzenia sobie w chwilach rozterki, strachu lub niepewności jest absolutne zaufanie własnej intuicji, jeśli serce podpowiada ci aby skupić się raczej na nauce Chrystusowej zrób to, być może w twoim przypadku jest to krótsza droga do wyznaczonego celu.
    Kiedyś wiele lat temu był czas w moim życiu kiedy straciłem wszelką wiarę i zupełnie odwróciłem się od kościoła katolickiego myśląc że jest mi to całkowicie niepotrzebne.
    Obecnie odmawiam modlitwę, medytuję, w miarę możliwości uczestniczę w niedzielnych mszach św, ponieważ zrozumiałem że wewnętrzne odczucie dobra i miłości jest wspólnym elementem łączącym wszystkie religie świata oraz pozostałe aspekty ludzkiego życia.
    Pozdrawiam cię serdecznie oraz życzę ci abyś w każdej chwili swojego życia podążał ścieżkami dobra i miłości.

    • NEOMAN 2012
      List 26, 2010 @ 15:32:44

      WIARA CZYNI CUDA. TAK, ALE WIARA W SIEBIE. RELIGIA TO SPOSÓB ODDZIELENIA CIEBIE OD SIEBIE PRAWDZIWEGO, TEGO CZYM JESTEŚ NAPRAWDĘ. TO JESZCZE JEDNA BARIERA FUNKCJONOWANIA W PRAWDZIE, MIŁOŚCI, RADOŚCI, STWORZENIU.
      ZAUWAŻ BOGA W SOBIE A WIARA STANIE SIĘ ZBĘDNĄ.
      POLECAM E.TOLLE, D.ICKE, G.BRADEN I WSZYSTKO JEST PROSTE.
      Z MIŁOŚCIĄ
      :)P

  2. Marian
    List 23, 2010 @ 07:03:43

    Kochani mam do was prośbę wysyłajcie światło miłości w rejon Koreańskiego konfliktu żeby wojna nie rozprzestrzeniła sie na świat
    Pozdrawiam

  3. ILMIROS
    List 23, 2010 @ 05:18:18

    Masz bardzo ciekawą stronę, skupiasz tu dużo wiedzy i przekazów na transformacje 2012 roku. Często tu zaglądam i polecam innym. Nie wiem czemu ale nie ma tu nic o PROJEKCIE CHEOPS który moim zdaniem uzupełnił by i poszerzył wiedzę na temat 2012 roku. Polecam i zachęcam do poczytania zwłaszcza temat ( sesje) http://www.projekt-cheops.com/plain.aspx?languageId=1&menuId=1&sectionId=1&cmd=

  4. Fitnessmaster
    List 23, 2010 @ 03:36:28

    Bardzo ciekawa tematyka, twoje artykuły naprawdę dają dużo do myślenia. Dodałem twój blog do zakładek i będę tu zaglądał często.

  5. Marian
    List 23, 2010 @ 03:11:36

    No raczej nie masz przed czym ostrzegać, bo my kreujemy swoje myśli w Swietle i podparte światłem .My wiemy że myślenie destruktywne rujnuje wszystko co zoatało zbudowane z Dobrej Myśli.I nie ma co popadać w ciemną strfę myślenia.Pozdrawiam

    • Don _Badylios
      List 23, 2010 @ 12:56:23

      Nie ma sprawy mi sie tez ten blog podoba i nie chce przeszkadzac .To dobrze ze potrzymuje was na duchu i budzi dobre emocje .
      Jednak ja tez mam kontakt ale troche inny i pamietajcie ze Boga macie jednego a droga do niego prowadzi tylko przez Chrystusa .
      Chyba ze ta wiara wam sie nie podoba i macie zamiar przyjac inna latwiejsza i wygodniejsza .wasze oswiecenie moze sie okazac zludne .
      Ja nie bede was upominal i nie bede nic wiecej pisal bo to nie moj blog i szanuje wlascicielke .
      Pozdrawiam .

      • Marian
        List 23, 2010 @ 14:10:55

        Don Badylios Tu nie chodzi o wiarę bo np moja wiara nie odbiega od twojej .Boga i Chrystusa masz w sercu i przez serce z nimi rozmawiasz i nie musisz ich szukac w budynkach zwanych kościołami.Chrystus jak żył na Ziemi to częściej się modlił na wolnym powietrzu nie w swiątyni.Ja np mam dość prania muzgu przez kapłanów nie tylko katolickich ale wszystkich religii na Ziemi.Bo modlić sie możesz wszędzie .Pozdrawiam Cię Swiatłem miłości

  6. allright
    List 23, 2010 @ 02:17:55

    Don_Badylios zapewne wiesz,że z procesu transformacji można odpaść, dopuszczając do swojego ciała mentalnego lęki, albo włączyć się weń bez reszty…porzucająć myślenie linearne…Droga serca nam krzywdy nie zrobi:)))

  7. Nifled
    List 23, 2010 @ 01:55:27

    Don_Badylios nie ma innych Bogów, każda droga prowadzi tylko do jednego Boga. To ludzie wartościują czy coś jest dobre czy złe… Skoro Bóg jest wszystkim to myślisz, że sprawia mu różnicę czy nazywasz go buddą, bogiem czy np. kumplem ?
    Polecam Ci książki z serii „ROZMOWY Z BOGIEM” autora NEALE WALSCH

  8. hunter22
    List 22, 2010 @ 10:44:19

    Piękny przekaz, z energii miłości powstaliśmy, miłość to najpotężniejsza energia w całym nieskończonym uniwersum, miłość była tym pierwszym wielkim stworzycielem z którego powstaliśmy.
    Każdy z nas ma potężną moc stwórczą, gdyż każdy z nas jest stówrcą, Bogiem.

  9. osiemnastka
    List 22, 2010 @ 08:35:18

    Budujący przekaz ;P daje dużo do myślenia. I tworzenia :).

  10. lukhel
    List 22, 2010 @ 05:29:13

    Coraz bardziej jestem przekonany że juz kiedyś mieliśmy świadomą zdolność oddziaływać na materie ,jeszcze przez zniewoleniem ale na szczęście już za 5min powrócimy do naszych prawdziwych mocy miłości ,bo wierze w to że bóg stworzył nas do miłości a nie do walki zabijania bliźniego za 5zł i zawiści te straszne rzeczy na ziemie przyniosły obce „inne cywilizacje” te które wysysają z nas energie życia i tym się żywią a negatywne myśli w nas to dla nich przysłowiowy red bull.
    pozdrawiam

  11. Maxea
    List 22, 2010 @ 03:02:56

    W tym trudnym dla mnie osobiście czasie – nikt mnie tak nie wspiera jak „Twoje” przekazy, Krystal…. Dzięki z całego serca….

  12. allright
    List 22, 2010 @ 01:23:02

    tak, tak jesteśmy Merlinami swojego życia…doświadczamy tego co sobie wykreowaliśmy świadomie lub nieświadomie:)))

  13. Oualander
    List 22, 2010 @ 00:35:27

    Wspaniały przekaz, polecam wszystkim.

PRAWA AUTORSKIE Copyright (C) by Krystal Freeman 2010. Do wszystkich przeze mnie przetłumaczonych tekstów na tym blogu, chyba, że zaznaczono inaczej. Rozpowszechnianie moich tekstów jest dozwolone i mile widziane pod warunkiem podania linku do oryginalnego tekstu na moim blogu i bez zmian tekstu.
%d blogerów lubi to: